profil

Obrona Antygony - bohaterki dramatu Sofoklesa.

drukuj
poleca 93% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Wysoki Sądzie, szanowna ławo przysięgłych. Występuję w imieniu mojej klientki Antygony z rodu Labdakidów, oskarżonej o nieposłuszeństwo wobec króla.

Antygona jest owocem kazirodczego związku Jokasty i Edypa. Siostrą przeklętych, Eteoklesa i Polinejkesa, niewinną dziedziczką klątwy ciążącej na rodzie od lat. Podejmując decyzję o pochowaniu Polinejkesa, kierowała się nie tylko miłością do rodziny, ale również wiarą. Nie zgodziła się z wyrokiem wydanym przez Kreona. Polinejk za wszczęcie bratobójczej wojny i zdradę zasługiwał na karę. Pozwana jednak uznała, że odmowa pochówku jest niesprawiedliwym wyrokiem. Niesprawiedliwym, ponieważ uderzał nie tylko w zmarłego, ale i w całą rodzinę. Bogowie greccy surowo karali członków rodziny, którzy nie zadbali o zapewnienie należnego spoczynku swoim bliskim. Gdyby więc Antygona zaniechała pochowania Polinejkesa, mogłaby oczekiwać, że zostanie wraz ze swą siostrą ukarana.

Podejmując decyzję czy zostać obrońcą tej młodej kobiety, nie miałam chwili zwątpienia. Uważam bowiem, że każdy człowiek, bez względu na pochodzenie zasługuje na godny pochówek. Na pewno nikt z nas, nie chciałby być porzuconym i zapomnianym. Czy można za to karać? Antygona nie miała na myśli obrazy, zniewagi króla lub intrygi, jak to odebrano. Pragnęła tylko uczcić i tak zhańbionego brata. A więc pytam jeszcze raz, czy można za to karać?! Niech każdy odpowie sobie na to pytanie. Występując przeciwko władcy nie chciała być buntowniczką, lecz siostrą pogrążoną w żałobie i smutku.

Dla oskarżonej najwyższą wartość stanowi miłość do brata oraz prawo ustanowione przez bogów, nakazujące zasypanie zmarłego choćby trzema garściami piachu. Złamała prawo świeckie, ale postąpiła zgodnie z niepisanym prawem boskim. W imię obowiązku poświęciła nie tylko swoją przyszłość, małżeństwo z Hajmonem, ale również własne życie – płaci więc najwyższą cenę.
Problem Antygony dotyczy niemożności wyboru między miłością do rodziny i szacunkiem dla władzy. Decyzja o pochowanie brata wbrew woli króla spowodowana była nie tylko siostrzaną miłością, ale przede wszystkim posłuszeństwem wobec religii. A religia tłumaczy przeciwstawienie się. Nie bała się również powiedzieć prawdy prosto w oczy. Antygona pięknie powiedziała do Kreona „ Współkochać przyszłam nie, współnienawidzieć”

Moja klientka wykazała się ogromną odwagą. Przyłapana na gorącym uczynku, nie próbowała się wytłumaczyć ze swego czynu, nie prosiła o litość. Wręcz przeciwnie, była dumna z tego, co zrobiła dla brata. Antygona zaskakuje nieprzeciętnym dobieraniem argumentów w celu uzasadnienia swych racji.

Odpowiedzmy sobie teraz na kilka pytań. Czy ktokolwiek z nas, tu obecnych byłby w stanie postąpić podobnie jak Antygona? Jestem pewna, że byłoby niewielu gotowych poświecić własne szczęście, marzenia, miłość i co najważniejsze, życie dla brata. Według mnie oskarżona postąpiła szlachetnie i jest osobą godną najwyższego szacunku i uznania.

Apeluję do wszystkich obecnych o poparcie mnie i wydanie sprawiedliwego wyroku. Podsumowując pragnę podkreślić iż są ważniejsze rzeczy niż prawa ziemskie. Być może miłość do rodziny nie usprawiedliwia jej postępowania, ale posłuszeństwo wobec nakazów boskich – tak.

Dziękuje


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (12) Brak komentarzy
6.1.2010 (18:51)

no fajne fajne ;) ja mam napisac petycje w imieniu tebanczykow do Kreona w obronie Antygony. Mimo to przydało mi sie kilka info ;)

P.S. to zadanie pisze teraz ;D pozdro ;)

21.10.2009 (19:22)

Ta praca jest po prostu świetna ;]

18.11.2008 (15:12)

Świetna praca!!co do błedow,nie wpatrawalam sie:)ale ogółem jest ok:))

Gramatyka i formy wypowiedzi