profil

Granica Nałkowska - opracowanie

drukuj
poleca 80% 504 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

ŻYCIE I KARIERA ZIEMBIEWICZA
Zenon Ziembiewicz zrobił krótką i piękną karierę zakończoną groteskowo i tragicznie. Stosując inwersję czasową Nałkowska zwraca uwagę na przyczyny takiego stanu rzeczy i motywację bohatera.. Na dom Ziemkiewiczów zawaliła się katastrofa, tak jak doniczka z pelargonią spadła z okna na głowę. Katastrofa ta to śmierć syna Ziemkiewiczów. Poza wyjaśnieniem motywacji bohatera pojawiają się refleksję dotyczące m.in. śmierci, moralności. W treść utworu pisarka nie tylko wplata treści o refleksji śmierci, ale także refleksje o moralności. Zenon patrzy z pogardą na ojca gdyż ojciec wdawał się w romanse ze służbą bądź wiejskimi dziewczynami, gardził ojcem. Zenon był skutkiem erotyzmu ojca. Zenon postanowił, że nigdy takie nie będzie. Jego ojciec tylko rozkazuje i poluje na koty. Zenon odkrył, że rodzice, którzy byli całym światem w dzieciństwie SA prostymi ludźmi. Muzyka i francuszczyzna zasługują na 2 w klasie III. Maja oni małą wiedzę o świecie. Gdy wyjechał do Paryża spotkał Adelę, z którą miał romans. Adela go kochała, była starsza od niego, Zenon nie kochał jej. Adela była chora na gruźlicę. W tym czasie Zenon wyjechał do domu, o jej śmierci dowiedział się z listu. W Boleborzy nawiązał romans z Justyną. Oczarowała go jej ufność i uroda. Kiedy spotyka ja w mieście po roku, patrzy na nią i mówi, że przesiąkła kuchennymi zapachami z miasta i już nie była dla niego taka piękna i czysta. Zabrał ją do pokoju hotelowego, gdyż płakała i nie chciał by ktoś go zobaczył. Zenon przypomniał sobie o szkolnej miłości Elżbiecie Bieckiej, zobaczył ja prze okno, kiedy siedział w kawiarni. Kiedy objął posadę naczelnego redaktora planował małżeństwo z Elżbietą, ale nadal ma romans z Justyną. Zenon spotkał się z Elżbietą w kamienicy. Traktuje ja inaczej niż inne kobiety, stara się ja rozkochać w sobie. Już nie czuje tej niechęci jak w latach szkolnych. Kiedy będzie pewnych swych uczuć rozpocznie romans z Elżbietą. O romansie z Justyną powiedział Elżbiecie dla własnej wygody, bo Justyn zamieszkałą w piwnicy tej samej kamienicy co Elżbieta. Ma nadzieję, że ona się pogniewa na jakiś czas, ale wie, że kiedyś wróci. On na zimno wszystko kalkuluje. Opłaci się wziąć dziewczynę z dobrego domu. Elżbieta wybaczyła mu. Justyna widzi niechęć Zenona, jest w bardzo trudnej sytuacji. Musi radzić sobie sama, życie nie jest takie spokojne jak w Boleborzy. Sprawa Justyny wciąż mu towarzyszyła, gdyż ona jest w ciąży. Elżbieta wzięła Justyna na rozmowę i powiedziała, że się usunie gdyż Justyna ma większe prawo do Zenona, bo jest z nim w ciąży. Zenon poczekał, aż Elżbieta zatęskni za nim i w końcu wzięli ślub. Justynie dał pieniądze, za które dziewczyna usunęła ciążę. Elżbieta pomagała Justynie. Zenon obarczył Elżbietę winą za samobójczą próbę Justyny. Zenon miał pretensje do losu, że innym się udaję, że romanse nie ciągną się za innymi tak długo. On, prezydent miasta, mąż Elżbiety był tematem plotek w mieście, gdyż wszystko się wydało, że ma romans z prostą dziewczyna i popełnił samobójstwo, bo wstydził się tego. Skrzywdził on wszystkie 3 kobiety. Zenon myśli wyłącznie o sobie, mówi zawsze, że ma dobre intencje, choć skrzywdził tyle kobiet, także matkę. „Jest się takim, jak myślą ludzie, nie jak myślimy o sobie my, jest się takim jak miejsce, w którym się jest” – mówi Zenon. Zenon Ziembiewicz był złem ojcem, skrzywdził wiele kobiet, matkę, zonę i synka. Zenon wszystko zrzuca na zrządzenie losu i innych ludzi. Zenon, w jego przekonaniu, zawsze ma czyste i dobre intencje. Zgodził się na romans z Justyną i Adelą. Zenon próbuje usprawiedliwić siebie swoimi czystymi intencjami, jest się takim w jakim jest się miejscu. Jest on egoistą, myśli tylko o sobie. Zenon w życiu osobistym przekroczył granicę moralną wraz ze swoim pierwszym romansem.
Zenon był bardzo dobrym uczniem. Karierę zrobił za granicą. W relacjach z Chechlińskim, spotkał się z nim w kawiarni. Od niego otrzymał pieniądze na studia. W zamian Zenon miał wysyłać artykuły z Paryża. Zenon przyglądał się mu, był manipulowanym przez Chechlińskiego, zrozumiał, że musi być po jego stronie. Trzeba go słuchać, nie zastanawiać się nad niczym, a wszystko będzie dobrze. Chechliński zaproponował Zenonowi posadę redaktora „Niwy”. Po przyjeździe z Paryża Zenon przyjmował wielu ludzi, którzy przynosili mu sprawy, artykuły. Priorytetem były artykuły ludzi, których polecał Chechliński. Zenon chciał wnosić swoje wnioski, lecz Chechliński mu na to nie pozwalał. Zenon podporządkowywał się Chechlińskiemu. Praca dla Zenona była najważniejsza. O małżeństwie nie myślał, kochał Elżbietę jako młodzieniec, teraz o niej myślał jako o dobrej partii na żonę. Zenon robił nie to co chciał i inaczej. Zenon czuł się źle, owocowało to w jego życiu niepokojem, lecz pocieszał się tym, że będzie to krótko trwało, uważał, że jest to prolog przed czymś lepszym. Pocieszał się, że skończy się kiedyś dług u Chechlińskiego. Zaciągnął drugi dług, gdy został prezydentem miasta – dzięki Chechlińskiemu i małżeństwu z Elżbietą. Myślał, że skoro spłaci dług u Chechlińskiego będzie samodzielny. Jako prezydent miasta chciał być dobry, lecz w tym czasie przeżył kryzys gospodarczy. Nie chciało mu się brać odpowiedzialności wynikającej z posady prezydenta, nie chciał brać kredytów, robił to co kazał mu Chechliński a sam żył wygodnie. Miał on wygodne życie, luksusowe mieszkanie. Zenon nie prostuje tego, że to nie on kazał strzelać do robotników, gdyż nie chciał się narazić mocodawcom. W tym momencie skończyło się jego spokojne życie. Przychodziły do niego anonimowe listy, wyprowadzając go z równowagi. Jest on niespokojny, gdyż stracił poczucie bezpieczeństwa, lecz na przyjęciach nadrabiał miną, zachowywał kamienna twarz. Sytuacja prywatna złożyła się z tym wszystkim. To Elżbieta mówi o granicy moralnej, którą przekroczył Zenon. Elżbieta mówi do niego, że uczestniczy w złu, które kiedyś odrzucał. Bohater przyznaje się, że władza jest mu koniecznie potrzebna do życia. Dla tej władzy może ponosić ofiary. Zenon nie rozumie pewnych rzeczy, nie zauważa, że przeszedł na złą granicę. On odpowiada za śmierć ludzi, nędze. Firmuje to jako swoim stanowiskiem i nazwiskiem. Elżbiety zdaniem jest granica między dobrem a złem, której Zenon już nie widzi. Pierwszy raz w karierze zrobił błąd na samym początku swojej pracy. Przekroczył granicę moralną, kiedy został człowiekiem Chechlińskiego.

SPOŁECZEŃSTWO
Zofia Nałkowska w swoim utworze pokazuje szeroki obraz społeczeństwa: biedotę miejską, zubożałą szlachtę, arystokrację na wsi i w mieście oraz mieszczaństwo. Biedotę reprezentują mieszkańcy kamienicy pani Cecylii oraz służba w mieście i na wsi. Granicę społeczną doskonale pokazuje kamienica pani Cecylii. Na samej górze mieszka Cecylia. Symboliczną granica jest podłoga salonu Cecylii. To co jest podłoga dla bogatych jest sufitem dla biednych. SA dwa wejścia. To od frontu należy do właścicielki. Jest podwórze i ogród. Z ogrodu korzysta tylko Cecylia. W pałacu Chązewnej w kuchni rządzi tylko Bodutowa, nigdy nie wychodzi poza kuchnię. Resztę świata ogląda przez okno, bezpośrednio nie widzi państwa. Granicy na ogół nie można przekroczyć w górę, łatwo przekroczyć ja w dół. Tak było z Gołąbskimi – musieli przenieść się do piwnicy. W górę granicę przekroczył Zenon Ziembiewicz, dzięki własnej elastyczności został prezydentem miasta, złamał zasady etyczne. Drugim bohaterem jest Marian Chąźba. Jego rodzice mieszkają w kamienicy u Cecylii. Ma dwóch braci, których pilnuje matka. Marian jest najstarszy, lubi czytać książki. Eksternistycznie zdaje maturę. Elżbieta pomaga mu dostać posadę w „Niwie”. Wyjście z biednego środowiska jest bardzo trudne.

STAROŚĆ
Obraz starości ukazany jest na przykładzie p. Cecylii i jej przyjaciółek podczas jej imienin. Cecylia mówiła, że wszystkiego się spodziewała, tylko nie tego, że starość przyjdzie do niej tak wcześnie- miała 50 lat. Podczas imienin schodziły się do niej przyjaciółki. Wg Cecylii starość przejawia się w wyglądzie, mówi, że jej przyjaciółki SA brzydkie. Starość jest brzydka i nieestetyczna. Jej koleżanki podkreślają ta brzydotę strojami, przyczepionymi broszkami. Cecylia obserwowała przyjaciółki od lat, widziała ich starość, uważała, że jej to nie dotyczy. Kiedy zaczęła nosić aksamitkę to się przeraziła. O przyjaciółkach myślała jak o paradzie wiedźm co wprawiało ja w przykrość. Widzi, że u niektórych proces starzenia postępuje szybciej lub wolniej, ale zawsze następuje. Cały czas Cecylia mówi o brzydocie, mówi, że jej przyjaciółki SA okropne, ale same SA temu winne. Twarze nie mówią nic o charakterze, bo wszystkie starają się zatuszować starość, brzydotę i zmarszczki. Dbają o to by nie wyglądać źle, nie chcą by było widać starość na twarzy . Cecylia mówi, że każda z tych kobiet była młoda, a teraz wyglądają tak jakby do brzegu ich niemodnej sukni przypięto kwitnącą gałąź. Życie ma głęboki, wspaniały nurt, a one SA na brzegu życia. Są zdyszane zmęczone i wspominają co złego je spotkało, są zapatrzone w choroby. Od czasu ich młodości świat bardzo się zmienił. One nie potrafią zaakceptować zmian. Wspominają wojnę, rewolucję. Wspominają o artretyzmie. Narrator w imieniu Cecylii mówi, że muszą jeszcze trochę pożyć by umrzeć,. Nie mogą one do końca zrozumieć teraźniejszości, współczesnego świata, bo pamiętają jeszcze swój świat z młodości. ELŻBIETA uważała, że starość jest dalszym ciągiem młodości. Te kobiety wydają się jej jakby należały do innego gatunku. Imieniny jej ciotki staja się drugimi Zaduszkami, przedśmiertną ceremonią. Elżbiecie wydaje się, że te kobiety są dla niej przestrogą. Elżbieta jest młoda, przed nią całe życie, traktuje to normalnie, nie czuje się lepsza od kobiet tylko dlatego, że jest młoda. Kobiety wspominały, były niezbyt szczęśliwe, wszystkie narzekały na to, że w życiu im się nie udało, że inne kobiety żyją zupełnie inaczej. Nie zauważają Elżbiety. Cecylia patrzy na Elżbietę inaczej. Kiedy choruje wydaje się jej, że dla Elżbiety okropne jest to, że musi się nią opiekować. Cecylia źle się czuję z chorobami i starością przy Elżbiecie, bo wydaje się jej, że Elżbieta robi to wszystko z przymusu, obowiązku. Problem polega na tym, że nie powiedziały sobie, że się kochają. Elżbieta nie myśli patrząc na kobiety, że są brzydkie Starość wg Nałkowskiej nie wiąże się z wiekiem, wynika raczej z postawy życiowej. Ciotka Elżbiety odkłada ważne sprawy w życiu. Teraz jest zgorzkniała, niechętna. ŻANCIA patrzy zupełnie inaczej niż Cecylia. Nie czuje się stara. Przez całe życie tolerowała zdrady męża, traktowała je jak słabości. Kiedy mąż umarł, przeniosła się do syna. Tam też była szczęśliwa. Starała się pomóc mężowi i synowi, lecz niewiele z tego wychodziło. Kiedy żył mąż, czuła, że go kocha, kiedy zmarł, nie płakała po śmierci, mówi że zdążyła wszystko wybaczyć. Wyczuwa wzajemne szczęście syna i synowej, przez to jest szczęśliwa. Do szczęścia niewiele jej potrzeba. Nie czuje się stara, bo kiedy synowa wyjeżdża za granice, opiekuje się jej synem. NIEWIESKA wygląda jakby była w wieku swojej córki. To zależy od trybu życia. Ona żyła wygodnie, szczęśliwie, nie zmuszą się do niczego. Dla niej czas się zatrzymał. Cały czas bywa wśród młodych ludzi. W PRZYPADKU BIEDOTY tam ludzi starych nie ma, gdyż nie dożywają starości, umierają w młodym wieku. Zenon Ziembiewicz i pierwszy Cecylii nie doczekali starości, gdyż umarli popełniając samobójstwo.

CIERPIENIE
Ksiądz Czerlon i Karol prowadzą rozmowę. Jest to refleksja o cierpieniu. Karol jest synem Cecylii z I małżeństwa. Od dzieciństwa jest chory na gruźlicę kości, jeździ po sanatoriach, a jako dorosły nie odwiedza matki. Kiedy miał 10 lat nie zaakceptował nowego męża matki. Przyjechał niedługo przed jej śmiercią i z nią rozmawiał. Doszedł do wniosku, że jej cierpienie związane ze starością jest gorsze od jego cierpienia związanego z chorobą. Wtedy wyjaśnili sobie wszytsko i Cecylia stwierdziła, że może spokojnie umrzeć. Karol nie odwiedzał matki, bo bardzo ją kochał i był o nią zazdrosny, bał się, że Kolichowski ją skrzywdzi. Karol mówi, że nauczył się żyć z chorobą i cieszy się z każdym przejawem postępu zdrowia. Kiedy leżał w łóżku i módł chodzić przy laskach był szczęśliwy. Każdy postęp w leczeniu traktował jako sukces. W ROZMOWIE Z KSIĘDZEM wspomina młodość. Bywali za granicą. Mimo, że był kaleką, razem z Adolfem bywali w restauracjach, nocnych lokalach. Adolf Czerlon bawił się, tańczył, spotykał z kobietami, a Karol tylko się przyglądał, nie zazdrościł niczego przyjacielowi, po prostu patrzył. Kiedy patrzył na Czerwona, jego rosłą, potężną sylwetkę, zachwycał się jego wyglądem, wielkością, potęgą, tym, że jest przystojny. Widział, że ma ogromne powodzenie u kobiet. Po latach rozmawiają o tym. Karol był zawsze ateistą i materialistą. Dla niego świat był ruchem materii. Czerlon stwierdził, że to o czym marzył Karol(piękno fizyczne) może przeszkadzać, dlatego wybrał drogę pokory, został księdzem. Łatwiej będzie mu znaleźć drogę do drugiego człowieka przez Boga. Ksiądz mówi, że cierpienie dotyka wszystkich istot na ziemi. Nieskończone są jego możliwości, chwyty i sposoby. Człowiek jest ludzkim robakiem i może się tylko ukorzyć, ponieważ sprawiedliwość losu jest niepojęta. Przypomina tutaj zachowanie pierwszych chrześcijan, którzy uśmiechali się i patrzyli w niebo płoną na stosach. Ksiądz opowiada Historię z dzieciństwa, kiedy kucharka przyniosła prawie martwą rybę. Była ona nieruchoma. Jednak kiedy ją skrobała ryba jakby odżyła. Potem znowu leżała spokojnie, ale kiedy kucharka zaczęła ja solić znowu odżyła. Karol zastanawia się nas jej cierpieniem. Jako ksiądz często się spotyka zarówno z cierpieniem jak i ze śmiercią.

JAKO POWIEŚĆ PSYCHOLOGICZNA
Narracja w utworze prowadzona jest przez trzecio osobowego narratora, który opowiada o bohaterze Zenonie i o innych z pozycji obserwatora, który często jest wszechwiedzący. Ta wszechwiedza dotyczy życia duchowego Zenona, jego psychiki. Narrator zna jego myśli i motywacje. Stosuje także retrospekcję. Dzięki inwersji czasowej powieść jest psychologiczna, gdyż czytelnik może skupić się na motywacjach działań, szczególnie głównego bohatera. Narrator snuje także refleksje filozoficzne i moralne. Dokonuje oceny bohaterów, zbiera opinie różnych osób na czyjś temat, np. o Zenonie mówią jego matka, żona, kochanka Justyna i tzw. Opinia społeczna. Narrator zbiera opinie i sugeruje wniosku, ostateczną ocenę jednak zostawia czytelnikowi. Wypowiada tylko uogólnione sądy. Inne tematy utwóru to: miłość, zazdrość, pojęcie(problem) schematu w ludzkim życiu, odpowiedzialność i relacje międzyludzkie.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
30.10.2013 (23:06)

Mam nadzieję, że nie będzie tego na maturze!!

Teksty kultury