profil

Cierpienie – siła niszcząca człowieka czy kształtująca jego osobowość? Rozwiń problem na podstawie wybranych utworów literackich

drukuj
poleca 85% 107 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Temat: Cierpienie – siła niszcząca człowieka czy kształtująca jego osobowość? Rozwiń problem
na podstawie wybranych utworów literackich

I Bibliografia podmiotu:
1. Herbert Z., Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu [w:] Pan Cogito, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1994, s. 17-18. ISBN 83-70-23-315-4
2. Herling-Grudziński G., Inny Świat, Czytelnik, Warszawa 1995. ISBN 83-07-02-406-4
3. Księga Hioba [w:] Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Pallotinum, Warszawa - Poznań 1971, s. 541-569.
4. Legenda o świętym Aleksym [w:] Starożytność - Oświecenie, Podręcznik dla szkół ponadpodstawowych, Mrowcewicz K., Stentor, Warszawa 1997, s. 233-234.
II Bibliografia przedmiotu:
1. Lementowicz U., „Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego [w:] Biblioteczka Opracowań, Zeszyt nr 51, Biblioteka Wysyłkowa, Lublin 2000, s. 37. ISBN 83-86581-99-9
2. Mrowcewicz K., Szkolny leksykon motywów literackich, Printex, [b.r.] [b.m.] s. 92, 94-95, 112-114. ISBN 83-86-02-503-4 (hasło: cierpienie)
3. Wach A., Współczesność, liryka i dramat [w:] Matura - to nie boli, Piątek Trzynastego, Łódź 2001, s. 84-89. ISBN 83-74-15-109-9
III Ramowy plan wypowiedzi:
1. Wstęp:
a) Cierpienie - znaczenie pojęcia.
b) Powody cierpienia w literaturze.
c) Dwojaka siła cierpienia – niszcząca człowieka lub kształtująca jego osobowość.
2. Kolejność prezentowanych treści:
a) Cierpienie jako siła kształtująca osobowość bohaterów literackich:
-przykład cierpienia niezawinionego („Księga Hioba”):
● drwiny Szatana z bogobojności mężczyzny,
● strata przez Hioba bydła, owiec, dzieci, sług i zdrowia,
● nieustępliwa wiara w Boga i nagroda za wytrwałość.
-Święty Aleksy przykładem cierpienia z wyboru:
● asceza jako droga życia,
● akceptacja cierpienia narzuconego przez Boga, odnalezienie szczęścia w wybranej drodze.
b) Cierpienie jako siła niszcząca człowieka:
-cierpienie Kostylewa w sowieckich gułagach („Inny świat” G. Herlinga-Grudzińskiego):
● aresztowanie i nieludzkie katowanie mężczyzny,
● okaleczanie się bohatera w celu uniknięcia pracy i samobójstwo.
c) Zasady postępowania w obliczu cierpienia („Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu” Z. Herberta).
3. Wnioski:
a) Cierpienie jest stanem naturalnym, dotyczącym w mniejszym lub większym stopniu każdego.
b) Cierpienie ma różnoraki wpływ na losy bohaterów literackich: może budować ich osobowość, ale także negatywnie wpływać na ich życie.
c) Literatura pokazuje też, jak należy zachować się wobec cierpienia.



Cierpienie to jakaś dolegliwość, męka fizyczna lub psychiczna, odczuwanie bólu cielesnego lub moralnego. Sprawiać cierpienie może nieszczęśliwa miłość, ludzie cierpią z powodu utraty kogoś bliskiego, cierpieć może jednostka w imię dobra ogółu albo cały naród, cierpienia odczuwa człowiek niezrozumiany przez otoczenie itd. Cierpienie jest wpisane w ludzką egzystencję od zarania dziejów. „Cierpienie jest (...) tym wspólnym światem przeżyć, gdzie spotykają się wszyscy – wielcy i mali, biedni i bogaci, wierzący i niewierzący, wszyscy jednakowo prawie wyposażeni w zdolność odczuwania cierpienia i w mechanizmy jego unikania” (J. J. Szczepański „Sprawy ludzkie”). Cierpienie ma dwojaką siłę – pozytywną i negatywną. W niektórych przypadkach niszczy człowieka, a w innych kształtuje jego osobowość.
Cierpienie ukształtowało osobowość niektórych bohaterów literackich takich, jak Hiob. Jego postać jest jedną z najważniejszych postaci opisanych w Starym Testamencie i służy jako przykład cierpienia niezawinionego. Pewnego dnia Szatan zaczął drwić w obecności Boga z bogobojności mężczyzny, wypominając, że to właśnie Pan obdarzył go szczęściem, rodziną i dostatkiem. Zaproponował, by Bóg odebrał mu to wszystko, a wtedy się przekona, że zacznie go przeklinać. Hiob siedział właśnie przed domem, kiedy nadbiegł sługa z wiadomością, że Sebejczycy napadli na nich i zabrali całe bydło. Nie skończył mówić, gdy nadbiegł drugi z nowiną, że z nieba spadł piorun i pozabijał wszystkie pasące się na łące owce. Pojawił się i trzeci, zapłakany sługa, informując, że wszystkie dzieci Hioba zginęły, ponieważ zwalił się na nie dom. Zrozpaczony Hiob podarł na sobie szaty, upadł na kolana i stwierdził, że niczego nie miał przychodząc na świat i odchodząc także wróci z niczym. To co dał mu Bóg, to też zabrał, ale nadal błogosławił jego imię. Na domiar złego mężczyzna rozchorował się na trąd. Nie skarżył się jednak, twierdząc, że skoro przyjmował dobro z rąk Boga, to musi przyjąć także cierpienie. Odwiedzali go przyjaciele, aby Hioba pocieszyć. On jednak milczał przez siedem dni i nocy. Wydawało im się, że chory nie był już do niczego zdolny, tylko pełen bólu i nieszczęścia. Potem zaczął się skarżyć na życie, które stało się udręką. Przyjaciele uparcie twierdzili, że nagrzeszył, więc cierpieć musi. Mało tego, że Hiob cierpiał i jego ciało całe płonęło i bolało, to jeszcze przyjaciele, zamiast go pocieszać, lali gorący ocet na jego rany. Długo słuchał swych oskarżycieli, a potem odparł, że to Bóg tak zdecydował, a nikt nie ma prawa Pana osądzać, i stał się cud – Hiob wstał uzdrowiony i wkrótce odzyskał wszystko, co utracił. Mimo całego cierpienia, jakie doświadczył, stał niezachwianie w wierze w Boga, za co został nagrodzony .
Święty Aleksy jest przykładem cierpienia z wyboru. Bohater „Legendy o Św. Aleksym” urodził się w bogatej rzymskiej rodzinie. Był dla swoich rodziców cudem zesłanym przez Boga. Od dzieciństwa odznaczał się wyjątkową pobożnością i posłuszeństwem względem rodziców. Jednak ostateczna decyzja przyszła dopiero w wieku dorosłym. Na prośbę swego ojca – Eufamijana, zgodził się poślubić córkę cesarską – Famijanę. W noc poślubną oświadczył swojej małżonce, że odchodzi z domu, by służyć Panu i żyć jako nędzarz. Wybiera drogę ascezy. Małżonkowie zachowują czystość i obiecują sobie, że tak zostanie na zawsze. Aleksy odchodzi zatem z domu rodzinnego, zabierając ze sobą tyle bogactw, ile jest w stanie unieść i udaje się do Jelidocni. Tam rozdaje swe bogactwa ubogim. W tym samym czasie w Rzymie, rodzice rozpoczynają poszukiwania syna. Aleksy natomiast leży u wrót świątyni, czyni cuda i zyskuje sławę. Niemiły jest mu rozgłos, dlatego zmienia miejsce pobytu i udaje się do Tarsu. Bóg jednak ma już swoje plany względem Aleksego, dlatego podczas sztormu jego statek trafia z powrotem do Rzymu. Tam zamieszkał pod schodami własnego domu. Przez długie lata cierpiał głód, upodlenie i nędzę. Pomimo tak wielu cierpień wiara jego nie zostaje złamana. Prawdziwa i nieugięta wiara, to przede wszystkim akceptacja cierpienia. Postawa Aleksego była dla ludzi ideałem, do którego uważano za słuszne dążyć. Ludzie średniowiecza wierzyli w zbawczą moc dobrowolnego cierpienia.
Cierpienie to także siła niszcząca człowieka. Jednym z przykładów negatywnego wpływu tej dolegliwości na człowieka jest cierpienie Kostylewa w sowieckich gułagach opisane w „Innym świecie” Gustawa Herlinga – Grudzińskiego. Kostylew, mimo że pochodzi z rodziny robotniczej, udało mu się skończyć nauki na wyższej uczelni. Wcześnie stracił ojca i całą swoją miłość i zaangażowanie kierował w stronę ukochanej matki. Cechowała go naiwność i niewinność zarazem. Nie zdawał sobie sprawy z dwulicowości komunistycznych władz. Punktem przełomowym w życiu Michaiła była lektura francuskich powieści, z których poznał prawdziwy świat Zachodu i jego wartości. Jego pogląd na świat uległ zmianie. Aresztowany za szpiegostwo i postawę wrogą partii – konkretnie chodziło właśnie o czytanie niewłaściwych lektur – został pobity i trafił do łagru. Podczas śledztwa był nieludzko katowany. Jednak z uporem nie przyznawał się do winy. Poddany „praniu mózgu” przyznał się do wszystkiego, nawet do tego, czego nie popełnił. Odesłano go do obozu z dziesięcioletnim wyrokiem. W łagrze ze względu na swoje wykształcenie miał lepsze warunki socjalne. Skierowany do pracy w leśnej brygadzie, szybko stał się wrakiem człowieka. Pewnego razu, gdy bohaterowi wpadł do ogniska chleb, ten wyciągnął go, parząc rękę. Został za to zwolniony na kilka dni z pracy. Odtąd celowo raz w tygodniu ranił sobie rękę, by uniknąć pracy. „Przybliżył się do pieca i po omacku po omacku wsunął obandażowaną rękę w ogień. Przez jego ściągniętą twarz przebiegł skurcz bólu, oczy zdawały się wświdrowywać w głąb czaszki, zęby puściły dolną wargę i zacięły się ze zgrzytem, a na czoło wystąpiły wielkie krople potu”. Jednak został przejrzany przez władze obozowe. Bohater został wyznaczony do przeniesienia do innego łagru, na Kołymę, co równało się wyrokowi śmierci. W przeddzień oblał się w łaźni wiadrem wrzątku. Umierał w straszliwych męczarniach, nie odzyskawszy do końca przytomności.
Zbigniew Herbert w utworze „Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu” podaje zasady postępowania w obliczu cierpienia. Utwór przedstawia czytelnikowi instrukcje dotyczące radzenia sobie z cierpieniem. Osoba mówiąca w wierszu używa do tego bezokoliczników np. być, przyjąć, grać itp. Pokazuje nam ona, wydawałoby się nieistniejące już rozwiązanie, mimo że zawiodły już m.in. refleksja i religia. Uświadamia czytelnikowi, że cierpienie jest mu przeznaczone i wpisuje się w ludzką egzystencję. Człowiek nie jest w stanie oddalić od siebie „kielicha goryczy”, musi go wypić. Musi pogodzić się z tym faktem: „należy zgodzić się, pochylić łagodnie głowę”. Oznacza to, że nie da się uniknąć cierpienia. Jest jednak dobra strona tej sytuacji. Cierpienie jest człowieku potrzebne, gdyż dzięki niemu docenia on radość i szczęście. Powinniśmy nauczyć się żyć z cierpieniem, ale nie możemy uznawać do jako nieodłącznej części swej osoby: „przyjąć, ale równocześnie wyodrębnić w sobie”. Pan Cogito, bohater wierszy Zbigniewa Herberta, w swoich rozmyślaniach na temat cierpienia dochodzi do wniosku, że nie wolno z tym uczuciem walczyć:
Należy zgodzić się
Pochylić głowę
Nie załamywać rąk
Posługiwać się cierpieniem w miarę łagodnie
Jak protezą
Bez fałszywego wstydu
Ale także bez pychy
Wszystkie powyższe przykłady, to jedynie niewielka cząstka z olbrzymiego morza ludzkiego cierpienia zawartego w literaturze. Cierpienie jest stanem naturalnym, w mniejszym, lub większym stopniu dotyczącym każdego z nas. Zrozumienie sensu cierpienia jest dla nas ludzi niemożliwe, tak więc powinniśmy zaakceptować je jako część naszej egzystencji. Problem cierpienia jest obecny i towarzyszy nam przez całe życie. Nie ma więc sensu buntować się przeciwko niemu. Mimo że zwykliśmy uważać je za najgorszą z możliwych sytuacji i w swoim życiu staramy się go uniknąć, musimy uzmysłowić sobie, że czasami cierpienie niesie ze sobą wartości, które nas uszlachetniają. Najtrudniejszą sztuką jest wyciągnięcie odpowiednich wniosków.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Materiały do matury