profil

"Treny" - dramat ojca i człowieka renesansu

poleca 84% 149 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Dzisiejszym tematem rozważań będzie pytanie, czy "Treny" to dramat ojca i człowieka renesansu? Wpierw jednak zastanówmy się, kim był człowiek renesansu i jaki był cel jego życia?.

Jan Kochanowski był stoikiem i wyznawał stoickie poglądy na otaczający go świat. Według tej szkoły filozoficznej człowiek renesansu był chrześcijaninem i filozofem. Musiał on posiadać wykształcenie. Celem jego życia było osiągnięcie szczęścia. Najwyższym dobrem była cnota, bo ona zapewniała szczęście, które aby osiągnąć, trzeba było uniezależnić się od okoliczności zewnętrznych, zapanować nad sobą, wyrzec się dóbr przemijających takich jak: młodość, uroda, władza, bogactwo, czy zaszczyty. Musiał on żyć zgodnie z naturą, gdyż jest ona harmonijna, a naturę człowieka stanowi rozum, który jest źródłem dobra. Życie cnotliwe, więc szczęśliwe było zgodne z naturą, czyli rozumem, a zatem człowiekiem szczęśliwym był człowiek mądry, rozumny, który potępiał zło i był obojętny wobec dóbr materialnych. Ta obojętność zapewniała mu wewnętrzną wolność. Człowiek cnotliwy nie potrzebował żadnych nagród, gdyż cnota była nagrodą samą w sobie. Nie musiał się on również obawiać żadnych niebezpieczeństw, gdyż cnota zapewniała mu bezpieczeństwo. Dla uzasadnienia tego twierdzenia możemy przytoczyć przykłady z jego twórczości, a mianowicie "Pieśń o sławie", "Chcemy sobie być radzi", "Pieśń XIX", czy "Na dąb w Czarnolesie". Treść naszego tematu możemy też sformułować w następujący sposób: "Treny" - dramat ojca, chrześcijanina i filozofa.

Wiemy już kim był człowiek renesansu, spróbujmy teraz odpowiedzieć na to, czym są "Treny" i dlaczego powstały?. Są one cyklem wierszy lirycznych, w których poeta odzwierciedlił przeżycia rodzinne i uczucia najbardziej osobiste, które towarzyszyły mu po stracie swej ukochanej córeczki - Urszulki.

Życie Jana Kochanowskiego płynęło spokojnie, gdy nagle zostało zakłócone śmiercią Urszulki. Tutaj nasuwa się pytanie: czy strata ukochanego dziecka wpłynęła na zmianę poglądów poety wobec otaczającego go świata i dotychczas przyjętych wartości? Oczywiście, że tak. Poeta według wyznawanych przez siebie dotychczas poglądów, nie musiał obawiać się żadnych niebezpieczeństw, gdyż cnota gwarantowała mu bezpieczeństwo. Myślał, że uchroni go ona przez rozpaczą po utracie dziecka, lecz jednak ból pozostający w sercu był zbyt silny. Poeta w "Trenach" ukazuje swoją rozpacz jako ból ojca po stracie ukochanego dziecka. Przedstawia w nich również swe zawiedzione nadzieje oraz rozczarowanie jako chrześcijanina i filozofa.

Apogeum jego rozpaczy jest "Tren X", w którym głosi on poglądy platońskie i poddaje pod wątpliwość życie pozagrobowe jako podstawowy dogmat chrześcijaństwa. Widzimy więc do jakiego stopnia zmienił on swoje poglądy wobec otaczającego go świata. "Treny" są nie tylko wyrazem bólu po stracie córki, utraty nadziei, że wyrośnie nowa słowiańska Safona, jest to również kryzys człowieka renesansu, chrześcijanina i filozofa, który był przekonany, że świat jest harmonijny, i że opierając się o filozofię stoicką można być szczęśliwym. Okazało się, że taki światopogląd nie w pełni chroni człowieka przed tym, co go w życiu spotyka, że osobisty dramat przebija wątły pancerz stoicyzmu-szczęścia i dociera do samej duszy. Uważa, że mądrość nie jest mu już potrzebna, bo przed niczym go nie uchroniła. W cyklu "Trenów" poddaje on pod wątpliwość "skuteczność" cnoty i zauważa fatum niszczące harmonię panującą we Wszechświecie.
Widzimy więc, że twierdzenie zawarte w tytule jest jak najbardziej odpowiednie do charakterystyki "Trenów" Kochanowskiego. Podsumowanie mojej wypowiedzi doskonale obrazuje "Tren XIX", w którym Kochanowski uznaje, że cierpienie i zawód są udziałem ludzkiego życia, i że trzeba się z nimi pogodzić.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Teksty kultury