profil

Niemożliwe a jednak

poleca 82% 648 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Dzień zaczął się bardzo słonecznie i nic nie wskazywało że może coś go popsuć. Pobudka o 7 aby na 9 zdążyć do pracy i tak codziennie od poniedziałku do soboty czasem Nawe w niedziele. Ale może od początku. Jestem absolwentką średniej szkoły o profilu ekonomisty. Zdobyłam tytuł technika . Cieszyłam się wszyscy mówili że później to już Edzie jak z płatka , znajdę prace. Ale nic dzwoniłam szukałam wszędzie doświadczenie. A ja skąd mam wziąć doświadczenie mając dwadzieścia lat i dopiero co skończyłam szkołę. Nie poddałam się, dalej szukałam. Rodzice naciskali mnie abym zaczęła studnia. Nie chciałam, chciałam pracować a najwyżej później studiować. Wyjechałam do większego miasta na kurs obsługi kasy fiskalnej. Podczas kursu poznałam bardzo miłą dziewczynę , pracowała ona w czterogwiazdkowym hotelu. Po krótkiej rozmowie powiedziała że w hotelu poszukują dziewczyny na recepcje . Bardzo się ucieszyłam i postanowiłam że pójdę i się dowiem wszystkiego może to akurat praca da mnie. Następnego dnia rano w pośpiechu spakowałam Cv ubrałam się elegancko i poszłam. Byłam bardzo zdenerwowana. Jadąc w tramwaju zauważyłam ogłoszenie w gazecie że jest potrzebna recepcjonistka w tym właśnie hotelu. Pomyślałam że może już kogoś znaleźli lub będzie ktoś o wiele lepszy. Raz kozie śmierć wysiadłam i podążyłam w stronę wielkiego budynku. Hotel 25 piękny, duży i światowy. Wchodząc przywitała mnie ta dziewczyna z kursu, była ona menager - ką hotelu , nie mogłam uwierzyć. Zaprosiła mnie do swojego gabinetu i poprosiła o CV. Nie była poważna wręcz przeciwnie ciągle się uśmiechała. W końcu zapytała czy znam się na komputerach, odpowiedziałam że zależy o jaki Program . Uśmiechając się powiedziała że zaczynam od poniedziałku a jutru podpiszemy umowę i wytłumaczy mi obsługę programu komputerowego hotelu. Byłam w szoku. Ja ekonomistka będę pracować jako recepcjonistka w światowym hotelu. Zapytałam dlaczego akurat ja ? Przecież na korytarzu widziałam wiele różnych dziewczyn , niektóre może i z lepszymi predyspozycjami. Joasia bo tak miała na imię opowiedziała mi coś. Gdy ona skończyła szkołę także nie mogła znaleźć pracy, miała biednych rodziców a chciała studiować i sama zarabiać. Przyjechała też na kurs , chciała zrobić wszystko aby znieść pracę. Aż doszła do niej miła pani i powiedziała że w tym hotelu poszukują sprzątaczki. Byłam w niebo wzięta . Następnego dnia przyszłam do hotelu i tak zaczęła się przygoda z hotelem. Pół roku później zrezygnowałam ze studiów a właścicielka którą okazała się miłą pani która zaczepiła ją na kursie, awansowała ją na recepcjonistkę. Lecz na tym stanowisku też nie pracowała długo. Zaledwie dwa miesiące. Później została menagerem hotelu. Jest prawą ręką właścicielki. A Teraz nie brak jej niczego. Ma swoje duże mieszkanie. Pomaga rodzicom i wszystkim żyje się bardzo dobrze. Nie wiedziałam jak mam jej dziękować za taką szansę. Zadowolona wróciłam do domu a następnego dnia wróciłam do „mojego” hotelu. Od poniedziałku zaczęłam prace. I tak dziś już mijają trzy lata jak pracuję w hotelu. Nie jestem już recepcjonistką lecz konsjerżką. Załatwiam wiele spraw i nie nudzę się . Z Joasią bardzo się zaprzyjaźniłyśmy . często umawiany się na kawę lub niedzielne obiadki. Tym samym że Asia znalazła sobie chłopaka – Kamila, ja też mam swojego „starego” kochanego i tak w czwórkę spędzamy czas. Wszystko się ułożyło. Nie mogłam sobie wyobrazić lepszej pracy. Tutaj wszystko jej inne . Młode dziewczyny nie powinny się poddawać tylko szukać pracy. Uczestniczyć w różnych kursach a na pewno w końcu ktoś je zauważy i dostana pracę. Ja chciałam pracować w banku lecz to nieważne ponieważ mojej pracy nie zamieniła bym na żadną inną. Każdy musi walczyć o swoje. A tego dnia co jak zawsze wstałam o 7 był najpiękniejszym. Jadąc do pracy zadzwoniła do mnie Asia i powiedziała mi abym o 15 była w restauracji obok parku i że dziś jej nie będzie w hotelu. Bardzo się zdziwiłam bo zawsze była w pracy. O 15 poszłam do restauracji a tam stał mój ukochany z bukietem róż i pierścionkiem zaręczynowym . Tak wyjdę za ciebie i zostanę najszczęśliwszą kobietą na Świecie- powiedziałam. I Zaczęliśmy przygotowania do naszego ślubu, lecz to opowiem wam w kolejnej części.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty