profil

Powstanie styczniowe

drukuj
poleca 57% 48 głosów

Bodaj najbardziej krwawym powstaniem, które odbiło się na dalszej historii Polski i jej literaturze, jest powstanie styczniowe. W zakamuflowanej formie,tzw. językiem ezopowym (mową ezopową) wspominają o nim utwory pozytywistów, zwłaszcza Elizy Orzeszkowej.
W Nad Niemnem wspomina się o znajdującej się niedaleko Korczyna wspólnej powstańczej mogile, w której spoczywają prochy bohaterów z zaścianka(Bohatyrowiczów) oraz brata dziedzica Korczyna – Andrzeja. Stosunek do powstania trafnie charakteryzuje bohaterów powieści i dzieli ich na pozytywnych i negatywnych: Zygmunt Korczyński, syn poległego Andrzeja, nazywa ojca„szkodliwym szaleńcem”, jest kosmopolitą i nie szanuje polskich tradycji. Z kolei jego matka, pani Andrzejowa Korczyńska, głosi kult męża, otaczając byłego powstańca czcią należną niemal świętemu. Dba o powstańczą mogiłę mieszkaniec zaścianka Anzelm Bohatyrowicz. Był przyjacielem Andrzeja Korczyńskiego,sam brał udział w powstaniu i cudem uniknął śmierci. Na grób chodzą też Jan Bohatyrowicz i Justyna Orzelska – bohaterowie pozytywni. W walce brał również udział Benedykt Korczyński, brat Andrzeja, który przeżył, ale, pochłonięty pracą nad utrzymaniem majątku, w dobie carskich popowstaniowych represji,zaniedbał dawne wartości i przyjaźnie z ludźmi niższymi stanem, z którymi nawet się procesował, przerażony, że uszczuplają jego stan posiadania...
Odważniej i bardziej wprost pisze o powstaniu Orzeszkowa w noweli Gloria victis („chwała zwyciężonym”) – utwór ten powstał w dwudziestą piątą rocznicę tego zrywu narodowego. Następuje w nim idealizacja powstańców, przedstawionych nieznośnie patetycznie, co może razić współczesnego czytelnika; wrogowie (Rosjanie) pokazani są jako okrutnicy dobijający rannych, a powstańcy jako bohaterowie bez skazy. Na superbohatera wyrasta w noweli niepozorny Maryś ratujący życie wodzowi oraz Jagmin – rycerz bez skazy (obaj zostają zabici przez Rosjan). W noweli występuje też postać Romualda Traugutta – wówczas jeszcze niebędącego przywódcą powstania. Pisarka utrwaliła zakończony tragicznie dla Polaków epizod powstańczy z lasów horeckich na Polesiu. Mały oddział powstańczy stawia czoło przeważającym siłom wroga, musi im ulec, ale Polacy wykazują się rzadko spotykanym heroizmem, patriotyzmem i odwagą. Autorka przewrotnie parafrazuje i reintrepretuje słowa Plauta vae victis („biada zwyciężonym”). Nadaje swemu tekstowi tytuł „chwała zwyciężonym”,by oddać w ten sposób hołd poległym, którzy bitwy nie wygrali, ale odnieśli zwycięstwo moralne. Echa powstania styczniowego w równie patetycznej formie pobrzmiewają w utworach popularnej pisarki Marii Rodziewiczówny.Po latach osoba Romualda Traugutta zostanie przywołana jako postać tragiczna także we współczesnej powieści Tadeusza Konwickiego Kompleks polski; ten obraz pozbawiony będzie jednak patosu...
Heroiczną legendę powstania styczniowego, ale także zupełnie deheroizujące powstanie naturalistyczne obrazy utrwala w swej twórczości Stefan Żeromski. W opowiadaniu Echa leśne mowa o heroicznej postaci Jana Rozłuckiego, Polaka, którego ojciec i stryj służyli w armii rosyjskiej, ale chłopak nie uległ rusyfikacji,także dzięki małżeństwu z Polką. Jan służył w armii carskiej, ale gdy rozpoczęło się powstanie styczniowe, przeszedł na stronę powstańców, pozostawiając listo wierności wobec prawdziwej ojczyzny. Walczył jako kapitan Rymwid, po przegranej potyczce z wojskami rosyjskimi został wzięty do niewoli i skazany na śmierć jako zdrajca i dezerter. W ostatniej swej woli żądał od stryja wychowania syna, Piotrusia, na Polaka, czego stryj nie dotrzymał. Postać Piotra i wspomnień o jego bohaterskim ojcu powróci także w Urodzie życia.
Mniej patetyczny obraz powstania przedstawił Stefan Żeromski w naturalistycznym,przerażającym opowiadaniu Rozdzióbią nas kruki, wrony. Mowa w nim o tym, jak nieuświadomiony, ubogi chłop odziera z butów i odzieży martwego,rzuconego na pastwę kruków i wron powstańca. Żeromski upatruje przyczyn klęski powstania w braku współpracy pomiędzy chłopami a szlachtą.
Również w powieści Wierna rzeka pojawia się motyw niechęci chłopstwa do przegrywających powstańców (chłopi nie pomagają im i wydają na pewną śmierć wojskom carskim). Takiego losu uniknął ciężko ranny książę Józef Odrowąż, który cudem dowlókł się do dworku Salomei Brynickiej i został w nim ukryty, ocalony i wyleczony przez piękną pannę, również córkę powstańca,początkowo kierującą się jedynie obowiązkiem patriotycznym, potem także gorącym uczuciem do przybysza... Związek arystokraty z prostą szlachcianką nie ma jednak szans, matka Odrowąża zabiera go dziewczynie, podziękowawszy jej uprzednio i uświadomiwszy, że niepodobna, by wiązała się z księciem. Wierna rzeka jest klechdą o ginącym powstaniu. Prócz postaci bohaterskiej szlachcianki i Odrowąża utrwala postać jej ojca, który zostaje ranny w potyczce i, pielęgnowany przez chłopów, z dala od domu, umiera (oni to przynoszą wieść o jego śmierci panience). Heroicznymi postaciami utrwalonymi w powieści są też zatrzymujący się u Brynickiej członkowie powstańczego rządu – Hubert Olbromski i jego towarzysz giną w nierównej walce z Kozakami, przed śmiercią Olbromski wrzuca do rzeki Łośnej tajne rządowe dokumenty...
Reminiscencje z powstania styczniowego odnajdziemy także w Nocach i dniach Marii Dąbrowskiej. Ich bohater Bogumił Niechcic brał udział w powstaniu i czasem śpiewa na prośbę żony patriotki powstańcze pieśni; egzaltowana Basia mówi o powstaniu z większymi emocjami niż jej mąż, dla niej bowiem zryw niepodległościowy wiąże się z patosem, dla Bogumiła ze złymi wspomnieniami, cierpieniem, brudem i krwią. W powieści pojawia się też postać psychicznie okaleczonego przez powstanie wuja, który był ranny w głowę, wskutek czego doznał pomieszania zmysłów. Dla niego powstanie wciąż trwa; niekiedy starzec ucieka i chroni się w lasach, po jednej z takich eskapad zachoruje i umrze...W Lalce Bolesława Prusa oględnie mówi się o udziale głównego bohatera Stanisława Wokulskiego w powstaniu styczniowym.Za karę został zesłany na Syberię, gdzie zawarł wiele przyjaźni, między innymi ze Szlangbaumem i Suzinem i... odmroził ręce, które były przedmiotem obrzydzenia panny Izabeli („pień z czerwonymi rękami” – mówi o nim panna).

Zobacz też

Rosjanin (w polskich tekstach kultury), wróg

Przydatne hasło? Tak Nie