profil

Macierzyństwo

poleca 85% 139 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Co dla przeciętnego szesnastolatka kryje się pod tym terminem?
Macierzyństwo to fakt posiadania dziecka przez kobietę i bycia matką – tak wygląda encyklopedyczne znaczenie tego słowa.
Macierzyństwo to przede wszystkim podstawowe powołanie kobiety, jakim Bóg ją obdarzył. Każdy człowiek może w pełni realizować się tylko przez bezinteresowny dar z siebie dla drugiego człowieka i zrodzonego z miłości dziecka – tak religia katolicka definiuje pojęcie macierzyństwa.

Moim zdaniem obydwa te znaczenia są ważne i prawdziwe. Bóg dał jasno do zrozumienia pierwszym ludziom, że ich podstawowym zadaniem jest zrodzenie potomstwa. Jednak to właśnie kobieta została predysponowana do tego, by dawać życie i troszczyć się o swoje dziecko już od momentu poczęcia. W pierwszych chwilach życia dziecka, matka nie potrafi uwierzyć, że zdarzył się cud i tuli
w ramionach swoje nowo narodzone niemowle. Między matką a dzieckiem tworzy się nierozerwalna więź, pod wpływem której matka zdolna jest do wielu wyrzeczeń oraz poświęceń. Niewyobrażalną radość daje matce prawidłowy rozwój jej dziecka. Pierwsze uniesienie główki, pierwsze wypowiedzenie słowa „mama” czy pierwszy krok pociechy, jest niewątpliwie jednym z ważniejszych momentów w życiu rodzica. Matka towarzyszy swojemu dziecku we wszystkich najważniejszych momentach jego życia. Od przedszkola po dorosłe życie. To właśnie do matki dziecko biegnie ze skaleczoną ręką czy rozbitym kolanem, to jej zwierza się ze wszystkich swoich smutków i radości. Matka jest z jednej strony koleżanką i przyjacielem, ale jednocześnie z drugiej musi być surowa, wymagająca i godna szacunku. Dla swojego dziecka powinna być wzorem do naśladowania i uosobieniem bezinteresownej miłości.

Łatwo jest być matką, gdy dziecko rodzi się „zdrowe, mądre i śliczne”. Prawdziwą sztuką jest pokochać i wychować dziecko wymagające szczególnej troski, dziecko chore i cierpiące, od którego nie można odstąpić nawet na krok. Taki egzamin z macierzyństwa zdają tylko niektóre kobiety i tylko niewielu ojców. Trud wychowania dzieci opuszczonych podejmują matki zastępcze. Są to kobiety, które niejednokrotnie nie mogą urodzić własnych dzieci. Ale czy to oznacza, że są gorszymi kobietami, że Bóg je w jakiś sposób ukarał i pozbawił najważniejszej powinności życiowej? Odpowiedź jest prosta. Na pewno nie. W mojej opinii kobiety, które wychowują cudze dzieci zasługują na szczególny podziw. Mają w sobie tak wielkie pokłady miłości, potrafią poświęcić się dla drugiej osoby i pokochać całym sercem dziecko, bez względu na jego ułomność. To macierzyństwo zastępcze jest równie ważne co macierzyństwo naturalne. Podkreślił to nawet w swoim „Liście do kobiet” „nasz” papież Jan Paweł II. Wobec tak wielu porzuconych dzieci na świecie, ingerencja w fizjologię człowieka poprzez zastosowanie tzw. metody „in vitro” wydaje mi się nieuzasadniona.


Rozważając istotę macierzyństwa myślę, że warte podkreślenia jest także cierpienie wielu matek, które muszą opiekować się swoim śmiertelnie chorym dzieckiem do ostatnich chwil jego życia, a w końcu przeżyć jego śmierć. Muszą patrzeć na jego cierpienie wiedząc, że nie mogą mu w żaden sposób pomóc. Muszą pomóc mu odejść i jednocześnie żyć dalej bez niego. Wzorem matki cierpiącej jest Maryja patrząca na cierpienie Chrystusa, którego przecież tak niedawno kołysała
w ramionach i była świadkiem jego dorastania. Maryja tuliła do siebie martwe ciało Syna, a z oczu płynęły jej łzy. Wiedziała, że jej Syn odszedł, a przed nią jeszcze długa ziemska droga do przebycia. Istotę macierzyństwa rozumiał w ten sposób także św. Jan Bosko. Kiedyś przyszła do niego jego matka Małgorzata. W wieku 61 lat poczuła się zmęczona. Przy kolejnym stosie ubrań do cerowania, odłożyła igłę
i poprosiła syna: Jan, jestem zmęczona. Pozwól mi wrócić do Becchi. Jestem już stara. Pracuję od rana do wieczora. Dłużej nie dam rady. Ksiądz Bosko nie miał odwagi nic odpowiedzieć, ale skierował wzrok na wiszący w pokoju krzyż. Małgorzata pozostała. Niezależnie od trudów i przeciwności losu, nie zostawiła syna. Trwała przy nim jak Maryja przy Jezusie.

Reasumując, macierzyństwo to poświęcenie, za które matka jest tak sowicie wynagradzana przez miłość i oddanie swojego dziecka. Miłość do matki pięknie obrazują słowa pieśni Mieczysława Fogga pt. „Pieśń o matce”:

O Matce pieśń, to pieśń przez łzy, to pieśń bez słów
To cały świat, dziecinnych lat, wskrzeszonych znów
To Matko sny, że jesteś znów tak blisko
Jak wówczas gdy klęczałaś nad kołyską
Za serce twe i świętość warg i dobroć rąk
Jak śpiewać pieśń u twoich nóg bym cicho kląkł
I wybrałbym najświętsze z wszystkich słów i rzekłbym: Matko
I zmilkłbym znów o tobie pieśń, to pieśń bez słów

Przychodzą w życiu dni powodzi,
Gdy wszystko zdradza nas i zawodzi
Gdy pociąg szczęścia w dal odchodzi
Gdy wraca zło do wiary twierdz
Gdy grunt usuwa się jak kładka
Jest wtedy ktoś kto trwa do ostatka
Ktoś kto nie umie zdradzić: Matka
I serce jej, najczystsze z serc

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty