profil

Powstania śląskie

Ostatnia aktualizacja: 2021-12-30
poleca 83% 1786 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze
Powstanie ślaśkie

O Górny Śląsk toczyła się ostra walka polityczna w czasie paryskiej konferencji pokojowej. Niemcy starali się udowodnić, że pozbawieni śląskich kopalni i hut nie będą w stanie zapłacić narzuconych im reparacji wojennych. Traktat wersalski stanowił, iż o losach Górnego Śląska zdecyduje plebiscyt ludności. Obie strony, niemiecka i polska, nie były zadowolone z takiego rozstrzygnięcia. Nasilała się ostra kampania polityczna, ukazująca negatywne skutki, jakie miało przynieść Ślązakom każde z tych rozstrzygnięć. Na Górnym Śląsku żyło przed I wojną światową, ponad milion Polaków, co stanowiło ponad 60% ludności. Obie strony nie czekając na decyzje polityczne, przygotowywały się do walki zbrojnej. Przewagę mieli Niemcy, w których ręku pozostawała władza administracyjna, wojsko i policja. Polska Organizacja Wojskowa Górnego Śląska organizowała Polaków i gromadziła broń. Działania te prowadzono w ścisłej konspiracji w warunkach nasilającego się terroru niemieckiego. Władze niemieckie aresztowały wielu działaczy polskich, wydały zakaz kolportażu pism polskich, wprowadziły cenzurę korespondencji. Wielu Ślązaków w obawie przed niemieckimi represjami przeniosło się do Polski. Niemcy dysponowali trzykrotnie większymi siłami na Śląsku, w związku z czym dowództwo POW Górnego Śląska kilkakrotnie przesuwało termin rozpoczęcia powstania w obawie przed jego niepowodzeniem.

Pierwsze powstanie śląskie 

17/18–24 sierpnia 1919 r.


Działacze Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska dążyli do rozpoczęcia walki jeszcze przed podpisaniem postanowień konferencji pokojowej w Paryżu. Wybuch powstania planowano na kwiecień, a potem czerwiec 1919 roku. Jednak politycy, radzili czekać na wynik konferencji. Decyzja o plebiscycie ogłoszona w końcu czerwca pozbawiła złudzeń stronę polską, zaś Niemców – obaw o utratę całości Śląska. Niepokoje w polskich środowiskach spotkały się z naciskiem strony niemieckiej. Równocześnie Niemcy rozpoczęli sprowadzanie na Górny Śląsk wojska, które znacznie wzmocniło działający tu Grenzschutz (Straż Graniczna); w rezultacie w połowie sierpnia 1919 roku niemiecka siła zbrojna na Górnym Śląsku liczyła już około 70-80 tysięcy żołnierzy. Równocześnie przystąpiono do terroryzowania środowisk polskich, rozbijania polskich spotkań i wieców, przeprowadzano rewizje i aresztowania, utrudniano działanie nawet polskich towarzystw kulturalno-oświatowych. Napięcie narastało także w górnośląskich kopalniach i hutach, gdzie główną siłę roboczą stanowili Polacy, żywiołowo odbierający falę terroru narodowościowego, bardzo też zainteresowani hasłami rewolucji toczącej się w Niemczech. Zdarzały się przypadki usuwania z pracy aktywistów polskich i przyjmowania na jej miejsce pracowników lojalnych pod względem narodowościowym. Napięcie wzrosło jeszcze bardziej, gdy właściciele zakładów pracy w celu rozbicia środowiska polskiego zaczęli angażować dawnych bojówkarzy z niemieckich grup nacjonalistycznych.

Do wybuchu powstania doszło w rezultacie oburzenia wywołanego otwarciem ognia przez Grenzschutz do polskich robotników i ich rodzin w kopalni „Mysłowice” 15 sierpnia 1919 roku. W tym czasie od 11 sierpnia trwał już strajk na Śląsku. Już 11 sierpnia odbyła się narada przywódców POWGŚl. Ostatecznie działania powstańcze rozpoczęto 17 sierpnia 1919 roku o godzinie 1.00 w nocy – najpierw w północnej części powiatu pszczyńskiego. Zajęto Tychy, pod Paprocanami zdobyto działa i broń, wzięto do niewoli jeńców. Jednak nie udało się zająć Mikołowa i Pszczyny, więc działające tam oddziały powstańcze skierowały się ku granicy polskiej na Wiśle. Powiat rybnicki podjął walkę 18 sierpnia. Powstańcy zwyciężyli w potyczce pod Godowem. Nie udało się zdobyć Wodzisławia, a miedzy Ligotą i Gotartowicami poniesiono porażkę. Udało się natomiast zdobyć Radzionków, Piekary, na krótko dworzec w Ligocie, opanowano też Szopienice, Dąbrówkę Małą, Roździeń, Janów i Nikiszowiec. W powiecie bytomskim zdobyto Szombierki, Bobrek, Brzegowo, Chropaczów, Godulę i Lipiny. Już jednak tego samego dnia 18 sierpnia trzeba było opuścić zajęte miejscowości i skierować się w stronę granicy z Polską. W powiecie zabrskim powstańcy wkroczyli do Biskupic i Bielszowic.

Niestety, już 19 sierpnia w rękach strony polskiej pozostał tylko wąski skrawek górnośląskiego okręgu przemysłowego, bezpośrednio przylegający do granicy z Rzeczpospolitą. Od 20 sierpnia Niemcy przystąpili do kontrataku stopniowo odzyskując miejscowości zdobyte przez powstańców. Uczestnicy powstania stopniowo zaczęli przekraczać granicę polską, a w cztery dni później A. Zgrzebniok wydał rozkaz zakończenia walki. Powstanie zakończyło się niepowodzeniem. Dokładna liczba powstańców uczestniczących w walkach z sierpnia 1919 roku jest dziś niemożliwa do ustalenia. Około 9200 z nich schroniło się po polskiej stronie granicy. Przyjmuje się dziś, że główną przyczyną klęski było zbyt późne rozpoczęcie walki i brak pomocy z zewnątrz, a także niezbyt jasny plan powstania i brak jednolitego dowodzenia oddziałami wszystkich objętą walką powiatów. Głównie ograniczano się do solidarności propagandowej i ekonomicznej, do pomocy udzielanej przez komitety pomocy Górnemu Śląskowi, szczególnie liczne na ziemiach zaboru pruskiego. 



Drugie powstanie śląskie 

18/19–26 sierpnia 1920 r.


Rok 1920 rozpoczął się pod znakiem przygotowań do plebiscytu. Zgodnie z postanowieniami traktatu wersalskiego na Górny Śląsk przybyły kontyngenty wojsk francuskich, brytyjskich i włoskich. Od 11 lutego władzę na obszarze objętym plebiscytem przejęła Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa mająca swoją siedzibę w Opolu. Przy komisji oddelegowani byli przedstawiciele Polski, Niemiec, Watykanu i Czechosłowacji. Miał to być organ w pełni bezstronny, nadzorujący przebieg plebiscytu i gwarantujący zachowanie spokoju w regionie. W rzeczywistości jednak były już wtedy dobrze widoczne tendencje polityczne, które zaczęły się pojawiać wewnątrz państw Ententy z chwilą zakończenia wojny. W rezultacie Francuzi otwarcie sprzyjali stronie polskiej, zaś Anglicy i Włosi skłonni byli zająć stanowisko bliskie Niemcom. Ludność polska dość wcześnie te nastroje odczytała i odpowiednio wykorzystała w toku wydarzeń roku 1920 – podobnie zresztą czynili Niemcy.

Również w lutym rozpoczął działalność Polski Komisariat Plebiscytowy, kierowany przez Wojciecha Korfantego. Siedzibą tego organu był hotel „Lomnitz” w Bytomiu, zaś głównym zadaniem było przygotowanie propagandowe głosowania i zapoczątkowanie formowania polskiej administracji na obszarach, które powinny przypaść Polsce. Niemieckim odpowiednikiem Polskiego Komisariatu Plebiscytowego był Plebiszitkomissariat für Deutschland z siedzibą w Katowicach, kierowany przez burmistrza Rozbarku dr. Kurta Urbanka. Obydwa komisariaty, polski i niemiecki, miały swoje filie terenowe pozwalające sprawnie realizować cele i zadania założone przez centralę.

Przygotowania do plebiscytu odbywały się w atmosferze pełnej niepokoju i przemocy. Stronie polskiej szczególnie dawała się we znaki niemiecka Policja Bezpieczeństwa (Sicherherheitspolizei; w skrócie SiPo), zwana „zycherką”. Po zawarciu traktatu wersalskiego aliancka Rada Najwyższa nakazała Niemcom rozwiązanie SiPo Decyzję tę jednak zignorowano. Zgodnie z tajnymi dyrektywami płynącymi z Berlina dopuszczano się aktów przemocy wobec działaczy polskich, utrudniano ich legalne działanie, stosowano terror i zastraszanie – także fizyczne. Mimo częściowego rozbrojenia SiPo w początkach marca 1920 roku aktywność tej organizacji stała się jedną z przyczyn wybuchu kolejnego powstania.

Napięcie wzrastało od połowy kwietnia 1920 roku. W dniu 25 IV 1920 roku odbyły się wiece protestacyjne ludności polskiej w Bytomiu, Gliwicach, Katowicach, Królewskiej Hucie (Chorzowie), Mysłowicach, Pszczynie, Radzionkowie, Rudzie, Rybniku, Wirku, Wodzisławiu, Zaborzu i Zabrzu. W kilka dni później doszło do starć bojówek niemieckich z ludnością polską uczestniczącą w wiecach rocznicowych upamiętniających uchwalenie Konstytucji 3 maja. Podobnie jak strona polska Niemcy reagowali na restrykcje wprowadzane wobec nich przez gen. Le Ronda; oni z kolei organizowali wiece antyfrancuskie – jak np. w Opolu, gdzie 14 kwietnia Komisja Międzysojusznicza ogłosiła stan wojenny.

Rzeczpospolita Polska w tym czasie już nie mogła się zaangażować w sprawy śląskie. Młode państwo stanęło w obliczu wojny z bolszewikami; już wkrótce trzeba było bronić niepodległości walcząc nad Wisłą. Polska przegrała też plebiscyt na Warmii, Mazurach i Powiślu, w kręgach robotniczych nadal szerzyły się hasła rewolucyjne, co utrudniało współpracę polsko-francuską i dostawy uzbrojenia dla Wojska Polskiego przez obszar Górnego Śląska. W miarę upływu czasu, gdy armie bolszewickie stanęły nad Wisłą, powszechne było przekonanie o rychłym upadku Polski. O jednolitości polskich środowisk robotniczych na Górnym Śląsku nie było wtedy mowy – a one stanowiły większość w kręgach powstańczych.

Bezpośrednią przyczyną gwałtownego wzrostu napięcia na Górnym Śląsku było żądanie wystosowane 17 sierpnia 1920 roku przez rząd niemiecki do Międzysojuszniczego Komitetu Plebiscytowego ogłoszenia neutralności Górnego Śląska wobec wojny polsko-bolszewickiej. Mimo ogłoszenia przez MK komunikatu o nieudzielaniu Polsce pomocy w większych miastach regionu doszło do wielkich manifestacji niemieckich i do proklamowania strajku generalnego. Równocześnie pobito kilku polskich działaczy plebiscytowych, zaś w Katowicach wojsko francuskie otworzyło ogień do demonstrantów niemieckich. W odpowiedzi bojówki niemieckie zlinczowały dr. Andrzeja Mielęckiego i zdemolowały m.in. siedzibę polskiego komitetu w Katowicach, w hotelu „Deutsches Haus”. W tej sytuacji z nocy z 17 na 18 sierpnia 1920 roku na Śląsku doszło do wybuchu kolejnego powstania. 22 sierpnia dowództwo polskie opracowało plan, który przewidywał zajęcie wschodniej części regionu i kontynuowanie działań w kierunku zachodnim. Głównym celem powstania było wyparcie niemieckiej Policji Bezpieczeństwa z obszaru plebiscytowego i zastąpienie jej strażą obywatelską, a następnie nowo utworzoną policją plebiscytową. W walkach powstańczych miały uczestniczyć powiaty: bytomski, toszecko-gliwicki, katowicki, lubliniecki, pszczyński, raciborski, rybnicki, tarnogórski i zabrski. Duchowym przywódcą powstania był polski komisarz plebiscytowy Wojciech Korfanty, zaś dowódcą polskich żołnierzy Alfons Zgrzebniok, znany nam już dowódca I powstania górnośląskiego. Z góry też nakazano unikanie wszelkich konfliktów z żołnierzami wojsk alianckich.

Powstańcy z Imielina opanowali Mikołów, Murcki i Hołdunów; z zajęcia Pszczyny zrezygnowano, gdyż stacjonował tam oddział aliancki. Zajęto również Mysłowice, hutę Baildon, Nowy Bytom i Królewską Hutę, czyli Chorzów. Przełamano opór posterunków SiPo w Siemianowicach i Bogucicach, zajęto również Giszowiec i Nikiszowiec. W Rybnickiem powstańcy dowodzeni przez Jana Wyglendę oraz Józefa i Mikołaja Witczaków opanowali obszar po linię Pszów – Wodzisław – Gdów. W powiecie bytomskim zajęto Rozbark, Brzeziny Śląskie, Dąbrówkę Wielką, Brzozowice – Kamień, Piekary Śląskie, Miechowice i Łagiewniki. Opanowano również Bytom, ale na żądanie wojsk koalicyjnych powstańcy musieli się z miasta wycofać. Także zajęto wiele obszarów innych powiatów. W tej sytuacji 24 sierpnia 1920 roku Międzysojusznicza Komisja Plebiscytowa ogłosiła rozwiązanie Sicherheitspolizei i równocześnie powołała Policję Górnego Śląska, inaczej Policję Plebiscytową (Abstimmungspolizei; w skrócie Apo) o parytetycznym, czyli polsko-niemieckim składzie. Uzyskano też zapewnienie ukarania przywódców antypolskich ekscesów i usunięcie z obszaru objętego plebiscytem osób, które przybyły tu po 1 sierpnia 1919 roku. Główne propagandowe cele powstania zostały więc osiągnięte i 25 sierpnia 1920 roku wydano odezwę wzywającą polskich robotników do podjęcia pracy; równocześnie też ogłoszono rozwiązanie Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska. Jednak działacze tej organizacji nie zaprzestali swej pracy, choć już w różnych strukturach paramilitarnych.

W ówczesnej sytuacji politycznej podjęcie walki o trwałe wyzwolenie Górnego Śląska i przyłączenie obszaru regionu do Polski było niemożliwe. Powstanie z góry było skazane na prowadzenie walki w osamotnieniu i polscy przywódcy byli tego świadomi. Dlatego ograniczenie celów wystąpienia zbrojnego i pojednawczy ton wystąpień końcowych wyraźnie świadczą o tym, że spotykana niekiedy ocena II powstania śląskiego jako przegranego, jest nieścisła. Główne założone cele walki zostały osiągnięte.

Plebiscyt


20 marca 1921r. odbył się zapowiadany plebiscyt na Górnym Ślasku.Za połączeniem z Polską oddano niemal 500tys. Głosów, za pozostaniem w granicach Niemiec ok. 700tys. Przewaga Niemców wynikała z dopuszczenia do głosowania ludzi urodzonych na Śląsku, niezależnie od miejsca zamieszkania. Z Niemiec przybyło blisko 180 tys., a z Polski zaledwie 10 tys. Tzw. emigrantów. Rząd angielski wysunął wtedy propozycje, aby Polsce przyznać jedynie powiaty: rybnicki, pszczyński i część katowickiego, a cały Górny Okręg Przemysłowy pozostawić Niemcom.

Trzecie powstanie śląskie 

2/3 maja–11 czerwca 1921 r.


Wynik plebiscytu nie zadowolił żadnej ze stron, choć pod względem liczby oddanych głosów był korzystny dla Niemców. Na Górnym Śląsku w tym czasie działało wiele polskich ośrodków konspiracji wojskowej, z których najważniejszą rolę odegrały Centrala Wychowania Fizycznego (w skrócie CWF) i Dowództwo Obrony Plebiscytu (w skrócie DOP).

Pierwsza z tych organizacji była kontynuacją oficjalnie rozwiązanej Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska. Jej centrala znajdowała się w siedzibie Polskiego Komisariatu Plebiscytowego w bytomskim Hotelu „Lomnitz”. Centrala Wychowania Fizycznego była głównym ośrodkiem organizacyjnym przyszłej armii powstańczej, dysponowała ściśle zakonspirowaną siecią inspektorów i dowódców w terenie. Organizacja ta skupiała ok. 16 tysięcy zaprzysiężonych członków i dysponowała podobną liczbą sympatyków gotowych do natychmiastowej współpracy. Swoje zadanie CWF wykonała do stycznia 1921 roku, gdy została rozwiązana, zaś jej agendy przekazane do dyspozycji I oddziału Dowództwa Obrony Plebiscytu.

Owa druga z wymienionych organizacji powstała 11 grudnia 1920 roku w Wielkopolsce. Początkowo DOP występowało pod kryptonimem Warszawskiego Towarzystwa Przemysłowo – Budowlanego. Od wiosny 1921 roku Dowództwo Obrony Plebiscytu było centralnym ośrodkiem dowódczym polskiego podziemnego ruchu zbrojnego na Górnym Śląsku, które automatycznie z chwilą wybuchu powstania przekształciło się w Naczelną Komendę Wojsk Powstańczych. W rzeczywistości była to organizacyjna kontynuacja pracy CWF, z siedzibą kierownictwa najpierw w Grodźcu, zaś od lutego 1921 roku w Sosnowcu. Zadaniem tej organizacji było tworzenie zakonspirowanego wojska, które w ciągu kilku miesięcy osiągnęło liczbę 40 tysięcy przyszłych powstańców. Po plebiscycie w DOP zabrano się do przygotowań powstańczych. W kwietniu 1921 roku opracowano plan wystąpienia zbrojnego, który pod koniec miesiąca został zatwierdzony. Niezależnie od przygotowań wojskowych strona polska prowadziła grę dyplomatyczną pozwalającą na tle wyników plebiscytu ustalić linię graniczną możliwie korzystną dla Rzeczypospolitej. A trzeba było się spieszyć. Już 22 marca 1921 roku strona polska przedstawiła własny projekt, od nazwiska jego twórcy zwany powszechnie Linią Korfantego. Była to odpowiedź na bardzo dla Polski niekorzystny projekt linii granicznej opracowanej przez reprezentanta Wielkiej Brytanii w Międzysojuszniczej Komisji Plebiscytowej, Harolda F.P. Percivala, oraz przedstawiciela Włoch, Armando de Marinis. Korfanty postulował inny przebieg granicy Rzeczpospolitej. Obszar zakreślony tą linią obejmował 59,1% obszaru plebiscytowego, zamieszkanego przez 70,1% uczestników głosowania. Znajdowały się tam miejscowości niemal całkowicie zamieszkane przez ludność polską i te gminy, które optowały za Rzeczpospolitą podczas plebiscytu. Linia Korfantego w przyszłości stała się wytyczną terytorialną dla dowództwa nieuchronnego już powstania – z tym jednak, że ostatecznie zamierzano też zająć Opole.

W obliczu przegranego plebiscytu, w sytuacji, gdy rozpoczęły się dyplomatyczne przetargi o przebieg przyszłej linii granicznej, zaś na Śląsku była już wystarczająca ilość fachowej kadry i wyposażenia potrzebnego dla kolejnego wystąpienia zbrojnego – dalsza zwłoka była niecelowa. Wojciech Korfanty, mimo otrzymanego z Warszawy zakazu podejmowania walki, postanowił przejąć inicjatywę i odpowiedzialność za dalszy rozwój wydarzeń na Śląsku wziął na siebie. W dniu 2 maja 1921 roku wydał manifest do polskiej ludności Górnego Śląska, uzasadniający konieczność podjęcia walki. 


Trzecie powstanie śląskie wybuchło w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku. Jak w poprzednich powstaniach i to powstanie rozpoczęło się od strajku generalnego, który objął 190 tysięcy pracowników śląskich zakładów pracy. Mobilizacja oddziałów polskich i uruchomienie ośrodków kierowniczych odbyły się bez przeszkód, a grupy dywersyjne dowodzone przez Tadeusza Puszczyńskiego („Wawelberga”) wysadziły mosty na liniach kolejowych łączących Śląsk z Niemcami. Rozbrojono niemieckich funkcjonariuszy Policji Plebiscytowej, szybko uruchomiono strukturę organizacyjną poszczególnych oddziałów polskich. W ciągu pierwszego dnia walki opanowano Tarnowskie Góry, Świerklaniec, Bytom i cały powiat bytomski, powiat katowicki, rybnicki, wschodnią część powiatu raciborskiego, Gliwice, Królewską Hutę (Chorzów), Rybnik, Niemców zaskoczył rozmiar wystąpienia strony polskiej, mimo że spodziewali się kolejnego powstania. Co więcej, tym razem strona polska była znacznie lepiej zorganizowana i dowodzona. Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa wprowadziła stan oblężenia na Górnym Śląsku, rząd polski zamknął granicę polsko-niemiecką na odcinku Śląska. Aby uniknąć incydentów międzynarodowych, ustalono zasadę: z oddziałami alianckimi nie walczyć (ale nie dawać się im rozbroić), zaś miasta, w których stacjonowały garnizony francuskie, włoskie i angielskie, były izolowane, odcięte od reszty regionu – lecz nie obsadzone przez siły powstańcze – nawet jeśli wcześniej były przez stronę polską zdobyte. Zablokowano w ten sposób m.in. Gliwice, Bytom, Tarnowskie Góry, Katowice, Królewską Hutę, przejściowo także Olesno, Dobrodzień, Strzelce Opolskie, Rybnik, Mikołów i Zabrze; z czasem działania te zaangażowały aż jedną trzecią sił powstańczych. W nocy z 3 na 4 maja 1921 roku oddziały polskie osiągnęły Linię Korfantego, a na niektórych odcinkach nawet ją nieco przekroczyły.
Tak, więc w zasadzie już wtedy zrealizowano zasadniczy cel wystąpienia zbrojnego: zajęcie obszaru objętego zasięgiem Linii Korfantego, z dodaniem Opola – najogólniej dotarcie do Odry. Na czele powstania stał dyktator Wojciech Korfanty, który był równocześnie zwierzchnikiem Naczelnej Władzy na Górnym Śląsku. Podlegała mu Naczelna Komenda Wojsk Powstańczych. Wśród formacji dodatkowych bardzo ważne zadania wykonywał oddział dywersyjny kpt. Tadeusza Puszczyńskiego („Wawelberga”). Poszczególnym grupom operacyjnym podlegały dowództwa powiatowe, a tym zaś grupy taktyczne (podgrupy) oraz pułki i bataliony o nazwach regionalnych. Na opanowanym obszarze zwierzchnictwo przejęła Naczelna Władza na Górnym Śląsku z Wojciechem Korfantym na czele. Struktura ta zajęła się organizowaniem polskiej administracji, aprowizacją, organizowaniem normalnego życia, lecz już z nowym zarządem. Sprawami porządkowymi zajmowało się Dowództwo Okręgu Etapowego, któremu podlegały Straże Obywatelskie i część Żandarmerii Górnego Śląska.

Siły powstańcze liczyły około 50 tysięcy żołnierzy. Sukces powstańców zmusił stronę niemiecką do reorganizacji swych sił. Po pierwszych sukcesach nadeszła pora umocnienia zajętych obszarów i rozszerzenia działań. 9 maja 1921 roku rozpoczęły się walki o Kędzierzyn. Po całym dniu zaciętego boju miasto zostało opanowane; następnego dnia powstańcy zdobyli Koźle. W rezultacie osiągnięto linię: Gorzów Śląski – Chocianowice – Wędrynia – Radawie – Myślina- Staniszcze Wielkie – Krośnica – Izbicko – Kamień Śląski – Zdzieszowice i dalej w górę Odry aż do granicy czeskiej. Nie opanowano wielkich miast w okręgu przemysłowym, w których stacjonowały garnizony wojsk koalicyjnych. Jak wspomniano, powstańcy ograniczyli się do blokady tych ośrodków. Działania te jednak dały Korfantemu podstawę do stwierdzenia, że powstanie spełniło swe zadanie i nadszedł czas na zabezpieczenie osiągnięć działań militarnych. W dniach 7-9 maja dyktator prowadził w Dąbrówce Małej rokowania z życzliwym stronie polskiej gen. Le Rondem w sprawie możliwości zawarcia rozejmu. W ich wyniku 9 maja 1921 roku podpisano układ wytyczający linię wstrzymania działań powstańczych. Powszechnie uważano, że umowa została zawarta zbyt wcześnie, zaś część powstańców uznała to wydarzenie za koniec powstania i zaczęła szykować się do domu. Sytuację tę natychmiast wykorzystała strona niemiecka, która 21 maja przejęła inicjatywę operacyjną na Górnym Śląsku. Żołnierze polscy, którzy pozostali w szeregu, odtąd musieli toczyć ciężkie boje o zachowanie dotychczasowych zdobyczy. Tego dnia Niemcy przystąpili do ofensywy i zaatakowali pozycje polskie pod Górą św. Anny. Wzgórze zostało utracone, lecz walka w okolicy toczyła się ze zmiennym szczęściem aż do 6 czerwca. Natężenie boju i poniesione straty sprawiły, że dziś historycy wojskowi są zdania, że drugiej takiej bitwy powstanie by nie przetrwało. Potem Niemcy ruszyli w stronę Kędzierzyna i doprowadzili do cofnięcia linii polskiej. Wyczerpanie obydwu stron jednak spowodowało stopniowe wygaśnięcie walk w tym rejonie.

Wyraźnie widoczny stał się też kryzys w kierownictwie powstania. 14 czerwca 1921 roku doszło do buntu 5. batalionu tarnogórskiego, wchodzącego w skład Podgrupy „Butrym” Oddział ten w wyniku niedostatków dowodzenia poniósł ciężkie straty w czasie walk 
Wstępną umowę rozejmową podpisano 11 czerwca, zaś ostateczną - 25 czerwca 1921 roku. Na jej podstawie obydwie strony wycofały swoje siły zbrojne z rejonu walk. Powstańcy przekroczyli granicę z Polską i tam zostali zdemobilizowani. Powstanie zakończyło się powodzeniem, z wynikiem porównywalnym z powstaniem wielkopolskim. Sukces został okupiony stratą około 2 tysięcy poległych; podobnie było po stronie niemieckiej. Z polskiej strony wydarzenia III powstania śląskiego dały początek chwalebnej tradycji opisującej przedzieranie się polskich oficerów i żołnierzy do powstania. Szczególnie zapamiętano grupę młodziutkich kadetów z Korpusu Kadetów nr 1 we Lwowie, którzy bez zgody przełożonych przekroczyli granicę polsko-śląską; jeden z nich, Karol Chodkiewicz (ostatni męski potomek z rodziny słynnego hetmana) poległ w maju 1921 roku pod Lichynią.
Ostateczna decyzja dotycząca przebiegu granicy polsko-niemieckiej na Górnym Śląsku zapadła 20 października 1921 roku. Zgodnie z decyzją wielkich mocarstw do Polski przyłączono powiaty: katowicki, chorzowski, lubliniecki, tarnogórski, świętochłowicki, pszczyński i rybnicki. W granicach Rzeczypospolitej znalazły się 53 kopalnie węgla, 10 kopalni cynku i ołowiu, 9 stalowni i 22 wielkie piece. Opole pozostało w granicach Niemiec.

Zgodnie z ustaleniami dyplomatycznymi dni 17 czerwca–10 lipca 1922 roku wyznaczono na oficjalne przejęcie przez Polskę obszarów Śląska. Główne uroczystości odbyły się 20 czerwca w Katowicach, zaś na czele wkraczającego Wojska Polskiego stał gen. Stanisław Szeptycki. Wszędzie budowano bramy triumfalne, stosowano odpowiednią symbolikę, podkreślono też zasługi powstańców śląskich w procesie włączenia części ich regionu do Polski. 
Status Śląska w niepodległej Polsce określiła jednak Konwencja Górnośląska, zawarta w Genewie 15 maja 1922 roku, która obowiązywała przez kolejnych 15 lat. 



Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 19 minut

Ciekawostki ze świata