profil

Problem holokaustu w literaturze wojny i okupacji.

poleca 85% 427 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

II wojna światowa przyniosła holokaust i nieznane dotąd obozy zagłady, w których śmierć poniosło wiele milionów ludzi. Przez tragiczne doświadczenia skłoniła do przemyśleń nad kondycją ludzką w świecie, które znalazły odzwierciedlenie w literaturze i sztuce. Trudno było pojąć ogrom okrucieństwa wojny, trudno uwierzyć w okrucieństwo ludzi opętanych ideologią faszyzmu. O ile w pierwszej wojnie światowej ludzie również ginęli masowo, to działo się tak głównie skutkiem działań wojennych. Kolejna wojna przyniosła śmierć milionom ludzi, w szczególności narodowości żydowskiej, na skutek zaplanowanego, celowego i wykonywanego bez moralnych wątpliwości mordu.
Ważnym świadectwem tych zdarzeń jest przykład polskiej prozy o charakterze dokumentalnym w postaci opowiadań Tadeusza Borowskiego. W opowiadaniach "Pożegnanie z Marią", "Dzień na harmenzach" czy "Proszę państwa do gazu" autor „beznamiętnie” rejestruje gesty i czyny bohaterów, unikając wnikania w ich motywy i przeżycia wewnętrzne. Stanowią one oskarżenie kierowane przeciwko twórcom ideologii i systemu ludobójstwa, a także przeciwko całej cywilizacji, moralności, która nie potrafiła oprzeć się hitlerowskiej hekatombie. Widzimy, że w skrajnej sytuacji człowiek potrafi dla ratowania życia przystosować się do każdych nawet najbardziej ekstremalnych i strasznych warunków. W obozie znikały zasady moralne obowiązujące w normalnym świecie, liczyła się tylko zwierzęca walka o byt, o przetrwanie. Człowiek obozowy, człowiek „zlagrowany” staje się nieczuły, niewrażliwy, obojętny na cierpienia śmierć innych. Pisarz przedstawia obraz matki uciekającej od swego dziecka by ratować własne życie. Kobietę tę strach przed śmiercią pozbawił nawet miłości do dziecka, wyzwalając jedynie zwierzęcy odruch ucieczki. Ludzie tacy jak ona utracili poczucie wszelkich ludzkich i społecznych wartości.
Realizm i naturalizm opisywanych scen wynika z faktu, iż sam pisarz był więźniem obozu zagłady. Takie opowiadania nie mogły powstać nigdzie indziej jak tylko w Polsce, w której z racji dużej populacji ludności żydowskiej eksterminacja miała wyjątkowo brutalny charakter. Jedynie też polska proza podjęła się na tak szeroką skalę problemu zagłady.

Nieco inny charakter mają „Medaliony” Zofii Nałkowskiej, choć książka ta również ukazuje mechanizm ludobójstwa. Siedem krótkich, wstrząsających opowiadań powstałych w hołdzie milionom, które zginęły w obozach, stanowi fragmentaryczny rejestr zbrodni hitlerowskich i cierpień ludzi w różnych obozach położonych na ziemiach polskich w Chełmie, Warszawie, Gdańsku, Oświęcimiu. Ich autorka pracowała w Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, a więc była najbliżej miejsc koncentracji, widziała to co pozostawili po sobie okrutni oprawcy. „Medaliony" to oskarżenie skierowane przeciw osobom, którzy jako "ludzie zgotowali innym ludziom taki los". Oskarżenie to poparte jest dowodem opisów działań okrutnych, sadystycznych, wyrafinowanych morderców wymyślających straszne sposoby torturowania i zabijania ludzi czy nie posiadającego żadnych uczuć naukowca (prof. Spanner), który wykorzystuje zwłoki do produkcji mydła. Praca Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich wywołała wstrząs i szok a także uczucie zdziwienia, że człowiek jest zdolny do takich zbrodni.
Problem holokaustu i innych zbrodni hitlerowskich został ukazany w „Rozmowach z katem” Kazimierza Moczarskiego. Przedstawiona tu została historia Jurgena Stroopa, wysokiego rangą oficera SS, ślepo zapatrzonego w ideologię nazistowską i wykonującego bez żadnych skrupułów rozkazy Adolfa Hitlera i Heinricha Himmlera. Do najbardziej dramatycznych scen należą opisy zagłady warszawskiego getta m.in. suche relacje z palenia żywcem Żydów w ich domach w getcie, gdzie ginęły niewinne kobiety i dzieci. Przerażającym wydaje się fakt do czego może doprowadzić ideologia nazistowska mająca na usługach ślepo wiernych i ogłupionych funkcjonariuszy, którym można wszystko wmówić np., że Chrystus nie był Żydem i że jego matka zaszła w ciążę z Germaninem, czy to, że Żydzi są "podludźmi" zbudowanymi z innych tkanek. Moczarski nie pominął żadnego faktu z życia zbrodniarza Stroopa, taki „wywiad-rzeka” możliwy był jedynie w Polsce, w której nowe władze komunistyczne zamknęły w jednej celi śmierci hitlerowskiego generała SS i patriotę z Armii Krajowej.

Kolejnym obrazem holokaustu jest reportaż Hanny Krall zatytułowany "Zdążyć przed Panem Bogiem". Jest to poruszający zagładę getta od strony Żydów walczących i ginących w tej szczelnie zamkniętej części miasta. Hanna Krall porusza problem egzystencjonalistycznie, przez pytania o wartość życia i śmierci ludzkiej w różnych sytuacjach. Relacja ta, to wspomnienia Marka Edelmana - ostatniego żyjącego przywódcy powstania w getcie. Duże wrażenie wywiera heroizm ginących Żydów, pragnących pokazać światu, że potrafią godnie umierać jak inni ludzie. Edelman po doświadczeniach wojennych za nadrzędną wartość uważa życie drugiego człowieka i odpowiedzialność za niego. Reasumując reportaże pisarzy i relacje świadków świadczą o tym, że proza polska stanowi wybitnie dogłębnie przedstawia problem doświadczenia holokaustu i hitlerowskich obozów śmierci.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty