profil

Dziwny świat, niezwykli ludzie... Co decyduje o losach bohaterów dramatów W. Szekspira?

drukuj
poleca 86% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

„Świat jest teatrem, aktorami ludzie” – czytamy u Szekspira. Te słowa skłaniają nas do zastanowienia się nad pewnym problemem – skoro bowiem świat jest teatrem, a człowiek aktorem – to kto jest scenarzystą? Kto decyduje o tym jak potoczą się wydarzenia na scenie? Kto wyznacza w przedstawieniu role?

Na tak postawione pytanie istnieją dwa rodzaje odpowiedzi. Część ludzi, którzy mówią, że kierują się przede wszystkim rozumem, a nie sercem sądzi, że to sam człowiek spełnia rolę scenarzysty. Czyli każdy z nas wybiera ścieżki jakimi potoczy się jego życie i tylko on poniesie pełną odpowiedzialność za wszystko co się wydarzy. Wyznawcy tej teorii uważają, że każdy z nas jest kowalem swojego losu – i tylko od naszych wyborów zależy to, czy nasza sztuka będzie ciekawa i udana, czy też okaże się nudną farsą.

Istnieje także pogląd przeciwny. Otóż ci, dla których rozum jest jedynie ograniczonym skupiskiem komórek nerwowych, a najważniejszą rolę w życiu odgrywa serce i różnego rodzaju przeżycia mistyczne – ci ludzie skłonni są twierdzić, że człowiek jest tylko marionetką – za sznurki pociąga zaś go jakaś niewidzialna i nie pojęta siła, której nie może się oprzeć – ponieważ nie wie nawet czym ona jest. Siłę tą jedni utożsamiają z Bogiem, inni z fatum, jeszcze inni z przeznaczeniem. Najważniejsze w tej koncepcji nie jest nazwanie owej siły lecz to, że jest ona całkowicie niezależna od człowieka, natomiast człowiek jest całkowicie zależny od niej. Od woli bożej, przeznaczenia, czy też fatum nie ma ucieczki. Człowiek jest aktorem – ale gra w cudzej sztuce.

Pierwszym z dramatów Szekspira, w których do końca nie wiadomo kto decyduje o losach bohaterów jest Makbet. Można w nim dostrzec współbieżność historii i losów ludzkich. Tytułowy bohater poprzez swe zasługi zyskuje przychylność króla. Ale według przepowiedni, może i dzięki namowom żony chce zostać władcą. Pozornie dla Makbeta zbrodnia jest nie możliwa do popełnienia- lecz tylko krótką drogą po sięgnięcie po królewską koronę. Wystarczyła jedna niewinna prośba żony, która pragnęła wzbić się na wyżyny władzy, by Makbet dopuścił się pasma zbrodni. Pierwszą ofiarą zostaje prawowity władca Szkocji- Dunkan . Potem kolejno Makbet musi zabijać świadków zbrodni i tych, którzy podejrzewają go o zbrodnię. Unurzany we krwi brnie w niej do końca. Jego podejrzliwość wprowadza go na drogę bez odwrotu, która może mieć tylko jedno zakończenie- śmierć. Makbet zbyt dosłownie bierze do serca przepowiednie wiedźm. Próbuje w nich dostrzec to co jest mu akurat w tej chwili potrzebne. Nie potrafi przegrać i przyznać się do błędu, lecz brnąć w błędzie aż do końca.

W dramacie tym dostrzegamy zabójczy wpływ ambicji powodowanej zaborczą naturą mężczyzny, jak i kobiety, dla której satysfakcji i ze strachu przed upokorzeniem bohater popełnia kolejne zbrodnie.

Drugim równie tragicznym bohaterem szekspirowskim jest Hamlet. Największym jego problemem jest kwestia zemsty za śmierć najbliższej mu osoby. Hamlet nie może się pogodzić nie tylko ze śmiercią ojca, ale także z tym, że jego matka w kilka tygodni po utracie męża, wychodzi ponownie za mąż- za królewskiego brata. Hamlet zostaje powołany przez ducha ojca do dokonania zemsty. Dzięki niemu dowiaduje się, że jego ojciec został podstępnie zamordowany przez swojego brata. W psychice głównego bohatera toczy się ciągła walka między dobrem a złem, zbrodnią a czystym sumieniem. Zemście Hamlet podporządkowuje wszystko co do tej pory było dla niego do tej pory ważne (nawet miłość ku Ofelii). Tytułowy bohater jest samotnym człowiekiem. Nie może znaleźć wsparcia u matki-królowej Gertrusy, która tak szybko zapomniała o swoim pierwszym mężu. Jedyną osobą, której stara się zawierzyć jest jego przyjaciel- Horacy, który staje się jego powiernikiem. Ten zaradny i sprytny bohater pozoruje własne szaleństwo by bez przeszkód i żadnej odpowiedzialności zrealizować plan zbrodni. Osiągając zamierzony cel pozostawia za sobą trupy nie tylko tych, których nienawidził, lecz i tych których kochał.

Obydwa dramaty pokazują, że bohater ma decydujący wpływ na swój los, a siły wyższe są tylko niewielkim impulsem do popełnienia zbrodni.


Polecasz? Tak Nie
Polecane teksty:
Komentarze (1) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:10)

No taka sobie praca, za krótka, zdecydowanie za krótka...