profil

„Naiwne, mądre, przewrotne, zaangażowane, piękne, starzejące się.. Różnorodne portrety kobiet w literaturze II połowie XIX w. I połowie XX w. – ich problemy, motywacje, miejsce w świecie i funkcja w literaturze.”

poleca 85% 138 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Druga połowa XIX w. i pierwsza połowa XX w. to okres intensywnej walki kobiet o równouprawnienie, jest to również okres, w którym w literaturze polskiej powstało wiele wspaniałych i zróżnicowanych portretów literackich kobiet: naiwnych i mądrych, przewrotnych i zaangażowanych, pięknych i starzejących się. Po raz pierwszy kobiety dostrzegane są i opisane z taką wyrazistością. Autorzy dostrzegają kobietę, mającą wpływ na swoją przyszłość, dokonującą wyborów: stylu życia, mężczyzny – towarzysza, męża i przyjaciela, decydującą samodzielnie o jakości życia.

Interesującą kreację kobiety stworzyła Eliza Orzeszkowa w powieści „Nad Niemnem”. Justyna Orzelska, daleka krewna Benedykta Korczyńskiego, który zajął się nią po śmierci jej matki, to dumna, wrażliwa i piękna dziewczyna. Jest młodą, uczciwą, szczerą i szlachetną kobietą, potrafi właściwie oceniać ludzi. Chce być niezależna i żeby to osiągnąć pracuje i wciąż zdobywa nowe umiejętności. Ma trwały i ugruntowany system wartości i musi sama decydować o własnym losie, ponieważ nie ma matki, a ojciec nie stanowi dla niej oparcia psychicznego. Nie wyraża zgody na małżeństwo z zamożnym arystokratą Teofilem Różycem, gdyż go nie kocha. Nie jest również zainteresowana romansem z Zygmuntem Korczyńskim. Małżeństwo z Różycem dla panny z jej pozycją jest nie lada zaszczytem, lecz ona decyduje się wyjść za mąż za chłopa, którego pokochała. Jest świadoma, że wstępuje w życie wypełnione ciężką pracą. Nie obawia się tego, jest odważna, konsekwentna i uparta, z zaangażowaniem pracuje w polu Janka w czasie żniw, gdyż wierzy, że praca nada sens bezwartościowemu dotychczas jej życiu. Praca pozwala jej uzyskać tożsamość, znaleźć największą prawdę o sobie. Ku zdumieniu całej rodziny, przyjmuje oświadczyny Janka Bohatyrowicza, dla którego uczciwość, patriotyzm, pracowitość to nie są puste słowa. Decyzja Justyny ma na celu podkreślić, że przeznaczeniem człowieka nie jest pławienie się w dostatku, lecz ciężka praca. Jest ona dla Justyny dobrodziejstwem, błogosławieństwem od Boga. W powieści „Nad Niemnem” praca stała się miernikiem wartości człowieka. Autorka podziela pozytywistyczny pogląd o rozwoju organicznym społeczeństwa, który wymaga wzajemnej wymiany usług. W ramach tej wymiany każdy członek społeczeństwa powinien, wykonywać przypadającą na niego cząstkę pracy. Ci, którzy ani pracą własnych rąk, ani umysłu nie uczestniczą w tym nieustającym procesie tworzenia – są zbędną, martwą częścią społeczeństwa.

Typową emancypantką i pozytywistką była również Stasia Bozowska, bohaterka noweli Stefana Żeromskiego „Siłaczka”. Jest ona młodą, gruntownie wykształconą kobietą oraz wielką altruistką. Jest wytrwała, konsekwentna, bezkompromisowa, odpowiedzialna, bezinteresowna, pełna wyrzeczeń oraz samozaparcia. Porzuca marzenia o studiach, odrzuca możliwość realizowania się jako żona po to, by z ogromnym zaangażowaniem pracować wśród wiejskich dzieci, dzieląc się z nimi swoją wiedzą. Pragnie zlikwidować ciemnotę ludu, aby przygotować go do równoprawnego uczestnictwa w życiu kraju. Żyje dla innych ludzi całkowicie zapominając o sobie. Swoją działalność oświatową traktuje jako obowiązek społeczny i nakaz moralny. Przezwycięża samotnie i dzielnie wszelkie przeszkody piętrzące się na jej drodze, stąd określenie „siłaczka”, stanowiące tytuł utworu. Jest ona otoczona prawdziwą miłością i szacunkiem wiejskiego ludu. W wolnych chwilach pisała dzieło swojego życia „Fizykę dla ludu”. Nie złamały ją żadne przeciwności losu, poddała się dopiero chorobie. Z powodu biedy i wyczerpania umarła na tyfus. Stanisława Bozowska kieruje się wiarą w ideały młodości, program pracy u podstaw i utylitaryzm. Żeromski przedstawia ją po to, by ukazać, jakie koszty w życiu osobistym ponosi jednostka wierna i szlachetna ideałom. Przedstawia nam również przyczyny niepowodzeń młodej inteligencji końca XIX wieku. Śmierć Stanisławy obrazuje jak nierealne okazują się idee pozytywistyczne na tle trudnej rzeczywistości, jak prawdziwe życie redukuje młodych działaczy idealistycznych. Pisarz wykazuje, więc słabość programu pozytywistów.
Jaskrawym przeciwieństwem przedstawionych kobiet jest piękna i wyniosła Izabela Łęcka, którą poznajemy w powieści Bolesława Prusa „Lalka”. Jest córką Tomasza Łęckiego, zubożałą arystokratką o nieprzeciętnej urodzie:

„Wszystko w niej było oryginalne i doskonałe. Wzrost więcej niż średni, bardzo kształtna figura, bujne włosy blond z odcieniem popielatym, nosek prosty, usta trochę odchylone, zęby perłowe, ręce i stopy modelowe. Szczególne wrażenie robiły jej oczy, niekiedy ciemne i rozmarzone, niekiedy pełne iskier wesołości, czasem jasnoniebieskie i zimne jak lód”- czytamy. Izabela ma poczucie wyższości wobec ludzi, którzy nie należą do jej sfery, niezależnie od poziomu jaki prezentują. Pieniądze są dla niej ważne, ponieważ umożliwiają wygodne życie. Jest egoistką, dla której bale dobroczynne i różnego rodzaju kwesty to okazja do pokazania się w nowym stroju lub do poznania atrakcyjnego adoratora. Jest kobieta przewrotną i cyniczną, uwodzi mężczyzn tylko dla zabawy, nie liczy się zupełnie z ich uczuciami. Dzieli ludzi według własnej hierarchii ważności to jest na szlachetnie urodzonych oraz pozostałych. Drugą i istotną dla niej rzeczą jest stan posiadania. Takich cech charakteru jak uczciwość, szlachetność, mądrość, altruizm, dobroć, panna Izabela zupełnie nie dostrzega. Bardzo wierzy w idealnego partnera, lecz problemy finansowe rodziny Łęckich przekreślają te marzenia. Ona o tym wie, dlatego też stara się pokazywać jako bogata arytokratka. Stara się utrzymywać w przekonaniu, że wszystko jest w porządku, że każdy mężczyzna oddałby dla niej wszystko, co posiada. Lecz partnerzy Izabeli boją się długów jej ojca, dlatego też nie chcą stanąć z Izabelą przed ołtarzem. Jedynym człowiekiem zakochanym do szaleństwa w Łęckiej jest Stanisław Wokulski, którego miłość do niej jest ogromna. Nie jest on przez nią zauważany, gdyż jest mieszczaninem. Izabela pochodzi z arystokratycznego świata, a Wokulski jest tylko kupcem i to jest powód, dlaczego Łęcka odrzuca miłość Stanisława, jest dla niej nieodpowiednim człowiekiem, z którym mogłaby dzielić życie. Jest niezdolna do głębokiego uczucia i posiada infantylne wyobrażenie o świecie. Panna Izabela Łęcka pozbawiona została przez Prusa zasad moralnych. Cechuje ją wewnętrzna pustka, brak poczucia sensu istnienia, nieumiejętność właściwego wyboru. To wszystko sprawia, że ostatecznie jest to nieszczęśliwa istota, dla której najwłaściwszym miejscem staje się klasztor. Odrzuciła miłość głównego bohatera, co doprowadziło do tego, że poniósł on życiową klęskę.

Postacią bardzo charakterystyczną jest panna Aleksandra Billewiczówna z powieści Henryka Sienkiewicza „Potop”. Wzór cnót wszelkich, w tym pobożności, mądrości i roztropności. Jest ona również piękną, odważną i dumną kobietą. Jej urodą zachwycało się wielu mężczyzn, między innymi książę Bogusław Radziwiłł. Jest także honorowa i wierna w miłości, a na pierwszym miejscu stawia dobro ojczyzny. Oleńka jest dziedziczką fortuny Billewiczów, którzy byli jedną z największych i najbardziej wpływowych rodzin laudańskich. Jej dziadek w swym testamencie wyraził życzenie, aby Oleńka wyszła za mąż za chorążego orszańskiego Andrzeja Kmicica, z którego ojcem od dawna się przyjaźnił. Podczas pierwszego spotkania Oleńki i Andrzeja oboje zakochali się w sobie. Miłość Oleńki była szczera i głęboka, lecz głęboka była również jej nienawiść do niego po zdradzie i czynach jakich dopuścił się on w Kiejdanach i okresie służby u księcia hetmana. Oba te uczucia kłóciły się ze sobą, ale po późniejszych zasługach Kmicica, przebaczyła mu wszystko. Aleksandra Billewiczówna została przedstawiona jako osoba odpowiedzialna i inteligentna, głęboko wierząca w wartości, które w końcowym okresie swej transformacji stały się też wartościami Kmicica: honor, patriotyzm i uczciwość. Sienkiewicz chciał pokazać, że nie tylko mężczyźni mogą przyczynić się do wyzwolenia, lecz również kobiety mogą mieć swoje zdanie i tak jak Oleńka wierzyć w króla oraz wartości, które reprezentuje on swoją osobą, a swą wiarą zachęcać innych do wstąpienia na właściwą drogę.

Zupełnie odmiennym typem kobiety jest Aniela Dulska, która jest bohaterką dramatu „Moralność Pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej. Jest właścicielką jednej z lwowskich kamienic. Posiada mnóstwo wad, jest obłudna, dwulicowa, skąpa, zaniedbana. Jest karykaturą żony, matki, pani domu, kobiety. Jest także bezkrytyczna wobec siebie, uważa się za kobietę nieskazitelnie uczciwą, wzór wszelkich cnót. Dulskiej zależy przede wszystkim na tym, aby o jej rodzinie wyrażano się w samych superlatywach. Kieruje się w życiu zasadą, że można złamać każdą normę moralną, byleby nic nie wyszło na jaw: „na to mamy cztery ściany i sufit, aby brudy prać w domu i aby nikt o nich nie wiedział”. Gdy okazało się, że służąca jest w ciąży z jej synem Zbyszkiem, Dulska zupełnie nie wiedziała co czynić. Rozwiązanie znalazło się jednak szybko – wystarczyło uciec się do przekupienia Hanki i sprawa została załatwiona polubownie. Brudy nie wyszły na wierzch i Dulska mogła zapomnieć o tym przykrym dla niej wydarzeniu bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia – byle tylko nikt z zewnątrz się o tym nie dowiedział. Podobnie było z lokatorką która owdowiała i została niedoszłą samobójczynią, do której przyjechało pogotowie – ponieważ w porządnym domu takie rzeczy się nie zdarzają, mieszkanie zostało jej wypowiedziane. Pani Dulska ma dwa oblicza: jedno prezentuje światu, drugie odsłania tylko wobec domowników. Przywdziewa ona kostium kobiety szacownej, pobożnej i uczciwej, prezentuje się ona jako troskliwa matka i żona, strażniczka surowych norm moralnych. Drugie oblicze pani Dulskiej, to, które skrzętnie ukrywane przed światem, jest zupełnie inne. Pod maską moralności kryje się osoba zakłamana i nieuczciwa. To jej przewrotne podejście do życia jest spowodowane myśleniem bohaterki tylko o tym, co o niej powiedzą inni ludzie. Innymi cechami jej charakteru są oschłość, brak uczuć, pogarda dla człowieka. Tytułowa bohaterka jest więc postacią osobliwą. Jest ona bohaterką wielu komicznych scen, ale także dla czytelnika powodem do refleksji. Nietrudno zauważyć, że portret Dulskiej został przerysowany, niektóre cechy celowo wyolbrzymione, by stała się ona dogodnym obiektem do krytyki i odkrycia jej prawdziwego oblicza.

Jedną z bohaterek „Granicy” Zofii Nałkowskiej jest Justyną Bogutówna, córka kucharki, która poznaje Zenona Ziembiewicza w czasie letnich wakacji. Nawiązuje się między nimi romans, Zenon nie traktuje jej poważnie, lecz Justyna tego nie zauważa, jest przekonana, że on również ją kocha. Gdy Zenon wyjeżdża do Paryża, ona wierzy, że do niej wróci po ukończeniu studiów. Po powrocie Zenona do kraju, Justyna spotyka go przypadkowo na ulicy. Dziewczyna jest załamana po śmierci matki i Zenon chcąc ją tylko pocieszyć, zaprasza ją do swojego pokoju hotelowego, gdzie romans jest kontynuowany. Zenon niepoważnie traktuje tą znajomość, nie myśli o małżeństwie. Justyna jest typowym przykładem porzuconej kochanki. Odznacza się banalnymi cechami charakterystycznymi dla odrzuconej kobiety, jest naiwna, łatwowierna i nieodpowiedzialna. Dziewczyna ulega namowom mężczyzny, oddaje mu się, a następnie usuwa ciążę. Aborcja prowadzi do choroby psychicznej, która osiąga apogeum w chwili wylania kwasu na byłego kochanka. Uwiedziona i skrzywdzona dziewczyna chciała się na nim zemścić. Być może do tak desperackiego czynu doprowadziła ją świadomość, że Zenon był szczęśliwy w swoim związku, a ona samotna i nie potrafiła sobie z tym poradzić. Zenon, wdając się w romans z Justyną, nie powiedział jej prawdy, że nie postrzega jej jako przyszłej żony, wiedział również o tym, że jest ona w nim zakochana i ma nadzieje, że się z nią ożeni. Ta sytuacja wywołuje refleksję oraz pytania: Jak daleko możemy posunąć się w swoim postępowaniu? Do jakiego momentu postępujemy jeszcze moralnie, a do którego już nie?

Inną interesującą bohaterką „Granicy” jest starzejąca się Cecylia Kolichowska, zamożna właścicielka kamienicy, odziedziczonej po mężu, dwukrotnie owdowiała, ciotka Elżbiety Bieckiej. Reprezentuje ona w powieści bogate mieszczaństwo, charakteryzuje ją obojętność na ludzką krzywdę. Nie interesuje ją los biednych, którzy często cierpią z powodu obojętności i bezwzględności ludzi takich jak ona. Kolichowska wynajmuje piwnicę nędzarzom i uważa się za kobietę miłosierną, a przecież za te pomieszczenia każe sobie płacić. Ma żądzę posiadania, żyje w świecie przedmiotów, które gromadzi wokół siebie. Zagracony salon ukazuje brak gustu właścicielki, a w jej postawie widać stanowczość, a czasami nawet bezwzględność. Jest ona także oszukaną i samotną kobietą. Nie dało jej szczęścia żadne z dwóch małżeństw. Opuścili ją wszyscy. Rozpaczliwie pragnąca miłości kobieta odtrącała tych, którzy mogli jej tę miłość okazać; nie zawsze jednak starczało im cierpliwości. Ten dramat wzajemnego niezrozumienia spowodował, że starość Cecylii była bolesna i trudna.

Mądre i naiwne, piękne i zaniedbane, zaangażowane i egoistyczne – wszystkie cechy charakteru można odnaleźć u kobiet – bohaterek literatury drugiej połowy XIX w. i pierwszej polowy XX w. Niektóre z nich są dumne i wyniosłe, prowadzą luksusowe życie, lecz są również takie którymi kieruje altruizm, w utylitarny sposób wykorzystują swoją wiedzę, nie troszcząc się o siebie.
Kobieta stała się postacią pierwszoplanową, wyemancypowaną, decydującą o jakości swojego życia. By móc kierować swoją przyszłością, musi stawić czoło licznym problemom i rozterkom, pokonać opory środowiska, w którym żyje i ponieść konsekwencje podjętych decyzji.

Podoba się? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
9.1.2008 (19:14)

bardzo mi sie przydala