profil

satysfakcja 65 % 14 głosów

Droga donikąd - reportaż

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Świat mnie przerasta. Wciąż przed nim uciekam, teraz on jest taki duży. A ja jestem kroplą. Która nie może zamknąć ust. Spływając z lodowatego policzka.
Joanna Pasek-Paszkowska


Żyjemy na przełomie wieków, na przełomie tysiącleci. Szczycimy się postępkiem technologicznym, coraz bogatszym skarbcem kulturowym.Zapominamy przy tym często, iż wśród walowrów , mijające stulecie ma również swe złe strony tj.alkoholizm,narkomania,AIDS.Walczyć z nimi jest niezwykle trudno,a mimo to nie brak ludzi,którzy próbują przeciwstawić się swym nałogom, przeciwstawić się samemu sobie.
W Centrum Narkologiczym i Centrum AIDS w Pleszowie lekarze kontaktują się z rodzicami,i o ile dziecko się zgadza rozpoczynają leczenie.’’Nie stosujemy przymusu.Chorzy sami muszą zdecydować czy chcą się leczyć i stosować do naszych zalecen czy nie – mówił dyrektor Detox w Pleszowie Tomasz Rudnik.W Wilnie w rejestrze figurują nazwiska około 1500 narkomanów.Jednak osób uzależnionych jest o wiele więcej,pozostają one w ukryciu.Istytucji pomagających narkomanom jest za mało.Przebieg leczenia uzależnionych zaczyna się od detoksykacji-organizm musi oczyścić się z narkotyków.Nieco później rozpoczyna się rehabilitacja.Człowiek powinien dużo nad sobą pracować,zmienić styl życia,upodobania,grono przyjaciół.Do procesu leczenia włączani są także rodzice.Co pozwala cały czas mieć kontrole nad pacjentem.Często bowiem zdarza się ,że w trakcie leczenia chorzy sięgają po narkotyki doprowadzając do zagrożenia swego zdrowia jak i rówinież życia. Wówczas lekarze zmuszeni są przerwać leczenie i po pewnym czasie znów zaczynać od początku.W Centrum Narkologicznym w Pleszowie przebywa sporo młodych ludzi,szukających schronienia przed prokuratorem i otaczającym światem.Tu ze swym nałogiem walczy Olek i Ania.Oboje są narkomanami i dziś wspólnie próbują odbić się od dna.Ojciec Olka dotychczas nie wie ,że jego syn jest narkomanem. Często ma się wręcz wrażenie ,że wcale nie interesuję się swoją rodziną.Do domu przychodzi pijany i urządza awantury.
Cały ciężar spad na matkę Olka –P.Marie.’’Jakbym chciała uchronić syna przed pierwszą dawką narkotyku.Niestety nie jest to możliwe ,dlatego też staram się pomóc synowi walczyć.O córkę jestem spokojna .Wiem ,że nie sięgnie ona po truciznę , bo zbyt dobrze wie jakie są konsekwecje tego czynu.’’-mówiła P.Maria.’’Biorę od kilku dobrych lat i miałem do czynienia z detoksami. Wcześniej zaliczyłem kilka razy Rybnik ,Szopienice i inne oddziały.Dwa trzy dni i niedawało żadnego efektu. Wychodzenie prawie’’ na sucho’’ to katastrofa.Jednak nie najważniejsze są leki – ważna jest atmosfera.Tu w Pleszowie jestem traktowany jak człowiek, a nie jak przedmiot. Ludzie są życzliwi i nikt nie obchodzi się z tobą jak z intruzem, który uzależnił się od narkotyków na złość innym.To naprawdę pomaga.’’-mówił 23-letni Grzesiek przebywający na detoksie w Pleszowie.Wbrew pozorom młodzież jak i osoby dorosłe nie wiele wiedzą o tym problemie.’’Przychodzą do nas czasem rodzice z nastawienie ,iż wystarczy jedna wizyta u lekarza i jedna recepta’’-mówił Mariusz Białożanski ,lekarz detoksu w Pleszowie.
Wcale tak nie jest.Z tym nałogiem trudno jest się pogodzić.Narkomania robi spustoszenia w organiźmie człowieka i jego psychice.Wszystkie historie z życia narkomanów się powtarzają i są równie bolesne.Zaliczamy do nich kradzieże ,spotkania z policją i histeryczne poszukiwanie pieniędzy na kolejną dawkę. ’’Przeraża myśl ,że u źródeł tej choroby była pogon za modą, chęć dorównania bardziej doświadczonym kolegom. Narkotyki pozwalają być sobą ,sprawiają przyjemność , uwalniają od napięć co sprawia ,że człowiek czuje się lepiej.’’-mówiła psycholog Janina Grochowska z Instytutu Psychiatri we Wrzeszczu.Często słyszy się o przedawkowaniach i śmierci młodych ludzi. W tym roku doszło do śmiertelnego wypadku w Gdyni.Siedemnastoletni chłopak, mający dobre perspektywy na przyszłość wziął morfinę co w efekcie spowodowało zaburzenia w psychice. Wydawało mu się iż gonią go kosmici i wyskoczył z dwunastego piętra wieżowca.Poniósł śmierć na miejscu.Rodzina i przyjaciele do dziś nad tym ubolewają.Takich przypadków jest tysiące np.rzucanie się pod kolejkę czy do płytkiej rzeki.Wszystkie te zdarzenia mają jeden finał jest nim śmierć i rozpacz bliskich.
Niektórzy narkomani kłuli się tak często, że nie widać u nic żył , toteż wbijają strzykawki gdzie popadnie, szukając właściwego miejsca.Inni rozpuszczają heroinę w cytrynie i faszerują swe mięśnie.Przez przedawkowanie popełniają samobójstwo.
Niektórzy zostają narkomanami od dawki do dawki.
NARKOMANIA TO SILNE UZALEŻNIENIE BĄDŹ MĄDRY NIE DAJ SIĘ ZŁAPAĆ I UWIĘZIĆ.


Dziś możemy jedynie wyrazić nadzieję ,że możni tego świata więcej uwagi będą poświęcać temu problemowi i ,że będzie się szukało nie tylko sposobów leczenia tej choroby , lecz przede wszystkim sposobów jej zapobiegania.



Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy zobacz wszystkie
27.7.2006 (14:16)

@mysiuniaa Praca jest świetna...

27.7.2006 (14:14)

Super praca !



Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.