profil

Pisarze Odrodzenia i Oświecenia o Polsce i Polakach. Omów temat na wybranych utworach literackich tych epok.

drukuj
poleca 81% 486 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Każdy z nas wie jaka jest ówczesna Polska. Media codziennie dostarczają nam nowych wiadomości o sytuacji panującej w naszym kraju. Wiemy również jacy jesteśmy my – Polacy. Znamy swoje tradycje, obyczaje, zachowania… Jednak Polska nie istnieje od XX wieku, dlatego warto było by się zastanowić jak to było kiedyś? Jacy byli nasi przodkowie i w jakiej Polsce żyli?
Postaram się odpowiedzieć na te pytania koncentrując się na dwóch epokach, odrodzeniu i oświeceniu. Pomogą mi w tym utwory literackie, pozostawione przez twórców tamtych czasów. Dzieła napisane w tych epokach pozwolą mi na dość dokładną ocenę ówczesnego społeczeństwa.
Epoki odrodzenia i oświecenia przypadają na czasy tzw. Rzeczypospolitej szlacheckiej. Władza w Polsce sprawowana była wówczas przez uprzywilejowany stan szlachecki..
Polska doby odrodzenia była krajem potężnym i bogatym , liczącym się w XVI-wiecznej Europie. Niestety już wówczas ludzie wykształceni zainteresowani losami ojczyzny, dostrzegali wady narodowe Polaków rozwijające się na przestrzeni wieków. Do ludzi, którym przyszłość Polski nie była obojętna, należeli przede wszystkim pisarze, którzy często rozważali, jaka powinna być struktura państwa, jego prawa i obowiązki obywateli.
Jako pierwszy, problem ten poruszył Mikołaj Rej w Krótkiej rozprawie między trzema osobami… Autor w swoim utworze scharakteryzował trzy warstwy społeczne poprzez przedstawienie rozmowy między Panem, Wójtem i Plebanem. Cały tekst został mocno osadzony w realiach społecznych i obyczajowych pierwszej połowy XVI wieku. Krótka rozprawa przynosi zdecydowanie krytyczną ocenę Polski tamtego okresu. Dialog rozpoczyna się od ostrego ataku na duchowieństwo. Nie jest to jednak krytyka religii, lecz wyłącznie krytyka postaw kleru. Księżom zarzuca się przede wszystkim zaniedbywanie obowiązków duszpasterskich. Łączy się z tym próżniactwo, rozpusta, wykorzystywanie pozycji kapłana do gromadzenia majątku poprzez pobieranie od ludzi tzw. odpustów.
Rej w swoim utworze ukazał również negatywny obraz szlachty, żyjącej ponad stan, trwoniącej majątki na zbytki oraz nie interesującej się sprawami Polski. Najtrudniejszą sytuacje z tych trzech osób miał chłop, który nie miał żadnych przywilejów, tylko był zobowiązany do płacenia różnego rodzaju świadczeń.
Rej ujawnił w swoim dziele rozliczne słabości współczesnej mu Polski. Poprzez ostrą krytykę chciał uświadomić społeczeństwu, że do dobrego funkcjonowania państwa niezbędne jest przeprowadzenie reform.
Kolejnym z twórców, który czuł się związany z losami ojczyzny był Jan Kochanowski. Kochanowski podobnie jak Rej miał dużo do zarzucenia duchowieństwu. Swoja dezaprobatę do tego stanu wyraził w krótkiej, ale wymownej fraszce O kaznodziei. Utwór ten jest utrzymany w tonie ironicznym. Zawiera on krytykę duchowieństwa, wyrażoną przez ostre docinki piętnujące niemoralność i obłudę kleru. Kochanowski zarzucał księżom że głoszą swoje kazania tylko ze względu na korzyści materialne. Podobieństwo w tematyce utworów Reja i Kochanowskiego wskazuje na to, że obaj poeci dostrzegali te same wady polskiego społeczeństwa.
Jednak twórczość Kochanowskiego nie kończy się na krytyce kleru. Zdecydowanie większą wagę poeta przywiązywał do kształtowania uczuć patriotycznych. Do utworów utrzymanych w tej tematyce należy Pieśń o spustoszeniu Podola, w której autor snuje rozważania nad charakterem narodowym Polaków oraz nad historycznym losem narodu. Pieśń V stanowi gwałtowny wybuch retoryczny, dyktowany oburzeniem i satyryczną pasją. Do napisana tego utworu nakłoniła Kochanowskiego haniebna klęska jaką była napaść Tatarów na Podole. Poeta zwrócił uwagę na kompromitujące Polaków okoliczności porażki: potęga, jaką była w XVI wieku Polska, została pokonana przez koczownicze plemię
Autor wskazuje przyczyny kompromitacji Polaków. Według niego zawiniła przede wszystkim szlachta, przekładająca swoje dobro prywatne ponad interes państwa. Szlachta była bierna wobec spraw ojczyzny, myślała tylko o własnych korzyściach, była chciwa i leniwa. Jak widać rysuje się nam podobny obraz szlachty do tego jaki odnaleźliśmy w utworze Reja. Niestety nie jest to wizerunek optymistyczny. Przygnębiające jest również ironiczne zakończenie utworu, w którym Kochanowski jednym zdaniem podsumowuje rodaków: Nowa przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.
Wady społeczeństwa dostrzegali także sami księża, którym dobro ojczyzny nie było obojętne. Przykładem był Piotr Skarga, który podobnie jak i jego poprzednicy, widząc wzrost prywaty, szerzącą się samowolę, niezgodę i anarchię, zaklina naród do poprawy i miłości w imię Boga. Swoją opinie na temat ojczyzny opisał w Kazaniach sejmowych. Wszystkich kazań jest osiem, z których najczęściej cytowane jest kazanie II O miłości ku ojczyźnie. W kazaniu tym, kaznodzieja wymienia sześć chorób nękających Polskę. Są to m.in.: osłabienie pozycji króla, niereligijność i herezje, brak miłości do ojczyzny, kłótnie wśród szlachty, które poważnie osłabiają rządy w Polsce, złe prawo. Autor domaga się miłości do ojczyzny, miłości bezinteresownej, która nie przynosi zysków. Te słowa kierował głównie do bogatej szlachty, która zabiegając wyłącznie o bogactwo i potęgę swych rodów, prowadziła do zguby ojczyzny. Skarga przemawiał do uczuć słuchaczy, porównując Polskę do matki kochającej wszystkich obywateli, która nie zawsze jest przez nich należycie szanowana. Obywateli porównuje zaś do dzieci, które powinny dbać o dobro swojej rodzicielki. Uzmysławia magnatom, że od matki-ojczyzny otrzymali wszystko: władzę, bogactwo, tytuły. Kaznodzieja dokonując takiego porównania miał na celu trafienie do sumień czytelników. Jednak o tym czy mu się udało, świadczą późniejsze dzieje naszego kraju. Porównanie ojczyzny do matki nie jest jedyną alegorią jakiej użył Skarga w Kazaniu II. Kolejną przenośnię odnajdujemy pod koniec utworu. Skarga porównuje tam Polskę do tonącego okrętu, który jest uszkodzony.
Jednak pasażerowie (obywatele) aby się uratować nie naprawiają statku, tylko ratują swój dobytek.
Nie zdają sobie sprawy, że jeśli nie zaczną ratować alegorycznego okrętu, czyli Polski to doprowadzi to do jej upadku.
Dzieło Skargi jest przepojone patriotyzmem i ukazuje dobrą orientację polityczną autora. Kazania są pisane językiem żywym, obrazowym, działającym na wyobraźnię czytelnika.
Przedstawieni przeze mnie pisarze są gorącymi patriotami i jak widać po ich utworach leży im na sercu dobro państwa. Przewidują, oceniają, radzą, ostrzegają.
Politykami i patriotami byli również pisarze oświecenia, , którzy często słowami malowali portrety ludzi, których pragnęli ośmieszyć. Przedmiotem ataku byli przede wszystkim konserwatywni Sarmaci. Myśląc o pisarzu, który był gorliwym patriotą, na myśl nasuwa się mi nazwisko Ignacy Krasicki! Był to najwybitniejszy poeta polskiego oświecenia. Był mistrzem humoru i ironii. Wyznawał zasadę: I śmiech niekiedy może być nauką. Przekrój obrazu społeczeństwa XVIII wieku odnajdujemy w najsłynniejszych satyrach Ignacego Krasickiego. Biskup warmiński był autorem 22 satyr, których cykl rozpoczyna satyra Do króla, w której zawarł zasadę, jaką kierował się przy tworzeniu tych utworów: Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka: Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka. Satyra Do króla zajmuje miejsce szczególne. Jest ona mistrzowską formą obrony króla Stanisława Augusta i krytyką jego przeciwników. Jest napisana stylem ironicznym, co może spowodować błąd w interpretacji. Pozornie autor wysuwa zarzuty pod adresem króla, a w rzeczywistości broni go przed niesłusznymi atakami wrogów. W ich usta wkłada niedorzeczne zarzuty skierowane przeciwko władcy, które tak naprawdę są godnymi głośnej pochwały zaletami monarchy: młodość, polskie pochodzenie, mądrość, troska o poddanych. Takie stawianie sprawy demaskuje głupotę i zacofanie konserwatystów szlacheckich, o czym mówi autor z ironią oraz często bolesną i zaprawioną goryczą.
Kolejną satyrą piętnującą przywary Polaków jest Pijaństwo. Na podstawie tytułu możemy się domyśleć, że utwór ten zawiera krytykę zgubnego nałogu, odbierającego człowiekowi ludzką godność. Jednak po przeczytaniu tekstu wiemy, że zawiera on również smutną refleksję nad słabością natury ludzkiej i bezsilnością. Utwór ma formę dialogu pomiędzy dwiema osobami. Poeta przedstawił w nim na zasadzie kontrastu charakterystykę dwóch postaci. Pierwsza z nich to XVIII-wieczny szlachcic, nie stroniący od alkoholu, zabaw, rozumiejący szkodliwość pijaństwa, ale postępujący wbrew rozumowi. Druga postać, to człowiek oświecony, który na pierwszym miejscu stawia rozum, cnotę i umiarkowanie. Wypowiedź człowieka oświeconego ma charakter kazania o wymowie dydaktycznej. Niestety pod koniec utworu dowiadujemy się, że moralizator przegrywa w dyskusji, gdyż pijak znowu idzie się napić.
Krasicki w tej satyrze nie tylko ukazuje i piętnuje prześladującą Polaków plagę pijaństwa, ale również potępia źle pojętą przez rodaków gościnność, rozumianą tylko jako wspólne biesiadowanie. Wyszydza też inną cechę, bojowego ducha dyskusji na tematy polityczne i społeczne, który rodzi się przy kieliszku, ale nie wykracza poza biesiadną salę. Słomiany zapał patriotycznych uniesień ginie bowiem zazwyczaj nad ranem, nie ujrzawszy światła dziennego.
Następna satyra Żona modna dotyczy zagadnienia cudzoziemszczyzny. Już sam tytuł utworu niemal wszystko tłumaczy. Bohaterką satyry jest młoda kobieta, która zupełnie bezkrytycznie ulega zachodniej modzie. Tytułowa żona modna stanowi krytykę próżnych, egoistycznych, zapatrzonych w obce wzory szlachcianek, które pragną żyć na wzór francuskich romansów. Nie dbają one o kultywowanie narodowych tradycji i nie potrafią dobrze pełnić roli żony i gospodyni. Krasicki przestrzegał, że "modne" zepsucie obyczajów może być również przyczyną rozkładu społeczeństwa, gdyż prowadzą do upadku moralnego i zaniku wartości duchowych oraz tradycji narodu. W Żonie modnej uwagę przykuwa przede wszystkim główna bohaterka, ale Krasicki dorzucił tu także portret jej męża. Jest on zasiedziałym na wsi tradycjonalistą, który ożenił się dla pieniędzy. Uwidacznia się tu kolejna wada szlachty jaką jest chciwość.
Podsumowaniem krytycznego obrazu świata przedstawionego w powyższych satyrach jest utwór Świat zepsuty. O ile trzy poprzednie satyry spełniały zasadę uczyć bawiąc, o tyle w tej satyrze nie ma ani jednego powodu do śmiechu. Utwór ten jest pełen goryczy, złości i żalu. Krasicki zestawia w nim obraz przodków, którzy starali się zachowywać i rozwijać cnotę oraz wszelkie pozytywne cechy - z obrazem współczesnego pokolenia, które porzuciło drogę cnoty i prawości charakteru, pogrążając się w otchłani kłamstwa, bezbożności i rozpusty. Poeta oskarża współczesnych mu Polaków o przyczynienie się do całkowitego upadku moralnego i politycznego państwa. Z utworu wynika, że w Polsce panował nierząd, nienawiść, brak poszanowania obyczajów. Krasicki uwypukla w nim tragiczną sytuację XVIII – wiecznej Polski.
Satyra odsłania patriotyczny ból autora oraz gotowość poświęcenia się dla ojczyzny. Świadczą o tym ostatnie słowa utworu, w których porównuje ojczyznę do okrętu:
A choć bezpieczniej okręt opuścić i płynąć, Podściwiej być w okręcie, ocalić lub zginąć
Krasicki pragnął uświadomić rodakom, że sprawy ojczyzna powinna być dla nich najwyższą wartością, o dobro której należy się troszczyć, a w razie potrzeby poświęcić nawet życie.
Kolejny pisarz epoki oświecenia, Julian Ursyn Niemcewicz, autor komedii politycznej pt. Powrót posła, również charakteryzuje Polaków XVIII wieku. Również w tym utworze odnajdujemy ostrą krytykę zacofanej szlachty.
Utwór ten jest kolejnym przykładem na sarmacką głupotę i brak jedności narodowej, co autorowi skutecznie udało się podchwycić. Kompromitując szlachtę Niemcewicz ukazywał czytelnikowi właściwą drogę postępowania.
Utwory przeze mnie omówione zostały tak dobrane, aby ukazały ciemną stronę naszego społeczeństwa. Jednak moim celem nie było napiętnowanie Polaków, lecz uzmysłowienie kolejnym pokoleniom jak ważne jest uczenie się na błędach przodków. Poeci, którym leżała na sercu przyszłość Polski, przestrzegali obywateli przed grożącym niebezpieczeństwem. Niestety naród nie posłuchał, czytelnicy lekceważyli słowa jakie kierowali do nich pisarze, co z czasem doprowadziło do tragedii. Wszyscy wiemy jak szybko Polska, która była potęgą, zniknęła z mapy świata. Na szczęście teraz żyjemy w wolnym kraju, jednak to nie znaczy, że nic nam nie grozi. Bądźmy czujni i nie pielęgnujmy w sobie wad narodowych, które przed wiekami doprowadziły do tragedii.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Materiały do matury