profil

Przykłady małżeństwa w literaturze na przełomie epok

Ostatnia aktualizacja: 2022-08-24
poleca 85% 1653 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
William Szekspir Ignacy Krasicki Gabriela Zapolska Sofokles Adam Mickiewicz

Przykładów małżeństw jest wiele i różne one są, przeważnie nad związkiem literackim krąży jakieś nieszczęście, aby dodać ciekawości i intrygi zachęcając tym samym czytelnika do przeżywania całej historii wraz z bohaterami. Dlatego też chciałabym przedstawić jako pierwszy przykład małżeństwa idealnego w starożytności, choć na ogół wiadomo, że nic nie może być idealne. W każdym małżeństwie coś idzie nie tak tzn. jak byśmy tego nie chcieli, nie ma nic idealnego, bez skazy. Ale uważam, że literackie małżeństwo Odyseusza i Penelopy mogło by zasługiwać na miano, udanego związku małżeńskiego. Ile kobiet potrafiło by przez tyle lat czekać na swojego ukochanego, Kiedy wokół kręci się tylu chętnych na ożenek. Penelopa, odważyła się zaryzykować, do końca wierzyła w to, że jej mąż powróci i ponowie będą mogli być razem. Choć wiadomo, że Odyseusz nie należał do najwierniejszych, to tylko dlatego, ze jest mężczyzną- słabszą płcią, i w głębi serca zawsze kochał Penelopę mimo związku z nimfą Kalipso. Penelopa aby uniknąć nacisku na ponowne małżeństwo i odstraszyć trochę zalotników, postanowiła, że dopóki nie utka pośmiertnej szaty dla swojego męża nie wyjdzie ponownie za mąż. I tak też, aby mogła czekać jak długo tylko może, po każdym dniu tkania, nocą pruła to nad czym za dnia się napracowała. Wiedziała, że doczeka tego dnia kiedy powróci Odyseusz. Czekała na niego z utęsknieniem, nie chciała się poddać, wierzyła że będą mogli być znowu razem. Dlatego też jest to przykład wierności uczuć, miłości oraz małżeństwa, które można uznać za idealne. Osobiście sama chciałabym być tak pewną i wierzącą w swojego partnera jak Penelopa. Która kobieta, bez granicznie ufa partnerowi, bez żadnych wątpliwości spędza bez niego dni, tygodnie" To samo tyczy się mężczyzn, który bez cienia wątpliwości pozwala partnerce na nocne wypady" Penelopa owszem również miała wątpliwości ale nigdy nie zwątpiła w powrót męża i jego szczerą miłość.

Dlatego też, Penelopa i Odyseusz są uznawani za najpiękniejszą parę w literaturze. Natomiast następna historia jaką przedstawię pokaże jak los potrafi sprzeciwić się przeciwko nam. Sofokles w swojej tragedii "Król Edyp" pokazuje jak małżeństwo może wpłynąć na życie. Cała tragedia rozpoczyna się od klątwy rzuconej przez króla Pelops na ojca Edypa " Lajosa. Lajos przejął się tym, dlatego też postanowił zasięgnąć porady u wyroczni delfickiej. Ta niestety pogorszyła jeszcze bardziej całą sytuację. Przepowiedni, której udzieliła Lajosowi mówiła, że król Teb zginie z ręki własnego syna, a żeby tego było mało, syn posiądzie za żonę swoją własną matkę. Gdy żona Lajosa - Jokasta urodziła syna, rodzice postanowili aby dziecko porzucić w górach. Polecili to zadanie słudze, lecz ten ulitował się nad chłopcem i oddał go pasterzom, a Ci bezdzietnej królewskiej parze Polybosowi i Meropie. Kiedy Edyp sam udał się do wyroczni dowiedział się o całej przepowiedni. Nowi rodzice w szczęściu wychowywali swojego syna, niestety zatlili przed nim prawdę. Gdyby nie błąd przyrodnich rodziców, mogłoby nigdy nie dojść do realizacji całej przepowiedni Edyp postanowił nie wracać do Koryntu lecz udał się do Teb. Jego tragedia zaczęła się, gdy na drodze napotkał człowieka który nie chciał ustąpić mu drogi. Edyp, dumny ze swego książęcego stanu, zabił go. Nie wiedząc, że człowiekiem którego zabił był jego rodzony ojciec, Lajos. I tak przepowiednia zaczyna się sprawdzać. Następnie dociera do Teb, gdzie w nagrodę za ocalenie miasta od terroryzującego sfinksa, dostaje w nagrodę władzę nad miastem i rękę Jokasty, swojej matki. Wkrótce miasto zaczęły nawiedzać rozmaite klęski, król Edyp wyznaczył karę dla tych którzy są temu winni. Do Teb przybył posłaniec z Koryntu i sprawy nareszcie się wyjaśniły. Gdy sam Edyp okazał się winny, zgodnie z wcześniejszym wyrokiem oślepił się i udał na wygnanie. Królowa, zhańbiona i upokorzona, powiesiła się. Cała ta historia jest tragiczna. Dla samej matki, która została zmuszona do porzucenia swojego dziecka musiała być to ciężka decyzja, ale zrobiła to sądząc że to jedyne wyjście. Chciała ratować swoją rodzinę. Nie mogła pozwolić, aby rodzina została zhańbiona. Nigdy nie wiadomo co wydarzyło by się, gdyby jednak rodzice nie porzucili małego Edypa lub gdyby Edyp znał prawdę, że jego obecni rodzice nie są rodzicami rodzonymi. Nie wiemy i można się tego jedynie domyślać. Małżeństwa nie zawsze bywają udane, idealne, a nawet dobre. W związku dwójki ludzi potrzebna jest bezgraniczna miłość, dlatego też oddanie ręki za bohaterski czyn nie jest wystarczające i może prowadzić do klęski.

Przykładów małżeństw w literaturze jest bardzo dużo można zacząć od początku, od średniowiecza i kończąc na współczesności. Barok. Szekspir napisał kolejny dramat, "Makbet". Następna historia małżeństwa z oddaniem, ale tragicznym czy też dramatycznym końcem. Ponownie mamy do czynienia z przepowiednią, przez która będą cierpieć ludzie oraz małżeństwo Makbeta i Lady Makbet. Małżeństwo to można uznać na pozór udane. Wspieranie męża i wzajemna pomoc, niestety w złych sprawach. Kiedy to po zwycięskiej bitwie Makbet otrzymuje tytuł tana Kawioru, jest wiernym, odważnym rycerzem. Wszystko zmienia się, kiedy to czarownice przepowiadają mu przyszłość. Wizja zdobycia tronu powoduje przemianę wewnętrzną Makbeta i prowadzi do jego upadku. Początkowo bohater ma wątpliwości co do popełnienia pierwszej zbrodni, jednak po namowach żony, , decyduje się zabić Dunkana. Pierwsza zbrodnia otwiera drogę do popełnienia kolejnych. Makbet nie waha się już, nie ma wątpliwości, ze postępuje właściwie. Uważa, że jeśli został wybrany na króla, to powinien być gotowy do zrobienia wszystkiego aby tylko nie stracić władzy. Mimo koszmarnych wizji, bohater stara się doprowadzić plan do końca. Z czasem śmierć przestaje robić na nim wrażenie, najlepszym dowodem na to jest śmierć jego żony. Żądza władzy przez Makbeta prowadzi go do ostatecznej klęski i śmierci. Małżeństwo Makbeta kończy się tragicznie. Wszystko przez przepowiednię. Makbet chcąc popełnić pierwszą zbrodnię nie był jej pewien, miał wiele wątpliwości, które nie dawały mu spokoju. Rozmowa z żoną, która miała na niego wielki wpływ, przekonała go, że to jedno zabójstwo wzniesie go na wyżyny. Nie tylko Makbet pragną władzy, Lady Makbet pragnęła władzy u boku męża. Była kobietą silną bez rozterek moralnych. Kierowała postępowaniem słabego i wrażliwego męża. Niestety z czasem to Makbet staje się silniejszą osobowością i wymyka się spod kontroli jej władzy. Lady Makbet z silnej kobiety staje się słabą, chorą psychicznie osobą. Nie jest w stanie poradzić sobie ze złem, którego dokonała wraz z mężem, nie może pogodzić się z faktem, odsunięcia się od niej męża. Sądziła, że wspólne dążenie do celu, połączy ich. Nie przewidziała tego że mąż z czasem będzie chciał mieć władzę tylko dla siebie, oraz będzie dążył do utrzymaniu się przy władzy jak najdłużej. Kobieta nie widzi sensu życia dalej i popełnia samobójstwo.

W oświeceniu przykładem małżeństwa w literaturze może być satyra "Żony modnej". Nikt inny jak sam pan młody opowiada o swoich gorzkich doświadczeniach płynących z nieodpowiedzialnego wyboru partnerki życiowej. Wybranka pana Piotra jest tytułową "żoną modną", co wkrótce ma negatywne skutki. Tuż o ślubie zostaje spisana intercyza oraz szczegółowa umowa przedślubna regulująca dalsze pożycie. Niestety jest to dopiero początek prawdziwej katastrofy. Prawdziwe fatum nieszczęść zaczyna się kiedy to młoda para przenosi się na wieś. Zafascynowana kulturą francuską małżonka bezmyślnie przenosi do dworku swego średniozamożnego męża obce i kosztowne wzory. Wpływ francuszczyzny wypiera dobre, swojskie, tradycyjne dobre obyczaje. Błyskawicznemu gromadzeniu kolejnych dóbr przez małżonkę towarzyszy nerwowość i rosnący niepokój Piotra. Zaś pośpieszne, bez przemyślenia wcielanie w życie kolejnych zachcianek prowadzi do ruiny. Satyra ta krytykuje nie tylko postać tytułową, ale i samego Piotra. Szlachcic zdecydował się na małżeństwo z próżną i kochającą francuszczyznę kobietą, nie z miłości ale mając na celu korzyści majątkowe, a konkretnie posag wybranki. Małżeństwo to, na pewno nie należy do udanych. Nie można było spodziewać się szczęśliwego happy endu. Koniec można było przewidzieć, Piotr chcąc mieć korzyści z małżeństwa odniósł same straty. Małżeństwo to można nazwać fikcją, choć to tylko satyra, warto wyciągnąć pewne wnioski, a jeden na pewno, że małżeństwo bez miłości nie przetrwa nawet najcięższych prób.

Romantyczność, epoka wskazuje na wiele utworów miłosnych, niestety nazwa to nie wszystko trochę myląca, ale jest pewien utwór na którym opiera się moja praca. "Grażyna" Mickiewicz napisał wiele utworów w których wyrażał swoją tęsknotę za ojczyzną. Aby jego twórczość uwzględnić w swojej pracy postanowiłam przytoczyć małżeństwo w utworze "Grażyna". Grażyna i Litawor są typowym małżeństwem, w którym miłość jest na głównym miejscu. Tytułowa bohaterka postanowiła oddać życie za honor męża. Wszystko zaczęło się kiedy to do zamku zajechało trzech posłów krzyżackich. Żądali natychmiastowego widzenia z Księciem Litworem, ale sługa odmówiła tej wizyty ponieważ bała się reakcji księcia, który udał się już na spoczynek. Posłowie pokazali mu pierścień i powiedzieli, że Książe będzie wiedział o co chodzi. Kazano więc obudzić Romualda ,wiernego sługę księcia. Kiedy po spotkaniu z Krzyżakami Romuald zorientował się co zamierza zrobić jego pan udał się do komnat księcia na długą rozmowę. W końcu uznał iż nie ma szans na odwiedzenia Litawora od decyzji sprzymierzenia się z Krzyżakami. Ostatnią nadzieję wiązał z jego żoną Grażyną. Zdał jej szybko relację z poczynań jej męża. Niestety i jej nie udało się przekonać małżonka do zmiany decyzji Rozwścieczony Książe poszedł spać. W takiej sytuacji. Grażyna postanowiła przejąć sprawę w swoje ręce. Rozkazała sługom natychmiast odprawić krzyżackich posłów. Po paru godzinach rządni zemsty Krzyżacy oblegli już księstwo. Jako że Grażyna była krzepkiej budowy bez wahania przybrała zbroję swojego męża i poprowadziła wojska przeciw Krzyżakom. Niestety nie była zapoznana z wojaczką i nie potrafiła mądrze dowodzić swoimi wojskami. Krzyżacy osiągali coraz większą przewagę. Książę przebudzony odgłosami bitwy szybko się zorientował co zaszło. Przywdział swoją drugą, czarną zbroję i rzucił się w wir walki. Litawor siał śmierć i panikę w oddziałach krzyżackich. Kiedy zwycięstwo przeważyło na stronę litewską ,mistrz krzyżacki zranił śmiertelnie Grażynę w zbroi Litawora. Książe zdając sobie sprawę z tragedii ruszył na Mistrza krzyżackiego. Powalił go w pierwszym starciu ale zdawał sobie sprawę że już nic nie wróci mu życia Grażyny. Litwini wygrali bitwę. Starym zwyczajem rozpalono Stos aby pochować Ciało wodza. Wszyscy byli zasępieni i smutni a zarazem dręczyła ich ciekawość kim był ów tajemniczy Czarny rycerz. Nagle oczom wszystkich ukazała się sylwetka ich wodza. Litawor nie mógł dać sobie rady z wyrzutami sumienia i rzucił się w buchający ogień. Reakcja Litawora na śmierć żony była szokiem, zrozumiał że Grażyna poświęciła życie, aby ratować jego honor. Książe nie mógł znieść poczucia winy i sam wskoczył w płomienie, uważał że to najlepsze rozwiązanie. Kochał swoją żonę i był pewien jej miłości. Każdy z nas chciałby mieć osobę, dla której mógłby zrobić wszystko, poświęcić się. Grażyna jest przykładem kobiety, kochającej bezgranicznie swojego męża, nie wiedziała że zginie w tej bitwie, choć na pewno miała wiele wątpliwości, ale zrobiła to dla dobra swojego małżonka. Ale nie tylko Grażyna widnieje tu jako kochająca żona, Litawor wiedząc że jego żona nie żyje, nie mógł wytrzymać bólu po stracie bliskiej osoby i dlatego też wskoczył do płomieni. Również w przyszłości, chciałabym mieć kogoś, kto może nie wskoczy za mną w ogień, ale będzie potrafił kochać tak jak Litawor.

Pozytywistyczny przykład oddanego i wspaniałego małżeństwa można odnaleźć w noweli Bolesława Prusa "Kamizelka". Głównym bohaterem jest para małżonków, natomiast bohaterem tytułowym jest stara kamizelka i wokół niej skupiają się wydarzenia. Małżonkowie kochali się tak mocno, że za wszelką cenę chcieli oszczędzić sobie wzajemnie cierpienia i uciekają się do drobnego oszustwa: pan robił wszystko, by uspokoić żonę i do końca nie dowiedział się, że ona robiła to samo, by dodać mu otuchy. Jest to doskonała opowieść o miłości, cierpliwości i wytrwałości dwojga zakochanych w sobie ludzi. Kamizelka w ich życiu staje się symbolem ważnych i bolesnych spraw ludzkich, cząstką miłosnego życia. O ich losie dowiadujemy się od Narratora, który kupił od handlarza starą kamizelkę należącą do jego zmarłego sąsiada. Małżonkowie mieszkający naprzeciwko mieszkania Narratora, to para darząca się wielką miłością. Mężczyzna to skromny urzędnik podziwiający swych zwierzchników, a żona udziela lekcji, wieczorami szyje. Oboje pracują do późnych godzin nocnych. W niedzielę wychodzą na spacer do Ogrodu Botanicznego lub do Łazienek. Było to wzorowe małżeństwo. Ich spokojne wręcz sielankowe życie dotyka nieszczęście. Urzędnik zaczyna chorować, dostaje krwotoku. Lekarz pociesza i uspokaja małżonków, że to może być katar oskrzeli, ale niestety choroba nasila się. Pan opada z sił i robi się bardzo nerwowy. Zadręcza żonę aluzjami na temat swej śmierci. Ona natomiast spokojnie i czule stara się go uspokoić. Któregoś dnia mężczyzna, zakładając kamizelkę stwierdza, że jest za luźna. Dochodzi do wniosku, że chudnie coraz bardziej nie chcąc, aby żona dowiedziała się o tym, przesuwa sprzączkę ściągacza. Pewnego dnia zauważył, że kamizelka jest za ciasna, wierząc w wyzdrowienie, ujawnia żonie swoje szachrajstwo. Chory wkrótce umarł, a żona sprzedała wszystkie rzeczy i wyprowadziła się. Narrator, patrząc na kamizelkę, łatwo domyśla się, że przy kamizelce pracowały dwie osoby. Mąż przesuwając sprzączkę o jedną dziurkę, każdego dnia, i żona skracając pasek z drugiej strony kamizelki. Autor podkreślając, iż więzi rodzinne stanowią najcenniejszą wartość w życiu odwrócił sens moralny kłamstwa dodając mu wartości pozytywnej. Bolesław Prus przedstawił kolejny przykład małżeństwa, które dzięki wielkiej miłości i wzajemnym wsparciu potrafiło przetrwać ten trudny okres dla obojga.

Małżeństwo to również rodzina, a raczej przede wszystkim- rodzina. Gabriela Zapolska przedstawiła historię rodziny, bez więzi między poszczególnymi członkami rodziny. W rodzinie tej nie ma serdeczności między członkami rodziny. Między matką a córkami nie widać miłości. Rodzina nie uczy dzieci żadnych pozytywnych cech. Dzieci uczą się moralności na pokaz. Dulscy boją się skandali, uważają, że można być niemoralnym, ale tylko w swoim domu. Póki nie wyjdzie się poza cztery ściany, wszystko jest w porządku. Świat Dulskich jest pełen udawania i stwarzania pozorów. Aniela Dulska, tytułowa bohaterka dramatu, cenzuruje moralność własnej rodziny, a także innych ludzi.

Aniela ma troje dzieci. Posiada we Lwowie kamienicę. Dba o pozory, w rzeczywistości jest niemoralna i dwulicowa. Według niej to, że karetka przyjechała przed kamienicę, jest skandalem. W efekcie tego "skandalu" Aniela wyrzuciła kobietę, która była uczciwą osobą i potrzebowała jej pomocy. Nie przeszkadzało jej jednak to, że mieszkanie wynajęła kokietce, która mimo złego prowadzenia się, zachowywała pozory dobrych obyczajów. Ponieważ kobieta miała pieniądze na czynsz, Dulska nie miała nic przeciwko wynajmowi jej mieszkania. Dulska była bardzo bezwzględna, apodyktyczna i despotyczna wobec ludzi. Gdy Hanka- służąca, zaszła w ciążę z jej synem, Aniela chciała ją wyrzucić. Potem jednak postanowiła ją zatrzymać, gdyż wtedy zostałby też jej syn. Kosztem dziewczyny chciała zatrzymać go przy sobie. Dulska była bardzo chciwa i skąpa. W tramwaju oszukiwała kupując córkom tańsze bilety. Mąż miał wydzielaną ilość cygar oraz pieniądze, gdyż wszystkim rządziła Dulska. Kobieta podwyższała czynsze, jednocześnie licząc na to, że lokatorzy sami będą remontować mieszkania. Anielę cechowała prymitywność umysłowa. Kobieta nie interesowała się niczym, prasy nie kupowała, przez co nie wiedziała i nie rozumiała, co się dookoła niej dzieje. Do teatru też nie chodziła, gdyż według niej była to strata czasu. Używała słów, których nie rozumiała, gdyż chciała uchodzić za obytą, w efekcie jednak narażała się na śmieszność, mówiąc np. że "Miała secesję z konduktorem" (zamiast scysję). Dulska była kobietą bardzo krzykliwa. Chciała mieć władzę nad całą rodziną. Idealnym przykładem jest jej mąż Felicjan Dulski, był tyranizowany przez nią, przez co został jej zupełnie podporządkowany. Nie miał swojego zdania i w domu nikt się z nim nie liczył. Jedyne czego pragnął, to świętego spokoju. Był milczący i bezradny, o czym świadczy to, że w dramacie wypowiedział tylko jedno zdanie: "A niech was wszyscy diabli!!!". Córki Anieli Mela i Hesia. Dziewczynki różniły się od siebie znacząco. Mela była spokojna, zrównoważona, wrażliwa i naiwna. Niestety nie była świadoma, w jakich warunkach żyje. Współczuje Hance i pragnie jej pomóc. Nie buntowała się, w przeciwieństwie do swojego brata Zbyszka. Chłopak celowo zabawiał się, żeby zszokować matkę. Lubił prowokować swoim zaczepnym i wulgarnym zachowaniem. Był beztroski i nieodpowiedzialny. W rzeczywistości był tchórzem, jego bunt to tylko pozorny. Zbyszko był typowym kołtunem, egoistyczny, obojętny na potrzeby innych, nie miał żadnych aspiracji. Hesia Dulska, siostra Meli i Zbyszka, była najbardziej podobna do matki. Była próżną i zepsutą dziewczyną. Nikt jej nie obchodził. Dla Hanki była niemiła, pogardzała nią i biła. Hesię interesowały tylko tańce, ubrania i studenci. Rodzina Dulskich, która Gabriela Zapolska ukazała w swoim dramacie, jest całkowitym zaprzeczeniem dobrej rodziny i przykładowego małżeństwa. Brak w niej wsparcia, domowego ciepła, a przede wszystkim miłości. W rodzinie tej najwyższymi wartościami jest "moralność" oraz pieniądze. Małżeństwo Dulskich nie spełnia żadnych wartości, a tym bardziej roli. Ich życie sprowadza się jedynie do "udawania" i przekonywaniu innych o swojej władzy. Całą atmosferę w domu robi postawa Dulskiej, osoby pozbawionej uczuć. W jej domu nie ma miejsca na miłość, ludzką dobroć i życzliwość. Mela i Hesia wychowują się w niemoralnych i niezdrowych warunkach. Hesia upodabnia się do matki, jest zepsuta, pogardza ojcem, siostrą i Hanką. Mela jest tą dobrą, ale nie ma szans na przetrwanie w tym świecie. Aniela powinna swoim córkom wpajać pewne wartości rodzinne, ta natomiast uczy, czy też pokazuję życie jakiego w rzeczywistości powinny się wystrzegać.
Na zakończenie mojej pracy chciałabym zastanowić się nad jeszcze jednym małżeństwem literackim. Miało szansę być udanym, gdyby nie całkowity brak odpowiedzialności Zenona Ziembiewicza, bohater powieści "Granica" Zofii Nałkowskiej. Jest on synem Waleriana Ziembiewicza, rządcy majątku hrabiego Tczewskiego w Boleborzy. Zenon jeszcze w czasie pobytu w gimnazjum poznaje swoją przyszłą żonę Elżbietę Biecką, której pomagał w nauce matematyki. Elżbietą opiekowała się ciotka Cecylia Kochlikowska, gdyż jej matka prowadziła życie światowej damy. Wówczas Elżbieta nie odwzajemniała jeszcze uczuć Zenona, gdyż zainteresowana była przystojnym rotmistrzem Awaczewiczem, którego spotkała u swojej nauczycielki języka francuskiego. Natomiast Zenon w czasie ostatniego wakacyjnego pobytu w Boleborzy nawiązuje romans z młodziutką córką kucharki Justyną Bogutówną. Jest to w pewnym stopniu zaskakujące, gdyż Zenon potępiał liczne i tolerowane przez matkę romanse ojca z młodymi służącymi, tymczasem sam bardzo szybko wszedł w boleborzański schemat. Po ukończeniu studiów w Paryżu Zenon zostaje redaktorem "Niwy". Rozpoczyna wówczas starania o rękę Elżbiety, co nie przeszkadza mu w kontynuowaniu romansu ze

spotkaną przypadkowo na ulicy Justyną, którą Zenon wielokrotnie zaprasza do hotelowego pokoju. Jednocześnie oświadcza się Elżbiecie i zostaje przyjęty, chociaż narzeczona próbuje zerwać zaręczyny, dowiedziawszy się o istnieniu Justyny i jej ciąży, wyjeżdżając do matki do Warszawy. Uczucia
jednak są tym razem silniejsze od rozsądku i poczucia moralności, toteż Zenon uzyskuje przebaczenie Elżbiety. Justyna zaś wyznając ukochanemu, że jest w ciąży dowiaduje się w końcu, że nigdy nic jej nie obiecywał i że od dawna związany jest z Elżbietą Biecką. Zrozpaczona Justyna decyduje się na
przerwanie ciąży, po czym nigdy już nie powraca do równowagi psychicznej. Przeciwnie jej depresja wciąż się pogłębia. Zenon mógłby bez przeszkód cieszyć się miłością swej żony i małym synkiem Walerianem, gdyby nie Justyna. która dla Ziembiewiczów staje się bardzo sekretnym ciężarem, żąda znalezienia jakiegoś miejsca pracy, które niemal natychmiast porzuca. Kiedy próbuje popełnić samobójstwo Zenon zapewnia jej opiekę lekarską, lecz zawiedziona kochanka wdziera się do gabinetu prezydenta Ziembiewicza i oblewa jego twarz żrącym kwasem. Oślepiony i skompromitowany Zenon popełnia samobójstwo. Został ukarany za to, że własne szczęście chciał budować na krzywdzie drugiego człowieka. Bez skrupułów przekraczał wszelkie, granice odpowiedzialności moralnej. Swym postępowaniem głęboko zranił zarówno Justynę jak i Elżbietę. Uważał przy tym, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Nic przecież nie obiecywał Justynie, potem zaś nigdy nie odmówił jej pomocy, Elżbiecie też w końcu powiedział o istnieniu Justyny. Chociaż obiecał jej, że natychmiast zakończy ten romans, nadal spotykał się z Justyną, gdyż była taka samotna i nieszczęśliwa po śmierci swej matki. Granicę odpowiedzialności moralnej przekroczył w pewnym niedostrzegalnym momencie, a jej istnienie uświadomiła mu dopiero żona Elżbieta, kiedy już oboje nie mogli zapanować nad piętrzącymi się trudnościami, Tragiczna historia małżeństwa Ziembiewiczów uświadamia nam, że nie można budować własnego szczęścia na cudzej krzywdzie, tak jak to pragnął uczynić Zenon. Opierając się na przytoczonych przykładach można zaryzykować stwierdzenie, że literackie małżeństwa dość rzadko bywają szczęśliwe. Wygląda na to, że fabuła staje się bardziej ciekawa, jeśli przed bohaterami piętrzą się różnorodne przeszkody i kłopoty. Jeśli perypetie te zostają pokonane wówczas losy bohaterów te szare, codzienne, zwyczajne przestają być obiektem zainteresowania literatury. Jednak sam temat jest niezwykle częstym motywem literackim, gdyż małżeństwo jest niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem w ludzkim życiu, a rodzina to najważniejsza, choć najmniejsza komórka społeczna.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 20 minut

Ciekawostki ze świata