profil

Sens życia w "Dziewczynie" Bolesława Leśmiana.

poleca 85% 114 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Literatura towarzyszy ludzkości od wieków. Jest ona nie tylko integralną częścią życia ludzkiego i kultury, ale szuka także odpowiedzi na najważniejsze pytania egzystencjalne, dotyczące sensu i celu życia, natury ludzkiej, istoty dobra i zła, miłości, nienawiści, wiary, nadziei oraz prawdy i piękna. Pytania te stawiali w swoich utworach wszyscy twórcy literaccy – poeci, pisarze i eseiści - bo istotą literatury – tak jak i wszelkiej sztuki - jest właśnie nieustające poszukiwanie. Historia kultury i literatury jest tak naprawdę historią wiecznego dążenia człowieka do poznania samego siebie. Każdy tekst jest cząstką tego procesu, każdy kryje w sobie jakąś odpowiedź i wiedzie do następnych pytań. Literatura jest zatem bezustannym dialogiem, który prowadzą ze sobą twórcy, wykreowane przez nich postacie oraz odbiorcy. Zawsze, gdy sięgamy po jakikolwiek utwór literacki, stajemy się uczestnikami owego dialogu: odnajdujemy w sobie własne pytania i odpowiedzi, dyskutujemy, sprzeczamy się lub zgadzamy z tekstem. Nasze odczytanie za każdym razem stwarza niejako tekst na nowo i stwarza też po trosze nas samych.

Uważne czytanie literatury prowadzi nas do zrozumienia, pozwala uświadomić nam sobie to, co naprawdę w życiu istotne. Lektura wiersza Bolesława Leśmiana pt. „Dziewczyna” uzmysławia nam, iż człowiek najbardziej w życiu potrzebuje możliwości dążenia do celu.

„Dwunastu braci, wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony”

Główni bohaterowie utworu—bracia wierzyli w prawdziwość snów i mar sennych, pragnęli oni połączyć świat marzeń i świat realny, rozbijając dzielący je mur. Chęć stała się jeszcze większa, gdy bracia usłyszeli za murem łkania młodej dziewczyny. Z całego serca chcieli oni jej pomóc i uwolnić od trosk powodujących tak żałosny płacz. Dotarcie do dziewczyny za murem stało się głównym celem ich życia. Bracia uznali, że jej istnienie jest niepodważalne, ponieważ słyszeli jej śpiew przepełniony żalem.

„Mówili o niej: „Łka, więc jest!”- I nic innego nie mówili”

Słysząc jedynie głos, pokochali kobietę, której nigdy wcześniej nie widzieli:

„I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o Dziewczynie”

Byli na tyle zaangażowani, że potrafili wyobrazić sobie ukochaną:

„I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie...”

„Bohaterowie” żegnają się ze światem, błogosławią mu by móc w zupełności poświęcić się wyznaczonemu celowi. Ale czy ich decyzja jest słuszna?

„I przeżegnali cały świat - i świat zadumał się w tej chwili...”

Lecz bracia nie mieli czasu więcej się zastanawiać i z zapałem wzięli się do roboty. Byli tak pochłonięci pracą i zintegrowali swoje ciało z młotem, że nawet noc była ślepa i nie potrafiła odróżnić ich kształtów.

„I nie wiedziała ślepa noc, kto tu jest cieniem, a kto młotem?”

Pragnęli jak najszybciej uwolnić dziewczynę:

„O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!”

Lecz trud ich nie przyniósł oczekiwanych skutków i bracia...

„Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił!”.

Mimo woli walki i ogromnej chęci nie udało im się spełnić marzenia i przedrzeć na drugą stronę muru. Cała Dwunastka z przepracowania umarła

„Łamią się piersi, trzeszczy kość, próchnieją dłonie, twarze bledną...”

Sen dla wszystkich braci pozostał tylko snem, gdyż...

„(...) wszyscy w jednym zmarli dniu (...)”.

Lecz ich zapał, oddanie i poświęcenie dla rozbicia muru były tak wielkie, że po śmierci braci dokończeniem zadania zajęły się ich cienie. Z takim samym uporem próbowały skruszyć dzielący dwa światy mur, ale niestety nawet mobilizujące wykrzyknienie, powtórzone przez cień dwunastego brata

„O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!”

nie pomogło i cienie odeszły w mrok. Mogłoby się wydawać, że wszystko jest już przepadłoi praca nie zostanie dokończona, lecz

„dzielne młoty(..) mdłej nie poddały się żałobie”

nie zniechęciły się i podjęły dalszą wyczerpującą walkę. Młoty pracowały dniem i nocą i ich wysiłek był tak ciężki i tak podobny do wysiłku braci, że

„ociekały ludzkim potem” .

Wreszcie udało im się zrealizować plan i „runął mur”, lecz niestety oprócz wstrząsających okoliczną przyrodę ech...

„I runął mur, tysiącem ech wstrząsając wzgórza i doliny!”,

...nic nie było. Tytułowa Dziewczyna jak i jej głos okazał się tylko realistycznie oddziaływującą na wyobraźnię marą. Ludzie -jak i wszystko inne na ziemi – są bezsilni...

„Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów”.

W naszym świecie nie ma miejsca na cuda czy marzenia senne. I mimo że sny są nieprawdziwe, to bez nich egzystencja byłaby niemożliwa, ponieważ to właśnie one motywują człowieka, aby dążył do doskonałości. Także żyjący wiele lat wcześniej Bolesław Prus pokazał w swoim dziele pt. „Lalka”, że na egzystencję człowieka wielki wpływ ma dążenie do określonego celu, który początkowo mógłby się wydawać nawet nie do osiągnięcia. Główny bohater powieści pt. „Lalka” nigdy nie osiągnąłby wysokiej pozycji społecznej, gdyby się nie zakochał i nie chciał, żeby jego miłość była odwzajemniona. Niestety, gdy już był pewien, że zdobył uczucie ukochanej, odkryła ona swoje prawdziwe oblicze, przeciwne do wyimaginowanego ideału kobiety, o jakiej marzył Wokulski.

Życie jest trudem, cierpienie jest wpisane w nasz los. Nic nas innego nie czeka, jedyne co pozostaje, to godne trudzenie się, dążenie do celu, mając na uwadze, że wcale nie musimy osiągnąć zamierzonego efektu. Możemy doszukać się analogii z filozofią egzystencjalną. Świat jest nielogiczny, nie ma w nim ładu, czystej prawdy, absolutu. Egzystencja jest absurdem, bo cokolwiek uczynimy i tak czeka na nas śmierć.
Jesteśmy Syzyfami, którzy wtaczają swoje głazy pod górę. Głaz należy do mnie, ciężar życia należy do mnie, mogę z nim zrobić, co zechcę. W absurdalnym świecie można odnieść absurdalne zwycięstwo! Warto też podkreślić motyw wanitatywny w balladzie. Leśmian pisze, o tym co ujrzały młoty po zburzeniu muru, który jest symbolem granicy poznania świata, rozgraniczeniem światów a tym samym symboliczna jest czynność burzenia muru przez młoty: całe życie jest próbą rozbicia muru, ludzki los, to trudzenie się.
Jednak Leśmian pozostawia cień nadziei - pisze, że nigdy dość się nie umiera; można tylko przejść z jednej formy w drugą - bracia w cienie, cienie w młoty, młoty w...? Takie myślenie zazębia się z filozofią Wschodu (reinkarnacja).

Ludzie, jako stworzenia niedoskonałe i grzeszne, nie mając postawionych przed sobą zadań czy celów, nie doskonalą się. Lecz gdy do czegoś dążą i nawet, jeśli cel okaże się nie taki, jak oni go sobie wyobrażali, ważne jest to, co zostało zrobione przez człowieka, starającego się dopiąć swego. Dążenie do celu wypełnia życie sensem i czynami.


Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut