profil

Tadeusz Borowski – opowiadania

poleca 85% 653 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Tadeusz Borowski to jeden z najwybitniejszych współczesnych poetów. Swoje opowiadania poświęca ludziom, którzy spędzili życie w lagrach i łagrach. Miał pełen wgląd w sytuacje tych ludzi, ponieważ sam był jednym z nich, sam spędził część życia w obozie.

W pierwszym fragmencie autor opowiada o Oświęcimiu. Mówi o nim jakby z perspektywy czasu, jakby z oddali. Poniekąd mówi z dumą jakby to był powód do chwały. Ukazana jest społeczność obozowa, zachowanie więźniów, ich odarcie z uczuć. Ukazanie, że tam za murami był ”inny świat”.Ludzie, którzy się tam znajdowali tworzyli własne grupy społeczne, tworzyli nową grupę ludzi, których jedynym celem jest przeżycie. Starali się jak najlepiej przystosować. Obdzierali się z uczuć, pragnień. Stawali się egoistami, każdy miał na celu swoje dobro. Donosząc na kogoś zwiększało się swoje szanse na przeżycie.

W drugim fragmencie Borowski mówi o łamaniu solidarności więziennej, o tym jak „złamać” człowieka. Mówi o zniewoleniu przez przemoc. Opowiada jak ludzie rezygnowali z człowieczeństwa posyłając przyjaciół, rodzinę na śmierć. Więzi przestawały istnieć. Do głosy dochodził instynkt samozachowawczy. Jedyną myślą było przeżyć, bo może kiedyś stąd wyjdziemy, może kiedyś będziemy o tym opowiadać. Człowieczeństwo to pojęcie względne nie można oceniać ludzi, którzy żyli pod taką presją. Namiestnicy odzierają więźniów z resztek honoru. Autor krytykuje ludzi za uległość, za to, że boją się sprowokować jakiś bunt, za to, że pozwalają żeby nimi tak pomiatano. Według ironicznego napisu nad bramą wjazdową do obozu wielu ludzi dawało się wykorzystywać po to, żeby żyć, żeby przez pace stać się wolnym.
W trzecim fragmencie pokazany jest obóz jak zwykłe miasteczko, w którym wszyscy są szczęśliwi. Wystawiano sztuki teatralne, koncerty, a obok umierali ludzie. To poniekąd było robione dla nich po to żeby przez jedną jedyną chwile nie myśleli tym jak przeżyć. Z drugiej strony było robione to dla komisji, które chodziły i sprawdzały poziom pracy w obozach. Było to takie oszukiwanie ludzi wewnątrz, chwilowe mydlenie im oczu i na zewnątrz którzy myśleli, że nie jest im tak źle. Więźniowie pracowali ponad swoje siły dostając za to minimalne porcje żywieniowe. Tylko takie by starczyło na przeżycie i to nie zawsze. Ich celem było przeżyć, ale nie dla samego siebie (dużo łatwiej i mniej boleśnie było zginąć) tylko dla ludzi, którzy ponieśli śmierć. Chcieliby nie odebrano im resztek honoru, by pochowano ich zgodnie z tradycją, bo przecież zasłużyli sobie ochoć chwile zadumy przy ich grobie. Nie było jakichkolwiek praw. Panował kompletny chaos.

Wiele egoistycznych rzeczy robili przez nadzieje. Przez nią oddawali własne dzieci na śmierć, bo mieli nadzieję, że nadejdzie dla nich lepsze jutro. Przez nią pozbywali się uczuć i polegali tylko na sobie, przez nią pracowali ponad siły. Mieli nadzieję, że uda im się wyjść stamtąd cało. Bali się śmierci, bali się samotności i tęsknili za wolnością. Nie rozpoczynali buntu, ponieważ mieli nadzieje, że wyjdą stamtąd cało sposobami omijającymi rozlew krwi. Postępował egoizm, każdy myślał o sobie. Mimo wszystko moim zdaniem tamci ludzie woleli ciężko pracować w łagrach niż uczestniczyć w krwawej wojnie

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Ciekawostki ze świata
Teksty kultury