profil

Oceń młodego księcia Bolesława Krzywoustego z pozycji współczesnego czytelnika, na podstawie kroniki Galla Anonima.

poleca 85% 627 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Bolesław Krzywousty

Literatura parenetyczna, popularna w danych epokach-przede wszystkim w średniowieczu, opisywała idealnych przedstawicieli danego stanu społecznego. Idealni władcy-jak król Artur, występowali w niej na równi z idealnymi rycerzami bez skazy - Rolandem, Lancelotem.

Cechowała ich przede wszystkim: odwaga, pobożność, wierność Bogu (jedna z najważniejszych cech rycerza średniowiecznego, rycerz walczył z niewiernymi, krzewiąc wiarę chrześcijańska), wierność ojczyźnie i przywiązanie do niej oraz najważniejszy honor. W średniowieczu królowało hasło: „Bóg, honor, ojczyzna”.

Bolesław Krzywousty jest typowym przykładem średniowiecznego rycerza i władcy. Tak właśnie przedstawia nam go Gall Anonim w swojej Kronice.

Autor już w pierwszym zdaniu ujawnia, że Bolesława nie interesowały uczty i rozrywki, wolał spędzać czas aktywnie na polowaniu i w towarzystwie rówieśników oraz towarzyszy broni. To właśnie podczas łowów dochodzi do spotkania z Pomorzanami, którzy zapuszczali się na tereny polskie, napadali na wsie, grabili je i brali jeńców w niewolę. Książę nie czekając na wsparcie od razu podejmuje walkę.

Jeśli chcielibyśmy znaleźć przyczynę podjęcia tak nierównej walki „...garstkę miał nieliczną, mianowicie osiemdziesięciu spośród chłopców i młodzieńców, a ich było trzy tysiące” może być to chęć pomszczenia szkód wyrządzonych Polakom. Biorąc pod uwagą, że Pomorzanie byli uważani za plemię pogańskie, można stwierdzić, że książę nie wycofał się, ponieważ chciał nawrócić niewiernych - w Średniowieczu przecież tak popularne były krucjaty i walka za wiarę.

Szanuję odwagę księcia Bolesława, który „...jak lew smaganiem ogona wprawiwszy się w gniew, nie czekał na dostojników ani na wojsko, lecz jak lwica łaknąca krwi, kiedy porwą jej szczenięta...” W tym fragmencie można doszukać się dowodów na potwierdzenie wzorca: dla rycerza ważniejsza była sama walka, jej styl niż efekt, czyli zwycięstwo. Śmierć to też zwycięstwo-przynoszące największa chwałę.

Gall Anonim w Kronice używa epitetów i porównań, które mają na celu uwidocznienie cech opisywanego księcia np. „Marsowy syn”, „lekkomyślna odwaga”, „wojowniczy Bolesław...jak lwica łaknąca krwi”.

Średniowieczni rycerze byli przede wszystkim honorowi, kierowali się w życiu kodeksem rycerskim, który był dla nich ważniejszy niż opinia ogółu. Pojęcie honoru stanowiło kategorią nadrzędną wobec wszystkich pozostałych, czasami przeradzała się nawet w obsesję. Bolesław Krzywousty był niewątpliwie odważny, waleczny, co widać w scenach opisujących walkę. Do jego cech należały też pobożność, przywiązanie do ojczyzny.

Mimo wielu pozytywnych cech księcia, nie jestem w stanie zaakceptować jego: pychy, zarozumiałości, impulsywności i lekkomyślności. Był człowiekiem, który wpadł w pułapkę nadmiernej jednoznaczności zasad.

Bolesław Krzywousty jeszcze nie król, a już bohater. Tak właśnie przedstawia nam Gall Anonim w swojej kronice młodego księcia. My współcześni czytelnicy nie możemy mierzyć go miarą naszej współczesnej mentalności, ponieważ nasza hierarchia wartości jest inna. Bolesław Krzywousty przedstawiony jako średniowieczny rycerz inaczej myślał, inaczej mierzył czyny i wydarzenia. Takich poglądów, jak: obsesja, mania honoru, egoizm, wartość życia rycerzy - nie znał lub rozumiał je inaczej niż my.

On nie żałował towarzyszy poległych w czasie walki, ponieważ zginęli w pełni chwały, a nam wydaje się, iż mógł działać rozważniej i nie skazać ich na śmierć.

Dla nas życie człowieka ma większą wartość niż dla ludzi żyjących w średniowieczu. Dzieli nas prawie 1000 lat dlatego nie powinniśmy ich oceniać. My nie na rumakach ruszamy do boju, lecz autami najnowszego typu! Nasz oręż-to nie miecz, nie tarcza, ale-pieniądze. Naszą obsesją nie honor i nie Bóg, lecz sukces. Nie krytykujmy więc ich z tak wielkim przekonaniem o swojej wyższości, bo nie wiadomo co lepsze...

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Teksty kultury