profil

"Lalka" - Stanisław Wokulski i Julian Ochocki, a idea wynalazku.

drukuj
poleca 84% 500 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Naukowcy – Stanisław Wokulski i Julian Ochocki – wobec idei wynalazku. Omów problem interpretując załączone fragmenty „Lalki” oraz odwołując się do całości powieści B. Prusa.

„Brąz stworzył cywilizację klasyczną, żelazo wieki średnie, a węgiel kamienny rozpoczął wiek dziewiętnasty.” Tak właśnie w każdej epoce ludzie odkrywali i tworzyli wynalazki, które rozwijały i ulepszały cywilizację. Podobne idee mieli: Stanisław Wokulski i Juliusz Ochocki. Ich pragnieniem była sława i wynalazek mogący im w tym pomóc.
Obydwaj mężczyźni, choć posiadali wspólne cechy, to jednakże bardzo się od siebie różnili. Ochocki był osobą, dla której najważniejszym celem życia była nauka. Ukończył dwa wydziały szkół wyższych: wydział przyrodniczy na uniwersytecie i mechaniczny na politechnice. Wokulski natomiast od najmłodszych lat dużo się uczył, aby w przyszłości ukończyć studia przyrodnicze. W przeciwieństwie do Juliana nie miał korzystnych warunków do nauki. Musiał zarabiać na książki dzienną pracą w sklepie, a czas na naukę znajdował dopiero w nocy.
Ochocki skonstruował lampę elektryczną, a jego największym marzeniem było stworzenie ciężkiej machiny latającej. Stanisław również poświęcał dużo czasu doświadczeniom i wynalazkom. Często próbował zapanować nad sterownością latającego „balona”. Chciał zostać stwórcą perpetum mobile.
Uważam, że różnił ich upór i podejście w dążeniu do osiągnięcia zamierzonego celu. W tym obydwaj mieli widoczne, odmienne podejścia. Ochocki w swoim życiu był wielokrotnie zakochany, jednak kobiety nie były nigdy dla niego ważniejsze od nauki. Uważał, że nie ma na świecie kobiety, która by podzielała jego pasje i mogła zostać jego żoną. Zawsze polegał on tylko na sobie i nie słuchał zdania innych. W gronie arystokracji uważany był za wariata. Nikt go tam nie rozumiał. Dla niego jednak to nie odgrywało dużej roli. Laboratorium i wynalazki były dla niego wszystkim. Był wstanie dogłębnie im się oddać.
Wokulski zaś, był człowiekiem, który tylko raz w życiu prawdziwie się zakochał. Dla tego uczucia w przeciwieństwie do Juliana, był wstanie zrezygnować ze sławy możliwej dzięki nauce. Często jednak i tak targały nim wątpliwości: przyłączyć się do Geista i wynaleźć metal lżejszy od powietrza? Czy może zrezygnować ze swoich marzeń i być wiernym tylko Izabeli? Miłość do młodej arystokratki doszczętnie go zrujnowała. Wyrzekł się swoich naukowych pragnień i poświęcił zdobyciu kobiety. Był osobą o słabej psychice, słuchającą często zdania innych. Zawsze, gdy miał jakiś określony cel, był on inspirowany jakąś inną rzeczą lub osobą ( Izabela – zdobycie majątku). Zdarzało mu się być impulsywnym - w pewnej chwili miał chęć odkrycia metalu lżejszego od powietrza, chwilę później pragnął znaleźć się u boku Izabeli.
Ochocki bardziej oddawał się nauce. Miał wyolbrzymione marzenia. Patrząc na Księżyc i gwiazdy chciał się na nich znaleźć – skonstruować machinę, która by go tam przeniosła. W przeciwieństwie do Stanisława, Julian miał z wiekiem coraz to inne pomysły. Sytuacja w dorosłym życiu im się odmieniła. Wokulski – bogaty i bez celów, zaś Ochocki z wielką fantazją i brakiem wystarczających funduszów do realizacji pomysłów. Obydwaj mężczyźni za młodu podsycani chęcią udoskonalenia cywilizacji z wiekiem stali się całkowicie różni. Ochocki miał wielkie inspiracje i chęci. Wokulski stracił naukowy „płomyk”, który podsycał jego pasje.
Obydwaj wiele podróżowali. Wokulski, podczas pobytu w Paryżu, był ogromnie zaskoczony rozwojem techniki. Wszystko dla niego było nowe i piękne. Marzenia, które posiadał stały się wtedy przyziemne. Latające balony, które go fascynowały od wielu lat stały się czymś normalnym, bowiem w tym wielkim mieście odbył swą pierwszą podróż balonem. Był zdziwiony nowościami, których brakowało w Warszawie, zaś w Paryżu były codziennością. Ochocki także wiele zwiedził i poznał. Wiedział, co cywilizacja posiada i co może jej jeszcze zaoferować. Do tego potrzebował tylko pieniędzy. Nie dziwiły go wielkie miasta, które dobrze znał. Jego zdaniem świat wciąż idzie do przodu i najważniejsza w tym wszystkim jest nauka.
Zarówno Stanisław Wokulski jak i Julian Ochocki byli wykształconymi ludźmi. Obydwaj interesowali się naukami przyrodniczymi, które miały stać się ich przyszłością. Byli zwolennikami rozwoju cywilizacji. Choć mężczyźni mieli podobne pasje, to jednak całkiem inaczej do nich się zabierali. Ochocki chciał stworzyć machinę latającą „Oszaleję albo… przypnę ludzkości skrzydła…”, natomiast Wokulski był wielkim marzycielem, który zawsze potrzebował inspiracji. Nigdy nie był niczego do końca pewien. Liczył się ze zdaniem innych, dlatego niczego nie mógł osiągnąć. Julian Ochocki jest wzorem prawdziwego odkrywcy, który jest w stanie poświęcić całe życie nauce.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
28.4.2008 (14:42)

JULIAN Ochocki jeszli już :/

8.1.2008 (21:40)

To on miał w końcu Julian czy Juliusz?

Teksty kultury