profil

Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej

poleca 85% 190 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Czy w XIX w. to powiedzenie jest nadal aktualne? Myślę, że
z powodu tego, że żyjemy w innym przedziale czasowym trochę inaczej go interpretujemy. Poglądy, wartości i moda, także się zmieniają z biegiem lat.
Czym jest dom? Może to być dom jako budynek, okolica, w której żyjemy, wspomnienia, rodzina, ojczyzna? Czy w naszych czasach ludzie, także twierdzą, że ,,wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej??? Nastolatki uciekają
z domu, bo atmosfera w domu jest nie do wytrzymania. Studenci wyjeżdżają ze swoich rodzinnych miast, chcąc zaznać ,,dorosłości?, a potem wyjeżdżają za granicę, poszukując lepszych warunków życia. Te trzy przykłady nie są wyssane z palca lub wyciągnięte z rękawa, bo osobiście znam takich ludzi i nawet sama mam zamiar wyjechać gdzieś na studia mimo, że tak blisko mam Poznań. Takie czasy?
Jednak mimo to, nadal jesteśmy ludźmi, którzy maja uczucia. Współobywatele Oranu z książki Alberta Camus?a ,, Dżuma? byli współczesnymi ludźmi żyjącymi zdobywaniem dóbr materialnych. Epidemia spowodowała wielki przełom w życiu każdego. Wszyscy nagle zaczęli żyć wspomnieniami. Wcześniej nawet nie zdawali sobie sprawy, że je mają. Tęsknota bardziej ich przybijała, niż myśl o tym, że dżuma jest chorobą śmiertelną. Myśleli ciągle
o bliskich im osobach, których wcześniej nie dostrzegali. Stali się bogobojni, dla większości kościół stał się drugim domem. W tym przypadku domem okazuje się osoba, której powierzyliśmy swoje serce.
Poszukujący przygód, Odyseusz z ksiązki Homera ,,Odyjesja?, także żył jedynie powrotem do domu, do swojej ukochanej żony. Był to jego cel w życiu. Ani morza, ani oceany, ani też syreny nie zatrzymały go?Tęsknota i miłość były silniejsze od strachu, czy chęci poddania się. Tutaj dom to najważniejsze miejsce na Ziemi.
W Ewangelii świętego Łukasza ,,Syn marnotrawny? wyjeżdżając
z rodzinnego domu, twierdził, że w prawdziwym świecie bez problemu sobie poradzi. Jednak, gdy strwonił cały swój majątek przyszły trudne czasy i wtedy uświadomił sobie, że najwięcej szczęścia zaznał w domu. Nie dostrzegł tego wcześniej, bo miał to na wyciągnięcie ręki.
Nasi współcześnie emigranci mówią, że im dobrze za granicą. Jednak, gdy w Boże Narodzenie były problemy z liniami lotniczymi i nie mogli świąt spędzić z rodziną, tęsknota, rozpacz i płacz dotknęła wielu.
Podsumowując wszystko sądzę, że wewnętrznie czujemy tą tezę, i każdy
to zrozumie prędzej czy później.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty