profil

Bunt jako wyraz niezgody na rzeczywistość. Odwołując się do wybranych tekstów literatury zaprezentuj bohaterów, którzy bunt uznali za konieczność.

drukuj
poleca 85% 119 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Bunt zwany inaczej sprzeciwem, czy protestem, masowy bądź indywidualny jest wpisany w naturę człowieka. To właśnie spontaniczne wystąpienie prowadzi do wszelkich działań. Bunt zmusza do aktywności. Niezadowolony człowiek pragnący zmian, nie przystający na wszystko co oferuje mu życie potrafi zbuntować się przeciwko wszystkiemu. Człowiek zbuntowany jest nieobliczalny, nie ma na niego schematu. Łagodząc jeden popęd powstaje kolejny. Niektórzy wręcz niczym wampiry spijające krew nabierają życiowej energii poprzez utarczki słowne. Buntują się przeciwko Bogu, ideałom, społeczeństwu, ojczyźnie, miłości, rodzinie i przeciwko sobie. W obecnych czasach niektórzy słabi psychicznie, a może nawet fizycznie swój bunt przedstawiając w listach do gazet, czy poprzez kłótnie na coraz bardziej popularnych czatach, gdzie mogą bezkarnie bluźnić i wypowiadać swoje zdanie, bo są nieosiągalni dla innych, oko w oko niektórzy z nich nigdy by się na to nie odważyli. Inni z mocniejszym wypracowanym już poparciem prezentują swoje poglądy otwarcie jak choćby niektórzy z obecnych polityków, ale oni robią to dla przysłowiowej kasy. W ich interesach często nie leży dobro ludzkości.
Bunt przetrwał wojny, kataklizmy, wieki. Począwszy od Biblii, a skończywszy na dzisiejszym wydaniu Gazety Wyborczej bunt towarzyszy człowiekowi.
Właśnie wspomniana wyżej Biblia zawiera na swoich kartach pierwszych zbuntowanych. Pierwsi i chyba najważniejsi kreatorzy nowego świat, bo przecież bunt ma prowadzić do zmian, to Adam i Ewa. Pierwsi ludzie a już nie zadowoleni. Odcięci od trudu, znoju, wysiłku, zmartwienia o pokarm buntują się. Zrywając zakazany owoc zrywają z pięknym życiem, z dostatkami. Łamią zakaz, ponoszą karę, ale kolejne pokolenia nie korzystają z ich doświadczeń, robią to samo buntują się. Buntem przeciwko Bogu tak jak w przypadku Adama i Ewy wykazał się inny biblijny bohater, a mianowicie Kain, co ważne syn pierwszych buntowników, może zła przywara stała się dziedziczna i nigdy od niej świat nie zostanie uwolniony.
Nieco młodsi bo żyjący już w Antyku twórcy utrwalili na kartach ksiąg bunt Prometeusza, który nieco podobnie jak Adam i Ewa łamią jeden z zakazów boskich w ten sposób próbując pokazać niemoc Boga i mimo, że Prometeusz robił to w dobrej wierze, a ogień przyniesiony przez niego oświeca nasze domy, to on sam musiał ponieść srogą karę wyznaczoną przez Zeusa.
Bunt przeciwko Bogu i prawom boskim to chyba stały problem bohatera z każdej epoki bo przecież pewnego rodzaju bunt przeciwko Bogu wykazywał także średniowieczny Polikarp, który przeciwstawiał się przemijalności człowieka, przeciw śmierci.
Przeciw Bogu występuje mickiewiczowski Konrad, bohater III części „Dziadów”, w „Wielkiej Improwizacji” na wpół przytomny, oszalały, nieokiełznany występuje przeciw Bogu żądając „rzędu dusz” i władzy nad ludźmi. Przypisuje sobie władzę nad ludźmi oraz to że potrafi ich poprowadzić ku szeroko rozumianej wolności.
Z powyższych przykładów można zaobserwować, że bunt przeciwko Bogu to temat przewlekły.
Inne motywy buntowników to bunt przeciwko, czy wobec miłości, (Werter, Giaur, Kordian, Jacek Soplica), bunt przeciwko antysemitom (Mendel Gdański) czy bunt przeciwko nie stabilizacji społeczeństwa oraz różnic między reprezentantami różnych klas społecznych (Wesele).
Powyższe przykłady to tylko niektóre z motywów buntów w literaturze. Jeśli chodzi o bohaterów dla których bunt stał się koniecznością to z poznanych do tej pory utworów wyróżniają się przede wszystkim bohaterowie romantyczni, którzy nie mieli innego wyboru. Konrad, Werter, czy Kordian, to według mnie czołówka zbuntowanych z konieczności którzy reprezentując romantyzm swoimi postawami sprzeciwiają się przede wszystkim światopoglądowi poprzedniej epoki i rozumowi. Ich zachowania nacechowane są buntem młodości wobec dorosłości, jest to bunt jednostki, bo przecież są indywidualistami, wobec czego są nie rozumiani przez otaczające ich społeczeństwo.
Konrad bohater trzeciej części Dziadów autorstwa Adama Mickiewicza to zbuntowany powstaniec, który trafia do więzienia. Sam nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, z niespełnioną miłością, bo został odrzucony jako gorszy konkurent, wrażliwy, czytający poezję samotny młodzieniec raptem przeistacza się w kogoś diametralnie innego. Uśmierca łagodną naturę Gustawa, rodząc się Konradem, co odnotowuje na ścianie więziennej słowami

„Gustavus obiit (...) Hic NATUS EST CONRA DUS”

W rezultacie nowy Konrad buntuje się wobec Boga, żąda „rządu dusz”, staje się pyszny, wyobraża sobie swój naród który prowadzi do wolności. Bunt uznaje za konieczność nie mogąc znaleźć innej drogi. Kończy zemdlony, ukarany przez Boga za pychę i brak samokrytyki.
Kordian, tytułowa postać dramatu Juliusza Słowackiego to podobnie jak mickiewiczowski Konrad początkowo jest młodym samotnym, wrażliwym romantykiem, który próbuje znaleźć drogę do dojrzałości. Także przeżywa nieszczęśliwą miłość do starszej w tym wypadku Laury, która go wyśmiewa odrzucając miłość. Nie potrafi pogodzić się z odmową, buntuje się dwukrotnie. Najpierw podczas próby samobójstwa, kiedy poprzez bunt chce skończyć z życiem wyzwalając się od wszelkich problemów. Po tym wydarzeniu podróżuje po Europie, aż trafia na Mont Blanc, gdzie dokonuje się jego przemiana, którą podkreśla słowami

„Jam jest posąg człowieka na posągu świata”
Uznaje w ten sposób siebie za człowieka nadzwyczajnego, który bezkarnie może dokonać zabójstwa, które ma wyzwolić Polskę. Jest to jego druga próba buntu która także kończy się fiaskiem, które powoduje że trafia do więzienia, a w rezultacie na dziedziniec, gdzie ma zostać zgładzony.
Nie wytrzymał psychicznie. Zemdlony padł przed sypialnią cara. Został osądzony za zuchwalstwo,


Polecasz? Tak Nie
W słownikach:
Komentarze (1) Brak komentarzy
18.9.2007 (12:34)

Bez sensu :niee: