profil

Spotkania wrogów w Iliadzie Homera i Panu Tadeuszu A. Mickiewicza

drukuj
poleca 86% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze


Współczesny świat, w którym przyszło nam żyć nie jest jak wiemy idealny. I tak było zawsze. Nic nie jest tylko białe ani czarne. Istnieje wiele odcieni szarości. Wszystko zależy od punktu widzenia. W każdym człowieku dobro walczy ze złem. Jednak ludzka natura pozwala człowiekowi pokonywać w sobie zło i pielęgnować dobro. Jakże często nienawiść i żądza władania jest bardziej dostrzegalnym elementem naszego życia niż miłość. To zadziwiające, jak wielu młodych ludzi odnosi się do zasad moralnych z dystansem i ignorancją. Aby temu zapobiec, należy kształtować umiejętność przebaczania i przyznawania się do własnych błędów.
Wiele przykładów odmiany ludzkiego charakteru możemy odnaleźć w historii i literaturze. O przebaczeniu i darowaniu krzywd wyrządzonych innym pisali najwybitniejsi pisarze m.in. Homer i A. Mickiewicz, których twórczość na stałe zapisała się w historii literatury. Mimo ogromnej przepaści, dzielącej w czasie okresy ich twórczości, w dziełach mistrzów pióra z łatwością odnajdujemy wiele prawd i przestróg aktualnych do dziś. Iliada i Pan Tadeusz to dwa zupełnie różne utwory literackie, jeden powstał w antyku, drugi w epoce romantyzmu. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, iż łączy je tylko gatunek literacki - epos, lecz istnieją także inne podobieństwa. W obu tych utworach następuje konfrontacja wrogów, połączona z przemianą ich osobowości prowadzącą do pogodzenia nieprzyjaciół. Obydwu autorów porusza w swoich dziełach problem winy, kary oraz przebaczenia.
W Iliadzie doszło do konfrontacji pomiędzy dwoma wrogami Pryjamem królem Troi, a wielkim wojownikiem wrogiej armii Achajów – Achillesem. Pryjam był potężnym władcą, ale także nieszczęśliwym, zrozpaczonym ojcem, który utracił ostatniego z synów. Jego ukochany syn poległ w nierównej walce, gdyż przeciwnikowi sprzyjali bogowie. Achilles był wielkim wojownikiem Achajów, synem Peleusa i Tetydy. Owładnięty żądzą zemsty po stracie ukochanego przyjaciela Patroklesa decyduję się pomścić jego śmierć. Zrozpaczony staje do walki z Hektorem jego zabójcą. Nie boi się przeciwnika, ponieważ jest pewien, że odniesie zwycięstwo, a jeśli nawet zostałby pokonany, to umrze w słusznej sprawie, oddając życie za honor przyjaciela. Po zwycięskiej walce bezcześci zwłoki Hektora przywiązując je do rydwanu i okrążając Troję. Postanawia nie oddawać ciała Hektora rodzinie, pozbawiając go tym samym pogrzebu i skazując na pośmiertną tułaczkę. Pryjam wie, że Achilles ma zwłoki jego syna i chce je odzyskać. Postanawia z narażeniem życia przedostać się do obozu wroga i błaga o zwrócenie mu zwłok syna. Wyzbywając się uczucia nienawiści, Priam nie tylko oferuje Achillesowi zapłatę za ciało syna, ale także w desperacji pada mu do nóg, całuje w ręce, płacze i oddaje pokłon. Prosi go o litość poprzez wzgląd na jego ojca. Achillesa wzruszyła myśl o własnym ojcu a także niezwykłe poświecenie i determinacja Pryjama. Nakazał brankom obmyć i namaścić zbezczeszczone zwłoki Hektora i oddał je ojcu. Achilles uświadomił sobie jak wielką krzywdę wyrządził temu starcowi i jak ważną rzeczą jest umiejętność przebaczenia.
W zupełnie innym czasie rozgrywa się podobna historia, której bohaterowie również kierują się zupełnie skrajnymi uczuciami. Reprezentanci dwóch wrogich rodów – Horeszków i Sopliców spotykają się po latach kończąc odwieczne porachunki. Młody, hulaszczy i porywczy Jacek Soplica jest szaleńczo zakochany w córce Stolnika. Jednak Horeszko częstuje Jacka czarną polewką, gdyż uważa, że jest on nie godny jego córki. Młody Soplica zaczyna buntować się przeciwko niesprawiedliwości i różnicom społecznym obowiązującym w XIX wiecznym świecie. Ten bunt i chęć zemsty prowadzą go do zabójstwa. Podczas ataku Moskali wycelował bron w Stolnika. Może nie chciał go zabić, ale broń wypaliła. Stolnik upadł i po chwili umarł na rękach Gerwazego. Zrozpaczony sowim czynem Jacek, wstępuje do zakonu i jako ksiądz Robak staje się działaczem i emisariuszem politycznym. Bunt i nienawiść kieruje przeciwko wrogom ojczyzny - zaborcom. Całą resztę swego życia ofiarowuje ojczyźnie. Nie szczędzi dla niej zdrowia i sił, bierze udział w wielu bitwach, np. pod Jeną, wielokrotnie osadzany jest w więzieniach ruskich i pruskich, z których jednak zawsze wychodzi cało. Marzeniem jego życia staje się wywołanie powstania na Litwie w momencie wkroczenia na nią wojsk polskich i francuskich, idących w roku 1812 na Moskwę. Ksiądz Robak w godzinie śmierci, żyjący dotychczas w ukryciu, wyznaje ostatnim tchem swoje imię i prosi Gerwazego o przebaczenie. Gerwazy natomiast, wierny sługa rodu Horeszków, widział, kto zabił Stolnika i pragnie zemsty. Przepełniony jest gniewem i nienawiścią. Widząc jak Stolnik w chwili śmierci wykonuje w geście przebaczenia znak krzyża w kierunku oprawcy, mściwy klucznik zataja ten fakt, macza swój miecz w krwi Horeszki i obiecuje zemstę.
Ksiądz robak leżąc ranny na łożu śmierci ujawnia prawdę Gerwazemu - jego wrogowi i wiernemu słudze Horeszków. Wprost mówi o zabójstwie i wyjaśnia jego okoliczności. Opisuje całą sytuację obiektywnie. Nie boi się mówić prawdy, ponieważ uważa, że swoim życiem odpokutował błędy młodości i zmazał swoje dawne winy. Okazał skruchę w swych ostatnich chwilach, bo chciał odejść z czystym sumieniem z tego świata. Chciał wiedzieć, że to wydarzenie zostanie mu wybaczone i choć zaważyło na życiu doczesnym to nie zaważy na życiu wiecznym. Prosi Gerwazego o przebaczenie i zrozumienie. Sługa Horeszków słucha z niedowierzaniem wyznań Robaka. Mimo wielkiej nienawiści, powstrzymuje emocje i słucha opowieści księdza do końca. Przez lata podsycał w sobie wrogość i do dnia dzisiejszego chowa urazę do mordercy jego pana. Podkreśla jak bardzo chciał zabić Jacka i żałuje, że chybił. Jednak Gerwazy wybacza Jackowi, przecież uratował on Klucznikowi życie rzucając go na ziemię. Uświadamia sobie że też nie jest w stosunku do niego bez winy. Przyznaje, że Stolnik przed śmiercią wybaczył mu czyniąc w jego kierunku znak krzyża. I podobnie Gerwazy przebacza mu w imię chrześcijańskiego miłosierdzia.
Obydwa utwory pokazują nam, że ludzie mimo doznanych krzywd potrafią zdobyć się na miłosierdzie i przebaczenie wobec największych wrogów. Cierpienie innych sprawia, że inaczej patrzymy na nieprzyjaciół. Zaczynamy rozumieć ich zachowanie i jesteśmy w stanie im przebaczyć. Homer i Adam Mickiewicz ukazują nam, że przebaczenie bywa aktem heroicznym. Uczmy się rozumieć innych i przebaczać im nawet najgorsze winy. Nikt nie jest doskonały, a sami też kiedyś możemy znaleźć się w sytuacji, w której będziemy potrzebować zrozumienia i przebaczenia.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Gramatyka i formy wypowiedzi