profil

Interpretacja tekstów Szarzyńskiego i Kochanowskiego.

poleca 82% 723 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Większa część dorobku Sępa-Szarzyńskiego zaginęła, zachował się jedynie zbiór wierszy, na który składa się: 6 sonetów, 6 parafraz psalmów Dawida, 9 pieśni oraz inne drobne utwory, pisane zarówno po łacinie, jak i po polsku. Użyta przez Sępa-Szarzyńskiego forma sonetu, zaczerpnięta z literatury włoskiej, rozwinięta w Polsce przez Kochanowskiego, została wymodelowana na specjalny sposób: układ graficzny poeta zachował, ale odwrócił szyk wyrazów, np. „o wojnie naszej, którą wiedzie z szatanem, światem i ciałem”, zapoczątkowuje tym samym poetykę baroku. Utwory oprócz przekręconego szyku, cechuje ozdobność wypowiedzi, skłonność do paradoksów eliptycznych (nie dokończonych wypowiedzi), inwersja , kwiecistość języka, będące elementami stylu barokowego (z tego powodu Sęp-Szarzyński uważany jest za poetę przełomu). W postrzeganiu człowieka przez Sępa-Szarzyńskiego wyraźnie odznaczają się akcenty renesansowe – człowiek jest istotą szlachetną, prawą, obdarzoną godnością, siłą; wie, że życie mija, ale jest nim zafascynowany, pragnie go. Jednak w walczącym nieustannie człowieku rodzi się obawa, iż nie podoła wyznaczonym zadaniom z racji słabości wynikającej z odczuwania samotności w świecie i bolesnego rozdwojenia (walka między duchowością a materialnym światem), co jest już elementem barokowej filozofii. W utworach Sępa-Szarzyńskiego swoje miejsce znalazła fascynacja mistycyzmem, duchowa tęsknota, którą wywołuje miłość niezaspokojona, dopóty, dopóki dusza nie ujrzy wiekuistego piękna, celu swojej miłości – Boga. Dramatyzm ludzkiej „szamotaniny – bojownika” zamyka dopiero śmierć wiodąca ku ostatecznemu pocieszeniu i spokojnej wieczności. Motyw rozdwojenia człowieka między tym co cielesne a tym co duchowe i walka między tymi elementami to znany motyw biblijny walki między Bogiem i szatanem. To, co cielesne prowadzi do grzechu (szatan), to co duchowe – to dążność do Boga.

RELIGIJNOŚĆ MIKOŁAJA SĘPA-SZARZYŃSKIEGO
Mikołaj Sęp-Szarzyński to twórca renesansu, ale wprowadza on elementy barokowe. W jego poezji zauważamy brak pogody ducha czy afirmacji życia. Na pierwszy plan wysuwają się sprawy religijne. Stawia człowieka wobec siły jaką jest Bóg. Utwory jego to zbiór sonetów. Wydał tomik „Rymy albo wiersze polskie”.

Sonet IV
Człowiek walczy z pokusami i słabościami świata. Pierwsza strofa mówi o sytuacji człowieka w świecie. Ciągła walka z hetmanem ciemności-szatanem, który popycha ludzi do zła. Ciało dąży do przyjemności i szkodzi duszy. Pokój duszy jest szczęściem, ale dusza ludzka nie ma spokoju i musi walczyć. Jest to dramatyzm ludzkiego życia. Człowiek jest skazany na rozdwojenie między pragnieniem, a niespełnieniem. Różni się to od humanizmu chrześcijańskiego, w którym nie ma diabła, w przeciwieństwie do liryki Sępa-Szarzyńskiego.
Świat jest miejscem, gdzie czekają na ludzi pokusy prowadzące do nieszczęścia i braku zbawienia. Człowiek uzależniony jest od czynników zewnętrznych. Dusza i ciało to dwie części ludzkiej natury. Ciało jest prymitywnie ziemskie i pragnie rozkoszy. Dusza zaś dąży do doskonałości, obce są jej pragnienia ziemskie. Stąd ból w człowieku, w pragnieniu rozkoszy i jednoczesnym dążeniu duszy do doskonałości. Człowiek może zwyciężyć tylko przy pomocy Boga. Sam jest słaby i wątły i nie radzi sobie z rozdwojeniem. W świecie stworzonym przez Boga, panoszy się szatan, a człowiek skazany jest na walkę, której patronuje Bóg. Świat nie jest doskonałością. Bóg w swej wielkości pozostaje niewzruszony i obojętny.

Sonet V - "O nietrwałej miłości..."
Człowiek pragnie miłości, ale miłując traci z oczu cel życia. Zaślepiony miłością nie dostrzega prawdziwych wartości. Gdy człowiek nie kocha, to ciało się smuci, a dusza raduje. Miłość to właściwość ludzkiego życia. Jest nietrwała i prowadzi do cierpienia. Ponownie widzimy, że człowiek zawieszony jest między pragnieniem, a niespełnieniem. Człowiek nie może być szczęśliwy. Gdy kocha, to też czegoś mu brakuje.
Człowiek zawieszony jest pomiędzy dobrem, a złem.
Człowiek, by być w pełni człowiekiem, musi podjąć walkę. Dopiero w chwili śmierci człowiek zyskuje spokój.
Mikołaj Sęp-Szarzyński tworzył poezję będącą pomostem renesansu i baroku. W utworach prezentowanych wyżej elementy renesansu to:
1) Miłość do życia, fakt iż przemijanie nie umniejsza jego wartości. Poeta pragnie żyć.
2) Walka z szatanem, ale nie odmalowuje strasznych obrazów szatana i śmierci (pełnych grozy)
3) Człowiek to istota godna i szlachetna, choćby przez trud walki, jaką podejmuje
4) Poeta doctus, uczony w rzemiośle poetyckim, na wzór humanistów.
Cechy baroku to:
1) Barokowy styl obrazowania, zmienność toku zdań, ozdobność wypowiedzi, gwałtowność i uczuciowość wyrazu. Same tytuły sonetów też to potwierdzają: są długie, ozdobne i rozbudowane.
2) Zmiana renesansowego światopoglądu. Trwoga wynikająca ze zmienności i znikomości ludzkiego świata. Człowiek jest samotny i słaby. Życie to zadanie do wypełnienia. Ciągła walka z szatanem, niepokój, przemijalność, zagubienie zastępują ład i harmonię renesansu.
3) Barokowy motyw szatana, śmierci, przemijalności i marności rzeczy doczesnych


Jan Kochanowski pisał fraszki przez całe życie. Fraszka to krótki okolicznościowy utwór o charakterze epigramów. Fraszki Kochanowskiego różnią się zwięzłością formy, różnorodnością tematyczną pozwalającą opisywać świat z dużą dokładnością. Nie brak w nich anegdot (np. słynna „O doktorze Hiszpanie”), wierszy frywolnych, filozoficznych, autobiograficznych, będących czystym liryzmem. Fraszki jako całość stanowią rodzaj osobistego dziennika, którego kompozycja kryje jednak autora, odsuwając go na dalszy plan („Do gór i lasów”, „Ku muzom”). Autor fraszek tworzy subiektywną wizję świata, wielkiego teatru, którego aktorzy – marionetki w rękach genialnego reżysera – Boga, aktywnie uczestniczą w celebracji misterium lub niepotrzebnie schodzą na dalszy plan, ustępując miejsca innym. Stałym motywem fraszek jest przemijanie, które jednostka ludzka przyjmuje ze stoickim spokojem jako kolejność losów wyznaczonych przez naturę. Wiele miejsca we fraszkach zajmuje fascynacja życiem ziemskim, szczęśliwym, obfitującym we wszelkie dobrodziejstwa Boga i natury („Na lipę”, „Na dom w Czarnolesie”). Pobrzmiewają w nich także echa epikureizmu – „Ja z tym trzymam, kto co w czas uchwyci” („Do gór i lasów”).
Pieśni pisane były w latach dojrzałych, są odzwierciedleniem fascynacji twórczością Horacego (często stanowią jego parafrazy). Pieśni są różnorodne pod względem tematycznym, np. religijne, filozoficzne, miłosne, patriotyczne, biesiadne. W pieśniach dostrzegamy wyraźne związki z antyczną filozofią – elementy stoicyzmu i epikureizmu. Kochanowski orzeka, że życie ludzkie ma swój kres, należy, więc je przeżyć jak najlepiej – zasada Carpe diem (chwytaj dzień), zatem „pora szaleć póki czas po temu” (Pieśń XX), ale szaleć z umiarem, biorąc za wzór stoików i ich zasadę „złotego środka”, do czego nawołuje poeta słowami: „Chwalę szczęście stateczne”. Wobec przemijania Fortuny jedynym sposobem osiągnięcia szczęścia jest poprzestawanie na małym, odzyskanie równowagi duchowej i oddanie się wyrokom boskim: „Nie porzucaj nadzieje, jakoć się kolwiek dzieje”. Główną zaletą pieśni jest ich pogodny ton i afirmacja ludzkiego życia (z reguły wiejskiego).

Tren (in. Lament, żal, epitafium) to utwór funeralny (pogrzebowy), wyrażający żal po stracie zmarłego, napisany na jego cześć, wychwalający jego przymioty i zasługi. Chociaż „Treny” napisane są w formie cyklu, pozostają wierne kompozycyjnemu układowi treści w trenie:
- pochwała cnót i zalet zmarłego
- rozpamiętywanie poniesionej straty
- demonstrowanie żalu
- pocieszenie (tzw. konsolacja)
- napomnienie, moralne wnioski
W trenie II oznajmia, że jego kunszt poetycki musi sprostać głębi żalu i pozwoli mu na osuszenie łez. Treny III, IV, V są poetyckim wyrzekaniem na okrucieństwo śmierci, która nie wahała się zabrać nawet małego dziecka, nie znającego jeszcze, czym są uroki życia. Swój ból przyrównuje do uczucia, które przejawiała Niobe, kamieniejąc na widok swych martwych dzieci. Tren VI to utwór przedstawiający Urszulę jako dziedziczkę talentu ojcowskiego. Dziewczynka urasta do rangi „Safo słowiańskiej”, nabiera cech dorosłej osoby (za pomocą tak pojętej hiperbolizacji żal Kochanowskiego nabiera uzasadnienia). Tren VII osiąga swój dramatyczny wymiar przez ukazanie drobiazgów będących własnością dziecka, osamotnionych, nikomu już nie potrzebnych. Tren VIII wyraża bezmiar żalu wynikającego z poczucia straty – „Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim”. Dramatyzm rodziców został podkreślony przez ukazanie przestrzeni domowej – pustej, martwej i cichej. W trenie IX żal poety sięga jego filozofii – dotychczasowe ideały, założenia filozoficzne okazują się nic nie warte. Wobec majestatu śmierci tracą swoje znaczenie: mądrość, stoicki spokój ducha. Człowiek, do tej pory z ich pomocą potrafiący okiełznać zdradziecki los, staje bezbronny i „między insze, jeden z wiela policzony”. Tren X jest wyrazem kryzysu światopoglądu chrześcijańskiego. Na pytanie o miejsce pobytu Urszulki po śmierci, nakłada się sceptyczne stwierdzenie „Jeśliś jest” (wiara w życie pozagrobowe została zachwiana). W Trenie XI rozpamiętywanie żalu osiąga apogeum. Bolejący poeta wykrzykuje: „Żałości, co mi czynisz? Owa już oboje mam stracić i pociechę i baczenie swoje?”. Poczynając od Trenu XII poeta, zrezygnowany ojciec, uzasadnia swoje cierpienia i zwątpienia, marząc (Tren XIV) o rychłej śmierci i spotkaniu z córką, szuka ukojenia (Tren XIV) ufając, że czas „ojciec pożądanej niepamięci” uleczy rany. W Trenie XVII i XVIII postawa chrześcijańska bierze górę nad odrzuconą mądrością stoika. Postawa chrześcijańskiej pokory jest jedynym sposobem na zrozumienie sensu śmierci Urszuli. Tren XIX, w którym zbolałemu Kochanowskiemu ukazuje się jego matka z Urszulką na rękach, jest swoistym pocieszeniem. Uświadamiając synowi, że świat jest pasmem niekończących się smutków, matka wskazuje jednocześnie właściwą drogę dalszego życia – powrót do wcześniejszych ideałów szlachcica, które tym razem osiągną wymiar dojrzały, staną się bardziej świadome.
„Treny” stają się więc nie tylko utworem żałobnym, ale pokazują również drogę rozwoju duchowego i filozoficznego człowieka renesansu. Okazuje się, że człowiek wybrany, mędrzec obdarzony talentem nie jest bliżej tajemnicy bytu niż człowiek prosty, ale osiąga mądrość życiową przez zwykłe ludzkie doświadczenie codzienności.

JAN KOCHANOWSKI
 najwybitniejszy twórca renesansu
 dbał o swój styl, formę uprawianych gatunków, artyzm języka i wszechstronną wiedzę
 znał łacinę, grekę, hebrajski
 studiował epokę starożytną (filozofię i sztukę)
 znał dzieła Erazma z Rotterdamu i innych mu współczesnych twórców
 nawiązywał do antyku m.in. w gatunkach literackich (pieśni, fraszki, dramat klasyczny, elegie)
 propagował starożytne filozofie i odwoływał się do twórczości Horacego
 podejmował motywy mitologii i literatury greckiej
 przetłumaczył psalmy Starego Testamentu (Psałterz Dawidów)
 uważał, że świat to jedna harmonia
 widział wielkie wartości natury i wsi
 wielbi człowieka
 głosi epikureizm i stoicyzm
Kochanowski nazywany był „ojcem poezji polskiej”, ponieważ przeniósł wszystkie wartości antyku na grunt polski i utrwalił je w swojej twórczości literackiej.

u Kochanowskiego u Szarzyńskiego
Człowiek Szczęśliwy, zdolny osiągnąć harmonię między duszą i ciałem, jest dumny ze swej osobowości i możliwości poznawania świata Nieszczęśliwy, szarpany przez sprzeczności duszy i ciała, wątły, słaby, tragiczny
Świat piękny, bezpieczny, urządzony celowo, harmonijnie, mądrze, można odczuwać szczęście chaotyczny, groźny, wszystko w nim przemija
Bóg przyjaciel człowieka, opatrzność, reżyser świata i człowieka niewidzialny, nie ułatwia człowiekowi walki ze złem, z ciałem; jest szatan

Podoba się? Tak Nie
Podobne teksty:

Czas czytania: 10 minut

Teksty kultury