profil

Jan Chryzostom Pasek - przykład prawdziwego szlachcica-sarmaty.

drukuj
poleca 81% 423 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Jan Chryzostom Pasek był potomkiem zubożałej , zagrodowej szlachty , a jego ojciec siedział już na dzierżawie , nie na zagrodzie . Z jezuickiego kolegium w Rawie Mazowieckiej , z której okolic pochodził , zaciągnął się do wojska w czasie najazdu szwedzkiego i służył pod rozkazami Stefana Czarnieckiego . " Po wszytek czas mojej służby w jego dywizji nie uciekałem , tylko raz , a goniłem , mógłby razy tysiącami rachować ."

Wojował ze Szwedami , nie tylko w Polsce , ale również w Danii , a następnie z Moskwą i rokoszanami Lubomirskiego . Po jedenastoletniej wojaczce , z której przywiózł trochę grosza , ożenił się z wdową i matką sześciorga dzieci , dzierżawiącą dwie wsie w ziemi krakowskiej . Tam osiadł i przedzierzgnął się w gospodarza - ziemianina .

Temperament miał ognisty do końca życia : ustawicznie się procesował jak typowy pieniacz , dając się we znaki krakowskim sądom ; bywał przy tym gwałtowny , niekiedy nawet okrutny . Czasem sam wymierzał sprawiedliwość , najeżdżając sąsiedzkie dwory , własnego zaś karbowego wziął na tortury , po czym wygnał . Pojedynkował się , polował i woził zboże do Gdańska . Nie doczekał się niestety własnego potomka , co było dlań ciężkim zawodem życiowym . Był wrażliwy na uroki natury , lubił także zwierzęta , a hodowaną przez siebie oswojoną wydrę uwiecznił w jednym z epizodów swego pamiętnika .

Za gwałty i wyczyniane burdy został wreszcie przez trybunał uznany na infamisa i banitę . Wyroku jednak nie wykonano ; z resztą w następnym roku Pasek zmarł .
Przy swej porywczości był towarzyski, chętny do wypitki i wybitki, a jako wyborny i dowcipny gawędziarz bawił swe otoczenie opowiadaniem przygód, zwłaszcza wojennych. Nie omieszkał, oczywiście, koloryzować.

W podeszłym już wieku zabrał się do utrwalenia w pamiętniku własnych wspomnień, układając je w chronologiczny ciąg wydarzeń, choć się zastrzegał, że " nie historyją, ale cursum ( bieg ) życia " swego opisać postanowił. Przedstawił je barwnie, z humorem i werwą na tle wypadków historycznych, w których brał udział. " Pamiętniki " zatem ukazują duchowy portret ówczesnego, przeciętnego szlachcica polskiego: żołnierza i ziemianina, bywałego na wojnach i nieźle się bijącego, przywiązanego do wodza i swej chorągwi, ambitnego i porywczego, przy tym zaś nie gardzącego łupem. Dość ciasnego w poglądach, ale pełnego fantazji, a nadto biegłego w łacinie i popisach oratorskich, jak przystało na wychowanka jezuickiego kolegium.

Bystry zmysł obserwacyjny, bujna wyobraźnia i wyborna pamięć pozwoliły autorowi nakreślić w " Pamiętnikach " wiele znakomitych scen batalistycznych i obyczajowych - językiem jędrnym, obrazowym, żywym, niekiedy rubasznym, nie stroniącym od latynizmów i wyrażeń gwarowych, ubarwionym przysłowiami. Kwiecisty i sugestywny styl Paska , zgodnie z ówczesną modą naszpikowany makaronizmami , ma na ogół cechy swobodnej , potoczystej gawędy , czasem jednak wpada w manierę oratorskiej sztuczności , zwłaszcza we wplatanych w tok relacji przemowach.

" Pamiętniki " Paska zachowały się w odpisie z XVIII wieku . Rękopis jest uszkodzony , brak w nim pierwszych 50 kart i zakończenia , obejmuje zatem okres od roku 1656 po 1688 , tj. 32 lata . Wydanie drukiem dopiero w roku 1836 , wzbudziły powszechne zainteresowanie i zyskały rozgłos jako barwna opowieść o życiu sarmackiej szlachty . Doczekały się też przekładów na język duński , francuski , niemiecki i rosyjski .
Wartość literacka " Pamiętników " jest nierówna , obok fragmentów pisanych żywo , z humorem i ciekawie , znajdują się partie rozwlekłe i rozgadane . Mimo to całość wybija się spośród bogatego ówczesnego pamiętnikarstwa , urastając do roli niemal romansu historyczno - obyczajowego.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy
27.1.2011 (19:10)

Praca zła ;/ z tymi torturami to brednie. 0/5 pkt

14.10.2008 (11:44)

Praca bez sensu moim zdaniem. Brak najważniejszych informacji,opisane jakieś czegóły.

8.6.2008 (15:00)

ogólnie praca jest dobra, ale trochę za długa. nie ma także kilku przydatnych mi informacji

Epoka
Teksty kultury