profil

Motyw gór i jego funkcja w utworach literackich różnych epok

poleca 84% 1104 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Góry są naturalnym elementem krajobrazu. W terminologii geograficznej jest to wypukła forma ukształtowania terenu o urozmaiconej rzeźbie, wysokościach powyżej 300 metrów i dużym nachyleniu stoków. Pełnią one różne funkcje, np. stanowią naturalną granicę państw czy kultur, są elementem strategii wojennych. W ciągu ostatnich dwóch stuleci rozwinęło się turystyczno-rekreacyjne znaczenie gór.
W wielu kulturach góra stanowi wielką wartość, ma szczególne znaczenie. Już od najdawniejszych czasów góry otaczano specjalną czcią, uznawano za niezwykłe, pełne tajemniczości miejsca kultu. W „Mitologii” Jana Parandowskiego szczyt Olimp był siedzibą greckich bogów, którzy mieszkali w pałacach zbudowanych tam przez Hefajstosa. Żaden człowiek nie miał tam prawa wstępu. Ludzie snuli jedynie domysły na temat życia bogów na nieosiągalnej dla nich górze. To sprawia, że szczyt ten jest symbolem potęgi, niedostępności i odrębności.
Aspekt łączności Boga i góry ukazuje Pismo Święte. Jest to bardzo ważny element biblijny. Góry pojawiają się w wielu przypowieściach Starego i Nowego Testamentu. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych jest Synaj, na której to Bóg objawił się najpierw Mojżeszowi a następnie całemu ludowi wybranemu i zobowiązał się do opieki nad nim. Izraelici zaś przysięgli wierność Stwórcy. Góra ta otoczona była wielką czcią. Już sam Bóg poprzez Mojżesza zakazuje Izraelitom jakiegokolwiek zbliżania się do niej:

„Oznacz ludowi granicę dokoła góry i powiedz mu: Strzeżcie się wstępować na górę i dotykać jej podnóża, gdyż kto by się dotknął góry, będzie ukarany śmiercią.” (Wj 19, 11-12)

Świadczy to jak istotna jest ta góra, Bóg może nawet odebrać człowiekowi życie, jeśli ten się do niej zbliży.

„Góra zaś Synaj była spowita dymem, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu i uniósł się dym z niej jakby z pieca, i cała góra bardzo się trzęsła.” (Wj 19, 17-18)

Bóg wykorzystał Synaj do demonstracji swojej potęgi i mocy, co z pewnością wywarło wrażenie na Izraelitach. Następnie przekazał ludowi Dekalog, czyli 10 przykazań, według których mieli oni żyć. Wydarzenie to zwane przymierzem jest jednym z najważniejszych jakie miały miejsce przed narodzinami Chrystusa. Synaj to symbol potęgi, świętości ale i porozumienia oraz „umowy” pomiędzy Bogiem a człowiekiem. Innym ważnym wzniesieniem dla Izraelitów był Syjon gdzie znajdowała się Arka Przymierza umieszczona tam przez króla Dawida. W Nowym Testamencie góry odgrywają także bardzo ważną rolę: Jezus Chrystus na górze wybrał dwunastu apostołów, na Górze Błogosławieństw wygłosił tzw. „Kazanie na Górze”, na Golgocie został ukrzyżowany, a z Góry Oliwnej wstąpił do nieba. Pismo Święte zawiera w sobie wiele odniesień do gór, które były łącznikiem między Bogiem a człowiekiem a w teraźniejszości zyskały miano religijnych miejsc kultu.
Motyw gór pojawiał się w literaturze z coraz większą częstotliwością poczynając od epoki romantyzmu. Było to związane z rozwojem zainteresowania górami. Ludzie odkryli wypoczynkowy aspekt gór, ciekawiła ich eksploracja nieznanych dotąd miejsc, badania naukowe czy po prostu chęć zdobywania nowych szczytów. Rozwój literatury polskiej związanej z górami należy łączyć z rozwojem turystyki tatrzańskiej. Przodownictwo w tej dziedzinie przypisywane jest pisarzowi Stanisławowi Staszicowi. Znaczenie jego wypraw polegało przede wszystkim na tym, że, cytat z książki Jacka Kolbuszewskiego:

„(…) człowiek oświecony, racjonalista przełamał barierę przesądów i zabobonów góry otaczających.” (J. Kolbuszewski „Obraz Tatr w literaturze polskiej XIX wieku”)

Przesądy te to np. niedostępność gór, tajemniczość, budzący grozę ogrom czy nawet związki z czarną magią, które funkcjonowały powszechnie w społeczeństwie i nie zachęcały do rozwoju turystyki. I choć inspiracją podróży Staszica były głownie pobudki naukowe, to jego główne dzieło „O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski” nie jest typową książką naukową. Jak pisze dalej J. Kolbuszewski w „Obrazie Tatr…”:

„Staszic potrafił wyniki swych badań przekazać w sposób nie tylko ściśle fachowy, ale i popularny, trafiający do szerokich kręgów społeczeństwa.”

Ludzie stopniowo przekonywali się do gór, zaczęli dostrzegać ich niezwykłe piękno, organizowano pierwsze wyprawy turystyczne. Na takie wycieczki wyjeżdżali także literaci, którzy w górach próbowali szukać natchnienia lub po prostu chcieli odpocząć od codziennej szarości życia. Zafascynowani dziką i nieprzystępną przyrodą, która pobudzała ich wyobraźnię, tworzyli wspaniałe utwory znane po dziś dzień.
Przykładem poety, który pisał pod wpływem przyrody jest Adam Mickiewicz. W ramach kary za tajną działalność na Uniwersytecie Wileńskim został zesłany na pięcioletni pobyt w Rosji, podczas którego odbył podróż na Krym. Wyprawa ta zaowocowała powstaniem „Sonetów krymskich”. Jest to cykl 18 sonetów ułożonych wg trasy podróży poety, będący przede wszystkim hymnem na cześć piękna natury – morza, gór, dolin, łąk. Piąty utwór w kolejności to „Widok gór ze stepów Kozłowa”. Jest to nietypowy sonet, gdyż nie ma w nim klasycznego dla tego gatunku podziału na dwie strofy opisowe i dwie refleksyjne. Ponadto wiersz jest 16-wersowy a formą wypowiedzi jest dialog. Rozmawiają ze sobą dwaj podróżnicy: Pielgrzym i Mirza. Wspólnie wędrując po ukraińskich stepach docierają do podnóża Czatyrdahu – najwyższego szczytu w Górach Krymskich. Pielgrzym to człowiek z Zachodu, poeta-podróżnik zafascynowany krymskim krajobrazem. Mirza to przewodnik, prawdopodobnie mieszkaniec stepów. Pielgrzym wyraża zachwyt nad krajobrazem, stara się opisać to, co widzi, używając wyszukanych słów, posługując się poetyckimi porównaniami:

„Czy Allach, gdy noc chylat rozciągnęła bury,
Dla światów żeglujących po morzu natury
Tę latarnię zawiesił śród niebios obwodu?”

Mimo prób znalezienia odpowiednich słów, nie udaje mu się opisać tego wspaniałego widoku. Na jego pytania odpowiada Mirza:

„Tam? – Byłem; zima siedzi, tam dzioby potoków
I gardła rzek widziałem pijące z jej gniazda;”

Przewodnik mówi prostym językiem, ze spokojem i dystansem. Swoją wypowiedź podsumowuje: „To Czatyrdah!”. Wykrzyknienie to uświadamia, że góra nie potrzebuje wzniosłych opisów, lecz należy jej się szacunek i uznanie. Pielgrzym wymawia jedynie „Aa!!” - ludzki język nie może wyrazić piękna natury. Czatyrdah to góra niezwykła, jest symbolem wielkości i potęgi natury, jej przewagi nad człowiekiem. Poeta oczarowany szczytem stworzył sonet będący wyrazem pochwały i uwielbienia dla krajobrazu Gór Krymskich.
Innym utworem, w którym Mickiewicz wykorzystał motyw gór jest „Na Alpach w Splugen”. Wiersz powstał podczas wycieczki w Alpy i przekraczania przełęczy w Splugen na pograniczu szwajcarsko-włoskim. Jest to liryk miłosny, w który wplecione zostały elementy górskiego pejzażu stanowiącego tło dla uczuć podmiotu lirycznego. Wędrówka wyzwala wspomnienia podmiotu lirycznego o ukochanej:

„Na lodowiskach widzę błyszczące twe ślady
I głos twój słyszę w szumie alpejskiej kaskady”

Chciałby razem z nią wędrować po górach, chodzić po skałach i odpoczywać przy pasterskim ognisku. Romantycy często umieszczali w swych utworach motywy górskie. Tajemnicze, malownicze, niedostępne, były doskonałym tłem dla wielu, przeważnie nieszczęśliwych, historii miłosnych.
Artyści nie tylko szukali natchnienia w górach, ale także odnajdowali tu spokój, którego brakowało im w życiu codziennym. Górskie krajobrazy uspokajały, były lekarstwem na młodopolskie nastroje dekadenckie. Jeden z nich, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, przez kilka lat mieszkał w Zakopanem, dużo wędrował po górach, a jednym z jego ulubionych miejsc był Czarny Staw Gąsienicowy, któremu poświęcony został utwór „Melodia mgieł nocnych”. Podmiotem lirycznym są tu mgły. Wiersz ten nie jest monologiem mgieł, ale ich wypowiedzią, którą kierują same do siebie. Poeta posłużył się techniką impresjonistyczną, na tle gór ukazał ciągły ruch mgieł, aby uzmysłowić ich lekkość i zwiewność porównał je do „puchu mlecza”. Pejzaż górski pogrążony w nocnym mroku zostaje rozproszony jedynie przez światło księżyca. Autor zastosował synestezję – połączył różne wrażenia zmysłowe, np. barwę, dźwięk, zapach, co ożywia wyobraźnię czytelnika, wzmacnia odczucie piękna:

„pijmy kwiatów woń rzeźwą, co na zboczach gór kwitną,
dźwięczne, barwne i wonne, w głąb wzlatujmy błękitną.”

Wszechobecna cisza, przerywana jedynie szmerem potoków czy szumem limb, tworzy nastrój spokoju, daje ukojenie. Krajobraz górski wprowadza stan równowagi, wyciszenia i skłania do refleksji nad przemijaniem.
Jan Kasprowicz to kolejny młodopolski poeta, który tworzył pod wpływem górskich krajobrazów. Stosował podobną metodę impresjonistyczną jak Tetmajer. „Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach” to cykl czterech sonetów ułożonych według pewnego pomysłu: wspólnym bohaterem jest krzak dzikiej róży oraz powalona, próchniejąca limba, znajdujące się gdzieś w górach. W każdym z poematów ukazana jest określona chwila w czterech różnych porach dnia – kolejno: świt, południe, popołudnie i zmierzch. Próchniejąca limba to symbol starości, odchodzącego pokolenia, powalona przez burzę ukazuje swą bezbronność, niemoc. Róża natomiast oznacza życie, młodość. Gra barw, świateł, wyzwala uczucie dynamizmu, potwierdza ulotność chwili.

„(…)cichy powiew krople strąca
Na limbę, co tam próchniejąca
Leży, zwalona wiewem burzy…”

Cykl ten skłania do refleksji na temat przemijalności życia, praw rządzących światem, według których nie zawsze zwyciężają najwięksi. Góry są jedynie tłem wiersza, lecz stanowiły one główne natchnienia dla poety.
Podsumowaniem do rozważań na temat niezwykłości gór jest wiersz zmarłego przed 8 laty poety Jerzego Harasymowicza pt. „W górach”. Podmiot liryczny to poeta, wyznaje swoje przywiązanie do gór, mówi o nierozerwalnej więzi jaka go z nimi łączy. Góry dają mu natchnienie do pisania, którego nie znajduje nigdzie indziej. Czuje się tam jak w domu.

„W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka”

Dzięki górom poeta zaczął pisać, bardzo wiele im zawdzięcza, są dla niego całym życiem. Od słów tego wiersza nazwę wziął cykl koncertów piosenki turystycznej „W górach jest wszystko co kocham”, które odbywają się corocznie w różnych miastach Polski.
Motyw gór pojawia się w utworach literackich różnych epok. Jednak po dokładniejszej analizie można dojść do kilku najważniejszych wniosków. Góry stają się motywem przewodnim w literaturze od epoki romantyzmu, kiedy to wzrosło zainteresowanie krajobrazem naturalnym, dziką, niezbadaną górską przyrodą. Poza dziełami naukowymi, najważniejszą rolę odgrywa poezja (np. Sonety). Poeci często pisali w trakcie wypraw będąc pod ich wrażeniem, widząc je po raz pierwszy, zafascynowani ich potęgą (Mickiewicz). Góra od zawsze była czczona jako miejsce święte, darzona specjalnym szacunkiem, np. jako siedziba bóstw, dlatego może mieć też wartość duchową (Olimp). Może być także miejscem medytacji, modlitwy, łączności z Bogiem (góry biblijne). Jest symbolem siły, samotności, stałości i tajemniczości.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 10 minut