profil

Giaur, Konrad, Wallenrod - różnice w kreacjach tych bohaterów romantycznych.

drukuj
poleca 85% 103 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Giaur, Konrad, Wallenrod - bohaterowie romantyczni. Czym uzasadnisz różnice w kreacjach tych postaci?

W ciągu pierwszych dwudziestu lat niewoli wykrystalizował się w polskim społeczeństwie nowy sposób myślenia o świecie, narodzie, jednostce i sztuce, który około 1820 roku nazwano romantyzmem. Zmieniły się źródła inspiracji, artyści czerpali ją głównie z historii własnego narodu i z folkloru.
Ta nowa epoka była bardzo zróżnicowana. Tak wiele się w niej zmieniało, że na wizerunek bohatera romantycznego trzeba patrzeć pod kątem zmian. Postacie były barwne i każda z nich była inna. Bohaterów takich jak Giaur, Gustaw czy Wallenrod łączy jedno - walczą o to, co dla nich najważniejsze. Wiedzą, czego chcą i potrafią do tego dążyć, choć często są zmuszeni do wielu poświęceń. Robią to z ważnych dla siebie pobudek i kierują mini bardzo wielkie uczucia, namiętności.
Giaur jest osobą bardzo tajemniczą. Wiemy, że pochodzi z Wenecji i przybywa do Grecji, szukając samotności. Sprawia wrażenie jakby ukrywał w sercu, mroczną tajemnicę, co można wywnioskować po jego niespokojnym zachowaniu. Zakochuje się w pierwszej brance Hassana i aby być z nią, porywa ją. Hassan jednak odbija niewierną Leilę, którą jest zmuszony zabić. W tym momencie Giaurem miotają złe myśli, jest zrozpaczony utratą ukochanej osoby i buntuje się. Nie umie pogodzić się ze światem. Jest żądny zemsty, więc zabija Hassana. Nie daje mu to jednak ukojenia. Sądzi, iż bez ukochanej jego życie nie ma sensu, więc nic mu nie pozostało, jak tylko czekać na śmierć. W tym celu zamyka się w klasztorze. Nie potrafi jednak uwierzyć w Boga.
Gustaw, bohater „Dziadów” Adama Mickiewicza, także przeżywa niespełnioną miłość, ale tutaj sytuacja jest inna. Gustaw traci swą Marylę z powodu długiej nieobecności. W tym czasie ona wychodzi za mąż za innego mężczyznę. Po powrocie Gustaw jest załamany, nie może przestać o jej myśleć. Miłość dla niego to bardzo wielkie uczucie, które trwa aż do śmierci. Nie potrafi się pogodzić ze światem. Uważa, że nie ma receptury na jego cierpienie, nie znajduje porozumienia z otoczeniem. Wszystko to wprowadza go w obłęd, a następnie prowadzi do samobójstwa. Jednak to nie koniec jego męki. Po śmierci jest zmuszony do tułaczki po zaświatach. Co rok jego duch wraca na ziemie, aby przeżywać męki i cierpienia na nowo.
Dowiadujemy się o tym z opowiadań Widma, które przybyło podczas wigilii Wszystkich Zmarłych do księdza. Właśnie jemu opowiada historie swego życia, a właściwie ją przeżywa. Gustaw jest tajemniczy, z początku nie daje się rozpoznać, nazywa siebie pustelnikiem. Sprawia wrażenie obłąkanego (czyli nadmiernie wrażliwego). Dowodem jest przyprowadzenie przyjaciela – gałązki. Przeżywa głęboki tragizm związany z niespełnioną miłością.

Tytułowy bohater powieści poetyckiej Adama Mickiewicza „Konrad Wallenrod” jest nieco inną postacią. Konrad jako dziecko został porwany i wychowany przez Krzyżaków. Nie zapomniał jednak o swej ojczyźnie dzięki walejdocie Halbanowi. Postanawia wrócić na Litwę. Nie była to łatwa decyzja, ponieważ dużo zawdzięczał wychowującym go ludziom. Na Litwie założył rodzinę i chciał odnaleźć szczęście. Nie udało mu się to: „szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie”. Teraz czekał go jeszcze jeden, znacznie trudniejszy wybór, pomiędzy: szczęściem osobistym a dobrem narodu. Zaczęły się nasilać najazdy Krzyżaków na Litwę, wobec czego Konrad postanawia opuścić rodzinę i ojczyznę, aby o jej wolność walczyć podstępnie w szeregach wroga. Gdyby nie wybrał ojczyzny, być może miałby gromadkę dzieci i własny dom. Żyłby jednak w kraju uciskanym, pogrążonym w niewoli. Tak więc po paru latach tułaczki, wraca nierozpoznany do Krzyżaków, następnie zostaje ich Mistrzem i jest tuż, tuż od zakończenia swej misji. Zaczynają dręczyć go wyrzuty sumienia. Cierpi nosząc ciężar zdrady, pogrąża się w alkoholizmie, dlatego też opóźnia ten krok. Jest rozdarty wewnętrznie, waha się, zwleka. W końcu dokonuje zemsty doprowadzając armie krzyżacką do klęski. Mimo to nie czuje się dobrze, zdaje sobie sprawę, że tym czynem zdradził samego siebie. Najważniejszy dla niego stanął się cel, a nie powzięte do jego realizacji środki. Dla idei wolności Litwy zrezygnował z honoru, co dla wielu średniowiecznych rycerzy ważniejsze było niż życie. Przyczyniło się to do nieustannych wyrzutów sumienia, do ciągłego oceniania swoich czynów w kategoriach moralnych. Ten konflikt doprowadza go do popełnienia samobójstwa, co jeszcze bardziej podkreśla jego tragizm.
Konrad ma jeszcze nadzieje, że po wszystkim będzie mógł wrócić do żony i prowadzić dalej swoje spokojne życie. Ona jednak zdaje sobie sprawę, że nie są już tymi samymi ludźmi i nie można wrócić do przeszłości.
Wszystkie te postacie łączy to, iż żadna z nich nie zaznała prawdziwego szczęścia. Podjęli walkę w tylko dla siebie ważnym celu. Wszyscy zdawali sobie sprawę z konsekwencji swych czynów i w pewien sposób ponieśli klęskę. Jednak poświęcenie Wallenroda, w przeciwieństwie do cierpienia Giaura i Gustawa, przyniosło pożytek społeczny. Konrad różni się także tym, że znajduje wsparcie w najbliższych mu osobach. Choć działał samotnie, czuł akceptacje ze strony Halbana i Aldony. Nietypowy staje się też ze względu na sposób walki. Od Giaura różni się między innymi tym, że był cierpliwy, ponieważ swoją zemstę przegotowywał całymi latami. Giaur od Gustawa różni się tym, iż pomimo podobnych pobudek (niespełniona miłość) postępuje inaczej, czeka na śmierć. Gustaw natomiast popełnia samobójstwo.

Moim zdaniem te wszystkie postacie są różne i interesujące. Wszyscy trzej bohaterowie o coś walczą, coś co jest dla nich bardzo ważne. Choć sytuacja dwóch z nich może wydawać się podobna, to mimo to walczą w inny sposób. Można to wytłumaczyć zróżnicowaniem epoki. Miało to duży wpływ i oznacza to, iż wizerunek bohatera romantycznego nie jest jeden, jak to miało miejsce w średniowieczu. Nie ma ideału.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy
6.1.2007 (22:24)

dobra robota :) dokładnie to, czego szukałem.

27.7.2006 (12:15)

Anusia moze przemilcz i nie komentuj, bo widac Twoje zdolnosci polonistyczne przez jedno slowo "lektórach"... Moja sorka nie chcialaby juz nawet rozmawiac z Toba

27.7.2006 (12:09)

Przyzwoicie. Brakuje mi jednak szczegółowszej charaktyrystyki, porównań bohaterów. Wyliczasz ich tylko. Warto by się pokusić o próbę syntezy.

Gramatyka i formy wypowiedzi