profil

Utwory Jana Kochanowskiego wyrazem filozofii życiowej Jana z Czarnolasu.

drukuj
poleca 85% 489 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Jan Kochanowski człowiekiem renesansu był! Studiował w
Krakowie,Królewcu i Padwie. Znał języki klasyczne i nie tylko.
Dobitnie znał filozofię i literaturę starożytną ale także i późniejszą.
To, że nazwiemy go człowiekiem renesansu, nie wynika tylko i wyłącznie
z jego dat urodzin i śmierci ale przede wszystkim z jego życiowej
filozofii właśnie. Uznanie świata za wielką harmonię, dostrzeganie wielkich wartości natury i wsi, antropocentryzm, epikureizm, stoicyzm- te wszystkie poglądy Kochanowskiego świadczą o renesansowym obliczu twórczości.


„Tyś pan wszytkiego świata, Tyś niebo zbudował
I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował „

Właśnie tym cytatem pragnę rozpocząć me, jakże liche, rozważania, ponieważ w tych dwóch linijkach zawarta jest filozofii życia Kochanowskiego cała kwintesencja. Jest to fragment ,,Hymnu do Boga'' czyli Pieśni XXV. Pieśń ta zawiera wspaniałą renesansową wizję. Oto kosmos i ziemia to dzieło boga, pełne harmonii i uporządkowania, człowiek czuje się dzieckiem Boga na ziemi, chwali wszystko to, co stworzył Bóg- od dalekiego kosmosu po źdźbła trawy, Kochanowski dziękuje Bogu za wszelakie dary i łaski :

„Czego chcesz od nas Panie, za Twe hojne dary?
Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?”

ale nie prosi o nic materialnego:

„Inszy niechaj pałace marmurowe mają
I szczerym złotogłowiem ściany obijają,
Ja, panie niechaj mieszkam w tym gnieździe ojczystym,
A Ty mię zdrowiem opatrz i sumieniem czystym,
Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,
Obyczajami znośnymi, nieprzykrą starością „

Twórczość Jana z Czarnolasu jest przepełniona optymizmem i filozoficzną refleksją o postawie człowieka wobec Fortuny, czyli zmiennych kolei losu:

,,Nie porzucaj nadzieje
jakoć się kolwiel dzieje...'' ( Pieśń IX- Księgi wróre )

,,Bądź łaskawie Foruna ze mną postępuje''


Kochanowski jest przekonany, że to Bóg reżyseruje dzieje człowieka, trzeba przyjąć wszystko, co nam przeznaczył. Tylko stoickie wyzbycie się emocji może wydać wojnę przeciw obawom o swój los. Bo tak naprawdę nic nie jest pewne w naszym życiu- w jednej godzinie mamy dom, Fortunę, przyjaciół, a w drugiej wszystko możemy stracić. Trzeba jednak wierzyć, że to, co nam niesie życie, jest z rozmysłem zaplanowane przez Boga:

,,Ty nie miej za stracone
co może być wrócone:
Siła Bóg może wywrócić w godzinie:
A kto mu kolwiek ufa, nie zginie.'' ( Pieśń IX- Księgi wtóre )

Za postawę wobec życia przyjmuje Kochanowski epikureizm. We fraszce ,,Do gór i lasów'' pisze o sobie i o swoim życiu, w którym zdążył spróbować wszystkiego: oto życie człowieka uczonego, dworskiego, rycerskiego, we Francji, Niemczech, Włoszech... Spojrzenie wstecz kończy typowo epikurejską konkluzją:

,,Dalej co będzie? Srebrne w głowie nici,
a ja z tym trzyma, kto co w czas uchwyci''

Jednakowoż twórczość Kochanowskiego to nie tylko modlitwy i ,,carpe diem'' ale także refleksja nad życiem w ogóle, jako takim. Przytoczę tu mój ulubiony utwór, fraszkę ,,O żywocie ludzkim'' :

„Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy,
Fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy;
Nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy,
Próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy.
Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława,
Wszytko to minie jako polna trawa;
Naśmiawszy się nam i naszym porządkom,
Wemkną nas w mieszek, jako czynią łątkom. „



Zatem życie to fraszka, coś, co szybko minie i ,,próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy''. Jednak jest wartość, która może być przeciwstawiona przemijalności, która stanowi o nieśmiertelności.
Ta wartość to sława. W pieśni XIX czytamy:

„Jest kto, co by wzgardziwszy te doczesne rzeczy
Chciał ze mną dobrą tylko sławę mieć na pieczy? „

Sławe można zdobyć różnymi sposobami ( wspomnieć tu można słynnego podpalacza świątyni Artemidy, Herostratesa... ). W tej pieśni Kochanowski wyróżnia sławę obrońców ojczyzny - walka i śmierć za nią też przyniosą wieczna pamięć potomków. Aler nie tylko o ten rodzaj sławy chodzi w słynnej pieśni. Pieśń XIX to jakby zbiór cnót i powinności, które odróżniają człowieka od zwierzęcia, powiedzmy górolotnie- stanowią istotę człowieczeństwa:

,,Nie chciał nas Bóg położyć równo z bestyjami:
dał nam rozum, dał mowę, a nikomu z nami''

I cóż z tego rozumu i mowy? ,,Służmy poczciwej sławie...''- wspólnemu dobru, propagujmy dobre obyczaje, przestrzegajmy praw ojczyzny, brońmy wiary... Można powiedzieć, że ta pieśń zawiera ,,kodeks człowieka renesansu'', próbuje skrystalizować wartości uniwersalne, przecież poeta mówi:

,,Przeto chciejmy wziąć przed się myśli godne siebie,
myśli ważne na ziemi, myśli ważne w niebie''

We fraszce ,,Ku muzom'' czytamy:

„Proszę niech ze mną za raz me rymy nie giną,
Ale kiedy ja umrę, ony niechaj słyną'',

a w Pieśni X:

,,Kto mi dał skrzydła, kto mnie odział w pióry
I tak wysoko postawił, że góry
Wszystek świat widzę, a sam jako trzeba
Tykam się nieba''.

Kochanowski często poruszał w swej twórczości temat poeta-artysta, swoją twórczość i nieśmiertelność wynikającą ze sławy. Już Horacy w swoich Carminach grzmiał: ,,non omnis morial'' i exegi monumentum''. Tę myśl Jan Czarnoleski podchwycił... i uwaga!- jesteśmy świadkami naridzin kultu artysty- poety w nowej literaturze! A co najmniej utrwalenie i krzepnięcia tego kultu. Próżno by pzrecież szukać w średniowieczu dumyz talentu i pragnienia sławy, szybko nazwano by je pychą. Ale renesans wskrzesza podziw starożytnych dla artystów. Kochanowski zaś często używa motywu wzlotu ponad światem, wizji poety- ptaka, o dwoistej naturze, a do tego jeszcze osamotnionego, ponieważ jak pisze ,, sobie śpiewam a muzykom...''

Wskutek dramatu osobistego ( śmierć córki ), cały ten ideał humanistycznej harmonii, afirmacji życia zostaje zakłócony. Poeta przechodzi zwątpienie i przejścowe załamanie światopoglądowe. Treny poświęconych swej Orszulce można traktować jako traktat filozoficzny, a nie tylko żale ojca po stracie córki. Człowiek dotknięty nieszczęściem nie znajduje odpowiedzi ani ukojenia w filozofii, jest bezradny. W Trnie IX pisze o sobie, zwracajc się do Mądrości:

,,Nieszczęśliwy ja człowiek, którym lata swoje
Na tym strawił, żebych był ujrzał progi twoje!

Te razem nagle ze stopniów ostatnich zrzucony
I między insze, jeden z wiela policzony.''

Treny są więc analizą uczuć i poglądów poety, obrazem kryzysu
światopoglądowego- kryzysu, który niesie zwątpienie w Boga i ład świata:

,,Gdziekolwiek jest, jeśliś list...?''
Dopiero w końcu cyklu powraca spokój:

,,Ludzkie przygody, ludzkie noś''
Tak oto mówi matka poety- znoś po człowieczemu to, co los człowiekowi
zgotował. Stara się także wysnuć koncepcję, ukazującą sens Boskiej decyzji- Urszula przez śmierć w wieku dzieciennym uniknie cierpień ziemskich.

Cykl Trenów stał się ukoronowaniem liryki osobistej Kochanowskiego, w której ostateczne zwycięstwo, mimo nastroju żalu, rozpaczy i smutku, przypada postawie humanistycznego optymizmu, zgodnie z receptą ,,ludzkie noś''


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy
26.4.2011 (09:20)

Taaa... Pięć z plusem, zwłaszcza za błędy merytoryczne.

Sobie śpiewam a muzykom... Powinno być Sobie śpiewam a muzom.... Oprócz tego naliczyłem osiem innych poważnych błędów :( No cóż piszcie, może polonista nie zauważy.

6.11.2007 (18:33)

Kapitalna praca! Naprawdę! Daję 5 z plusem! :] :] :]

27.7.2006 (12:11)

heh wreszczie praca w miare na poziomie ! PS. z minusem ! ;]