profil

Żyć życiem innym niż większość…Twoje rozważania o wybranych bohaterach literackich idących własną drogą.

poleca 85% 101 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Juliusz Słowacki Jacek Soplica

We współczesnym świecie, w którym rządzi pieniądz, interes, wielka kariera, pojęcie żyć życiem innym niż większość stanowi pewne wyzwanie. Jest to swoistego rodzaju mobilizacja i poświęcenie, w celu realizacji wytyczonych przez siebie zamierzeń i planów. Niestety, nie każdy z nas jest zdolny do tak wielkich wyrzeczeń. Narażanie się na pośmiewisko, wyobcowanie, jak i inność wobec swego otoczenia, nie jest wcale łatwe. Mimo to, niejednokrotnie zdarza się , że ludzie rezygnują z bardzo wielu rzeczy. Żyją inaczej, bo żyją dla innych. Ofiarowują drugiemu człowiekowi swój czas, osobiste szczęśćcie i miłość, gdyż niesienie pomocy jest dla nich motorem napędowym. Obierając taką drogę, stają się wybitnymi indywidualnościami, którzy pragną żyć po swojemu, żyć życiem innym niż większość…
Takie postawy życiowe widoczne są również wśród wielu postaci literackich, wykreowanych przez wybitnych twórców. Przedstawione przez nich bohaterzy borykają się z licznymi problemami, napotkanymi na ich drodze życiowej, jednak zawsze starają się wytrwale dążyć do realizacji wytyczonych przez siebie celów.

Jedną z takich postaci jest Konrad Wallenrod, tytułowy bohater poematu Adama Mickiewicza. Postać ta obrazuje nam postawę zupełnie odbiegającą od innych osób żyjących w ówczesnych czasach. W okresie średniowiecznym, kiedy to każdy rycerz stawiał nade wszystko zasady etosu rycerskiego, Konrad wbrew wszystkiemu postąpił inaczej. Honor, prawda, walka w obronie swojej ojczyzny to jego najważniejsze życiowe cechy. Jednak czyn, którego się dopuścił, sprawił, iż życie jego stało się wielkim nieszczęściem. W imię dobra ojczyzny, postępuje wbrew swojej woli. Wyrzeka się miłości do ukochanej Aldony, szczęścia rodzinnego, domu i ciepła, łamiąc przy tym wszelkie zasady prawowitego, chrześcijańskiego rycerza. Brzydząc się swojego postępowania, działa na drodze podstępu, kłamstwa i zdrady. Godzi się na takie działania, mimo iż, w głębi duszy odczuwa ogromny ból. Wie jednak, że to jedyna droga, dzięki której może doprowadzić do klęski Krzyżaków. Dokonuje swojej misji, osiąga cel, jednak jako człowiek zostaje na placu przegranych. Nie może się podnieść, żyje nie swoim życiem. Hańba, jakiej się dopuścił dręczy jego sumienie, powoduje, że Konrad nie może dalej egzystować, zwłaszcza w zgodzie ze samym sobą. Wewnętrzne rozterki, problemy duchowe i ciągłe cierpienie, powodują, iż nie jest on w stanie dalej walczyć z samym sobą. Postanawia zakończyć swój żywot z własnej ręki, popełniając samobójstwo.

Uważam, że postać, jaką prezentuje nam Konrad Wallenrod, jest bardzo dobrym przykładem wielkiego poświęcenia i oddania się człowieka w ofierze dla swojego kraju. Bohater żyje życiem innym niż większość. Postępuje wbrew obowiązującym zasadom, jak i również wbrew własnym poglądom. Jego odmienność wynika z chęci czynienia dobra. Konrad składa na ołtarzu ojczyzny swoje życie i szczęście, pragnąc ostatecznie uniknąć śmierci z rąk wroga. Łamie wszystkie zasady etyki rycerskiej, staje się obcy sam sobie. Mimo to osiąga swój cel, niosąc pomoc ojczyźnie. Wolność Litwy była dla niego najważniejsza, gotów był dla niej na wszelkie wyrzeczenia, co czyni go człowiekiem wielkim bohaterem.

W podobnej sytuacji znajduje się Stanisław Wokulski, bohater powieści Bolesława Prusa pt. „ Lalka”. Jako osoba żyjąca w okresie „zimnego” pozytywizmu, pozbawionego uczuć, namiętności oraz miłości,podobnie jak i Konrad postanowił wybrać inną drogę. Żyje życiem innym niż większość. Miłość, jaką darzy Izabelę Łęcką,sprawiła, iż Stanisław gotów był dla niej oddać wszystko, poświęcić całe swoje życie. Wybrankę swoją darzy wielkim i szczerym uczuciem. Jako, iż jego pochodzenie społeczne i zawód kupca nie godziło się z arystokratycznym pochodzeniem Izabeli, wyjechał na wojnę zdobyć dla niej wielkie pieniądze. Chciał się stać kimś ważnym, chciał zmienić swoje życie, chciał być zauważony przez innych. Postawiony przez siebie cel bardzo szybko zrealizował. Zostając bogatym i szanowanym człowiekiem interesu, bardzo szybko „awansował” na salonach. Pogrążony w wielkiej miłości do Izabeli Łęckiej, nie rozróżniał jednak granicy między prawdą i fałszem. Nie wiedząc, iż jego ukochana nie dba o sferę uczuciową, że pieniądz jest dla niej najważniejszy, zaślepiony urokiem i wdziękiem nie widział złych stron swojej wybranki. Nie wie, że Pani Łęcka, to kobieta niezdolna do odwzajemnienia miłości. Tak bardzo wierzy w to uczucie, że nie dopuszcza żadnych złych myśli. W końcu jednak prawda wychodzi na jaw. Stanisław przekonuje się, że jego ideał, to w rzeczywistości pusta, obłudna, i chciwa kobieta. Doprowadza go to do gniewu. Poczucie zdrady własnego „ ja”, obrania innej drogi życiowej i porzucenie dawnych ideałów, pogłębia w nim pustkę i rozdarcie wewnętrznego. Popada w skrajne załamanie, próbując nawet popełnić samobójstwo.
Analizując losy tej postaci, uważam, iż Wokulski zbłądził, a nikt w tamtych czasach nie mógł mu pomóc w odnalezieniu prawidłowej ścieżki w życiu, gdyż nikt nie rozumiał jego stanu. Bohater, bowiem, był całym swym sercem romantykiem, natomiast umysłem i wykształceniem znajdował się głęboko w czasach pozytywistycznych. Taka postawa życiowa bardzo odbiegała od osób, żyjących wokół Stanisława. Jako jedyny wyłamał się z norm panujących w jego epoce, pragnąc doznać uczucia miłości i szczęścia.
Stanisław Wokulski to kolejna postać, która odzwierciedla nam obraz człowieka, chcącego dobra w swoim życiu. Uczucie, jakim darzył Izabelę Łęcką, było silniejsze od jego charakteru, od jego własnych zasad moralnych a nawet od tamtejszej ideologii i filozofii. Miłość była wtedy czymś niezrozumiałym i dziwnym. Jednak, gdy czytałam tą książkę, to właśnie postać Wokulskiego zwróciła na mnie szczególną uwagę. Jego bezkresna wiara w piękną, romantyczną i odwzajemnioną miłość sprawiła, że postać ta stała się bliska zarówno mnie jak i moim czasom. To dla nas nic dziwnego, jeśli ktoś poszukuje miłości. W epoce pozytywizmu tego nie rozumiano, i dlatego też można powiedzieć, że Stanisław Wokulski wybrał odmienną drogę życiową - indywidualną, prowadzącą do miłości Izabeli Łęckiej.

Poświęcenie i ogromne oddanie się drugiemu człowiekowi widoczne jest również na przykładzie doktora Judyma z powieści Stefana Żeromskiego pt. „ Ludzie bezdomni”. Człowiek ten wyrzeka się normalnego życia, założenia rodziny, dzieci oraz ukochanej przy boku –w imię pomocy najuboższym i cierpiącym. Stara się działać na rzecz ich dobra, będąc przy tym przekonanym, że rodzina mogłaby zmienić tor jego postępowania. Pomimo wielu porażek, jakich doświadcza w swym życiu, Judym podobnie jak Stanisław Wokulski nie poddaje się, brnie nieugięcie w kierunku swojego celu. Odrzuca miłość Joanny Podborskiej, uważając, iż związek ten może doprowadzić tylko do złego. Nie chce on zakładać rodziny, bojąc się, że zniszczy w ten sposób wszystkie swoje życiowe cele. Bohater nie boi się jednak przeciwności losu. Ma do pokonania cało zło świata i obojętność ludzką, lecz mimo to nie poddaje się. Nikt nie jest w stanie poświęcić się innym, w takim stopniu jak on to uczynił.
Wybiera drogę zupełnie odmienną i niezrozumianą przez jego otoczenie, jednak wie, że jego działania są słuszne.
Rezygnacja ze szczęścia to nie częste zjawisko, ale w przypadku Judyma jest ono bardzo dobrze uwidocznione. Jego życie jest inne, gdyż oddaje je i poświęca innym. Obranie takiej drogi życiowej poróżniło go na tle młodopolskiego środowiska, jednak fakt, iż potrafił się wyrzec szczęścia w ofierze drugiemu człowiekowi, sprawia,iż uważam, że postać ta jest godna szacunku i podziwu. To nie codzienny przypadek ludzkiego postępowania, podczas którego człowiek niesie pomoc najuboższym.

W dramacie Juliusza Słowackiego pt. „ Kordian” główny bohater również przeciwstawił się ogółowi i poszedł własną drogą. Podobnie jak Konrad Wallenrod, zdecydował się on na czyn niemoralny, sprzeczny z tradycją kraju, w którym nigdy nie mordowano władców. Jednak Kordian okazał się wybitną jednostką, niezwykłym indywidualistom o buntowniczej naturze, który zawzięcie dąży do wyznaczonego przez siebie celu. Pomimo przegranej w głosowaniu, które odbyło się w podziemiach katedry, Kordian nie zaaprobował poddania się. Wbrew innym spiskowcom postanawia sam zabić cara. Taka droga postępowania końcowo doprowadza go do przegranej. Słabość, wrażliwość a przede wszystkim samotne działanie jest główną przyczyną niepowodzeń bohatera. Strach i Imaginacja sparaliżowały go i nie dopuściły do uczynienia zbrodni. Sam bohater przesadnie uważał się za silnego przywódcę, wiodącego innych do celu. Mówił: „ Dajcie mi się w ręce”,chcąc wyzwolić Europę spod królewskiego ucisku i niesprawiedliwości. Pragnął poświęcić się dla narodu, podobnie jak Konrad Wallenrod, jednak był od niego słabszy i nie potrafił zrealizować swych zamierzeń do końca. Ostatecznie trafił do domu wariatów, gdzie życie jego zdominował strach i lęki przed samym sobą. Stracił pewność siebie i wszystkie wcześniejsze idee. Droga, którą obrał, była inna, jednak okazała się złą, opanowaną przez świat szatana. Jego życie, odmienne, indywidualne doprowadziło go końcowo do samotności i klęski, a poczynania Kordiana niestety nikogo nie ocaliły.

W zupełnie innym świetle jawi nam się postać romantycznego, Mickiewiczowskiego bohatera epopei narodowej pt. „ Pan Tadeusz” – Jacka Soplicy. Postać ta nie jest żadną wybitną jednostką, to członek zbiorowości, który w młodości prowadził hulaszczy tryb życia, był gwałtowny i porywczy, często zdolny do bitki jak i do popitki, tzw. „ gorąca głowa”. Jednak miłość do Ewy Horeszkówny sprawia, iż bohater nie widzi świata poza nią. Chęć ożenku z ukochaną była prawie tak samo wielka jak chęć zabicia jej ojca, w momencie podania mu przez niego „czarnej polewki”. Gdy przypadkowym strzałem Jacek zabija Stolnika, zrzuca tym samym na siebie ciężar zdrajcy i sojusznika Moskwy. Od tego momentu Soplica przeżywa wielkie wewnętrzne rozterki.Postanawia wstąpić do Zakonu, i przybrać imię Księdza Robaka. Całą swoją nienawiść i bunt kieruje przeciwko wrogom ojczyzny-Moskalom. W ofierze dla kraju nie raz pokłada swoje zdrowie i siły. Bierze udział w wielu bitwach. Staje się działaczem i emisariuszem politycznym, którego największym marzeniem jest wywołanie powstania na Litwie.
Moim zdaniem postać prezentowana przez Jacka Soplicę jest szczególnie istotna w odniesieniu do tematu mojej pracy. Możemy, bowiem zobaczyć jak droga wiodąca poprzez zło i nienawiść, w końcowym etapie życia bohatera prowadzi do jego korzystnej odmiany. Początkowo Jacek to hulaka i buntownik. Często awanturował się, nie dając taką postawą dobrego przykładu szlachcie,. Dopiero po przypadkowym, i haniebnym czynie, życie jego ulega ogromnej przemianie. Ksiądz Robak taje się wielkim patriotą, który w przebraniu zakonnika szuka odkupienia za swoje winy. Choć późno, to jednak zrozumiał swoje złe postępowanie i zawrócił na dobrą drogę. Żył życiem innym niż większość, zamykając się w murach klasztoru, gdzie jednak poprzez pokutę i cierpienie znalazł drogę do szczęścia, co moim zdaniem powinno być dla każdego z nas najważniejszym jak nie jedynym celem w życiu.

Ostatnią postacią, którą chciałabym przytoczyć w mojej pracy, jest młoda, ale bardzo silna duchem - Stanisława Bozowska, bohaterka opowiadania Stanisława Żeromskiego pt.„Siłaczka”. Jest ona wiejską nauczycielką, która postanawiała poświęcić swoje życie nauczaniu i pomocy najuboższym chłopom i dzieciom. Rezygnując ze szczęśliwego życia, miłości oraz prawdziwej rodziny, pragnie być użyteczną dla innych. Z wielkim trudem pokonuje przeciwności losu, by móc realizować pozytywistyczne hasła pracy u podstaw, kształcić się i pracować z myślą o biednych ludziach. Choroba Stasi uniemożliwiła jej jednak dalsze realizacje swych zamierzeń, doprowadzając końcowo wątłą w siłach dziewczynę do śmierci.
Przykład Stanisławy Bozowskiej nie jest wyjątkiem wśród przedstawionych prze zemnie bohaterów. To szkic kolejnej postaci, która poświęciła swoje życie dla drugiego człowieka. Stasia żyła inaczej, gdyż jej serce i dusza podpowiadały jej właśnie taką drogę. Nie dbała o swoje zdrowie, mając na uwadze tylko dobro innych. Umiejętność czytania i pisania przez niewyedukowane, biedne dzieci sprawiało jej największą radość. Żyjąc inaczej, złożyła siebie w ofierze ludziom obcym, postępując jednak w imię miłości do bliźniego. Z całą pewnością Stasia zasłużyła na najwyższe względy, a postać jej do dziś dnia to wzorzec godny do naśladowania.

Od wielu lat autorzy literaccy ukazują nam w swych dziełach postacie podążające własną drogą, nie zawsze zgodną z innymi. Ich życie nie jest proste i jednoznacznie utorowane. Często bohaterzy różnych powieści borykają się z trudnymi wyborami, poświęcając przy tym swoje szczęście, miłość, dom, dzieci a nieraz nawet i własne życie. Błądząc w poszukiwaniu swojej ścieżki życiowej, nie jednokrotnie żyją oni życiem innym niż większość. Nie potrafią się podporządkować swojemu otoczeniu, gdyż ich szczytne idee, plany czy też po prostu osobiste charaktery znacznie odbiegają od postaw przyjmowanych przez ogół. Nie mają oni warunków do prowadzenia życia takiego jak inni, dlatego też stają się indywidualistami, pragnącymi zrealizować w inny sposób swoje marzenia.. Analizując powyższych bohaterów, chciałam zwrócić w szczególności uwagę, że nie zawsze życie inne niż większość jest życiem dobrym i szczęśliwym. Wielokrotnie zdarza się, że nasze życie przeplata wiele ostrych i nieprzyjemnych zakrętów, które musimy pokonać, zmierzając do upragnionego przez nas celu. Postępując wbrew swojej bądź też woli innych, działając nie etycznie czy też nie moralnie, staramy się realizować nasze wygórowane wartości, plany i cele , który bez względy na nasze działania są dla nas swego rodzaju usprawiedliwieniem. Myślę, że każdy człowiek przebywa w życiu swoją własną, osobistą drogę. Niektórzy jednak podczas jej pokonywania, odważają się odejść od norm przyjmowanych odgórnie i żyć inaczej, po swojemu. Czy to jest złe? Czy takie postępowanie jest godne potępienia i wyśmiewania? Czy życie inne niż wszystkich jest życiem niemoralnym? Czy też może zupełnie odwrotnie? Myślę, że trzeba się głęboko zastanowić nad tymi pytaniami, gdyż żyć inaczej, niż większość nie zawsze może oznaczać życie gorsze…

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 12 minuty