profil

Tryumf czy klęska? Problemy jednostek uwikłanych w konflikty swojej epoki, na wybranych przykładach bohaterów literackich.

drukuj
poleca 85% 145 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Literatura jest instrumentem reagującym na wszystkie wydarzenia i nastroje panujące w społeczeństwie. Twórcy analizują, krytykują, bądź pochwalają to, co obserwują wokół siebie. Artyści starają się także wysunąć propozycję zmian, które mogłyby ulepszyć, unowocześnić świat tak, by każdy odnalazł w nim swoje szczęście. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, można zauważyć, że kreacja bohatera indywidualnego stała się dla pisarzy doskonałym sposobem na wyrażanie poglądów. Tak powstały w literaturze wzorce, które są przykładem godnym naśladowania lub pogardy.
Literaccy indywidualiści każdej epoki toczą walkę, która niestety nie zawsze kończy się sukcesem. Wiele można odnaleźć przykładów klęsk bohaterów, nawet pozytywnych. Postacie będące wybitnymi jednostkami pojawiają się już w starożytności, jednak dopiero w romantyzmie możemy dopatrzyć się bohaterów rzeczywiście uwikłanych w konflikty swojej epoki. Giaur Byrona i Werter Goethego to postacie borykające się z bardzo podobnymi problemami. Pierwszy z nich dotknięty nieszczęśliwą miłością walczy,usiłując dokonać zemsty.Ginie z jego rąk kilku niewinnych ludzi oraz Hassan - sprawca śmierci ukochanej Giaura.Wydaje mi się,że bohater stworzony przez Byrona poniósł klęskę.Zniszczyły go z jednej strony prawa rządzące w tamtych czasach,z drugiej zaś do porażki przyczyniło się fatum, które z góry zdeterminowało losy Giaura, wplątując go w miłość, która nie mogła być spełniona.Z podobnymi problemami zmagał się Werter z „Cierpień młodego Wertera” Goethego. Werter również poniósł klęskę,ponieważ poddał się sam,popełniając samobójstwo. Można by mniemać,że losy bohatera romantycznego zawsze kończą się niepowodzeniem.Okazuje się jednak,że nie jest to do końca prawdą.Rozważmy sylwetkę walczącego Konrada Wallenroda. Wszystko wskazywałoby na to, iż on także poniósł porażkę. Unieszczęśliwił kobietę, która go kochała, zaprzepaścił swoje szczęście rodzinne i zakończył życie samobójstwem. Czy tak naprawdę przegrał? Czyż nie osiągnął tego, o co walczył? Przecież uratował swoją ojczyznę. Prawdopodobnie nigdy nie byłby szczęśliwy, gdyby nie zdecydował się na czyn, który popełnił. I tak „szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie”. Poniósł ofiarę po to, by inni mogli być szczęśliwi. Faktem jest, iż poniósł klęskę na płaszczyźnie osobistej, ponieważ znalazł się w obliczu tragicznego wyboru między swoim szczęściem a szczęściem innych, między sumieniem człowieka, Polaka, a honorem rycerza. Wydaje mi się, iż cel, do, którego dążył Konrad pozwala z dzisiejszej perspektywy, osądzić go, jako zwycięzcę.
Bardzo długie rozważania można snuć na temat bohaterów indywidualnych pozytywizmu. W „Siłaczce” Żeromski mistrzowsko zestawił dwie postacie, ukazując kontrast pomiędzy tym, co jest godne naśladowania i zwycięża, a tym, co przegrywa. Obarecki wychowany wśród wzniosłych hasełek pozytywistycznych próbuje realizować swoje życiowe idee, ponosi klęskę. Jego działania kończą się wegetacyjnym trybem życia w Obrzydłówku. Nie potrafił się poświęcić na tyle, na ile potrzebne było to do spełnienia jego planów. Idea, jaką głosił kończąc szkołę umarła. Stanisława, Bozowska przyjechała do Obrzydłówka z tych samych powodów, co Obarecki. Poświęciła całe życie dla realizacji idei pracy u podstaw. Zmarła w młodości, odnosząc jednak, według mnie sukces. Była do końca wierna swoim poglądom. Pomimo wszelkich przeszkód, jakimi były warunki życia w małej wsi i zacofanie wiejskiego społeczeństwa polskiego, potrafiła do końca wytrwać, robiąc to, co zaplanowała sobie po skończeniu szkoły.
Wokulski główny bohater „Lalki” Prusa, to także wielki indywidualista. Niestety jego działania, a raczej ich próby, zakończyły się klęską, spowodowaną wieloma czynnikami. Wokulski również był człowiekiem pełnym zapału do wprowadzania w życie haseł sztandarowych dla pozytywizmu. Miał wiele wspaniałych pomysłów, projektów, które mogłyby zorganizować, ulepszyć życie Warszawy. Być może, dlatego, że był „romantykiem zagubionym w czasach pozytywistycznych, że miał rozum pozytywisty i duszę romantyka. Nie zdołał wykonać tego, o czym
marzył. Plany pokrzyżowała mu miłość, której nie potrafił odrzucić, chociaż był świadomy, że najprawdopodobniej zrujnuje mu ona życie. Wokulskim targały sprzeczności dotyczące pojmowania, postrzegania świata. Sprzeczność tych dwu idei spowodowały wewnętrzne rozdarcie Wokulskiego. Do jego klęski przyczyniło się także brak tolerancji ze strony innych ludzi. Czuł się osamotniony. Ostatecznie zraniony przez Izabelę ginie, popełniając prawdopodobnie samobójstwo. Porażkę poniósł również doktor Judym z „Ludzi bezdomnych”, któremu nie udało się do końca zrealizować żadnego ze swoich zamierzeń. Stało się tak, dlatego, że źle pojmował on swój obowiązek. Nienawidził tego, co robił. Uważał wszystkie swoje plany za dług przeklęty, który musiał spłacić. Słabość jego poglądów pogłębiona przeciwnościami losu stała się czynnikiem, który doprowadził go do klęski. Przykładem wybitnej jednostki jest Zenon Ziembiewicz z „Granicy” Zofii, Nałkowskiej. I tym razem działania indywidualisty zakończyły się niepowodzeniem. Będąc redaktorem czasopisma „Niwa”, stał się „narzędziem” do propagowania cudzych poglądów. „Pisał nie to, co chciał”. Jego kariera zawodowa i życie osobiste zmarnowały mu błędy, które popełnił. Przekroczył „granice, których przekroczyć nie wolno”. Ziembiewicz unieszczęśliwił kobietę, kierując się własnym egoizmem. Problemy, przed, którymi stanął później, spowodowały, iż zaczął postępować nie tak, jak sobie wyobrażał wcześniej. Szereg decyzji, które podjął, udowodniły, że jest jakaś granica, za którą przestaje się być już sobą. Indywidualista Nałkowskiej prawie do końca był przekonany, że uda mu się wszystko zmienić i zacznie postępować tak, jak jego ojciec. Niestety nie zdołał zrealizować swoich marzeń.
Albert Camus w powieści „Dżuma” stworzył bohatera, który pomimo wielu ofiar, pomimo ciężkiej pracy odniósł sukces. Stracił bardzo dużo, jednak osiągnął to, w co wierzył. Udało mu się przeżyć, był też świadomy tego, że dżuma może wrócić w każdej chwili. Dowiedział się o niej bardzo wiele i poznał sposoby walki z nią. Chociaż nie zdołał uświadomić społeczności całego miasteczka, że nieszczęście może wrócić, odniósł sukces, ponieważ wytrwał w swoich postanowieniach do końca.
Spoglądając na wszystkie powyższe rozważania, można by doszukać się uogólnienia przyczyn zarówno zwycięstw, jak i klęsk literackich indywidualistów. Sukcesy czy klęski wybitnych jednostek wykreowanych przez pisarzy nigdy nie były zależne jedynie od nich samych. Każdy indywidualista zostaje uwikłany w problemy, głównie dzięki konwenansom panującym w danej epoce i może odnieść sukces tylko wtedy, gdy pozostanie do końca wierny jednej idei.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy