profil

Motwy cierpienia i buntu przeciw Bogu w wybranych utworach literackich różnych epok.Omów zagadnienie w oparciu o wybrane przykłady.

drukuj
poleca 85% 144 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Dla człowieka Bóg jest bardzo ważnym elementem życia, może dać mu szczęście, wieczną łaskę i wszystko czego pragnie.Relacje między Bogiem a człowiekiem istniały od zawsze. Nie zawsze jednak układały się tak samo, mimo to ludzie wiedzieli, że Bóg istnieje. Czasem, pod wpływem różnych wydarzeń, człowiek tracił wiarę w Boga i odwracał się od niego. Jeżeli jednak wierzył, to nadrzędnym jego celem było zjednoczenie z Bogiem i pragnienie osiągnięcia spokojnego, szczęśliwego wiecznego życia. Każdy wierzący człowiek pragnie zbawienia i odpuszczenia grzechów. Już od najdawniejszych czasów człowiek wiąże swoje życie z Bogiem.Powierza mu najważniejsze wartości które ceni w życiu.Czasem kontakt z Bogiem przynosi zwątpienie i rozczarowanie.Zabiera nadzieję która pomaga człowiekowi żyć.Motyw buntu w historii literatury to temat-rzeka. Literatura pełna jest buntu. Każdy buntuje się na swój własny sposób, choć pisarze próbują znaleźć jakieś wspólne cechy tej niezgody człowieka na kształt świata.Bóg jest wspaniały i dobrotliwy ale jednocześnie obojętny i niesprawiedliwy.Taką postawę Boga ukazują utwory kilku znanych poetów w różnych epokach literackich.
Dialog jaki człowiek prowadzi z bogiem jest ukazany w utworze pod tytółem Modlitwa Dziękczynna z Wymówką jest to rodzaj wyrzutu jaki człowiek kieruje do Boga.Na samym począku utworu ujawnia się podmiot liryczny, którym jest pojedynczy człwiek, który dzięuje za dary, jakie otrzymał od samego Boga. Modlitwa dziękczynna z wymówką ukazuje zagubienie poety w sytuacji, w której znalazła się powojenna Polska.Zmiany,które napotkałnie mieszczą się w jego światopoglądzie i z tego powodu poeta zaczyna modlić się do Boga.W ostatniej strofie zauważamy żal Bursy do Boga.Słowa podmiotu lirycznego (,,Ale dlaczego uczyniłeś mnie Panie Polakiem?")mogą świadczyć o tym, że jest to żal o to,że stwórca uczynił go człowiekiem społeczności polskiej.Poeta w tym wierszu używa bardzo dużej liczby epitetów,które przedstawiają obraz człowieka chorego,pokrzywdzonego przez los, który potrafi podziękować Bogu za to, że nie uczynił go ślepym ani garbatym , ale nie może pogodzić się z faktem iż jest Polakiem.W ten sposób chce ukazać wady swojego kraju.Poszczególne zwrotki są wezwaniami,w których podmiot liryczny wymienia dary, za które chce podzięować.Wiersz ten nabiera postać modlitwy, dla której miejscem właściwym jest świątynia, poeta utrzymywał relacje z Bogiem i jako odżucony szuka w nim oparcia.Ostatnią strofę wiersza można uznać za pytanie retoryczne, kierowane nie tylko do Boga ale i do każdego czytelnika, który zetknie się z tym wierszem.Nie jest to tylko wyznanie bólu,cierpienia, ale krzyk człowieka, któremu przyszło żyć w czasach nagłych zmian, dyktatury i cenzury.Wiersz ten jest przykłdem liryki bezpośedniej.Zazwyczaj ludzie nie zastanawiają się nad tym, jak wiele otrzymali darów, dopóki czegoś nie utracą. Nie potrafią dzięować za rzeczy zwykłe, codzienne.Nie nauczeni pokory, ciągle tylko chcą brać nie dając nic w zamian.
Ludzie epoki renesansu uważali, że świat jest harmonijnym dziełem Boga, że wszystko jest w nim na właściwym miejscu. Uważali, że skoro Bóg stworzył świat, to jest on tworem doskonałym, mimo to w literaturze polskiego renesansu mamy jedno z najbardziej dramatycznych świadectw ludzkiego buntu.Treny są dramatyczną relacją o duchowych i filozoficznych perypetiach człowieka i artysty renesansowego i w ten sposób stają się poetyckim traktatem moralno-filozoficznym.Patrząc na Treny Jana Kochanowskiego dostrzegamy przede wszystkim wewnętrzne zmagania człowieka z rozpaczą rujnującą jego świat wartości i uczuć.Jan Kochanowski był wybitnym poetą renesansu, autorem wielu do dziś znanych dzieł. W trenach Jan Kochanowski ukazuje odejście kogoś bardzo ważnego, kto w rodzinie zajmował bardzo istotne miejsce.Dla wszystkich domowników był kimś niezastąpionym.W kilku pierwszych trenach autor mówi o swoim bólu po odejściu córki(,,w smutku jawnie żałować").W kolejnych oskarża Boga o to, że zabrał mu ukochaną córkę i odebrał jej prawo do życia .W Trenie I podmiot liryczny- w roli zrozpaczonego ojca po śmierci -niespełna trzyletniego dziecka-oskarża Boga nie tylko o niesprawiedliwość, ale wręcz o wrogość w stosunku do człowieka. Sugeruje wizerunek Boga jako potężnego, żarłocznego smoka, który pożera bezbronne słowiczki, odbierajac bezsilnej matce piskląt możliwość ich obrony. W Trenie V pokazuje Boga jako nieuważnego ogrodnika, który ścinając chwasty, podcina łodygę dopiero, co wschodzącej oliwce. W tym epizodzie Bóg przedstawiony jest jako osoba nieczuła, niewrażliwa i obojętna wobec ludzkiego zycia. Śmierć własnego dziecka wywołuje w poecie pytania o sens wiary.Tren X jest zbudowany z pytań retorycznych skierowanych bezpośrednio do zmarłej córeczki.W kolejnych wersach pojawie się jedno rozpaczliwe pytanie(,,Gdzieś mi się podziała?").W kolejnych wersach ukazane jest zwątpienie w życie po śmierci(,,Gdzieśkolwiek jest jeśliś jest?")są dowodem przeżywanego załamania wiary w życie pozagrobowe, w istnienie świata wiecznego.Kochanowski czuje zwątpienie, smutek i rezygnację, nie rozumie dlaczego Bóg zabrał życie jego ukochanej córeczce.Była bardzo młoda miała zaledwie trzy latka , nie zdążyła jeszcze nacieszyć się życiem i poznać świat.Próbę wyzwolenia od smutku i żalu pisząc ostatni już tren ,,XIX albo sen" w którym widzi swą matką i córkę ursszulkę.Ten obraz uświadamia mu, że odejście córeczki nie było karą i tam gdzie teraz przebywa jest szczęśliwa i dzięki swej śmierci uniknęła cierpienia życia(,,O to się ty nie frasuj a wierz niewątpliwie, że twoja najmilejsza Orszulecka żywie").Poeta jest zrozpaczony po utracie córki. Uważa to za wielką niesprawiedliwość i z tego powodu cierpi. Na początku obwinia Boga i nie jest w stanie pogodzić się z jego decyzją. Żąda oddania mu jego córki. Dochodzi nawet do takiego stanu rozpaczy, że bluźni przeciwko Bogu.Jednakże w końcowych trenach poeta chyli czoło przed Bogiem, przyznaje się do winy i okazuje skruchę. Treny Jana Kochanowskiego uważa za najlepsze dzieło literackie w jego twórczości, najwybitniejsze w literaturze polskiej nie tyko tamtych czasów, ale i za jedno z najlepszych w perspektywie całej poezji polskiej. Nie ma ono podobnych w sile wyrazu i prawdziwości przekazanych w nim uczuć, nawet w literaturze renesansowej ówczesnej europy. Zarówno Zdążyć Przed Panem Bogiem jak i Treny dotykają spraw ostatecznych, są związane ze śmiercią i żalem do Boga, który odbiera ludziom życie.
W tak ekstremalnej sytuacji, jaką jest wojna człowiek usiłuje czasami przechytrzyć Boga. O tym właćnie opowiada powieść Hanny Krall Zdążyć przed Panem Bogiem która dotyka spraw ostatecznych.Życie i śmierć splatają się ze sobą nieustannie.Już słowa tytółowe sugerują, iż jednostka ludzka pragnęła,,zdążyć przed Panem Bogiem".Taką próbę podjął w czasach II wojny światowej lekarz Marek Edelman zastępca komendanta w getcie warszawskim dla którego Bóg jest niemal równorzędnym partnerem w grze o ludzkie życie (,,Pan Bóg chce już zgasić świeczkę, a ja muszę szybko osłonić płomień, wykorzystując Jego chwilową nieuwagę").Wobec 400 tysięcy zamordowanych życie pojedyńczego człowieka zdaje się nie mieć wartości, ale dla niego jest bezcenne i warte kjażdego poświęcenia jeśli istnieje choćby część szansy na jego ocalenie.,,Kiedy dobrze zna się śmierć ma się większą odpowiedzialność za żecie".Doświadczenia z czasu gdzie ludzie byli masowo zsyłani do obozów sprawiły, że stosunek Edelmana do Boga zabarwiony jest ironią i krytycyzmem.(,,On nie jest za bardzo sprawiedliwy"), (,,Potrafi zadać najmniej spodziewany cios").Wcześniej podczas II wojny na Umschlagplatzu ratował kilka istnień ludzkich z pośród tysięcy wyworzonych na pewną śmierć.Jego misja ratowania innych nie wygasła wraz z chwilą ukończenia wojny .Już jako światowej sławy kardiochirurg niósł pomoc każdej potrzebującej i cierpiącej jednostce, a zwłaszcza tzw. przypadkom beznadziejnym, którym już nikt nie dawał nadziei na dalsze życie.Podobny podobny stosunek do relacji z Bogiem ma główny bohater III części Dziadów Adama Mickiewicza.
Bohater romantyczny posiadał bogatą wyobraźnię oraz skomplikowany świat uczuć.Był niejednokrotnie geniuszem i szaleńcem, szukającym swojego miejsca w pragmatycznym świecie.Potrafił przeciwstawić się nawet Bogu i poświęcić swoje zbawienie, dla dobra ogółu.Taki właśnie jest bohater III części Dziadów Adama Mickiewicza Konrad wygłaszając Wielką Improwizację, buntuje się przeciwko niesprawiedliwościom i cierpieniu ojczyzny.Postawa bohatera zaprezentowana w tym fragmencie dramatu nazywana jest prometeizmem. Postawa prometejska to postawa indywidualistycznego buntu przeciw Bogu, przeciw skrępowaniu ludzkiej wolności.Prometeizm to także bunt przeciw systemowi wartości tolerującemu istnienie zła, wyrosły z przekonania, że ludzie własnym wysiłkiem mogą to zło wyeliminować. W romantyzmie postawa prometejska staje się uniwersalnym symbolem. Konrad staje się poetą, ponieważ wypowiada zdania nie zrozumiałe dla więźniów.Swą moc nazywa boską i mówi, iż urodził się stwórcą.Nie obawia się utraty swojej mocy.Potrzebna jest mu ona aby uszczęśliwić ludzi, stworzyć świat bez zła.Uważa, że gdyby miał władzę nad ludźmi potrafiłby stworzyć szczęśliwy naród(,,Daj mi rząd dusz").Jego wystąpienie przeradza się w bunt przeciwko Bogu.Wyzywa Boga na pojedynek dlatego, że ten rządzi światem bez miłości i ze spokojem patrzy na ból i poniżenie ludzi.Bohater obwinia stwórcę, że ten rządzi światem kierując się rozumem a nie uczuciem.(,,Ja bym mój naród jak pieśń żywą stworzył I większe niźli Ty zrobił bym dziwo Zanucił pieśń szczęśliwą!")Konrad ma przywódcze "zapędy", wierzy, że jest w stanie poprowadzić swój naród ku wolności.Żąda od Boga władzy za wszelką cenę.Bluźni przeciw Bogu nie wierząc w jego istnienie.Bunt Konrada kończy się jego klęską.Konrad cierpi bo widzi cierpienia swojego narodu(,,Nazywam się milion, bo za miliony kocham i cierpię katusze").Konrad oskarża Boga o nieczułość i brak miłości.Cierpienia Polski mają równie głęboki sens jak cierpienia Chrystusa w chwale.Przez owe cierpienia Polska staje się Mesjaszem narodów, czyli narodem wybranym, który dzięki swojemu cierpieniu zbawi cały świat(,,Polska Chrystusem narodów").Konrad jest postacią tragiczną, cierpiącą. Mimo poczucia ogromnej wartości i drzemiących w nim możliwości, jest bezsilny.Bunt staje się najważniejszą cechą bohatera romantycznego to on kieruje jego działaniami, jest wyrazem notorycznej niezgody na świat.Przez bunt jedną z podstawowych jego cech jest samotność i dojmujące uczucie niezrozumienia.
Bunt jest wpisany w naturę człowieka.Wynika on z potrzeby udoskonalania - siebie i świata. Człowiek pragnie zbawienia i odpuszczenia grzechów, wierzy w łaskę i miłosierdzie Boże.Coć Bóg czasem ukazuje obojętność na ludzkie uczynki i starania to wciąż kocha ludzi i liczy się dla niego ich szczęście, godne i dobre życie. Mimo chwilowego zwątpienia człowiek nadal wierzy w siłę Boga i jego dobro.Podporządkowuje mu swoje życie i ufa mu bezgranicznie.Literatura wszechczasów z ogromną uwagą śledzi przejawy człowieczeństwa, wskazując na bunt jako odwieczną i niepodważalną cechę człowieka.Buntują się wszyscy ludzie, często sobie nawet tego nie uświadamiając.Cierpimy, gdyż jesteśmy ludźmi, obdarzonymi uczuciami, które można zranić i ciałem równie podatnym na ból. To właśnie dzięki niemu uczymy się patrzyć na świat z nowych perspektyw, lepiej rozumieć innych, stajemy się bogatsi o nowe doświadczenia i wartości. Wpisane w nasze życie, cierpienie może nas uszlachetnić, może też nas złamać i zniszczyć. Literatura bywa często zapisem naszej codzienności, nic dziwnego, że motyw cierpienia jest w niej tak często przywoływany .
Literatura jest najlepszym dowodem ukazującym, że Bunt i cierpienie jest nieodłącznym towarzyszem człowieka ? swoistym synonimem człowieczeństwa.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Materiały do matury