profil

„Człowiek kochający książki jest bogatszy od innych. Czasem przeczytanie jakiejś książki stanowi o losie człowieka.” Rozważania na temat książęk, które wywarły na Tobie największe wrażenie.

poleca 87% 105 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

„Człowiek kochający książki jest bogatszy od innych. Czasem przeczytanie jakiejś książki stanowi o losie człowieka.” (P.W Emerson) Słowa Paula W. Emersona uczyń myślą przewodnią Twoich rozważań o książkach, które wywarły na Tobie n

Początkowo wszystkie legendy, baśnie, fakty historyczne, dokumenty były przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie. W późniejszym czasie zostały zapisywane i przepisywane ręcznie przez zakonników. Dopiero w XV wieku Gutenberg wynalazł druk. Od tego czasu zaczęto drukować książki aż po dzisiejsze czasy.

Przez wieki książka była źródłem wiedzy, zapełnieniem wolnego czasu lub po prostu rozrywką. Dziś w dobie komputerów, Internetu, telewizji książka zostaje odsunięta na bok. Ludzie zazwyczaj nie maja czasu, są zabiegani, albo po prostu nie chce im się czytać książek, ponieważ w Internecie można znaleźć lepsze, ciekawsze a przede wszystkim szybciej potrzebne lub ciekawe informacje do przeczytania.
Czytanie książek ma wiele pozytywnych cech np. książki przede wszystkim uczą, pokazują świat i życie jakie są naprawdę lub w kolorowych barwach, aby uciec choć na chwilę od szarej rzeczywistości, przekazują najważniejsze wartości w życiu człowieka, rozwijają bardzo naszą wyobraźnie – grając na komputerze w jakąkolwiek grę widzimy świat taki jaki go stworzył programista nasza wyobraźnia w tym momencie nie jest nam potrzebna, zaś gdy czytamy książki nasza wyobraźnia cały czas pracuje.

Nie dawno wpadły w moje ręce dwie książki o podobnej tematyce był to „Pamiętnik narkomanki” i „My dzieci z dworca ZOO”. Początkowo nie chciałam ich za bardzo czytać, lecz gdy tylko zaczęłam nie umiałam się oderwać.
„Pamiętnik narkomanki” jest oryginalnym pamiętnikiem młodej dziewczyny. Autorką i bohaterką jest Barbara Rosiek. Gdy miała 15 lat w dzień Wagarowicza po raz pierwszy i nie ostatni raz spróbowała narkotyków. W tym momencie wszystko przestało się liczyć dla niej czyli to co powinno być najważniejsze w życiu: rodzina, dom, szkoła przyjaciele. Zaczęła brać regularnie narkotyki. Była uzależniona do tego stopnia, że w czasie wakacje wyjeżdżała na pola zbierać maki. Narkotyki zniszczyły cały jej organizm, umysł. Lecz gdy tylko dowiedziała się, że jej kolega popełni samobójstwo postanowiła podjąć walkę o swoje życie – nie chciała skończyć tak jak on. Walka ta była bardzo ciężka i długa, mogła liczyć tylko wyłącznie na siebie ponieważ tylko od jej silnej woli i od niej samej zależało czy przestanie brać czy nie. Walczyła do końca, choć czasem znów zaczynała barć, przestawała, aż w końcu pokonała sama siebie i wygrała.
Książka „My dzieci z dworca ZOO” opowiada o podobnej historii. Bohaterką jest młoda Niemka Christiane. Narkotyki zaczęła barć bardzo wcześnie, najpierw był to haszysz potem LSD a na końcu heroina. Narkotyki zniszczyły ją całkowicie. Aby mieć choć na jedną działke zaczęła sprzedawać swoje własne ciało. Próbowała przestać barć, lecz bez żadnego rezultatu. Znajdował się w różnych instytucjach i sektach, ale zawsze stamtąd uciekała.. Christiane zaczęła walczyć o swoje życie dopiero gdy od narkotyków zginęła jej przyjaciółka Babette. Zaczęła się walka o to jedyne życie. Była zdana tylko na siebie nawet jej własna matka odwróciła się od niej. Mogła przegrać, ale robiła wszystko, aby się tak nie stało. Zerwała wszelkie kontakty z środowiskiem narkomańskim wyjechała na wieś do swojej babci, aby tam z dala od wielkiego Berlina od narkomanów zapomnieć o tym wszystkim. Wygrała choć wiele ją to kosztowało.

Obydwie bohaterki wywarły na mnie bardzo wielkie wrażenie i zmieniły spojrzenie na świat. Bardzo dobrze w obydwu książkach była przedstawiona walka o życie. Walka, która skończyła się wygraną. Barbara i Christiane dostały ostania , jedyna szanse na wyjście z nałogu oraz na nowe, piękne życie i bardzo dobrze wykorzystały tą szanse. Udowodniły, że warto walczyć, że pomimo tego, że czasem upadały, traciły nadzieje, że ten koszmar się nie skończy powstawały i szły dalej bo gdzieś tam daleko czekało na nie nowie życie, życie bez nałogu, które jest największym darem od Boga. Obydwie książki stały się przestroga dla innych ludzi, aby nie zmarnować swego życia. Przecież życie jest piękne!

Podoba się? Tak Nie
Podobne teksty:

Czas czytania: 3 minuty