profil

Męczeństwo młodzieży polskiej ukazane w "Dziadach" cz. III A. Mickiewicza.

drukuj
poleca 83% 880 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Adam Mickiewicz w „Dziadów” cz. III podejmuje próbę ustosunkowania się do dramatycznych losów narodu polskiego, ukazania ich męczeńskiej walki o wolność Polski.. Akcja utworu rozgrywa się w latach 1823-1824, a więc w czasie prześladowań, jakie spadły na zrzeszoną w tajnych związkach młodzież polską i litewską.
Opisuje straszne zbrodnie, jakich dopuścili się urzędnicy cara na ludności polskiej. Przypomina on rok, w którym Nowosilcow z polecenia imperatora Aleksandra przyjeżdża do Wilna.. Zaczął on stosować represje wobec młodzieży, a nawet dzieci, które nie mając nic na sumieniu przyznawały się do niepopełnionych czynów. Te represje i prześladowania zostają przez autora porównane do biblijnej rzezi niewiniątek. Nowosilcow swoim postępowaniem przypodobał się carowi i czerpał korzyści z tego, że ludzie płacili duże sumy za uwolnienie. Autor wspomina także swoich przyjaciół dając świadectwo ich męczeństwu, a także składając im swego rodzaju hołd nazywając ich: "Spółuczniami, spółwięźniami, spółwygnańcami narodowej sprawy bohaterami i męczennikami".

Akcja pierwszych trzech scen dramatu rozgrywa się w Wilnie w klasztorze ojców Bazylianów, który został przerobiony na więzienie. W wieczór wigilijny wszyscy więźniowie pozbawieni wolności przez tajną policję carską zbierają się w celi Konrada - wielkiego indywidualisty, porównywanego d Prometeusza. Rozmawiają o tym, że wielu z nich zostało niewinnie aresztowanych tylko, dlatego, że senator Nowosilcow chciał wkupić się w łaski cara. Opowiadają o torturach, jakie im zadawano: karmiono ich solonymi śledziami i nie podawano wody, zamykano w kozach, zabijano okna w pomieszczeniach. Wszyscy oni są zbuntowani przeciwko systemom i metodom, jakie przeciw nim stosowano, o tym, że nie wytłumaczono im, o co są oskarżeni, o tym, że sędzia, oskarżyciel i obrońca byli jedną i tą samą osobą. Jednak pomimo tego wszystkiego panuje wśród nich jedność, solidarność głębokie wzruszenie, tęsknota za bliskimi, a także dobry humor, śmiech, którym próbują rozładować sytuację, zmienność uczuć i nastrojów, gotowość do poświęcenia, szlachetność, odwaga, chęć do walki, chęć pomszczenia przyjaciół i ojczyzny! Z rozmów tych młodych więźniów wyłania się obraz zwyrodniałych prześladowań i represji, jakie spadają na Polaków ze strony cara. Szczególne są dwie historie opowiadane przez Jana Sobolewskiego.
Pierwsza z nich i zarazem chyba najbardziej wstrząsająca, to opowiadanie o tym, co widział, kiedy był prowadzony na przesłuchanie. Mówi, że jego oczom ukazał się obraz Polaków wywożonych spod kościoła w czasie mszy świętej w kibitkach na Syberię. Wspomina, że widział małego chłopca, który nie potrafił udźwignąć kajdan, był posiniaczony i zraniony. Wśród więźniów rozpoznał swojego przyjaciela Janczewskiego, który zmienił się nie do poznania. Był wychudzony, wynędzniały i wyczerpany. Mimo tego, nie bacząc na strażników i krępujące go łańcuchy, wsiadając do kibitki zdobył się na odwagę i wykrzyknął trzykrotnie bohatersko, z honorem: „Jeszcze Polska nie zginęła!”.
Druga z historii, to historia o Wasilewskim, który skatowany podczas śledztwa nie mógł dojść o własnych siłach do kibitki i nieprzytomny został zaniesiony. Warta wspomnienia jest także bajka opowiadana przez więźnia Żegotę o ziarnie rzuconym przez Boga Adamowi i Ewie. Ma ona charakter alegoryczny. Ukazuje trwałość walki o wolność i wiarę w zwycięstwo. Żegota pomimo tak ciężkich warunków, ostrych prześladowań i represji wierzy, że odzyska wolność, a Polska będzie wolna.
Istotna jest także scena siódma utworu, w której to w salonie warszawskim jeden ze zgromadzonych- Adolf opowiada historie Cichowskiego. Gdy był jeszcze młodym pewnego dnia zginął – po prostu przepadł. Policja utrzymywała, że nie żyje, a jego żonie oddano płaszcz rzekomo znaleziony nad Wisłą, który miał być dowodem samobójstwa Cichowskiego. Po dwóch latach od jego domniemanej śmierci zauważono go wśród innych więźniów, gdy wieziono go z klasztoru do Belwederu. Po sześciu latach został wypuszczony, ponieważ pomimo tortur, prześladowań długotrwałego śledztwa okazał się nieugięty i nie chciał zeznawać! Jednak po powrocie do domu był na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego. Unikał ludzi, bał się z nimi rozmawiać: „Krzycząc zawsze dwa słowa nic nie wiem, nic nie powiem”. Nie poznał nawet swego dawnego przyjaciela. Twierdził, że jego dzieje przypomni mu kiedyś Bóg, kiedy on pójdzie do nieba. Historia Cichowskiego jest wspaniałym przykładem męczeństwa patriotów polskich, cierpiących i znoszącego straszne katusze dla dobra ojczyzny i polaków.
Również tej scenie jeden z „patriotów”- Wysocki pokazuje nam swoim zachowaniem wierność narodowi wypowiadając :
„...Nasz naród jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
Plwajmy na te skorupę i zstąpmy do głębi”
W scenie VIII zawarty jest opis relacji o męczeństwie Polaków, wątek Rollinsona, cierpienia, zwątpienie i jego rozpacz.
W scenie balu u senatora pojawiają się dwie kobiety: matka Rollisona, która przyprowadzona została przez Kmitową. Pani Rollison przedstawia swoją sytuację, opowiada o aresztowaniu jej syna, który był dla niej jedynym oparciem, pragnie aby Nowosilcow okazał miłosierdzie ale ten jednak udaje, że jej nie zna, że nic nie wiedział o aresztowaniu syna i postara się coś dowiedzieć. Pani Rollison od tej pory dobrze myślała o nim, powiedziała, że jest dobrym człowiekiem, a jedynie otacza się złymi ludźmi.. Po jej wyjściu senator rozmawia z księdzem, policzkuje go i poniża. Ksiądz rzuca za to na niego klątwę i w końcu rzeczywiści umiera porażony przez piorun. Nowosilcow wiedział wcześniej, że syn chciał popełnić samobójstwo i że jest chory na płuca. Dlatego też chcąc upozorować samobójstwo każe otworzyć okienko w jego celi i wypchnąć go. Kiedy matka dowiaduje się o jego śmierci pojawia się powtórnie u senatora, tym razem z klątwą, oskarża go za śmierć syna, bluźni. Rollisonowa budzi współczucie nawet u zwolenników cara, a postać Nowosilcowa nabiera cech odrażających, powodujących przerażenie i skłaniających do buntu.

Adam Mickiewicz przedstawiając w "Dziadach" zbrodnie popełniane na Polakach oddaje wiernie zarówno klimat prowadzonych śledztw i prześladowań, opisuje przeżycia więźniów informuje o stosowanych wobec nich torturach z tego względu III część "Dziadów" jest dokumentem zbrodni Rosji carskiej na polskiej młodzieży. Ale ta właśnie młodzież pomimo strasznych katuszy, prześladowań, brutalności policji i urzędników, bezpodstawnych aresztowań pozostała w większości przypadków nieugięta i nieustraszona- cierpiała za Polskę. Dzięki takim bohaterom nie udało się zaborcom zniewolić polskiego społeczeństwa. Mimo upadku powstania nie zamarła w sercach Polaków ciążenie ku i pragnienie dalszej walki o wolność i niepodległość kraju.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury