profil

„Człowiek kochający książki jest bogatszy od innych. Czasem przeczytanie jakiejś książki stanowi o losie człowieka”.

poleca 86% 103 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Jacek Soplica

- „...Żyli długo i szczęśliwie” – zakończyłem czytanie
A teraz już śpi – powiedziałem.
- Leszek!? – zawołała Ania
- Co się stało?
- Wiesz, ja chciałbym być taka jak Piękna
- A dlaczego byś chciała taka być? – zaciekawiony zapytałem siostry
- Bo ona była taka dobra, kochała wszystkich, no i opiekowała się Bestią – z przejęciem odpowiedziała Ania
- Jestem przekonany, że ty też będziesz taka, jak ona – powiedziałem
- A Ty, jaki chciałbyś być? – zapytała mała, po czym niecierpliwie oczekiwała odpowiedzi
Jaki bym chciał być? Prawdę mówiąc nie wiedziałem, co mam jej odpowiedzieć. Przypomniałem sobie jednak, że ja także chciałem posiadać wiele cech, które miał główny bohater pewnej książki
– Wiesz Aniu? Przeczytałem kiedyś piękny epos, jednego ze starożytnych pisarzy Homera. Jego tytuł to „Odyseja”. Opowiada przede wszystkim o podróży. Jego głównym bohaterem jest Odys, który przez dziesięć lat próbował wrócić do swego rodzinnego miasta, do Itaki. Musiał zmagać się z wieloma trudnościami, pokonywać wielkie przeszkody. Mimo tego, nie poddawał się, był bardzo silny. Wierzył, że uda mu się wrócić do domu, do swojej żony i syna. Czekało na niego również wiele pokus, które jednak sprytnie omijał, lub odrzucał. Po dziesięciu latach tułaczki ujrzał swoją ojczyznę i wrócił do ukochanej Penelopy. Udało mu się dojść do wyznaczonego celu. W tym wypadku sprawdziło się twierdzenie, że: „ jeśli się bardzo czegoś chce, to się to osiągnie”, trzeba jedynie w to wierzyć i wytrwale do tego dążyć. Chciałbym być właśnie taki jak Odys. Bohater ten pokazał mi, że nie należy się poddawać w trudnych sytuacjach, że należy walczyć o dwoje i należy robić wszystko by osiągnąć upragniony cel. Ja też chciałbym być taki pełen optymizmu, który pozwalałby myśleć: „ że będzie dobrze”. Chciałbym umieć odrzucać pokusy, które nie zawsze prowadzą do szczęścia. Jednym słowem chciałbym umieć tak, jak Odys wytrwale dążyć do wyznaczonego celu. Powiem Ci, że ciągle nad tym pracuję i nawet mi się to udaje. Ania słuchała z otwartymi ustami jej oczy, przed kilkunastoma minutami maleńkie, gotowe do spania zrobiły się teraz duże i wyczytać z nich można było zaciekawienie
– No to, Ty będziesz taki jak Odys a ja będę taka jak Piękna – podsumowała Ania
– Dobrze, postaramy się, aby tak było – powiedziałem
– Leszek, a Ty nie chciałbyś być taki dobry jak Piękna? – Ania zadała kolejne trudne pytanie
– Pewnie, że tak, ale chciałbym być taki jak Antygona
– A kim była Antygona?
– Antygona jest tytułową bohaterką utworu Sofoklesa. Dziewczyna pochowała zwłoki swojego brata – Polinejkesa, mimo zakazu króla – Kreona. Wiedziała, że za to, spotka ja śmierć, lecz miłość do brata zwyciężyła nad przestrzeganiem zakazu władcy
– Dlaczego król nie pozwolił pochować Polinejkesa?
– Ponieważ chłopak, w pewien sposób zdradził swoją ojczyznę
– Ten król był zły! – Ania niemal krzyknęła
– Aniu historia ta pokazuje nam, że wielu ludzi wprowadza jakieś zasady, krzywdząc tym samym innych. Dzisiaj jest również wielu takich „złych” króli. Książka ta uświadomiła mi, że na świecie jest dużo więcej zła niż się spodziewałem, że są ludzie, którzy poprzez swoje kaprysy krzywdzą innych i często doprowadzają do ich „ruiny”. Musimy tak, jak Antygona walczyć o swoje racje, i nie możemy wyrzekać się ich w żadnym wypadku.
– A, czy tylko król Kreon był zły? – padło pytanie
– W życiu spotykamy się z mnóstwem ludzi, którymi kieruje zło i chęć zemsty. Również wiele takich przykładów podaje literatur. Pamiętam, że ogromne wrażenie wywarło na mnie powieść Henryka Sienkiewicza pod tytułem „Quo vadis”. Przedstawiona została w niej sytuacja, w której to Neron, w okrutny sposób wymordował niewinnych chrześcijan. Wcześniej oskarżył ich o spalenie Rzymu, którego sam był sprawcą. Ludzie Ci zostali straceni na igrzyskach, którymi zachwycali się Rzymianie. Jedna grupa chrześcijan została zjedzona przez lwy, inna przybita do krzyża, a jeszcze inna spalona na stosach. Książka ta pokazała mi, jak okrutny i bezwzględny może być człowiek. Udowodniła, że są ludzie, którym patrzenie na cierpienie innych sprawia przyjemność. Historia ta uświadomiła mi, że na świecie jest wielu takich „Neronów”, dla których śmierć drugiego człowieka jest formą zabawy. Ludzie tacy, według mnie zasługują na potępienie i surową karę. Zdarzenie to pokazuje, że trzeba walczyć z okrutnością i przestępstwem.
– Nie rozumiem, jak można zabić drugiego człowieka? – z zaskoczeniem powiedziała Ania
– Ja też Aniu tego nie mogę pojąć, ale niestety można – odpowiedziałem.
– A dlaczego ludzie zabijają? – kontynuowała rozmowę Ania
– Jedni robią to w celu zemsty, inni dla pieniędzy, a jeszcze inni dla miłości
– Dla miłości? Dlaczego?
– Ponieważ czasami nie mogą być z osobą, którą kochają, gdyż ta osoba jest już z kimś związana, wtedy postanawiają zniszczyć przeciwnika. Uznają, że tak jest najlepiej
– Ale tak nie wolno! – Ania była coraz bardziej przejęta
– Na szczęście w większości przypadków ludzie pod wpływem miłości zmieniają się na lepsze
– Tak? A kto się zmienił? – padło kolejne pytanie zaciekawionej osóbki
– Henryk Sienkiewicz napisał dawno temu piękną powieść pod tytułem „Potop”. W utworze tym Kmicic zakochał się w przeznaczonej mu w testamencie Oleńce Billewiczównie. Niestety dziewczyna odtrąciła go, gdyż był hulaką, który dbał tylko o swoje interesy. Nie było w nim wrażliwości na ludzka krzywdę. Gdy został odtrącony przez kobietę, którą kochał, postanowił zmienić swoje życie. Stał się dobry, szlachetnym człowiekiem. Wytrwale bronił ojczyzny i zmieniła się w gorliwego patriotę. Dzięki temu udało mu się zdobyć serce Oleńki. Historia ta pokazała mi, że jeśli ktoś kogoś kocha to jest gotowy zrobić dla niego wszystko: obrócić swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni, a nawet skoczyć w przysłowiowy „ogień”. Wydarzenie to, pokazało mi, że czasami trzeba zrezygnować z czegoś, na czym nam zależy, na rzecz czegoś o wiele ważniejszego
– A, co jest najważniejsze?
– W tym wypadku najważniejsza jest miłość do drugiego człowieka. Gdy ktoś czuje się niekochany, jest samotny, dlatego dla miłości warto zrezygnować z wielu rzeczy. Kmicic jest tego najlepszym przykładem. Historia ta pokazała mi, że bez miłości nie da się normalnie żyć. Dlatego powinniśmy „pokazywać” ją, walczyć o nią, a przede wszystkim nie pozwolić by wygasła
– Trzeba kochać, tak drugą osobę, jak Piękna kochała Bestię, prawda?
– Tak Aniu, właśnie tak bardzo. Wydaje mi się, że najwyższy czas spać
– Ale Leszku, mi się nie chce spać, chcę żebyś mi jeszcze poopowiadał o książkach, które przeczytałeś.
– O czym mam Ci jeszcze opowiedzieć?
– Powiedz mi, czy ludzie zmieniają się tylko z powodu miłości?
– Nie zawsze, ale bardzo często
– Opowiedz mi jeszcze o kimś – Ania patrzyła na mnie błagalnym wzrokiem
– Dobrze teraz opowiem Ci również o człowieku, który zmienił swe postępowanie ze złego na dobre. Postać ta została przedstawiona przez Adama Mickiewicza w „Panu Tadeuszu”. Jacek Soplica, jako młody chłopak zakochał się w Ewie. Niestety jej ojciec nie zgodził się na ślub, a Jacek w celu zemsty zabił go. Dręczyły go jednak ogromne wyrzuty sumienia i postanowił odkupić swe winy. Słynny filozof Monteskiusz powiedział kiedyś, że poprawa wymaga czasu, rzeczywiście tak było. Najpierw Jacek wstąpił do zakonu, zmienił imię na Robak, a po czasie stał się dobrym, wrażliwym człowiekiem. Był gorliwym patriotą i obrońcą ojczyzny, Jego postępowanie wywarło na mnie duże wrażenie. Człowiek ten uświadomił sobie swoje błędy, a najważniejsze jest to, że chciał je, za wszelką cenę naprawić
– Czyli, jak ja będę niegrzeczna i obrażę mamę to powinnam ją przeprosić? – spytała Ania
– Tak Aniu, powinnaś przeprosić i obiecać, że się poprawisz
Ania zamyśliła się. Mimo tak długiej rozmowy, nie chciało się jej wcale spać. Jej oczy nadal były duże, miała ochotę na dalsze pogaduszki.
- A czy miłość jest zawsze szczęśliwa? – całkowicie zmieniła temat naszej rozmowy
- Dlaczego, o to pytasz?
- Bo piękna i bestia byli szczęśliwi, chciałabym żeby wszyscy tacy byli.
- Niestety Aniu, nie zawsze miłość jest taka piękna, jakbyśmy chcieli.
- Dlaczego? – nie ustępowała Ania
- Czasami przychodzi taki moment, że wszystko się kończy. Opowiem Ci historię, którą przedstawił Stefan Żeromski w „ Wiernej rzecze”. Salomea- pewna uboga dziewczyna zaopiekowała się powstańcem- Józefem. Dała mu dach nad głową, pielęgnowała podczas choroby. Mogła zostać za to ukarana, a mimo wszystko zaryzykowała. Po pewnym czasie między Salomeą a Józefem coś zaiskrzyło. Wszystko było pięknie, do czasu. Pewnego razu do dziewczyny przybyła matka chłopaka i postanowiła go rozłączyć z ukochaną. Zabrała go od Salomei, której zapłaciła za opiekę nad synem. Nie podobało się jej to, że jest to prosta, uboga dziewczyna. Pragnęła dla syna kogoś lepszego. Nie liczyło się dla niej uczucie tylko środki materialne. Niestety Aniu, ta książka pokazuje historię, z która często spotykamy się również dzisiaj. Ludzie dla pieniędzy gotowi są zrobić wszystko, nawet poświęcić szczęście swych dzieci. Dla wielu nie liczą się uczucia, tylko majątek
- Ale skoro Józef kochał tę dziewczynę, to dlaczego ją zostawił?
- Widocznie, to nie była prawdziwa miłość, a może chłopak bał się matki, był pod jej wpływem i nie chciał się sprzeciwić jej woli
- Jeśli ktoś kogoś nie kocha, to dlaczego mówi mu, że go kocha?
- Aniu, jesteś jeszcze „mała” i spotkasz się na swej drodze z wieloma sytuacjami które Cię zaskoczą lub zmienią Twoje dotychczasowe wyobrażenie
- I o tym wszystkim dowiem się z książek?
- Z książek także, ale większość nauczy Cię samo życie. No, a teraz już gaszę światło i idziesz spać
- Lesiu, powiedz mi na koniec o książce, która najbardziej Ci się podobała, proszę!
- Ale takich było wiele, nie mam wybranej książki
- To wybierz jedną z nich i opowiedz mi
- Dobrze, ale ta już będzie ostatnia
- Obiecuję
- Linda Joy Singleton napisała utwór pod tytułem: „Dziewczyna z usterką”. Przedstawiła w nim historię młodej dziewczyny – Sereny, która kulała na jedną nogę. Jej kalectwo było wynikiem wypadku samochodowego, w którym zginęli jej rodzice. Była wychowywana przez babcię. Bardzo lubiła pływać. Nie wierzyła, że może mieć przyjaciół, a o chłopaku nawet nie marzyła. Wszystko zmieniło się , gdy pewnego razu spotkała na plaży najprzystojniejszego chłopaka w szkole – Sonny’ego. Nie wiązała z nim żadnych nadziei, gdyż sądziła, że jako kaleka nie spodoba się chłopakowi. Wszystko się jednak odwróciło na dobre i po pewnym czasie została dziewczyną Sonn’ego. Historia ta mi pokazała, że ludzie, którzy są kalecy, nie powinni rezygnować ze swoich marzeń. Oni także, jak każdy inny mają prawo do szczęścia. My natomiast, ludzie zdrowi, nie powinniśmy się odwracać od chorych, tylko wręcz przeciwnie, pomagać im i spędzać z nimi dużo czasu. Pokazać im, że ich potrzebujemy, że są dla nas bardzo ważni.
- Leszek czy Ty lubisz czytać książki? – przerwała moje opowiadania Ania
- Tak, bardzo- odpowiedziałem
- Dlaczego? - Ania zadała kolejne pytanie
- Wiesz, kiedyś pewien człowiek był to Jacqus Walle des Barreaux powiedział, że: „Książka to przyjaciel, który nigdy nie zdradzi”. I rzeczywiście zawsze kiedy mam na to ochotę mogę wziąć do ręki książkę i przeczytać jej treść. Dzięki książką mogę dowiedzieć się o wielu ciekawych rzeczach, niektóre z nich często pomagają zrozumieć pewne sytuacje. Mogę też poszerzyć swoja wiedzę na dany temat, a przede wszystkim pozwalają mi się zrelaksować i chociaż na chwilkę zapomnieć o istniejących problemach.
- Jak będę umiała już dobrze czytać, to też będę czytała tak dużo książek. Chcę, tak jak ty opowiadać o nich innym
- Jestem pewny, że uda Ci się przeczytać mnóstwo książek. Ale teraz pora spać
- Dobrze, a przeczytasz mi jutro „Kopciuszka”?
- Pewnie, że Ci przeczytam. Śpij już!

Nakryłem dziecko kołderką, zgasiłem lampkę, a przed wyjściem z pokoju powiedziałem: „Dobranoc”
- Dobranoc – usłyszałem cichy głosik zasypiającego dziecka.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 11 minut