profil

Romantyczny bunt - "Buntuję się, więc jestem".

poleca 85% 104 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

„Buntuję się, więc jestem” – analizując różnice zachowania wybranych buntowników przedstaw swoje reflekcje na temat buntu

Bunt to odrzucenie celów społecznych danej grupy i zastąpienie ich własnymi ideałami. Można się buntować dokładnie przeciwko wszystkiemu – władzy, religi, światu. W literaturze większość motywów buntowników przypada na okres romantyzmu, czyli na XVIII-XIX wiek. Takie postacie jak Werter z dzieła Goethego, Konrad z „Wielkiej Inscenizacji” oraz Alf z „Konrada Wallenroda’ Mickiewicza czy Kordian z dramatu Słowackiego są najpopularniejszymi przykładami ludzi, którzy odrzucili to, co zastali przychodząc na świat.

Werter z dzieła J. W. Goethego „Cierpienia młodego Wertera” był młodzieńcem zakochanym, miłującym przyrodę i spokój ducha. Był typową postacią romantyczną. Buntował się przeciwko arystokracji i zastanej rzeczywistości. Lekceważył głośne i huczne zabawy jego rówieśników, ponad wszystko lubił przebywać na łonie natury, rozkoszując się nią i rysując ją. Jako zalotnik Lotty zbuntował się, gdy dotarła do niego wiadomość o narzeczeństwie jego ukochanej. Nie mógł pogodzić się z myślą, iż mogłaby wyjść za kogoś innego. Walczył do końca, mimo, iż „z góry” był na straconej pozycji. Nie poddał się, wolał odebrać sobie życie, niż czuć się niespełnionym. Werter pokazuje nam, że lepiej zginąć, niż zrezygnować z własnych celów i marzeń. Jako postać romantyczna i tragiczna, bohater Goethego żyje miłością i buntuje się przeciwko jej nieodwzajemnieniu, tak samo jak przeciwko swojemu obrazowi w oczach innych.

Kolejnym buntownikiem jest Konrad z III części „Dziadów” Adama Mickiewicza. Do końcowego wybuchu jego uczuć i emocji dochodzi podczas „Wielkiej Inscenizacji”, kiedy to bohater przeklina Boga i wzywa go do udzielenia odpowiedzi. Buntuje się przeciwko Bogu i wierze. Sam siebie nazywa Panem i Mistrzem. Twierdzi, że jest taki sam jak Stwórca. Brak reakcji z drugiej strony tylko go rozjusza i powoduje jeszcze większą wściekłość oraz nakłania do bluźnierczych wypowiedzi. Żąda wolności dla swojej ojczyzny, a jeżeli Bóg nie może mu tego dać, ma Konrada uczynić Bogiem. Główny bohater prawie zamknął sobie drogę do raju wszystkim tym, co powiedział. Udowadnia, że dla miłości ojczyzny można zrobić wszystko, nawet przekląć Pana. Tak samo jak Werter, nie cofnął się przed niczym, by spełnić swoje marzenie, by ustanowić własne ideały.

Autorstwa Adama Mickiewicza jest również „Konrad Wallenrod”, gdzie bohater o imieniu Alf zmaga się ze światem i z nieodpowiadającą mu sytuacją na nim. Jako dziecko zabrany z ukochanej Litwy do Niemiec, jako dorosły powraca do rodaków. Z wielkim bólem serca decyduje się dla dobra ojczyzny ponownie wrócić pod sztandary wrogów, by dokonać zdrady. Rozrywany jest przez uczucia: z jednej strony miłość do ojczyzny oraz miłość do ukochanej, którą zostawił dla wojny, z drugiej strony nienawiść do Niemców. Alf ukrywając się pod imieniem Konrada Wallenroda buntuje się przeciwko ciemiężcy jego narodu, przeciwko zastanej rzeczywistości. Odważył się zadać wrogom najgorszy cios własnym życiem – rozbija armię niemiecką od środka. Ta misja samobójcza, bo taką w efekcie była, przewyższyła wartością nawet uczucie do ukochanej żony, która zamknęła się w wieży ze smutku.

Warty omówienia jest również „Kordian” Juliusza Słowackiego. Główny bohater buntuje się przeciwko carowi, który zniewolił Polskę. Wędruje po całej Europie, poznając ludzi i obce zwyczaje. Po powrocie do ojczyzny, widząc jej sytuację i koronację cara, postanawia przyłączyć się do spisku, mającego na celu zamordowanie władcy. Nie dochodzi do tego, gdyż podczas głosowania drastyczną przewagą głosów odrzucono ten projekt. Kordian samotnie postanawia dokonać egzekucji.

W jego wnętrzu dochodzi do bitwy między poczuciem moralności i człowieczeństwa, a chęcią zemsty i uwolnienia narodu. Nie decyduje się wykonać swojego zamiaru, zamiast tego pada nieprzytomny pod komnatą cara, gdzie dnia następnego zostaje znaleziony i skazany na rozstrzelanie. Kordian wprawdzie otrzymuje uniewinnienie, jednak poseł dostarcza je, kiedy lufy są już wymierzone w chłopca. Utwór się urywa i nie dowiadujemy się, czy przeżył, czy zginął. Należy zwrócić uwagę na poświęcenie, występujące zarówno w tym dziele, jak i w poprzednich. Bohater nie dokonuje wreszcie swego zamierzonego celu, ale jednak nie przestaje się buntować przeciwko niechcianemu władcy. Mimo, iż nie wiemy, czy spotkała go śmierć, wiemy, że zdecydował się na nią, by pokazać narodowi, że zapał do walki i buntu nie wygasł.

W polskich utworach Romantyzmu przeważa bunt przeciwko zaborcom i walka o niepodległość. Czasami ukryta, czasami wypowiedziana wprost. Dzieła te miały zagrzewać do sprzeciwiania się woli obcych władców. Polska i Polacy chcieli być niezależni i dawano im marzenia o tym „na tacy”. Nie pozwalano zapomnieć, kim są. Cel tego buntu był jednoznaczny, a te utwory pokazywały konkretne rozwiązania.

Wnioskując na podstawie tych utworów, buntowano się przeciw wszystkiemu, głównie przeciw władzy i zastanej rzeczywistości. Był to cel najważniejszy. Ludzie, którzy żyli w tamtych czasach byli gotowi umrzeć, by przybliżyć choć odrobinę własne ideały światu. Większość z tych lektur kończy się właśnie śmiercią bohatera. Mało który z nich dochodził do tego o co walczył i potem żył długo i szczęśliwie, co nie znaczy, że nie warto próbować. Zawsze warto, bo zawsze jest nadzieja i szansa na powodzenie. Żyli, myśląc tylko w ten sposób. Cel uświęcał środki. W naturze człowieka leży buntowanie się przeciwko wszystkiemu, zmienianie wartości na własne. Buntujemy się, więc jesteśmy. W ten sposób odciskamy piętno na historii i zapisujemy się na jej kartach.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut

Teksty kultury