profil

"Makbet" Williama Szekspira - narodziny zbrodniarza

drukuj
poleca 85% 432 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Makbet był tanem Glamisu, oddanym poddanym i krewnym króla Dunkana. Był on wzorowym obywatelem i rycerzem. Staje się on jednak bezwzględnym mordercą, pozbawionym skrupułów zbrodniarzem. Dlaczego?

W tej pracy postaram się przedstawić proces przemiany, jej przyczyny oraz skutki, głównego bohatera dramatu Williama Szekspira.
Zacznijmy od charakterystyki „dobrego” Makbeta, jakim był bohater na początku. Był on dzielnym, odważnym i nieustraszonym rycerzem, wasalem króla Szkocji- Dunkana. Był on tanem Glamisu, krewnym króla, szanowanym i obsypywanym zaszczytami szlachcicem. Zawsze kierował się zasadami moralnymi oraz kodeksem rycerskim. Cenił honor ponad wszystko.

Jednak posiada on kilka niebezpiecznych cech, które pozwoliły na wykiełkowanie ziarenka zła zasianego w jego duszy przez wiedźmy. Był on bardzo dumny i szalenie ambitny. Pragnął osiągnąć najwyższe zaszczyty i bogactwa oraz jak największą władzę.
Gdy Makbet wraca wraz z Bankiem po zwycięskiej walce z buntowniczymi oddziałami Makdonwalda spotykają na wrzosowisku trzy wiedźmy. Witają one Makbeta następującymi tytułami: tana Glamisu (którym był), tana Kawdoru (który to tytuł nadał mu król tuż po jego zwycięstwie) oraz „przyszłym królem”. Na początku bohater nie chce wierzyć w to co słyszy, jednak gdy dowiaduje się o spełnieniu jednej z przepowiedni (o nadaniu mu przez króla tytułu tan Kawdoru) wiara w całkowite jej spełnienie, i to jak najrychlejsze, zapala w nim, jak mówi Banko, „niebezpieczną żądze korony”.

Tak właśnie rozpoczął się proces przemiany postawy bohatera. W wyobraźni Makbeta rodzą się „mordercze widma”, które powstrzymywane są jeszcze siłą honoru i szlachetnością „hartowanego” serca. We wnętrzu szlachetnego męża zaczynają szaleć obudzone przez wiedźmy demony ambicji. Umysł i dusze zaprząta teraz walka ideałów i pragnień, w której zasady moralne z czasem słabną.
Kolejnym czynnikiem, który wpłynął na zmianę w postawie bohatera jest, można powiedzieć, dziełem przypadku. Wizyta Dunkana to świetna okazja do realizacji tworzonego w głowie Makbeta planu objęcia tronu. Jednak nasz tan znów waha się, widzi ewentualne konsekwencje swoich czynów. Dopiero postawa Lady Makbet decyduje o przechyleniu się Sali na stronę zbrodni. Żona podjudza ambicje i usypia sumienie Makbeta. Za jej namową morduje on króla.

Tuż po dokonaniu zbrodni żałuje, iż to uczynił. Ma świadomość ohydy swojego czynu i konsekwencji, jakie będzie musiał ponieść. Dokładnie zdaje sobie sprawę, że nie ma już odwrotu z obranej drogi- drogi zbrodni. Jedna śmierć pociąga za sobą następne, nad którymi Makbet coraz łatwiej przechodzi do porządku dziennego. Staje się bezwzględny i okrutny. Teraz, gdy już zdobył władzę, stara się ją za wszelką cenę utrzymać. Jego sumienie zostało zagłuszone przez zaspokojone żądze.

Nowa postawa Makbeta, niegdyś szlachetnego rycerza, zupełnie się zmieniła. Rządził on Szkocją jako okrutny tyran, przez co został znienawidzony przez lud. Nie przejmuje się ogromem cierpień, jakie wyrządza, ani nawet samobójstwem żony. Zbrodnie, które próbował zataić kolejnymi morderstwami, wyszły na jaw i stały się przyczyną buntu. Ginie pokonany w walce przez Makdufa, do końca ufny w swoją wielkość.
Jak widać obudzone przez wiedźmy i podsycane przez żonę oraz własną wyobraźnię ambicje oraz żądza władzy są główną przyczyną zmiany postawy bohatera. Jest to niestety przemiana w złą stronę, i jej następstwa są tragiczne nie tylko dla samego Makbeta, ale dla całej Szkocji. Zejście na drogę zbrodni prowadzi bohatera do ostatecznej porażki.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (11) Brak komentarzy
28.1.2009 (17:41)

Co prawda zużyłem część tekstu ale oceniam na 4.

8.12.2008 (17:37)

Tekst bardzo dobry.

7.5.2007 (21:16)

mam nadzieje ze kobieta od polskiego bedzie zadowolona i postawi mi 3 :)

Teksty kultury