profil

Jan Kochanowski "Treny" - Renesans

poleca 84% 691 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Jan Kochanowski był stoikiem i wyznawał stoickie poglądy na otaczający go świat. Według tej szkoły filozoficznej człowiek renesansu był chrześcijaninem i filozofem. Musiał on posiadać wykształcenie. Celem jego życia było osiągnięcie szczęścia. Najwyższym dobrem była cnota, bo ona zapewniała szczęście, które aby osiągnąć, trzeba było uniezależnić się od okoliczności zewnętrznych, zapanować nad sobą, wyrzec się dóbr przemijających takich jak: młodość, uroda, władza, bogactwo, czy zaszczyty. Musiał on żyć zgodnie z naturą, gdyż jest ona harmonijna, a naturę człowieka stanowi rozum, który jest źródłem dobra. Życie cnotliwe, więc szczęśliwe było zgodne z naturą, czyli rozumem, a zatem człowiekiem szczęśliwym był człowiek mądry, rozumny, który potępiał zło i był obojętny wobec dóbr materialnych. Ta obojętność zapewniała mu wewnętrzną wolność. Człowiek cnotliwy nie potrzebował żadnych nagród, gdyż cnota była nagrodą samą w sobie. Nie musiał się on również obawiać żadnych niebezpieczeństw, gdyż cnota zapewniała mu bezpieczeństwo, co wyraził w utworach: "Pieśń o sławie", "Chcemy sobie być radzi", "Pieśń XIX", czy "Na dąb w Czarnolesie".

W Trenach, poeta pokazuje inną twarz.Należy zatem zadać sobie pytanie czym są treny i jaki był cel ich tworzenia? Treny Kochanowskiego są cyklem wierszy lirycznych, w których poeta odzwierciedlił przeżycia rodzinne i uczucia najbardziej osobiste, które towarzyszyły mu po stracie swej ukochanej córeczki - Urszulki. Autor pragnie: pochwalić cnoty i zalety Orszulki, rozpamiętywać poniesoną stratę, demonstrować żal, by później dojść do moralnych wniosków i samopocieszenia. Te funkcje mogły spełnić jedynie treny.

Życie Jana Kochanowskiego płynęło spokojnie, gdy nagle zostało zakłócone śmiercią Urszulki. Tutaj nasuwa się pytanie: czy strata ukochanego dziecka wpłynęła na zmianę poglądów poety wobec otaczającego go świata i dotychczas przyjętych wartości? Oczywiście, że tak. Poeta według wyznawanych przez siebie dotychczas poglądów, nie musiał obawiać się żadnych niebezpieczeństw, gdyż cnota gwarantowała mu bezpieczeństwo. Myślał, że uchroni go ona przez rozpaczą po utracie dziecka, lecz jednak ból pozostający w sercu był zbyt silny. Poeta w "Trenach" ukazuje swoją rozpacz jako ból ojca po stracie ukochanego dziecka. Przedstawia w nich również swe zawiedzione nadzieje oraz rozczarowanie jako chrześcijanina i filozofa.

Apogeum jego rozpaczy jest "Tren X", w którym głosi on poglądy platońskie i poddaje pod wątpliwość życie pozagrobowe jako podstawowy dogmat chrześcijaństwa. Utwór składa się w lwiej części z pytań, na które nie pada żadna konkretna odpowiedź. Nie są to oczywiście pytania retoryczne, gdyż wyraźnie odczuwalna jest potrzeba odpowiedzi. Kochanowski pyta "W którą stronę, w którąś się krainę udała?". Jednoznacznie czuje więc potrzebę zlokalizowania i spotkania Urszulki. Wie jednak, że to niemożliwe i na tym właśnie polega jego dramat i problem. Kochanowskiego denerwuje niewiedza. Nie potrafi on określić, czy Urszula przebywa w niebie, piekle, czy czyśćcu.W konsekwencji uwaga mówiącego zwraca się w akcie desperacji do jakiegoś miejsca przedwiecznego, na które nie ma już żadnej nazwy, a w którym dziecko mogło przebywać zanim się narodziło. Niewystarczalność tego, co podmiotowi znane zmusza go do podjęcia desperackiego kroku rozpaczy:

Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była,
Niżeś się na mą ciężką żałość urodziła?

W obliczu braku odpowiedzi podmiot zaczyna podejrzewać, że córka w ogóle go nie pamięta, że nie wie co się z nim dzieje.Zakończenie przybiera postać znanego fragmentu:

Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości,
A nie możesz li w onej dawnej swej całości,
Pociesz mię, jako możesz, a staw sie przede mną
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną.

Wypowiedziana jest wreszcie treść najważniejsza dla całego utworu. Po to właśnie podmiot rozpoczął swój monolog ? aby uzyskać pocieszenie.
Widzimy zatem, do jakiego stopnia zmienił on swoje poglądy wobec otaczającego go świata. "Treny" są nie tylko wyrazem bólu po stracie córki, utraty nadziei i szukania pocieszenia. Jest to również kryzys człowieka renesansu, chrześcijanina i filozofa, który był przekonany, że świat jest harmonijny, i że opierając się o filozofię stoicką można być szczęśliwym. Okazało się, że taki światopogląd nie w pełni chroni człowieka przed tym, co go w życiu spotyka, że osobisty dramat przebija wątły pancerz stoicyzmu-szczęścia i dociera do samej duszy. Uważa, że mądrość nie jest mu już potrzebna, bo przed niczym go nie uchroniła. W cyklu "Trenów" poddaje on pod wątpliwość "skuteczność" cnoty i zauważa fatum niszczące harmonię panującą we Wszechświecie.
Widzimy więc, że twierdzenie zawarte w tytule jest jak najbardziej odpowiednie do charakterystyki "Trenów" Kochanowskiego. Podsumowanie mojej wypowiedzi doskonale obrazuje "Tren XIX"- "Sen", w którym Kochanowski uznaje, że cierpienie i zawód są udziałem ludzkiego życia, i że trzeba się z nimi pogodzić.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Gramatyka i formy wypowiedzi