profil

„Bunt wznieci słowo poety.” Przedstaw przyczyny adresatów i cele poetyckiego buntu w różnych epokach literackich odwołując się do wybranych przykładów.

poleca 86% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

„Bunt wznieci słowo poety.” Przedstaw przyczyny adresatów i cele poetyckiego buntu w różnych epokach literackich odwołując się do wybranych przykładów.

Motto:
„Jedynym oparciem dla ducha jest bunt
Bunt, co jak mina pod twierdzą wybucha,
bunt przeciw rzeczom, ludziom i własnej istocie
przeciw życiu i śmierci!...
„Taka mi się śni burza” Kazimierz Przerwa – Tetmajer

Bunt... Co to takiego? Sprzeciw, opór, niezgoda, niedostosowanie się do czyjejś woli. Przeciwko czemu? Przeciw czemuś, co nie jest po naszej myśli, co nie zgadza się z naszym światopoglądem. Człowiek sprzeciwia się pewnym normom, zasadom, gdyż te nie zawsze są odpowiednie dla niego. Bunt jest istotnym elementem w świecie ludzi, towarzyszy im od początku istnienia. Buntują się wszyscy, zarówno w małym, dużym, jak i olbrzymim stopniu. Każdy z nas po powody do protestu i niezadowolenia. Przecież już w raju Ewa wypowiedziała posłuszeństwo Bogu. Niektóre protesty są małe, inne duże, ale wszystkie tak samo ważne.
Człowiek przebył bardzo długą drogę od troglodyty, poprzez średniowiecznego rycerza, romantycznego kochanka, dziewiętnastowiecznego gentelmena do bezwzględnego businessmana. W ciągu wieków zmieniały się systemy polityczne, władcy, moda, lecz natura ludzka w gruncie rzeczy pozostała taka samo. Drzemią w nas głęboko ukryte prastare wzorce zachowań – archetypy. W każdym z nas jest coś z człowieka pierwotnego, który walczy o ogień (przetrwanie), buntuje się, pragnie miłości i akceptacji.
„Bunt wznieci słowo poety” – słowa te dotyczą przekonania o niesamowitej sile poezji. W ten sposób nawiązuje Miłosz, może poniekąd nieświadomie, do tradycji mickiewiczowskiej. I wieszcz Adam uważał, że myślą można zwalać i podźwigać trony. U Miłosza myśl ta wyrażona jest słowami poety. To poetyckie oskarżenie, które przychodzi zwykle po latach, kiedy rzecz się już należycie uleży, mówiąc językiem Mickiewicza – “ucukruje” – mieć będzie niesamowitą siłę. Siłę buntu, który może coś zmienić, komuś lub czemuś zagrozić. Zwykli ludzie towarzyszący historycznej chwili nie mają szans na jej ogarnięcie i należyte zinterpretowanie. Dopiero ktoś przenikliwy, wyposażony w duży zasób doświadczeń i kulturowych odniesień, zwykle po upływie pewnego czasu będzie w stanie należycie ocenić coś, co się stało i wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski.
Tym analizatorem rzeczywistości oddzielającym szarzyznę dnia codziennego od wielkiej historii, która również kiedyś była tylko zwykłym dniem, może być poeta. Posiada on wszelkie niezbędne do tego cechy – jest wrażliwy, dociekliwy, edukowany, uzbrojony w wieki tradycji kulturalnej oraz talent, który pozwala mu “odpowiednie dać rzeczy słowo”, a więc i wzniecić bunt tam, gdzie rzeczywistość o ten bunt woła, choć słyszą jej wołanie tylko poeci. Aby słowo poety wznieciło bunt, musi paść w odpowiedniej formie, odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.
Jakie dokładnie są przyczyny buntu? Jednym z nich jest pycha. To ona spowodowała bunt aniołów, którzy nie chcieli służyć Bogu, gdyż uznali, że są mu równi. Podobnie Konrad, który równa się z Bogiem, ośmiela się nawet wyzwać go na pojedynek. Konrad to także przykład innego rodzaju buntu – buntu prometejskiego, czyli w imię dobra zbiorowości. Jest to sprzeciw wobec świata tolerującego zło, a tym dla bohatera „Dziadów” jest niewola narodu polskiego. Źródła buntu możemy również upatrywać w poczuciu krzywdy i potrzeby obrony godności.
Adresatem buntu poetyckiego jest stwórca całego świata, czyli Bóg. Któż odważy się zbuntować przeciw niemu? Otóż takich postaci w poezji nie brakuje. Młodzi, gniewni, zbuntowani przeciw Bogu, władcy i niesprawiedliwości to romantycy. Spalali się oni na ołtarzach miłości, wolności, ojczyzny, palili się jaskrawym płomieniem, który szybko gasł. Gonili za nieosiągalnym, a bunt dodawał im chęci do życia.
Wiemy, że nie powinniśmy się sprzeciwiać naszemu Panu – Stwórcy, a tym bardziej stawiać się na równi z Nim, gdyż może nas spotkać surowa kara. Zapomniał o tym Konrad z III części „Dziadów”. W Wielkiej Improwizacji wygłasza długi monolog, zadaje pytania: „jaką rolę pełni poeta?”, „czym śpiewak dla narodu?”. Konrad uważa, że tworzy wielką poezje, potęga jego geniuszu, bezgraniczne czucie i miłość do swego narodu pozwalają mu rozmawiać z Bogiem jak równy z równym. Podobnie jak Bóg, ma możliwość tworzenia, kreowania świata: „Ja mistrz”. Konrad chce wzlecieć myślą tam, „gdzie graniczą Stwórca i natura”, bowiem świadomość związku z ludźmi, miłość do narodu każą mu zmierzyć się z Bogiem, w imię nowego porządku świata. Buntuje się przeciwko mocy Boga, który stworzył świat okrutny, w którym cierpią niewinni. Pragnie odzyskać „rząd duszy”, aby uszczęśliwić ludzkość i da ć wolność swojemu narodowi. Konrad nie wierzy w dobroć Opatrzności, zarzuca Bogu, że On nie potrafi kochać: „Kłamca, kto Ciebie nazywa miłością, Ty jesteś tylko mądrością”. Twierdzi, że gdyby Bóg kochał ludzi na świecie nie byłoby cierpienia.
„Ja i ojczyzna to jedno. Nazywam się milijon, bo za milijony kocham i cierpię katusze”. Konrad jest żarliwym patriotą, który chce uszczęśliwić swój naród. Wierzy, że tak jak tworzy doskonała poezję, tak mógłby stworzyć na ziemi szczęśliwy naród. Puszy się przed Bogiem, wielokrotnie podkreślając swą wielkość i duchową wrażliwość. Gdy Bóg nie odpowiada, zaczyna mu grozić. Wyzywa go na pojedynek serc, pewien, że na tym polu odniesie sukces.
Jan Kochanowski w utworze „O żywocie ludzkim” zwraca się do Boga, którego określa mianem Wiecznej myśli. Bunt narodził się u poety po śmierci jego ukochanej córeczki, Urszulki, która zmarła mając zaledwie kilka lat. Szczęśliwym jak dotąd życiem pobożnego i bogobojnego poety zawładnęły rozpacz, smutek, żal, rozgoryczenie. Przestał wierzyć w miłość płynącą od Boga. Teraz widzi Boga surowo karzącego, niedostępnego myśli ludzkiej. Bunt najbardziej jest widoczny w „Trenach” IX – XI, będących świadectwem kryzysu światopoglądowego. W „Trenie” pada bluźniercze wyznanie: „gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest”, które jest wyrazem niewiary w istnienie życia pozagrobowego, zaś w trenie XI siłę rządzącą światem i życiem człowieka nazywa „nieznajomym wrogiem, który miesza ludzkie rzeczy, nie mając ani dobrych, ani złych na pieczy”. Twierdzi również, że w tak urządzonym świecie nie ma znaczenia, czy ktoś żyje uczciwie i bogobojnie („kogo kiedy pobożność jego ratowała? Kogo dobroć przypadku złego uchowała”). W trenach poeta wyraził również sprzeciw wobec filozofii stoickiej, która nie okazała się tarczą przeciw złu tego świata, a więc jest filozofią bezwartościową, więcej - nieludzką, jeśli każe zachować spokój wśród przejmującego bólu. W trenie XVII stwierdzi: „bo mając zranioną duszę, rad i nierad płakać muszę”. Kochanowski nie jest w stanie odpowiedzieć, kto zawinił: los, Bóg, czy może on sam...Skłania się ku odpowiedzi, że jednak zły, niesprawiedliwy Bóg...
Kryzys zaufania do Boga przeżywa również Jan Kasprowicz w hymnie „Dies irae”. W utworze dochodzą do głosu nastroje dekadenckie charakterystyczne dla końca wieku, z którym łączono schyłek cywilizacji i który rodził poczucie kryzysu wartości. Upadek wartości obejmuje też kryzys wiary i zaufania do Boga oraz wzajemnych relacji: świat — człowiek — Bóg. Rodziło to pytanie zasadnicze: bojąc się osądzenia swych grzechów, a później potępienia, podmiot liryczny buntuje się przeciwko temu, że Bóg, jako stwórca wszystkiego, stworzył także zło i grzech, za które wini człowieka. Z tego buntu rodzi się oskarżenie: „przez grzech Twój, Boże..., ginę, ginę, ginę”.
Kolejnym poetą buntującym się wobec Bogu jest Bolesław Leśmian. Tematem jego wierszy jest odwieczna walka człowieka ze złem. Ballada „Dusiołek” zawiera polemikę z Bogiem, który stworzył (zmajstrował) na świecie zło. Opowieść o chłopie Bajdale jest pretekstem do wyrażenia pewnej prawdy o świecie: wszystko, co brzydkie i niedoskonałe, jest złe, a więc zło w świecie istnieje i nie jest ono wytworem człowieka. W zakończeniu wiersza pada pytanie do Boga: „Nie dość ci, żeś potworzył mnie, szkapę i wołka, / jeszcześ musiał takiego zmajstrować Dusiołka?”. W utworze „Dziewczyna” podobnie niepokornie wobec Boga brzmi pytanie: „takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?” Na tym świecie przeznaczeniem człowieka jest wieczne dążenie do czegoś i niemożność osiągnięcia ideału, a przy tym często uleganie wyobrażeniom fałszywym, które narażają na trud i prowadzą donikąd. „Trupięgi” — Wiersz jest wyrazem niezgody poety na taki świat, gdzie zmarłego nędzarza rodzina nie ma nawet za co pochować. Ironicznie użyty czasownik wystroić („gdy go już wystroi w te zbytki żebracze”) świadczy o stosunku podmiotu mówiącego do Boga, który dopuszcza tyle cierpienia na ziemi („i żebrak, i jego rodzina”). Symbolem biedy są te buty z łyka (trupięgi). Jednak poeta przypuszcza, że również w zaświatach są bogaci i biedni („wiem, że tam w zaświatach mam swoje trupięgi”). Jako wyraźnie sformułowany protest przeciw rzeczywistości ziemskiej i pośmiertnej brzmi zdanie: „będę tupał na niego tymi trupięgami!”.
Przeciw czemu może buntować się jeszcze człowiek? Przeciw temu, co nieobce było narodowi polskiemu w przeciągu całej jego historii, a więc przeciw tyranii.
Do buntowników romantycznych należy Jacek Soplica, który posądzony o zdradę, postanowił udowodnić, że nade wszystko kochał ojczyznę. Walczył u boku Napoleona, narażał swoje życie, był kilka razy ranny i więziony. Jako ksiądz Robak pełnił funkcję emisariusza, utrzymywał łączność z legionistami polskimi. Badał nastroje na Litwie i potajemnie agitował szlachtę i chłopów do zorganizowania powstania przeciwko Moskalom. Uświadamiał naród o konieczności podjęcia walki zbrojnej. W czasie zajazdu potrafił pogodzić szlachtę zaściankową z rodziną Sopliców i zjednoczyć przeciw Moskalom. Narażał swoje życie dla ojczyzny, potrafił zrezygnować z wygód życia, starał się zapomnieć o nieszczęściu osobistym i całkowicie ofiarował się sprawie narodowej. Buntował się przeciw zaborcom i marzył o niepodległości. Ogłoszona po śmierci rehabilitacja przybliżyła narodowi jego czyny, za które został pośmiertnie odznaczony krzyżem walecznych.
Ksiądz Robak to pierwszy z wielkich bohaterów Mickiewicza, który działa wśród społeczeństwa, wierzy w sens wspólnego wysiłku. Nie ma w nim złudzeń Konrada, ale jest buntownikiem i umiera z powodu ran odniesionych w służbie ukochanej ojczyzny.
Większość wierszy Władysław Broniewskiego nacechowana jest buntem przeciwko zaborcy i najeźdźcy, potrzebą walki, poczynając już od „Poezji”, gdzie zawarty został program poetycki: „nam te słowa ciche nie starczą (...) Ty masz werbel nam zagrać do marszu, bądź jak sztandar rozwiany wśród walki”. Utwór „Na śmierć rewolucjonisty” jest wezwanie do śmierci heroicznej, która stanowi zwycięstwo moralne: „trzeba umieć umierać pięknie, patrzeć w lufy wzniesione śmiało”. Wiersz „Do towarzyszy broni” jest wezwanie do walki o wolność tych, których płynie krew, płynie krew majowa na ulicach, w szarżach policji”. W utworze „Bagnet na broń” Władysław Broniewski apeluje o złączenie wysiłków w obronie ojczyzny ponad wszelkimi podziałami politycznymi i odpowiedzenie wrogowi ciosem na cios: „za tę dłoń podniesioną nad Polską — kula w łeb!”.
Bunt jest warunkiem rozwoju sztuki. Opozycyjność sąsiadujących epok, buntu romantyków przeciw klasykom („bunt kwiatów przeciwko korzeniom” jak pisał Stanisław Brzozowski).
Poezja grup awangardowych i futurystycznych buntuje się, sprzeciwiają konwenansom i ograniczeniom gramatycznym, chcą nowości, dążą do współczesności, hołdują szybkość, postęp i maszynę. Buntują się przeciw wartością, kanonom i tradycjom, zwłaszcza romantycznym. Twórcy proponują nowe typy poezji, chcą by była ciągle świeża, są przeciwni zapisywaniu jej, chcą szokować.
Poeta jest powołany do pisania o buncie. W „Konradzie Wallenrodzie” ukazana jest rola poezji w życiu narodu. Jej funkcje to: zagrzewanie do czyny, łączenie tradycji ze współczesnością i podtrzymywanie pamięci o wielkich czynach i historii narodu. Według Halbana poezja to ważny element samoświadomości narodu. Jej siła wynika z jej niezależności i ponadczasowego charakteru. Zewnętrzne okoliczności: działanie wrogów i wojenna pożoga mogą zniszczyć materialną kulturę państwa, ale nie są w stanie zagrozić świadomości człowieka, którego wolna wola i swobodna myśl nie poddają się niewoli. Dlatego samobójstwo Konrada nie oznacza śmierci jego czynu. Halban swoją poezją zapewni Alfowi nieśmiertelność, na zawsze zapisując jego postać w pamięci narodowej. Tym samym stanie się wzorem postępowania dla przyszłych pokoleń patriotów: „(...) kiedyś w przyszłości / Z tych pieśni wstanie mściciel naszych kości!”
Podobny motyw mamy w wierszu Cypriana Kamila Norwida „Do obywatela Johna Browna”. Tytułowy bohater to amerykański farmer, usiłujący zorganizować powstanie w celu zlikwidowania niewolnictwa. Niestety został on oskarżony i skazany na śmierć. Śmierć jego nie oznacza śmierci ideałów, wręcz przeciwnie, stał się on symbolem, męczennikiem, składającym swe życie w ofierze za idee wolności i niepodległości. Zadanie poezji i poetów jest podtrzymywać pamięć o nim: „Bo pieśń nim dojrzy, człowiek nieraz skona / A niźli skona pieśń, naród wstanie”.
Podobnie uważa Czesław Miłosz w wierszu „Campo di Fiori” Cz. Miłosz „Campo di Fiori” — Pokazując dwa odległe w czasie wydarzenia: spalenie Giordana Bruna i walczące warszawskie getto. Poeta z goryczą składa pewne historyczne, niezmienne od wieków prawdy: samotność ginących, obojętność świadków (widzów, gapiów?) i zapomnienie. Poeta wobec tego ma moralny obowiązek zaprotestować, przeciwko ludzkiej obojętności, wszechwładnemu prawu zapomnienia, ale przede wszystkim takim sytuacjom, które w wierszu określane są jako męczeńskie stosy. „Który skrzywdziłeś” wiersz skierowany do rządzących, którzy otoczywszy się gromadą błaznów, sądzą, że są bezpieczni i bezkarni w krzywdzeniu człowieka prostego. Tym, który pamięta, jest poeta, zaś narzędziem jego buntu i zemsty jest słowo poetyckie („spisane będą czyny i rozmowy”). Dlatego według Czesława Miłosza rola poezji to rozumieć i widzieć więcej i przekazywać te prawdę innym ludziom. Oprócz zapisywania faktów powinna też ukazywać głęboki ludzki wymiar historii: „I wtedy po wielu latach / Na nowym Campo di Fiori / Bunt wznieci słowo poety.”
Jak widać, bunt rodzi się z różnych powodów i przejawia się w najróżniejszy sposób. Ludzie od niepamiętnych czasów buntowali się. Dawno temu ktoś się zbuntował i zbliżył do ognia. Później ktoś się zbuntował i stwierdził, że człowiek jednak może latać, ktoś się zbuntował i chciał być równy z Bogiem, dopomóc narodowi w wywalczeniu niepodległości. Czy musieli to robić? W pełni wyraża to słowa Alberta Camusa: „Aby istnieć, człowiek musi się buntować”. Bunt kształtuje naszą osobowość, poprawia jakości życia, choć i tak większość pionierów dotkliwie się poparzy, spadnie z dużej wysokości lub sprzeniewierzy się Bogu, ukojenia w swej złości.

Podoba się? Tak Nie
Polecane teksty:
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 13 minuty