profil

Człowiek pod władzą despotyzmu "Dziady" cz. III.

drukuj
poleca 85% 108 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Człowiek pod władzą despotyzmu. Rozważ problem odwołując się do sceny Sen Senatora oraz innych wybranych fragmentów Dziadów cz. III

Człowiek tak naprawdę nie był, nie jest i nigdy nie będzie zupełnie wolny. Pomimo, iż wydawało by się, ze może sam decydować o swoim życiu, zawsze władzę sprawować może nad nim coś wyższego. Nie mówimy tu nawet o stosunku Bóg – człowiek, lecz o najzwyklejszej władzy ziemskiej. Jest ona konieczna, gdyż gdyby panowała anarchia, świat pogrążyłby się w chaosie, jednak czasem przyjmuje ona skrajne, negatywne formy. Taką formą jest despotyzm. Sprawuje ja osoba jednostka lub organ, który ma wyłączne prawo do kierowania państwem i nie musi się przy tym przejmować dobrem jej mieszkańców, a wręcz przeciwnie, władza ta oparta jest na terrorze i przemocy.

W „Dziadach” Adama Mickiewicza przedstawiony jest problem władzy absolutnej w rękach cara rosyjskiego obraz tego, jak wpływa ona na ludzi (głównie Polaków), i w jaki sposób ludzie Ci na nią reagują. Sposoby te są bardzo różne. Jest grupa osób, która sprzeciwia się carowi oraz jego poplecznikom i jak tylko może, walczy z nimi. Los Polski nie jest im obojętny. Są jednak też osoby, którym jest wszystko jedno, czy są pod władza absolutną czy nie. Jest też ostatnia grupa, która zaskakuje najbardziej – ludzie, którzy wyzbyli się swojej narodowości, wartości jakie wyznawali, w imię rzeczy materialnych i względów cara.
Nad losem tych pierwszych należy boleć najbardziej, gdyż naznaczony jest krwią niewinnych, pragnących jedynie zachować polskość, młodych ludzi. Przedstawia to najlepiej „Scena Więzienna”, gdzie skazańcy gromadzą się w wieczór wigilijny w jednej celi i rozmawiają o Polsce i sytuacji w jakiej się znalazła. Podczas ich rozmów jasno można wywnioskować, ze wielu z nich...nie ma pojęcia dlaczego się znaleźli w więzieniu! Ale władza despotyczna nie zna litości. Nie jest dla niej problemem zniszczyć tysiące żyć niewinnych osób.

Dlatego tez nie należy się dziwić osobom, które nie sprzeciwiały się carowi, gdyż najzwyczajniej bały się go. Widać to wyraźnie w scenie „Przeglądu Wojska” w Ustępie, gdzie ukazana jest siła militarna władzy Rosji carskiej, a także jej okrutność, skutkiem której jest dwadzieścia zwłok pozostawionych po przemarszu wojska. Codzienne życie poddanych cara, szczególnie Rosjan, pełne było cierpień. Mickiewicz widzi ich jako naród zniewolony od wieków, który nie zdolny jest już do wykonania jakiegokolwiek kroku w stronę własnej wolności.

Ostatnią wyróżnioną postawę reprezentuje Senator Nowosilcow. Najlepiej uwidocznione jest to w scenie „Sen Senatora”, gdzie we śnie jest on dręczony przez diabły. Na początku podsycają one jego pychę, pokazując mu zaszczyty jakich może oczekiwać od senatora. Ludzie się go boją, ale są mu posłuszni. Nienawidzą – ale kłaniają mu się. Dla człowieka takiego jak Nowosilcow jest to piękna wizja, upaja się nią, pragnie by trwała wiecznie. Jak sam mówi: „Umiera z rozkoszy”. Jednak nagle sytuacja ulega diametralnej zmianie. „Senator wypadł z łaski!”. Spotkała go największa z możliwych kara – nagle wszyscy się od niego odwrócili, nikt się mu nie kłania, a wręcz przeciwnie – śmieją się z niego! Nagle także car nie uważa go za swojego ulubieńca.

Na przykładzie senatora zauważyć możemy jak wielką władzę ma car nawet nad umysłami swoich poddanych. Z inteligentnego, wykształconego człowieka jakim był Nowosilcow, stworzył potwora gnębiącego rodaków. Car ma niezwykły dar zjednywania sobie ludzi, którzy pod jego wpływem przezywając całkowity upadek moralny. Ale wbrew pozorom nie tylko Nowosilcow i jemu podobni ulegli przemianie pod wpływem władzy carskiej. Także sam Konrad, staje się pyszny, pragnie władzy nad narodem. Pomimo, że jego celem jest zdobycie władzy, dzięki której będzie mógł zadbać o dobro Polaków, nie ma to wydźwięku pozytywnego. Bo czy można mówić o dobrze ludzi, jeśli mają być oni całkowicie podporządkowani władcy? Wracamy tu znów do ideii absolutyzmu.

W każdej epoce, w każdym miejscu globu ziemskiego, można znaleźć ludzi, którzy będą chcieli posiadać władzę. Część z nich będzie taka jak car – bezlitosna, kierująca się tylko własnymi zachciankami. Ale aby być dobrym władcą, trzeba mieć u poddanych szacunek – nie wymuszony, lecz wypracowany. Nie należy też zapewniać ludziom całkowitej wolności, ale pozwolić zachować im tę namiastkę, niezbędną do szczęśliwego i pełnego życia.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:11)

Słaby język ale coś można z tego wyciągnąć. W każdym razie ja bym tego polonistce nie oddał.

Teksty kultury