profil

Prawa dzieci

drukuj
poleca 85% 151 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Dorosłego, w pełni ukształtowanego człowieka, charakteryzują wola i rozum. Dzięki nim człowiek w sposób świadomy podejmuje decyzje i ponosi za nie odpowiedzialność. Człowiek musi się rozwinąć i dojrzeć do właściwego sobie sposobu życia. Rozwój ten wyznacza ludzka natura, w którą wpisane są swoiste prawa. Zabezpieczeniem praw natury jest prawo stanowione, stworzone przez ludzi, ogłoszone i zobowiązujące do jego przestrzegania. O dobrym prawie mówi się wówczas, gdy dobrze służy ono człowiekowi.

Dzieci posiadają szczególne prawa. Nie potrafią same zadbać o siebie, nie mogą samodzielnie znaleźć kierunku, w którym będą zmierzać… Do tego potrzebują pomocy rodziców, opiekunów i wielu innych ludzi. Rodzice i opiekunowie winni być „naturalnymi” strażnikami praw dziecka, a zabezpieczeniem ich wykonania powinno być odpowiednio skonstruowane prawo stanowione, które może a nawet powinno pomagać rodzicom i opiekunom w kształtowaniu i rozwoju dziecka.

Najważniejsze, odnoszące się do dzieci stanowione akty prawne, obowiązujące
w Polsce to Konstytucja RP, Ustawa o rzeczniku Praw Dziecka oraz międzynarodowa Konwencja o Prawach Dziecka.

Choć to właśnie dorośli najczęściej łamią prawa dzieci, dobrze, że wśród nich znaleźli się tacy, którzy pomyśleli, że dzieje się źle…
Katalog praw dziecka obejmuje prawa cywilne, socjalne, kulturalne i polityczne (dla starszych dzieci). Nie przyznano dzieciom praw ekonomicznych, pozostawiając je pod opieką prawną osób dorosłych.

Najważniejsze w prawie międzynarodowym są:
- prawo do życia i rozwoju,
- prawo do rodziny,
- wolność od przemocy fizycznej, psychicznej, wyzysku, nadużyć seksualnych,
- prawo do swobodnego wyrażania poglądów i poszanowania ich przez dorosłych.

Są to fundamentalne prawa, za poszanowanie których, od momentu narodzin dziecka, odpowiedzialni są rodzice.
W każdej rodzinie funkcjonuje swoisty „kodeks zachowań domowych”. Są prawa i obowiązki, kary i nagrody. Zastosowanie poszczególnych elementów tej „składanki” zależy od wzajemnych relacji między rodzicami i dziećmi. Mogą być przyjacielskie – dziecko rozumie i wykonuje obowiązki, a jednocześnie oczekuje od rodziców zrozumienia i przestrzegania praw. Jest karane za przewinienia i nagradzane za dobre uczynki. Inny model to absolutna dominacja rodziców – istnienie obowiązków i rozwiniętego systemu kar, brak miejsca na prawa i nagrody. Ideałem byłoby, gdyby w praktyce występował układ pierwszy. Niestety, bardzo często mamy do czynienia z drugim modelem. Scenariusz do niego pisze samo życie. Patologie społeczne, pogoń za karierą, brak czasu, bieda …To główne powody nieszczęść…

Prawo do życia i rozwoju jest łamane przede wszystkim w krajach rozwijających się, o niskim dochodzie na jednego mieszkańca. Szczególnie w krajach afrykańskich wskaźnik umieralności niemowląt jest bardzo wysoki i tysiące dzieci umiera z głodu. Związane jest to z brakiem żywności oraz bardzo szybko rozpowszechniającymi się chorobami. chorobami niektórych krajach dzieci krzywdzone są przez rodziców poprzez stosowanie kar cielesnych, zmuszanie do ciężkiej pracy fizycznej, żebrania…

W Polsce z pojęciem stanowionych „praw i obowiązków”, po raz pierwszy, poza domem rodzinnym, dziecko spotyka się w szkole, gdzie obowiązuje Kodeks Ucznia i regulamin szkoły. Z tych dokumentów wynika prawo do zdobywania wiedzy i umiejętności przy wykorzystaniu wszelkich środków, jakimi dysponuje szkoła. Uczeń może występować z własną inicjatywą, wyrażać opinie, zgłaszać problemy, może należeć do wybranych organizacji szkolnych i reprezentować szkołę w zawodach i konkursach… Z Kodeksu Ucznia wynikają również obowiązki, są przewidziane kary za jego nie przestrzeganie. A z tym bywa różnie….

W Polsce zdarzają się przypadki, że dzieci „wychowuje” ulica. Nieodpowiedzialni rodzice nie ponoszą żadnych konsekwencji tego, że ich dzieci kradną i popełniają przestępstwa, nierzadko na ich polecenie… Robią to, aby uniknąć kary lub po prostu aby przeżyć… Państwo opiekuńcze nie może opuszczać do tego typu sytuacji… Nie może pozwolić aby dziecko zmuszone było do wejścia na drogę przestępstwa dla kawałka chleba… Żyjemy w XXI wieku i takie opracowania jak to muszą stać się wołaniem o pomoc.. Z okazji Dnia Dziecka nie dopuszczajmy, aby dzieci umierały z głodu, wycieńczenia ciężka pracą lub z powodu chorób, które w cywilizowanym świecie są absolutnie uleczalne… Nie gódźmy się na stosowanie przemocy cielesnej, na coraz częstsze przypadki molestowania seksualnego, na wzrost przestępczości wśród nieletnich… Powiedzmy NIE wszelkiemu nieszczęściu i biedzie… Bądźmy wszyscy ambasadorami wiary w lepsze jurto dal wszystkich dzieci na całym świecie….


Polecasz? Tak Nie
Polecane teksty:
Komentarze (1) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:10)

praca celujaco napisana:)