profil

Kochanowski o Czarnolesie

poleca 57% 66 głosów

Mistrz z Czarnolasu wielokrotnie dawał wyraz temu, że tworzy w miejscu nieprzypadkowym. Nazwał je po imieniu we fraszce Na dom w Czarnolesie. Napisał w niej, jak bardzo ceni „gniazdo ojczyste”, rodzinny dom – bardziej niż „pałace marmorowe” i „szczerym złotogłowem” obite ściany. W wierszu tym, podobnie jak w innych, Czarnolas jawi się jako miejsce pobytu skromnego, szlachetnego ziemianina, który przedkłada uczciwe, spokojne, zdrowe, sielskie życie nad dworskie atrakcje, nad przepych, nad zaszczyty. Czarnolas kreowany jest na miejsce niezbyt luksusowe,niekiedy wręcz ubogie (choć bez przesady – to w nim odbywają się niekończące się biesiady), ale piękne, spokojne, wręcz stworzone do wypoczynku i pracy, miłości i przyjaźni. Wybór życia wiejskiego, przeciwstawianego życiu dworskiemu (które Kochanowski także znał) urasta w twórczości poety do rangi wyboru filozoficznego– autor wielokrotnie daje temu wyraz we fraszkach i pieśniach.
Czarnolas pojawia się z nazwy również w Pieśni Świętojańskiej o Sobótce, w której mowa o gospodarskich zajęciach, ale przede wszystkim ludowych obrzędach, świątecznych radościach („Gdy słońce Raka zagrzewa,/A słowik więcej nie śpiewa,/Sobótkę, jako czas niesie,/Zapalono w Czarnym Lesie”). Pochwala się w niej ideały horacjańskie i... chrześcijańskie, w pieśni Panny I czytamy o umiarze, o tym, że niektóre dni i pory stworzone są do odpoczynku, a inne do zabawy („Święto niechaj świętem będzie,/Tak bywało przed tym wszędzie./Święta przed tym ludzie czcili,/A przedsię wszystko zrobili;/A ziemia hojnie rodziła,/Bo pobożność Bogu miła.”).
Czarnolas urasta więc do rangi Arkadii – miejsca, w którym przestrzega się zasady złotego środka, radowania się chwilą i poprzestawania na rzeczach małych. To jednocześnie oaza, w której szanuje się tradycję i przestrzega Bożego porządku. To miejsce ładu i harmonii, w którym można osiągnąć spokój i szczęście. I tworzyć! A tworzy poeta – jeśli wierzyć fraszce – w cieniu czarnoleskiej lipy, chroniącej od skwaru, dającej spokojny sen i... natchnienie. Sielankowy to obraz – pszczoły zbierają miód, który potem trafia na pańskie stoły, „słowicy i szpacy” śpiewają... Drzewo zostaje porównane do mitologicznego „szczepu najpłodniejszego w hesperyskim sadzie”, czyli ogrodzie Hesperyd, w którym rosły najpiękniejsze jabłka.
Jednak Czarnolas jest nie tylko miejscem sielankowym, jest także sceną, na której toczą się dramatyczne zdarzenia związane ze śmiercią Urszulki. Czytamy o nich w Trenach i domyślamy się, że zapewne w Czarnolesie są te puste pokoje, w których „jedną maluczką duszą tak wiele ubyło” – to one niegdyś rozbrzmiewały kwileniem dziecka, by potem straszyć „szczyrymi pustkami” i „żałością”.

Podoba się? Tak Nie

Materiał opracowany przez eksperta

Czas czytania: 2 minuty