profil

Współczesne wcielenia Dulskich.

poleca 84% 714 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Gabriela Zapolska

Dulscy to rodzina, która pojawia się w książce Gabrieli Zapolskiej pt. "Moralność pani Dulskiej". Mimo, że autorka tworzyła w okresie Młodej Polski, przesłanie książki jest aktualne także dziś. Główna bohaterka książki, Aniela Dulska, jest osobą dwulicową, zakłamaną, obłudną. Dba tylko o pozory i wywyższa się. Posiada podwójną moralność- jedna jest znana tylko jej i najbliższym osobom, a druga, ta "lepsza", jest oglądana przez świat. Zespół cech o takim charakterze nazywamy dulszczyzną. Jej motto brzemi: "Na to mamy cztery ściany i sufit, aby brudy swoje prać w domu i aby nikt o nich nie wiedział".
Jednym ze wcieleń współczesnych Dulskich są politycy. Przeciez hasła wyborcze, programy i ich cele są przeważnie tylko na pokaz. Chcą sie pokazać od dobrej strony, by ludzie na nich głosowali. A gdy już wygrają, czy spełniają swoje obietnice? Bardzo rzadko. Te zapowiedzi i obietnice to ta "lepsza" moralność. Przed mediami i innimy osobami ukrywają swoją przeszłość. A gdy odpowiedni ludzie ujawnią akta, dowiadujemy się o nieciekawej przeszłości: jeden ma nieślubne dziecko, drugi współpracował z SB, trzeci nie powiedział o jakijś ważnej sprawie. Czy tacy ludzie powinni rządzić krajem? Ponieważ są politykami, wydaje się im, że są lepsi od zwykłych ludzi. A to nieprawda. Prawie wszyscy ludzie mają w sobie trochę dulszczyzny, niezależnie od tego, kim są lub gdzie pracują.
Może nie każdy z nas zdaje sobie zsprawę, że nawet blisko nas znajduja się współcześni Dulscy. Być może jest to nasz sąsiad, mieszkaniec wsi lub miasta, a może ktoś z rodziny. Gdy oglądamy wiadomości lub słuchamy radia, słyszymy, że mężczyzna bił żonę i dziecko, pijani rodzice zostawili bez opieki dzieci lub zrobili im krzywdę. Gdy media wypytują sąsiadów, ci odpowiadają: "przecież to taki miły mężczyzna", "to była taka kochająca się rodzina". To właśnie jest podwójna moralność. Myślę, że zatajanie takich problemów bierze się ze wstydu i myśli: "co ludzie o mnie pomyślą?". Zastanówmy się, o ile mniej byłoby zabitych dzieci, pobitych żon, gdyby ofiary chciały podzielić się swoimi kłopotami z innymi ludźmi. A tak oprawcy pozostają bezkarni. Ludzie mają już taką naturę, że o swoim życiu, szczególnie o tym gorszym, nie lubią opowiadać, ale do plotkowania i obgadywania są pierwsi. Czy tak powinno być?
Jak widzimy, nie trzeba daleko szukać, by znaleźć współczesnych Dulskich. Może nawet sami nimi jesteśmy. Ale zastanówmy się, czy warto tak żyć. Czy warto ukrywać swoje życie, ale innych obgadywać? Chyba nie. Jest niewiele ludzi, którzy nie przejmuja się tym, co inni powiedzą. Myślę, że we współczesnym świecie tacy ludzie są potrzebni. Tak więc, gdy będziemy mieć jakieś kłpoty, podzielmy się nimi z innymi osobami i nie martwmy się tym, co ludzie powiedzą.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty