profil

Czy poświęcać się zdobywaniu pieniędzy, czy też poświęcić się idei służebnej wobec ludzkości, np. nauce, wynalazkom, odkryciom? („Lalka” B. Prusa.)

poleca 85% 106 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Ludzie w swoim życiu mają różne cele. Jedne są ambitne, szlachetne, indywidualne, inne zupełnie zwyczajne, stawiane sobie przez większość ludzi. Do grupy tych niezwyczajnych można zaliczyć między innymi wynalezienie czegoś przełomowego i praktycznego. W zbiorze celów ordynarnych z pewnością zawierać się będzie zdobywanie pieniędzy. W moim wypracowaniu chciałbym odpowiedzieć na pytanie zawarte w temacie, a także zbadać, w jakiej mierze udziela odpowiedzi na to zagadnienie „Lalka” oraz jakiej wiedzy o tym dostarcza życie współczesne.

Jak wiadomo, pieniądze i ich zdobywanie jest bardzo powszechnym zjawiskiem u ludzi. Społeczeństwo chce się stale bogacić i powiększać swoje majątki. Dla niektórych stan majątkowy innego człowieka jest wyznacznikiem poziomu osobistego, jednak ogólnie ludzie dzielą się na posiadających pieniądze i tych, którzy łakną fortuny. Tak było prawie od początku istnienia rodzaju ludzkiego i jedynie zjawisko to ewoluuje. Jako, że akcja „Lalki” Bolesława Prusa rozgrywa się niecałe 150 lat temu – i tam panowały „prawa pieniądza”. Ludzie ówcześni byli bardzo przywiązani do pieniędzy – niektórzy z musu, inni dla kaprysu. Biedne warstwy społeczne zdobywały pieniądze, aby przeżyć (przykładem może być furman Wysoki, którego dzieci często głodowały), oni potrafili poświęcić się, żeby zdobyć przysłowiowego „grosza”. Mieszczanie zdobywali mamonę albo przez pracę, albo poprzez krętactwo, jak na przykład „jegomość w szafirowych okularach” licytujący za rubelka – to również było poświęcenie (kosztem sumienia). Żydzi pożyczający na lichwę poświęcali swój majątek, aby mieć z niego w bliższej lub dalszej przyszłości zysk. Arystokracja przeważnie posiadała majątki dziedziczne, więc nie musiała się poświęcać, jedynie krytykowała sposoby poświęceń innych nazywając ich kupczykami i dorobkiewiczami. Podobnie jest w czasach teraźniejszych – ci ludzie, którzy nie doświadczyli biedy i ubóstwa nie zrozumieją nigdy ludzi chcących coś osiągnąć poprzez różne sposoby (oby nie kradzież, chociaż i to jest poświę-
ceniem, jednak negatywnym), aby zapewnić sobie byt podobny standardem do tych zamoż-
nych od urodzenia.

Pieniądze można zdobywać nie tylko, by je posiadać, ale także by osiągnąć jakiś szczególny, konkretny cel. Mówi o tym „Lalka”, jak również życie współczesne. Główny bohater „Lalki” – Stanisław Wokulski poświęca się w zupełności, aby zdobyć pieniądze, jednak są one jednym z trybów mechanizmu, który ma doprowadzić go do ukochanej panny Izabeli Łęckiej. W tym celu opuszcza ojczyznę, ciężko pracuje, a po powrocie spotyka się z negatywnymi opiniami na temat swojej osoby. Co gorsze, fortuna zmienia jego osobowość – staje się materialistą. „Dom rs. 60000, posag panny Izabeli rs. 30000, razem rs. 90000. (…) za dom wróci sicze 60000 albo i więcej (…) pieniądze dostanę na ósmy procent – 7200 rubli rocznie(…)” – to rozważania Wokulskiego, jednak posuwa się ze swoim materializmem do tak strasznych zachowań, jak wyliczanie wartości stroju Izabeli: „Suknia piętnaście łokci surowego jedwabiu po rublu – piętnaście rubli. Koronki z dziesięć rubli, a robota z piętnaś-
cie… Razem czterdzieści rubli suknia, ze sto pięćdziesiąt rubli kolczyki i dziesięć groszy róża…”. Majątek, jaki wypracował powoli zaczyna wypaczać jego umysł, bowiem dochodzą do niego takie nawet myśli: „(…) zdawało mu się, że siedzi jak ptak na gałęzi (…) a potem nagle roześmiał się przypomniawszy sobie, że to lekkie kołysanie kosztuje go około tysiąca rubli rocznie.”, aż w końcu na skutek wyczerpania nerwowego i rezygnacji (pieniądze nie doprowadziły go do upragnionego celu) próbuje zakończyć swój żywot. W czasach teraź-
niejszych często też zdarza się, że pieniądze są tylko klockiem potrzebnym do zbudowania zabawki. Jednak przed podjęciem starań należy skalkulować, czy cel jest w ogóle osiągalny. Wiele rzeczy, które sam chciałem posiadać, zrealizowałem własną pracą, ale nie zbierałbym nigdy pieniędzy na kupno Ameryki! Tak więc Wokulski zaślepiony przez cel stracił prawie wszystko jedynie dlatego, że poświęcił się zdobywaniu pieniędzy nie zdając sobie sprawy z faktu, że za pieniądze nie można ani kupić lepszej pozycji społecznej, ani tym bardziej miłości. Dodatkowo oceniających pozycję człowieka w społeczeństwie poprzez pryzmat wielkości majątku było wówczas niewielu i ich zdanie nie było decydujące.

Nauka, wynalazki, odkrycia – to kwestie niebanalne dla przeciętnego człowieka. Na przestrzeni tysięcy lat coraz to nowi ludzie wynajdywali rzeczy i zjawiska, które pomagały w życiu człowiekowi. Takie nazwiska jak Mikołaj Kopernik, Albert Einstein i wielu innych wryły się w naszą pamięć, nie sposób ich nie znać. Ci naukowcy i odkrywcy mieli wrodzoną inteligencję, dzięki której przysłużyli się w wielkim stopniu ludzkości.

Doktor Szuman z „Lalki był typem naukowca. Głównie zajmował się badaniem ludzkich włosów, co pozwoliło innym, zwykłym ludziom nazywać go wariatem. Szuman, pesymistycznie nastawiony do przeciętnego życia (pieniądze, pojedynki), doprowadził na pewno do zmiany poziomu higieny osobistej ludzi, a także dał wiele cennych materiałów innym naukowcom. Modelem odkrywcy w powieści Prusa był Ochocki, kuzyn Izabeli. Człowiek, który miał na swoim koncie kilka zasług dla ludzkości (ogniwo, lampa), jednak jego celem było zbudowanie maszyny latającej. Społeczeństwo, arystokracja podziwiała tego wynalazcę, ale słowa panny Łęckiej mówiły same za siebie: „(…) w ich towarzystwie mądry jest tylko Ochocki, a i to dziwak!”. Sam Ochocki tak poświęca się idei służebnictwa względem ludzkości, że wypowiada te słowa: „Ożeniłbym się, gdybym miał pewność, że już nic w nauce nie zrobię…”. Dzisiaj też mamy wielu wspaniałych naukowców, ale ogół nie zna ich nazwisk – nie są oni doceniani za życia tak jak niegdyś, jednak w teraźniejszych czasach wzrósł poziom wiedzy, przez co powstaje coraz to więcej jednostek elitarnych. Wielu inżynierów opracowuje nowe produkty, jednak są i tacy, którzy wprowadzają jedynie różnorakie innowacje.

Powyższe argumenty podpowiadają mi, że poświęcanie się, czyli swojego życia po to, aby jedynie zdobyć pieniądze, jest bezcelowe (ewentualnie można wspomagać instytucje charytatywne) lub prowadzą do zguby. Lepiej jest według mnie żyć statecznie, od czasu do czasu spełniając sobie drobne marzenia, aniżeli postawić wszystko na jedną kartę i być nieszczęśliwym w domniemanym szczęściu – zgodnie z tym, czego nauczyła nas historia: „pieniądze to nie wszystko” oraz „pieniądze szczęścia nie dają”. Natomiast być wynalazcą znaczy: być docenionym dopiero po śmierci. Za życia ogół jedynie szydzi… Jednakże mimo niesprzyjającego otoczenia, wynalazca może być w głębi siebie szczęśliwy i dumny z owocu jego wysiłku. Oczywiście nie należy zapomnieć, że pieniądz też jest wynalazkiem…

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut

Teksty kultury