profil

Interpretacja wiersza Czesława Miłosza "Moja wierna mowo"

poleca 85% 432 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Tematem wiersza Czesława Miłosza „Moja wierna mowo” jest język. Wyjątkowość jego nie polega jednak na tym, że umożliwia porozumiewanie się ludziom, według podmiotu lirycznego jest on ucieczką od zła, pamiętnikiem, ratunkiem w trudnej sytuacji. Jest to wyznanie poety – emigranta (o czym świadczą zwroty „moja wierna mowo służyłem tobie”, „byłaś moją ojczyzną bo zabrakło innej”), dla którego język bądź poezja nabierają wysoce metafizycznego wymiaru.
Tytuł wiersza, będący zarazem inicjalnym wersem pierwszej i ostatniej zwrotki, jest apostrofą skierowaną do „mowy”, która po wewnętrznych przeżyciach autora, stanowi najważniejsze zagadnienie wiersza. Wskazuje on na to, że poemat będzie miał charakter patetyczny wręcz modlitewny, co jednak jest złudzeniem, ponieważ nabiera to monolog liryczny, osobisty przekaz podmiotu lirycznego.
Pierwsza i druga strofa łączą się ze sobą czasem przeszłym w nich zastosowanym („służyłem tobie”, „byłaś moją ojczyzną” itd.). Są one wspomnieniem poety, który w chwilach smutku i zagubienia (co symbolizuje noc) „malował” słowem obrazy, które utkwiły mu w pamięci, kiedy jeszcze przebywał w swojej ojczyźnie (zwraca uwagę dziecięcy sposób przedstawienia, naiwny ton w 3, 4 wersie pierwszej strofy powodowany przez zdrobnienie „miseczki”, a także wyliczenia „i brzozę i konika polnego i gila”).
Druga strofa (jak i pierwsza, choć w mniej widocznym stopniu) zawiera wątek autobiograficzny, który pozwala utożsamić podmiot liryczny z Miłoszem: „Byłaś moją ojczyzną bo zabrakło innej”. Autor od 1951 roku przebywał na emigracji, do czasu napisania wiersza mija 17 lat. Innym takim wątkiem jest wyrażenie z 4 strofy: „(...)kim jestem/tylko szkolarzem gdzieś w odległym kraju”. Pisarz został profesorem na Wydziale Języków i Literatur Słowiańskich University of California w Berkeley. Podmiot liryczny jest porte-parole autora.
W tej strofie mową nazywa podmiot liryczny również poezję. Mówiąc: „Myślałem że będziesz także pośredniczką/pomiędzy mną i dobrymi ludźmi”, wyraża swoje dotychczasowe przekonanie o tym, że jest ona przeznaczona wyłącznie ludziom dobrym. W ostatnim wersie tej zwrotki mowa jest o ponadczasowości poezji, o tej funkcji, która pozwala jej być językiem pokoleń.
Mimo to w trzeciej zwrotce pojawia się zwątpienie. Czy aby na pewno mowa/poezja jest cechą ludzi dobrych? Czy służąc jej nie straciłem czasu? Przecież porozumiewają się nią także ludzie źli, szaleni, chorzy. Okazało się, że podmiot liryczny, postrzegając świat jako dobry, pomylił się. Cały system wartości uległ zachwianiu.
Czwarta strofa jest momentem kulminacyjnym wiersza. W stwierdzeniach: (...) bez ciebie kim jestem./ Tylko szkolarzem gdzieś w odległym kraju”, „(...)kim jestem bez ciebie. Filozofem jak każdy.” podmiot liryczny dostrzega wartość mowy, jej rolę w swoim życiu. Od tego momentu zaczyna się zwrot w jego życiu. Będzie walczył ze światem odwróconych wartości, gdzie „grzesznicy” są stawiani na piedestały, a wokół dzieją się tragedie ludzi, którzy są niewinni, pomimo że będzie skazany na życie w obcym kraju.
W ostatniej zwrotce podmiot liryczny wyznacza sobie misję ratowania języka. Jego „miseczki z kolorami jasnymi i czystymi”, to forma prosta i harmonijna, czyli klasycyzm, dzięki którym uda się zatrzymać postępującą degradację języka, czy wręcz świata, który znalazł się w rękach złych ludzi.
W wierszu jest widoczna ewolucja poglądów poety. Stał się on doświadczonym człowiekiem, dostrzegł, że świat jest zły, że nie ma nawet „dwudziestu, dziesięciu” dobrych ludzi. Problem dojrzewania do decyzji przedstawiony jest bardzo wyraźnie. Wyodrębnić można w wierszu 3 części: refleksja na temat przeszłości (idealistyczne postrzeganie języka), odczucia teraźniejsze (zwątpienie) i wizja przyszłości (wiara w to, że uda się ocalić język). Proces kształtowania osobowości nie zmierza jednak ku temu, żeby postrzegać świat jako skomplikowany. Zwraca się on raczej w stronę poszerzenia horyzontów myślowych, które pozwalają dostrzec więcej rzeczy, z zachowaniem tej właściwości, która pozwala znaleźć harmonię w świecie. Dlatego też poeta, pragnąc nadać językowi lepszy wymiar, uchronić go przed jego całkowitą zagładą, chce ocalić również człowieka – dziecko, które znajduje się w nim, które pozwala mu postrzegać świat jako dobry i prosty, ponieważ tylko w ten sposób, w każdym nieszczęściu udaje się odnaleźć nadzieję pozwalającą przeżyć każdy następny dzień.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Teksty kultury