profil

Wesele spotkaniem ludzi różnych stanów

drukuj
poleca 60% 5 głosów

Już tradycyjnie w literaturze polskiej ślub i wesele jest spotkaniem ludzi różnych stanów, reprezentujących różne poglądy. Np. w Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej obecność panienki Justyny i dzieci Korczyńskich, a więc państwa z dworu na weselu w zaścianku Bohatyrowicze traktowana jest przez gospodarzy jako wyróżnienie i awans, przez Emilię natomiast jako bolesna pomyłka. Zdaniem rozkapryszonej żony Benedykta jej dzieci powinny bywać jedynie na weselach w sąsiednich majątkach, nie u schłopiałej szlachty.
Najwyraźniej spotkanie różnych stanów widać w polskim dramacie narodowym– Stanisława Wyspiańskiego. Na wspólnej zabawie spotyka się chłopstwo, mieszczaństwo i szlachta. Biesiadnicy niewiele mają ze sobą wspólnego: Radczyni nie umie dyskutować z Gospodynią o pracach rolnych, bo nie wie nawet, kiedy jest czas siewu, a kiedy zbierania plonów, Czepiec zadręcza ludzi wyższych stanem pytaniami typu „co tam panie, w polityce”, sam Pan Młody i Panna Młoda inaczej pojmują miłość, swój związek, wesele, w istocie mają niewiele wspólnego. Panna młoda przywiązana do chłopskiej tradycji („trza być w butach na weselu”) nie rozumie poetyckich metafor wielu gości ani wyznań miłosnych swego męża, które ją męczą... Wesele to ujawnia rozdźwięk kulturowy, intelektualny i obyczajowy pomiędzy ludźmi różnych stanów, którzy zbliżają się tylko pozornie, faktycznie jednak nie mogą (nie chcą? nie umieją?) się porozumieć. Panów gubi pycha i płycizna myślenia – nie rozumieją ludu, ich zbliżenie jest wyrazem chwilowej fascynacji i mody na chłopomanię. Lud z kolei, niewyedukowany, nieodpowiedzialny, chciwy (Jasiek) nie potrafi dotrzymać kroku szlachcie. Do tego dochodzą urazy i zadawnienia historyczne (które w Weselu symbolizuje pojawiająca się zjawa Jakuba Szeli – przywódcy rabacji galicyjskiej, będącej krwawym buntem chłopów przeciw kompanom). Efektem tych wszystkich sporów, zadrażnień, zaszłości i nieporozumień jest niemożność wspólnego działania, wspólnej walki przeciw zaborcy. Dlatego szansa, przedstawiona przez Wyspiańskiego w postaci złotego rogu, zostaje zmarnowana. Jasiek gubi zloty róg („Miałeś, chamie złoty róg (...) ostał ci sie ino sznur”), natomiast wszyscy goście pogrążają się w niby letargu: sennym chocholim tańcu, który uniemożliwia im działanie.

 

Warto zobaczyć

filmy Wesele, reż. Andrzej Wajda, Chłopi, reż. Jan Rybkowski, Nad Niemnem, reż. Zbigniew Kuźmiński, Noce i dnie, reż. Jerzy Antczak, Kogelmogel, reż. Roman Załuski, Z biegiem lat, z biegiem dni, reż. AndrzejWajda

Zobacz też

mezalians, taniec, uczta, biesiada, zaręczyny

Przydatne hasło? Tak Nie