profil

Wynalazki XIX w.

poleca 84% 1142 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Samochód powstał z wozu ciągniętego przez konie. Pierwsze auta, powstałe na początku XVIII stulecia, do złudzenia przypominały powozy, którym przyczepiano silniki – nawet nazywano je „powozami bez koni”. Największym wyzwaniem dla konstruktorów było stworzenie silnika wystarczająco silnego i niezawodnego, by mógł napędzać pojazd poruszający się po nieutwardzonych, często błotnistych traktach. Niektórzy wynalazcy próbowali zaadaptować do tego celu maszynę parową – w Wielkiej Brytanii takie parowe pojazdy kursowały w latach 30. XIX stulecia. Inni skoncentrowali się na budowie zupełnie nowego silnika spalinowego napędzanego benzyną lub olejem napędowym.

W 1770 roku Francuski inżynier Nicholas Joseph Cugnot zbudował trzykołowy pojazd napędzany parą który można uznać za prototyp dzisiejszego auta. Miał on zastąpić konie przy ciągnięciu armat. Podczas pokazu wehikuł wymknął się jednak spod kontroli rozbijając przy okazji mur, generałowie pozostali więc przy koniach.

Pierwszy pojazd pasażerski został zaprezentowany w 1803 r. przez angielskiego inżyniera Trevithicka. Był to rodzaj kocza z kotłem parowym umieszczonym z tyłu, Mógł wieźć 9 osób z prędkością 13 km/h

Silniki parowe rozwijały się tak szybko, że w 1906 Amerykanin Fred Marriott osiągnął w drewnianym „cygarze” braci Stanley prędkość 205 km/h. W końcu jednak silnik parowy został wyparty przez spalinowy

Pierwszy przemysłowy silnik spalinowy był dziełem francuskiego mechanika Etienne Lenoira – powstał w 1860 roku, miał zapłon iskrowy i był napędzany gazem. W 1876 niemiecki inżynier Mikołaj August Otto przerobił to urządzenie na silnik czterosuwowy.

W latach 80 XIX stulecia Karl Benz pracował nad silnikami spalinowymi napędzanymi gazem węglowym, później łatwopalną cieczą której głównymi składnikami są węglowodory alifatyczne nazwaną później „Benzyną”. W 1885 wbudował jeden z tych motorów do dwumiejscowego trójkołowca tworząc w ten sposób pierwszy samochód z wysokoobrotowym silnikiem benzynowym. W 1887 r. Benz sprzedawał już bogatym i ciekawskim wyprodukowane przez siebie trójkołowce. Na początku traktowano je wyłącznie jako prychające zabawki. Wkrótce jednak zorientowano się że te nowe dziwne pojazdy mogą być niezłym interesem. Skonstruowana przez K. Benza „Victoria” była pierwszym autem wyprodukowanym w znacznej jak na owe czasy liczbie. W tych samych czasach Gottlieb Daimler który również był niemieckim inżynierem, po zakończeniu prac nad silnikiem napędzanym gazem założył w 1882 r. własny warsztat. Wraz ze swoim przyjacielem inżynierem Wilhelmem Maybachem pracowali nad ulepszeniem pierwszych gazowych jednostek napędowych. W 1886 r. zbudowali czterokołowy pojazd poruszany 1,5 konnym silnikiem własnej produkcji. W warsztacie Daimler Maybach powstał również pierwszy motocykl. Wykonany w roku 1885 „Einspur” (Jednoślad) posiadał silnik spalinowy osadzony na ramie drewnianej. Wcześniej, już w 1868r. Francuz Perreau osadził na dwóch kołach silnik parowy lecz jego wehikuł był bardzo niepraktyczny, wręcz bezużyteczny.

Automobilizm miał trudne początki, ludzie po prostu bali się samochodów. Od 1865 r. w Wielkiej Brytanii z mocy prawa dopuszczono do ruchu po drogach pojazdy parowe pod warunkiem, że nie przekraczały prędkości 6,5 km/h, a przed nimi w odległości 56m maszerował człowiek niosący czerwoną chorągiew ostrzegający innych użytkowników dróg o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Z flagi zrezygnowano w 1878 r. ale człowiek nadal musiał poprzedzać pojazd, już tylko o 20 m. Zasada ta odnosiła się do każdego podobnego wehikułu, w tym oczywiście do samochodu. Dopiero w 1896 r. zrezygnowano z usług ostrzegającego a dopuszczalną prędkość podniesiono do 20 km/h. Początkowo na kupno samochodu mogli sobie pozwolić jedynie najbogatsi. Przed salonami gromadziły się jednak tłumy pragnące przyjrzeć się nowomodnemu wynalazkowi, zdawałoby się bez większej wartości praktycznej. Kolejnym problemem było tankowanie. W pierwszych latach automobiliści byli zobowiązani do wożenia ze sobą baniek z paliwem które trzeba było wcześniej zamówić w aptece. Również drogi stanowiły problem. Samochody szybsze niż powozy konne wymagały lepszych dróg. W miejsce ubitych warstw na przemian ziemi i kamienia zaczęto budować gładkie powierzchnie pokryte asfaltem lub smołowanym tłuczniem.

Mimo tych wszystkich niedogodności automobilizm zaczynał stawać się popularny. Przez całe wieki wyznacznikiem statusu majątkowego były wielkie domy, meble czy piękne konie. Ok.. 1900 r. pojawiło się nowe kryterium: samochód. Londyńscy przedsiębiorcy zaczęli dostrzegać praktyczne możliwości samochodu i w 1896 roku z warsztatu Daimlera wyjechała pierwsza ciężarówka. W pierwszych latach XX w. Samochody zaczęły się powiększać, stawać się coraz bardziej luksusowe i – co za tym idzie kosztowniejsze. Tańszym i szybszym środkiem lokomocji stał się motocykl. W latach 1898- 1904 zakłady w Mlada Boleslav w Czechach założone przez W. Klamenta i W. Lauriana produkowały już pięć typów motocykli o nazwie „Slavia”, w tym także wyposażone w boczną przyczepkę (kosz), z siedzeniem dla pasażera. Samochodami Jeździli już tylko najbogatsi z najbogatszych. W Ameryce znalazł się jednak człowiek który postanowił ten trend odwrócić. Był nim Henry Ford, który szybko zrozumiał, że liczba bogaczy na Ziemi jest bardzo ograniczona. Postanowił produkować samochody małe ale w długich seriach, tak aby były dostępne dla przeciętnego obywatela. W ten sposób coraz większa liczba rodzin zyskałaby szanse na podróżowanie tam, gdzie pragnie. Produkcja samochodu pieszczotliwie zwanego Tin Lizzie (za sprawą cienkiej blachy ze stali wanadowej) rozpoczęła się w 1908 r. Auto wyposażono w trzylitrowy, czterocylindrowy silnik o mocy 20 KM, który rozpędzał je do prędkości 65 km/h. Zaprojektowano je tak, by było niedrogie i trwałe. Henry Ford chwalił się, że „... sposobem na produkcję samochodów jest wytwarzanie identycznych samochodów i my tak właśnie postępujemy” Pierwszy motel T zaczęto składać według koncepcji Forda – mianowicie na linii produkcyjnej, jaka powstała w jego fabryce w Detroit. W 1913 r. swój pomysł zmodyfikował – wprowadził ruchomą linię montażową, zwaną też taśmą produkcyjną. Ceny samochodów zostały wytyczone przez model T – im więcej ich wytwarzano tym były tańsze. Z chwilą podjęcia produkcji wersja podstawowa kosztowała 825 $, a po kilku latach już 260 $.

W 1904 roku samochód był mniej kosztowny niż konie. Para koni, w tym pasza, stajnie oraz opieka weterynaryjna w ciągu 5 lat była wydatkiem rzędu 4780 $. Natomiast typowy nowy samochód kosztował 1500 $, zużyte w ciągu 5 lat paliwo i olej to 750-800 $ i po doliczeniu pozostałych kosztów był tańszy od pary koni o 1000$.

Do Roku 1927 bramy fabryki Forda w Detroit opuściło 15 milionów modelu T.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut