profil

O macierzyństwie drastycznie i naturalistycznie

drukuj
poleca 25% 4 głosy

Przedstawienie zarysów literackich portretów matek nie wyczerpuje tematu macierzyństwa w literaturze. Nie pokazuje wszystkich sposobów ujęcia zagadnienia. Warto zwrócić uwagę, jakimi barwami i środkami obrazy matek są szkicowane. Wspomnieliśmy o idealizacji czy eksponowaniu cierpienia. Warto też odnotować, że niektórzy autorzy i autorki nie wahają się pokazać macierzyństwa drastycznie czy wręcz naturalistycznie. Nie cofa się przed pokazaniem takiego wymiaru macierzyństwa Stefan Żeromski. Bohaterka jego powieści Dzieje grzechu Ewa Pobratyńska rodzi nocą dziecko i topi je w kloace. Pisarz pozwala nam w swej powieści oglądać ten, przedstawiony również symbolistycznymi środkami,obraz.
Fizjologiczne, naturalistyczne aspekty bycia matką eksponują w niektórych swych utworach kobiety pisarki. Nieodłącznym towarzyszem macierzyństwa stają się w wierszach Anny Świrszczyńskiej z tomu Jestem baba spuchnięte nogi (Ciężarna w mlecznym barze) czy gruby brzuch (Jej brzuch). Poetka nie waha się też opowiadać w wierszu Zwykły poród o przekroczeniu pewnej granicy bólu i... człowieczeństwa (rodząca przypomina zwierzę). Mówi też o upokorzeniu kobiety w gabinecie ginekologicznym (Jak padlina). Jednak poród to także okazja do filozoficznych rozważań („Jaki szatan/wymyślił świat” – Zwykły poród; „Rodzimy życie/w asyście śmierci” – Śmierć; „jej przeraźliwie czyste ręce/są mądre i smutne/jak Pan Bóg” – Położna).
Filozoficzne rozważania inspirowane porodem snuje też Jolanta Brach-Czaina w swej filozoficzno-poetyckiej prozie Szczeliny istnienia (rozdział Otwarcie), a Manuela Gretkowska w finale Polki opisuje zaskakujący, przytłaczający matkę ból porodu.

Przydatne hasło? Tak Nie