profil

„Po starą księgę sięgam ze wzruszeniem (...) to nakryty kamieniem ojców proch”. Słowa W. Gomulickiego uczyń mottem rozważań o potrzebie poznawania literatury staropolskiej lub podejmij polemikę z zaprezentowaną w nich opinią.

poleca 92% 101 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Ignacy Krasicki

Można w tym cytacie odczytać głęboką myśl i symboliczne przesłanie. Bogatym w znaczenia jest znak księgi. Z pewnością chodzi tu o spis dziejów. Księga to zbiór wiadomości, streszczenie wiedzy na jakiś temat. Jeśli przyjmiemy, że księga jest stara, to z pewnością zawiera tajemnice, kryje w sobie wiedzę o przeszłości, odsłania jakiś fragment dziejów. Wywołuje wzruszenie, gdyż wiedza o przeszłości dostarcza niezapomnianych wrażeń. Tam zapisane są dzieje przodków. Ich los budzi naszą wrażliwość, gdyż śledzimy ich ideały, spoglądamy za współczuciem na doświadczenia losu, podziwiamy ich, jak również krytykujemy. Tak interpretując motyw księgi zbliżamy się do odczytania symbolu prochu ojców.

Ta przeszłość zapisana w starym dziele dotyczy bezpośrednio naszych ojców, przodków, tych, którzy tworzyli nasz tradycje, budowali dawne życie i obyczaje. Przodkowie to Polacy, spadkobiercy dawnej królewskiej tradycji, strażnicy narodowej tożsamości.
Proch ojców w wypowiedzi Wiktora Gomulickiego nakryty jest kamieniem po to, by nie uleciał, nie rozwiały go wichry historii. Dla mnie ten kamień to właśnie literatura, gdzie utrwala się narodowe tradycje, broni określonych zasad życia, prezentuje światopogląd, odzwierciedla rozterki człowieka, dla którego czas ,w którym żyje, jest jednokrotny i niepowtarzalny.
Temat zakłada zatem ,że literatura staropolska to skarbnica pamiątek, niegasnące źródło wiedzy o naszej narodowej, państwowej, obyczajowej i religijnej tradycji. To także przyczyna emocji: zachwytu, współczucia, oburzenia, rozterki nad losem rycerzy, królów i książąt, Sarmatów i patriotów. Gomulicki zatem, wzorem tradycji romantycznej, ogólnie XIX-sto wiecznej, widzi w literaturze przedrozbiorowej potężną moc przeszłości, nadaje jej magiczne znaczenie gwarancji polskości, wartość korzenia, z którego rozwija się silny krzew tradycji, jaką ojcowie przekazali synom i wnukom.

I tak średniowiecze uczy nas zaufania do Boga i Maryi. Najlepiej widać to na przykładzie „Bogurodzicy”. W utworze tym lud Boży prosi Matkę Boską o wstawiennictwo u Jezusa. Przez osobę Maryi - Orędowniczki wierni chcą uzyskać od Boga łaski. Uwidacznia się zaufanie w stosunku do Zbawiciela i Jego Matki, jakim człowiek średniowiecza ich oboje darzył. Ludzie proszą też o spełnienie ich modlitw przez wzgląd na Jana Chrzciciela, o danie im dostatniego życia na ziemi, a po śmierci przebywania w raju. Wyraźnie zaznacza się dystans między człowiekiem i Bogiem. Człowiek średniowieczna czuje uniżenie, swoją małość i bezsilność wobec swego Stwórcy, szuka wstawienników. Na podstawie treści „Bogurodzicy” widzimy więc, że literatura średniowieczna odzwierciedla uczucia ludzie tego okresu - bojaźń wobec Boga i troskę o uzyskanie życia wiecznego, mówi o sprawach wyjątkowo ważnych (dlatego poniosły styl utworu).

Kult Matki Boskiej nie umarł wraz z końcem epoki – pojawiał się jako motyw w literaturze późniejszych epok bardzo często. Potem temat ten rozwinął się jeszcze bardziej, powstały nowe określenia Maryi, takie jak Królowa Polski, Matka Boża Ostrobramska czy Częstochowska.
Kolejna epoka niesie za sobą nowe spojrzenie na rzeczywistość, inne tematy i zagadnienia zyskują miano tych najważniejszych. W renesansie jest to patriotyzm, troska o losy ojczyzny, a także refleksje ludzi nad zmiennością losu i krótkością życia.

W utworze „O poprawie losów Rzeczypospolitej” Andrzej Modrzewski opisuje niesprawiedliwość, jaka panuje w kraju. Przede wszystkim, prawo w stosunku do ludzi bogatych jest o wiele łagodniejsze – za to samo przewinienie szlachcic zapłaci grzywnę, a plebejusza skazuje się na śmierć. Zdaniem autora, taki kraj nie może dawać swoim obywatelom szczęścia. Ludziom brak jest uczciwości, którą ukazuje im rozum oraz prawa ludzkie i boskie. Autor mówi też, że na wojnie nie cierpią królowie, władcy – czyli ci, którzy ją wywołali, lecz ludzie, którzy jedynie posłuchali rozkazu, nie mogąc postąpić inaczej. Zabiera się im majątki, domy, to ich osady są palone i okradane, często giną w boju, ale także z innych przyczyn, np. z głodu. Niewinni, prości ludzie muszą ponosić odpowiedzialność za decyzje władców, a ci z kolei, nawet, jeśli zostaną pokonani lub poddadzą się w bitwie, uzyskują przebaczenie i nie odczuwają skutków swej porażki. Modrzewski przytacza też ważną, wciąż aktualną myśl: „żadne korzyści z wojny nie są tak wielkie, aby mogły jej szkodom dorównać”. Ukazuje również potrzebę kształcenia młodzieży. Z nauki bowiem wypływają niewątpliwe i wielkie korzyści dla całego państwa. Utwór ukazuje więc słabe strony ówczesnej Rzeczypospolitej, co dla nas, potomnych, jest źródłem wiedzy na temat dziejów naszej Ojczyzny. Poza tym niesie rady użyteczne również w naszych czasach.
Prawdy zawarte w „Pieśniach” Jana Kochanowskiego to również argument przemawiający za potrzebą poznawania literatury staropolskiej. Są one wyrazem przemyśleń autora oraz wyrazem jego uczuć. W pieśni „Czego chcesz od nas Panie...” Kochanowski chwali Stwórcę za jego wspaniałe dzieło – piękny i harmonijny świat; nakazuje też życie w zgodzie z naturą.

Z kolei „Pieśni V” z „Ksiąg wtórych” to pieśń patriotyczna. Nosi ona tytuł „Pieśń o spustoszeniu Podola” i jest wypowiedzią autora na temat wydarzeń z 1575 roku. Wstrząśnięty nimi Kochanowski ukazuje przyczyny, które doprowadziły do owej tragedii. Apeluje też o wzmocnienie państwa w celu zapobiegnięcia podobnym wypadkom w przyszłości oraz oskarża szlachtę o zbytnie przywiązanie do majątków. Wzywa do podniesienia wysokości podatków na armię i do zainteresowania się sprawami Ojczyzny. Pieśń ta ma więc charakter pouczający, podobnie jak „Pieśń XXII” z „Ksiąg wtórych”, która zaleca cnotę rozumianą jako umiejętność odrzucenia złych uczuć, przede wszystkim zazdrości oraz nieulegania pokusom. Najważniejszą cnotą, według poety, jest służba ojczyźnie, a cnotliwe życie to gwarancja zbawienia. Dydaktyczny charakter mają też inne pieśni z omawianego cyklu. Dodatkowo w „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” Kochanowski, zafascynowany wsią, opisuje dawne słowiańskie zwyczaje, wróżby, tańce przy ognisku. Z cyklu wyłania się też sielankowy obraz wsi. Świadczą o tym opisy pracujących chłopów – dumnych ze swej pracy i z wysiłku w nią wkładanego – ludzi prostych i szczęśliwych, że żyją w zgodzie z naturą.
Literaci, ludzie wrażliwi na piękno, potrafią zawsze dostrzec coś niesamowitego, urokliwego w codziennym życiu, nad którym przeciętny człowiek w ogóle się nie zastanawia. Poeci często sławili trud człowieka, jego pracę, a nawet cierpienia jakie go dotykają i przez które staje się silniejszy. Dla nas przedstawianie życia z jego dobrych stron jest bardzo ważne, bo uczy nas jak czerpać radość z codzienności, jak inaczej możemy spojrzeć na tę samą sprawę. Literatura nie pokazuje jedynie pozytywnych wzorów, nie idealizuje dawnych czasów. Często jest też naganą i potępieniem danego typu postawy, pouczeniem – czasem dla ludzi współczesnych autorowi, a czasem także dla nas, potomnych. Twórcą, który ukazywał złe strony systemu politycznego ówczesnej Polski był Wacław Potocki.

Z wiersza „Nierządem Polska stoi” czerpać możemy wiedzę historyczną. Przedstawiona w owym utworze szlachta to ludzie bardzo lekkomyślni, zabiegający jedynie o dobra materialne. To oni rządzą w państwie i wydają ustawy, które coraz bardziej obciążają chłopów. Właśnie na najbiedniejszych nakładają podatki, których ci nie są w stanie zapłacić. Za niepłacenie podatków chłopi są surowo sądzeni, podczas gdy szlachty praktycznie żadne nakazy nie obowiązują. Autor pokazuje więc wielką krzywdę i brak praworządności w państwie.
Podobnie negatywne opinie Potocki zawarł też w wierszach „Pospolite ruszenie” i „Zbytki polskie”. Przedstawiona w nich klasa najbogatsza jawi się nam jako leniwa, pozbawiona patriotyzmu i zapobiegliwości, zajęta wyłącznie gromadzeniem majątków i opływająca w dostatki, zdegenerowana, a nawet wręcz głupia. Widząc wciąż zawężające się granice Ojczyzny, nie kierują się ani miłością do niej, ani nawet czystym rozsądkiem, który mówi, że jeśli Polska zostanie zajęta przez najeźdźców, dostatki i przepych na dworach szlacheckich przejdą do przeszłości. Dzisiaj chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli rządzący zajmują się własnymi sprawami, zamiast odpowiedzialnie pełnić powierzone im zadanie, to musi się to odbić się negatywnie na interesach państwa. Widzimy więc, że wiele myśli i spostrzeżeń, które odnajdujemy w literaturze staropolskiej, jest tak samo aktualnych dzisiaj, jak za czasów autora. Z dawnych utworów czerpać możemy więc nie tylko samą wiedzę, ale także cenne wskazówki i przestrogi.

Mogłoby się wydawać, że dzieło literackie jest subiektywne, przedstawia punkt widzenia jednej osoby – autora, który mógł być przecież w błędzie. I jest to prawda. Jednakże, analizując kilka utworów literackich tego samego okresu, uważny czytelnik dostrzeże pewne rozbieżności (które po swojemu osądzi), a czasem nawet znajdziemy dialog literacki.
I tak na przykład, w swoich „Pamiętnikach” Jan Chryzostom Pasek opisuje własne przygody z okresu wojny. Na ich podstawie widzimy, że Pasek jest typowym przedstawicielem XVII-wiecznego sarmatyzmu: nie stroni od alkoholu, jest przesądny (przeświadczenie, że nie może mieć dzieci, bo ktoś rzucił na niego i jego żonę czar), wyboru kobiety dokonuje na podstawie posiadanego przez nią majątku. Mimo wszystkich wad, które sam przedstawia, Pasek przekonany jest o wyższości stanu szlacheckiego, gwarantowanej przez jej sarmackie pochodzenie.
Tą samą sytuację, ale z dystansu literatury oświecenia, ocenia także Ignacy Krasicki. W satyrze „Do króla”. Występuje on w imieniu większości i poddaje ocenie króla Stanisława Augusta. Podmiot liryczny zarzuca władcy, że nie jest synem królewskim (a tego nie przesłonią nawet jego zasługi dla kraju) i Polakiem, że jest za młody (tak jakby wyłącznie od wieku zależała mądrość), że przykłada zbyt dużą wagą do kultury i nauki, otacza się uczonymi (sam również jest wykształcony) oraz że nie budzi postrachu wśród poddanych. Przedstawione tu przywary króla są tak naprawdę zaletami, a ocenie autora podlega tak naprawdę szlachta, która ma ograniczone horyzonty myślowe, uważa, że stereotypowe działanie jest najlepsze („Bądź takim, jacy byli drudzy”), a oskarżając króla próbuje odciągnąć uwagę od siebie i swoich wad.
Inna satyra Krasickiego, „Pijaństwo”, pokazuje zgubny nałóg, który tak często dotyka warstw bogatszych. Sami twierdzą, że piją z powodu jakiejś okazji, bo czasem wypada (na przykład kiedy przyjdą goście), na żołądek, a tak naprawdę są już uzależnieni od alkoholu. Nie zdają sobie jednak z tego sprawy i nie docierają do nich żadne argumenty. Krasicki podejmuje walkę z narodowymi wadami. Szczególnie w „Hymnie o miłości Ojczyzny” uwidacznia się jego szczery patriotyzm. Autor mówi, że dla dobra Polski jest w stanie zrobić wszystko, a każda blizna powstała w imię miłości do niej, jest chwalebną i powinna przynosić radość.

Również Julian Ursyn Niemcewicz zabiera swój głos w sprawie polityki kraju. Podobnie jak Krasicki popiera on króla i obóz patriotyczny. W „Powrocie posła” silnie typizuje postaci, dzieląc je na dobre (patrioci, postulujący konieczność wprowadzenia reform) i złe (konserwatyści, którzy chcą czerpać prywatne korzyści). Autor chciał przez ten utwór wpłynąć na opinię publiczną, jak również na samych posłów. Oprócz oceny obydwu obozów politycznych Niemcewicz prezentuje też propozycje, wysuwane przez zwolenników króla i reform, takie jak wprowadzenie dziedziczności tronu, zniesienie wolnej elekcji i liberum veto, poprawa doli chłopów i inne (na końcu utworu Podkomorzy zwraca wolność parze służących).

Patrząc na wszystkie wymienione wyżej przykłady, nie ma chyba wątpliwości, że poznając literaturę staropolską uczymy się bardzo wiele: żarliwego patriotyzmu (różnie w różnych epokach pojmowanego), określonej postawy wobec życia (na przykład nieuleganie pokusom i pielęgnowanie cnoty oraz zasada „złotego środka”, czyli zachowanie umiaru w „Pieśniach” Kochanowskiego), kreuje się ziemiański styl życia - zgodnego z rytmem natury i opartego na miłości do ziemi, matki i żywicielki („Pieśń świętojańska o Sobótce”). Literatura ostrzega nas także przed samowolą i bezprawiem oraz skutkami jakie za nimi idą, na przykład zdobyciem państwa przez najeźdźców (wiersze Wacława Potockiego). Dowodzi również potrzeby szacunku dla autorytetów jakimi są Matka Boska, ojczyzna czy król oraz buduje wyobrażenia o granicy między rodami szlacheckimi a pospólstwem, które nie posiada praw ani przywilejów („Pamiętniki” Paska), jak również pokazuje zgubny wpływ (poezja Potockiego). Mimo wszystko utrwala jednak poczucie dumy narodowej, honoru i dostojeństwa.
Literatura przedrozbiorowa nie jest reliktem przeszłości, zabytkiem, z którego ściera się kurz, lecz stanowi ona dowód ciągłości i trwania polskiej kultury. Jest źródłem prawd, z którego nadal czerpią kolejne pokolenia, powołując się na zawarte tam wzorce, myśli i ideały, staropolszczyzna ostrzega także przed żywotnością błędów ojców.


Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 11 minut