profil

„Lektura powieści stanowi przygotowanie do życia”. Ustosunkuj się do opinii J. Kosińskiego, odwołując się do własnych doświadczeń czytelniczych.

drukuj
poleca 87% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Człowiek od dawna próbuje ulepszać swoje życie, wzorując się na bohaterach literackich, a w dzisiejszych czasach nawet filmowych. Boryka się z nim każdy dorastający i szukający dla siebie miejsca w życiu. Czytając książki oglądając filmy możemy dostrzec wiele podobieństw i zachowań, które dotyczą nas samych oraz sytuacji, w jakich się znajdujemy. Lektura powieści i nie tylko jest jak najbardziej formą przygotowania do życia. Studiując pewne powieści, szczególnie te napisane wiele lat temu, przyczyniamy się do poprawy jakości naszego życia. Mam tu na myśli poznawanie historii i błędów popełnianych przez wcześniejsze pokolenia. Poznanie ich pozwala nam się rozwijać i ewoluować.
Pragniemy być szczęśliwi, radośni. Chcemy korzystać z życia, cieszyć się z jego darów, upajać urodą świata. Lecz czasami powstaje konflikt, w którym nie da się zharmonizować swoich dążeń i musimy wybierać. Jest to zazwyczaj ciężki wybór, w którym musimy przezwyciężyć naturalne potrzeby i wybrać trudny nieraz obowiązek. Czytając literaturę możemy wybrać różne drogi w kształtowaniu swojej hierarchii wartości od postawy dobrej do złej, lecz zazwyczaj staramy się przejąć pozytywne cechy bohatera a negatywne odrzucić, tak też jest w moim przypadku. Różne postawy postaci literackich w pewien sposób przygotowują nas do życia w obecnym świcie. Bohaterów, którzy borykają się z takimi trudnościami jest wielu: Konrad Wallenrod powieści poetyckiej Adama Mickiewicza, dr Judym z powieści Stefana Żeromskiego „Ludzie bezdomni”, Jacek Soplica z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, Jan i Cecylia legendarni bohaterowie Elizy Orzeszkowej „Nad Niemnem”, Piotr Cedzyna bohater powieści „Doktor Piotr” Stefana Żeromskiego. Swoje rozważania pragnę oprzeć na niektórych kreacjach tych bohaterów.
Bohaterowie romantyczni bywają kontrowersyjni, można podejmować dyskusję o ich postawach, ale większość z nich stanowi wspaniały wzór do naśladowania. Budzi nasz podziw wielka wrażliwość, szczerość i głębia uczuć, a przede wszystkim żarliwy patriotyzm, utożsamianie swych jednostkowych losów z losami ojczyzny.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych bohaterów romantycznych jest tytułowy bohater poematu Adama Mickiewicza, Konrad Wallenrod. Dręczony niepokojem, wyrzutami sumienia w stanie głębokiej depresji psychicznej dąży jednak uporczywie do swego celu, świadom, że złożył w ofierze swe szczęście osobiste, honor, a także własne życie. Stał się kłamcą, szpiegiem, zdrajcą, – czym brzydzi się z całego serca. Stąd ciągła walka w duszy bohatera, jego dziwne czasami zachowanie, szukanie zapomnienia w alkoholu. Jak to mówią cel uświęca środki, dlatego postępowanie Konrada uważam za całkiem słuszne, ponieważ będąc w takiej sytuacji, jakiej był on nie mógł postąpić lepiej, a jedynie gorzej. Podoba mi się chęć walki próba ocalenia ojczyzny. Jest to naprawdę bardzo szlachetne postępowanie, ponieważ nie każdy był by zdolny do takich poświęceń. Uważam Konrada Wallenroda za bohatera godnego naśladowania i za wzór dla wielu pokoleń Polaków.
Jacek Soplica z Pana Tadeusz jest postacią, który używa podobnych metod do walki z wrogiem jak Konrad Wallenrod. To są właśnie wzorce polskiego patriotyzmu. Jego wewnętrzne przeobrażenia symbolizują przemianę całego narodu szlacheckiego, który odrzucając dumę i pychę, powinien poświęcić się idei odzyskania niepodległości. Pokorny i cichy zakonnik nie walczy dla sławy, bo przecież historię jego bohaterskich czynów poznajemy dopiero po śmierci Robaka z słów wygłoszonych przez Podkomorzego po mszy w kościele.
Rzeczywiście, można powiedzieć, że należałoby wzorować się tylko na bohaterach walczących o wolność ojczyzny czy też ze złem świata, lecz ja uważam, że nie liczy się tylko walka. Pozytywiści poszukują sensu ludzkiej egzystencji, uznali, że najważniejszą wartością w ludzkim życiu jest praca. Dotychczas praca traktowana była jako smutna konieczność, była hańbą dla wysoko urodzonego człowieka. Pozytywiści zdecydowanie przeciwstawili się tego rodzaju poglądom, uznając, że to właśnie praca jest miernikiem wartości człowieka. Natomiast ludzie żyjący z pracy innych są po prostu pasożytami.

Tak, więc za bardzo dobry przykład do naśladowania mogę uznać Jana i Cecylię bohaterów powieści Elizy Orzeszkowej „Nad Niemnem”. Ich bohaterstwo nie polegało na tym, aby walczyć z wrogiem i ginąć chwalebnie na polu walki, lecz na podejmowaniu codziennego trudu, karczowaniu puszczy w pocie czoła, ciężkiej, lecz owocnej pracy na roli.
Myślę, że takie nastawienie do życia potrzebne jest każdemu z nas. Praca powinna dawać nam satysfakcję i zadowolenie. Jeśli będziemy wykonywać ją z poświęceniem i zaangażowaniem możemy spodziewać się oczekiwanych rezultatów. Jednocześnie będziemy postrzegani jako ludzie wartościowi, którzy swą pracą przynoszą korzyść społeczeństwu.

Kreacje przedstawionych przeze mnie bohaterów są różne. Tak jak ludzie kierują się odmiennymi motywami i argumentami. Zazwyczaj jest tak, że odrzucają sprawy osobiste i urodę życia, by walczyć ze złem. Trudno znaleźć bohatera, który walcząc ze złem sam był by szczęśliwy, chyba że znajdują osobistą satysfakcję w walce ze złem i w solidarności z cierpiącymi. Szczęściem trzeba się z kimś podzielić, ponieważ działając jako jednostka jesteśmy skazani na przegraną.

Choć zagadnienia dotyczące życia uzależnione są od różnych epok, reprezentują one wartości uniwersalne, które pomimo upływu czasu są zawsze aktualne. Wartości te tworzą uniwersalne wzorce zachowań. Dzięki tym wzorcom uczymy się kochać ojczyznę, cenić, szanować drugiego człowieka, być wiernym samemu sobie. Każdy z nas w swym życiu nie uniknie podejmowania trudnych decyzji, na które musimy być przygotowani. Bohaterowie literaccy borykają się z nimi niejednokrotnie, więc przyglądając się ich dziejom, zachowaniom, analizując ich rozterki, możemy wyeliminować ich błędy, aby podjęta przez nas decyzja była jak najbardziej słuszna i aby nie popełniać tych błędów, co oni. Często literatura przedstawia nam życie, którego jeszcze nie znamy, w które może za jakiś czas wejdziemy. Pomaga nam to w dostrzeganiu problemów zanim one nas dosięgną. Uczenie się na błędach innych sprawia że nasze życie staje się lepsze, prostsze. Nie oznacza to jednak że nie będziemy podejmować złych decyzji, ale i one kiedyś w przyszłości pomogą kolejnym pokoleniem żyć lepiej niż my sami. Jest to pewna forma dziedzictwa, która przekazywana z ojca na syna, sprawia że nasze społeczeństwo może się prawidłowo rozwijać i ewoluować.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:19)

jak dla mnie super