profil

Ciche pochówki

drukuj
poleca b/d

Niekiedy pogrzeb jest symbolem ludzkiej nędzy i biedy – pozytywistyczne utwory, takie jak nowela Adolfa Dygasińskiego Na trumienkę, mówią nie tylko o marności ludzkiej egzystencji, ale i nędzy, ubóstwie w dosłownym tego słowa znaczeniu – są tacy chłopi,których nie stać nawet na godny pochówek. Smutne i ciche są pogrzeby samobójców, taki pogrzeb ma Franka – samobójczyni z Dziewcząt z Nowolipek Poli Gojawiczyńskiej. Skromne są także wojenne pogrzeby– jeden z nich, pogrzeb Anusi z Bożej podszewki Teresy Lubkiewicz-Urbanowicz, odbywa się cicho pod nieobecność rodziców dziewczyny, w czasie I wojny światowej. O pogrzebach odbywanych w tajemnicy wspomina się też w Czarodziejskiej górze Tomasza Manna. Z sanatorium zwłoki wynoszone są potajemnie i – co dość dziwnie brzmi – wywożone po kryjomu na sankach o takich porach, by nie mogli widzieć ich mieszkańcy sanatorium – kuracjusze. Widok trupów mógłby zaszkodzić ich psychice lub skłonić do opuszczenia „czarodziejskiej góry”. Cichy pogrzeb jest też niekiedy wyraźnym życzeniem bohatera, niewynikającym z jego sytuacji materialnej czy innych okoliczności, lecz... z kaprysu, poczucia odrębności, indywidualizmu. „Niech nikt nad grobem mi nie płacze/krom jednej mojej żony” – deklarował Stanisław Wyspiański, podsumowując ludzki fałsz i obłudę: „za nic mi wasze łzy sobacze/i żal ten wasz zmyślony...”.

Przydatne hasło? Tak Nie