profil

Od Rolanda do Kolumbów... W jakim stopniu ideał rycerza wpłynął na kreację bohaterów walczących o wolność?

poleca 85% 145 głosów

Treść Grafika Filmy
Komentarze
Dzieje Jacka Soplicy Dzieje Jacka Soplicy Bolesław Chrobry Jacek Soplica

Ideał rycerza stworzony przez średniowiecze i wykorzystywany przez kolejne epoki w ciągu wieków z pewnością miał wielki wpływ na kreację bohaterów walczących o wolność zarówno w dziełach wielkich i znanych pisarzy jak i tych z drugiego szeregu, których nazwisko nie zawsze jest w pamięci z czymś kojarzone. Z drugiej strony część twórców wyraźnie dążyła do ominięcia ogólnych konwencji przy tworzeniu postaci. Ich bohaterowie nie mają wiele wspólnych cech z nam znanym obrazem rycerza.

Jak już wspomniałem, ideał rycerza powstał w średniowieczu, epoce która wykreowała wiele różnych wzorców osobowych. I tak oto otrzymaliśmy ideał władcy, obraz doskonałego świętego, a także rycerza. Według ówczesnych „standardów” rycerz powinien być wierny Bogu, ojczyźnie oraz swojemu władcy. Nieodzowna była znajomość kodeksu rycerskiego połączona z odwagą i honorem, a także odwaga, waleczność oraz sprawiedliwość. Rycerz nie mógł sobie oczywiście pozwolić na żaden nietakt wobec dany. Powinien także bronić słabych i uciśnionych. Jako, że średniowiecze było epoką ściśle powiązaną z teocentryzmem, rycerz musiał obowiązkowo szerzyć chrześcijaństwo na przykład poprzez wyprawy krzyżowe.

Takich oto rycerzy żądało średniowiecze. Mimo tego, iż żądania te wyglądają na wygórowane, można by odnaleźć wiele postaci, zarówno fikcyjnych jak i historycznych, które wszystkie owe wymagania spełniały. Na przykład Roland, bohater dzieła anonimowego twórcy „Pieśń o Rolandzie” był wzorem odwagi i honoru, gdyż w obliczu wroga wolał zginąć niż zadąć w róg, wysyłając w ten sposób prośbę o pomoc do oddziałów jego króla będących przed nim. Z tej samej strony możemy poznać innych rycerzy, na przykład bohaterów z opowieści o królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu, gdzie najlepsze rycerskie tradycje zawsze górowały nad wszystkim innym. Innym przykładem średniowiecznego rycerza jest Tristan, postać z utworu „Dzieje Tristana i Izoldy”, jednak on po latach wiernej i chwalebnej służby swemu władcy, z powodu przypadkowego spożycia eliksiru miłosnego zakochuje się on w kobiecie, którą miał do króla eskortować, a ich romans trwa nawet po ślubie króla z ową wybranką Tristana, Izoldą. Historia ta niestety kończy się tragicznie – kochankowie zostają połączeni dopiero po śmierci. Jednak wracając do tematu Tristana jako rycerza, zawiódł on swoim czynem wszystkich, którzy w niego wierzyli.

Mówiąc o rycerzach można się także powołać na nasze rodzime, historyczne postaci. I tak na przykład doskonale wszystkim znany, przynajmniej ze słyszenia, Zawisza Czarny oraz władcy Polski: Bolesław Chrobry czy Bolesław Krzywousty byli również wzorowymi rycerzami walczącymi o wolność, powiększanie królestwa oraz wielkość Polski.

Jednak osoby walczące o wolność nie zawsze miały coś wspólnego z rycerzami. Znane nam rycerstwo to dzieło średniowiecza, ale to wcale nie znaczy, że wcześniej nic takiego nie miało miejsca. Któż z nas nie czytał „Iliady” Homera opowiadającej o dziesięcioletnim oblężeniu i dzielnej obronie Troi. W tamtych czasach, ponad 500 lat przed narodzeniem Chrystusa, nikt jeszcze nie znał pojęcia „rycerz”. Mimo wszystko waleczności tamtych ludzi nie można kwestionować.

Jeszcze inaczej ma się rzecz jeśli spojrzymy na walkę o wolność od strony historii młodego pasterza, Dawida, o którym babcie czytały nam z Pisma Świętego, gdy byliśmy mali. Człowiek ten bez żadnej zbroi, miecza i pomocy pokonał największego (wzrostem i nie tylko) wojownika strony atakującej. Dokonał tego jedynie przy pomocy procy, ale nikt nie powiedział, że walka musi być toczona na miecze. W ten sposób ocalił swój naród przed najeźdźcą.

Zostawmy jednak samego rycerza i wróćmy do wpływu owych ideałów na późniejszą twórczość i kreację bohaterów walczących o wolność. Myślę, ze ideał ów najbardziej odbił się na twórczości romantyzmu, chociaż nie tylko. Wśród dzieł zaliczanych do tej epoki a dotyczących tematyki walki o wolność i patriotycznej praktycznie każdy bohater miał jakieś cechy rycerza.

Bardzo dosłownie można do ująć w kontekście „Konrada Wallenroda” autorstwa Adama Mickiewicza, w którym to utworze główny bohater jest rycerzem. Jego celem jest obrona rodzimych terenów przed najazdami krzyżackimi, które pod przykrywką nawracania grabiły ludność. Zdaje on sobie jednak sprawę z tego, iż w konwencjonalny sposób nie podoła organizacji zakonu i odrzucając honor i otwartą walkę odwołuje się do Machiawelizmu wybierając sposób walki lisa. Jednak widać wyraźnie przypisanie mu przez jego twórcę cech rycerskich: oddania sprawie, odwagi oraz poświęcenia się obronie słabych.

Podobne ideały są przedstawiane przez tego samego wieszcza w „Reducie Ordona” z 1832 roku. Utwór ten przedstawia stanowisko obronne wraz z obrońcami, które jest atakowane przez przeważające siły rosyjskie. Jednak obsada nie poddaje się łatwo, walczy dzielnie chociaż wydarzenia nie rozgrywają się dla nich pomyślnie. Tytułowy Ordon w chwili, gdy widoczne jest, że reduta nie jest w stanie się dalej bronić, postanawia nie oddać stanowiska ani amunicji wrogowi i poświęcając życie swoje i pozostałych obrońców. Dokonuje zniszczenia wszystkiego poprzez podpalenie prochowni i wysadzenie jej w powietrze... Stawia on w ten sposób kraj ponad wszystko, nawet życie. Nie poddaje się wykazując odwagę i patriotyzm wybierając wyjście korzystniejsze ze strategicznego punktu widzenia.

Także Jacek Soplica, znany bardziej jako ksiądz Robak, jeden z bohaterów epopei Adama Mickiewicza noszącej tytuł „Pan Tadeusz”, ma wiele cech odziedziczonych po ideale rycerza. Choć w początkowej fazie swego życia zhańbił się zabiciem jednego z bardziej znaczących magnatów w kraju z pobudek osobistych, to potem robi wszystko, aby odpracować swoją winę. Robi to w dodatku anonimowo, nie żądając za swoją pracę żadnych nagród ani pochwał. Mickiewicz w postaci księdza Robaka zawarł wiele pozytywnych cech takich jak patriotyzm, pomoc słabszym czy waleczność i odwaga. Nie zapomniał także o tak istotnej sprawiedliwości. Ksiądz Robak działał na rzecz odzyskania niepodległości przez Polskę, jednak nie odmawiał pomocy przy drobniejszych sprawach, jak na przykład godzenie zwaśnionych sąsiadów. Człowiek ten pragnął pomagać każdemu, komu mógł. Miał także wystarczająco dużo odwagi, aby pod koniec swego żywota przyznać się do swojej prawdziwej tożsamości oraz haniebnego czynu.

Pisząc o bohaterach walczących o wolność w twórczości Adama Mickiewicza nie można zapomnieć również o trzeciej części „Dziadów”. Także Gustaw, który później w tajemniczych okolicznościach staje się Konradem, otrzymał od swego wskrzesiciela wiele cech rycerza, chociaż jego bunt spowodował, że część z nich pozostała niewykorzystana. Cechy rycerza takie jak służba ojczyźnie, waleczność czy sprawiedliwość pozostają w nim uśpione ze względu na brak jakichkolwiek warunków na ich użycie – w czasie, gdy dokonuje się w nim przemiana bohater ów przebywa w więzieniu bez perspektyw na szybki powrót na wolność. Nie można mu jednak odmówić odwagi przy walce wewnętrznej. W pojedynku na słowa być może z samym Najwyższym lub też z Jego największym wrogiem, Gustaw, hamowany i broniony przed złymi mocami przez księdza, nie powstrzymuje się przed niczym. To jednak do żadnej racjonalnej walki z rozbiorcą nie prowadzi.

Zmarnowane szanse ukazuje także „Kordian” Juliusza Słowackiego. Choć tytułowy bohater z pewnością posiada nadaną mu przez autora i niezbędną wytrwałość oraz inne pożądane u patrioty cechy, jak odwaga czy wierność idei odzyskania niepodległości, to jednak trafia on na złą drogę. Jego postanowienie, aby wbrew wszystkim i wszystkiemu usunąć władcę Polski, który na tron wdarł się przemocą okazuje się dla niego samego niewykonalne. Niestety jego siła woli załamuje się sama pod ciężarem jego postanowienia i to niedługo przed jego wcieleniem w życie. Uczestnicząc w królobójstwie, rzeczy do tej pory w na terenach Polski niespotykanej i wbrew jej najlepszym tradycjom, zrzeka się swojego honoru wybierając dobro ojczyzny.

Jednak nawet po zakończeniu się epoki romantyzmu można było znaleźć w literaturze motyw bohatera walczącego o wolność, który miał wiele cech pochodzących w linii prostej od idealnego rycerza. Sięgając do prozy Henryka Sienkiewicza można nawet poczytać o samych rycerzach, którzy walczyli dzielnie, chociaż nie zawsze i nie wszyscy, o Polskę. Akcja całej jego trylogii, w skład której wchodzą takie wielkie dzieła jak „Potop”, „Pan Wołodyjowski” oraz „Ogniem i mieczem”, toczy się w wieku XVII, który dla naszego kraju oznaczał wiek wojen i niepokojów. Co prawda na polu bitwy rzadko zdarzały się tam lśniące zbroje, a turnieje rycerskie nie miały w ogóle miejsca, ale za to autor bardzo dopracował samych bohaterów. Żadnemu z tych, stojących po „właściwej” stronie nie brak ducha walki, odwagi czy poświęcenia dla obrony ojczyzny. Jedynie Andrzejowi Kmiecicowi brakowało czasem w pewnym stopniu ogłady w kontaktach z kobietami, jednak takich sytuacji było na szczęście niewiele i w ogólnym rozrachunku wypada on bardzo dobrze.

Przytoczyłem do tej pory wiele przykładów pozytywnych, wypadałoby wspomnieć także o negatywnych. Jednym z nich są „Szewcy” Stanisława Ignacego Witkiewicza. W utworze tym grupa głównych postaci walczących o wolność dla siebie oraz pewną zmianę nie otrzymała niestety nic ze średniowiecznego ideału rycerza. Nie działają oni dla jakichś konkretnych idei, ale dla żądzy władzy, nie mając nawet konkretnego planu na dalsze zmiany. Ich działanie jest chaotyczne, a wytrwałość i odwaga w pełnym tego słowa znaczeniu są im całkowicie obce. Także o sprawiedliwości i pomocy słabszym nie mają oni żadnego pojęcia, że o honorze oraz umiejętności obchodzenia się z kobietami nie wspomnę. Tak więc w tym wypadku autor w bardzo widoczny sposób odmówił swoim tworom cech rycerskich, zrobił to jednak celowo, aby ukazać śmieszność i bezcelowość rewolucji...

Wokół rewolucji oraz niezdecydowania rozgrywa się także akcja „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego. Główny bohater tejże powieści sam nie wie do czego dąży, chociaż należy przyznać, że w dążeniach tych odwagi mu nie brakuje. Niezrozumiałe jest jednak to, że ciągle staje po przeciwnych stronach „barykady”. Z jednej strony popiera rewolucję bolszewicką, z drugiej jednak walczy przeciwko nim będąc już w Polsce. Później jednak znów wspiera protesty robotników w Warszawie. Nie brakuje mu poświęcenia dla ojczyzny jeśli chodzi o wojnę z najeźdźcą, jednak sam występuje przeciwko władzy. W przypadku Baryki trudno powiedzieć, czy jest on kontynuacją najlepszych tradycji rycerskich czy ich całkowitym zaprzeczeniem, ponieważ to się zmienia z każdą minutą akcji.

Oczywiście najwięcej bohaterów walczących o wolność znajdziemy w literaturze wojennej i powojennej takiej jak na przykład „Pamiętnik z powstania warszawskiego” Mirona Białoszewskiego. W utworze tym większość spotykanych przez głównego bohatera postaci ma w sobie coś, co pozwala im przetrwać tą wojnę walcząc czynnie lub biernie z okupantem. Nie poddawanie się przeważającemu wrogowi wymagało od tych zwykłych ludzi jakiejś wytrwałości, wewnętrznej równowagi oraz pewnej odwagi. Nie każdy musiał iść na barykady i rzucać koktajlami mołotowa w niemieckie czołgi. Większość z tych ludzi po prostu miała za cel przetrwać wojnę i nie dać się zniszczyć Niemcom. Także Gustaw Herling – Grudziński w opowiadaniu o swoim losie noszącym tytuł „Inny świat” pisze o walce o każdy następny dzień w rosyjskim obozie pracy. Każdy walczył jak mógł a przykłady można by mnożyć. Zbiór opowiadań ”Pożegnanie z Marią” Tadeusza Borowskiego, „Rozmowy z katem” Kazimierza Moczarskiego, „Mała Apokalipsa” Tadeusza Konwickiego... Każde z tych dzieł mówi o walce z systemem. Jeśli nie wrogim to narzuconym przez wroga i tylko sprawiającym wrażenie dobrowolnie przyjętego przez ludzi mu podlegających. W każdym z nich bohaterowie mają w sobie coś zapożyczonego przez autora z ukształtowanego jeszcze przez średniowiecze ideału rycerza...

Jak więc widać, ideał rycerza miał wielki wpływ na kreację postaci walczących o wolność w literaturze. Każdy ze wspomnianych powyżej autorów posłużył się pewnymi cechami doskonałego rycerza i osadził je w kreowanej przez siebie postaci, a jeśli tego nie zrobił to celowo, bowiem bohaterowie walczący o wolność w imię pewnych słusznych idei sami w sobie mają te cechy jakby od zawsze, nie trzeba im wcale nic sztucznie dodawać. Mam nadzieję, iż przytoczone przeze mnie fragmenty dzieł literackich wyraźnie to dokumentują.

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 11 minut