profil

Bezsilność i człowieczeństwo cierpiącego

drukuj
poleca 80% 5 głosów

Niekiedy eksponowaniu przez twórcę cierpienia Chrystusa towarzyszy zwątpienie w jego boską zbawczą moc. Cierpienie Chrystusa eksponował np. młodopolski poeta Jan Kasprowicz w hymnie Dies irae (Gniew Boży). Głowa Jezusa w cierniowej koronie pokazana w nim została z naturalistyczną dokładnością. W tym katastroficznym hymnie Chrystus cierpi wraz z udręczoną ludzkością, ale... jest bezsilny. Głowa w cierniowej koronie budzi przerażenie i skłania do pesymizmu: męka Chrystusa wpisuje się w katastroficzny nastrój utworu, ale nie niesie pocieszenia, zbawienia.
Motyw bezsilności i człowieczeństwa cierpiącego Chrystusa pojawia się też w poezji Tadeusza Różewicza. Trudno dopatrzeć się wiary w odkupienie w takich wierszach jak Drewno, eksponujących jakże ludzkie, a może nawet zwierzęce cierpienie. Podobnie jest w wierszu Biel, w którym pojawia się motyw baranka (symbol Chrystusa) „ z chorągiewką wbitą w oko”. Na naszych oczach umiera symbol cierpienia, ale i odkupienia. Jakże pesymistycznie brzmią słowa parafrazujące modlitwę:

oszukali baranka
opluli baranka
skazali baranka
powiesili baranka
pogardą okryli
śmiechem przebili
kłamstwem nakarmili

baranka białego
który gładził
grzechy tego świata


A więc – śmierć symbolu, śmierć Boga, niemożność przebaczenia win („zgładzenia grzechów tego świata”), śmierć religii, brak nadziei – to bardzo typowe dla utworów Różewicza stwierdzających kryzys wartości i cywilizacji. Na tak daleko idącą interpretację pozwala zakończenie wiersza:

baranek leży
na sekcyjnym stole
przystrojony zielenią
nadziany nadzieją
wkoło siedzą kupki nieczystości
w białych pióropuszach
którymi porusza
wiatr dziejów

(Tadeusz Różewicz, Biel)

Koniec rytuałów, śmierć baranka, zwycięstwo naturalizmu, a wszystko to ma związek z „wiatrem dziejów”, czyli okrutną historią, która funduje nam wojny i przemoc.

Przydatne hasło? Tak Nie